HISTORIA MAGII

ks



Wydawca: Esy i Floresy, Londyn 2010





 

Spis treści

Dział I – Czym jest historia magii?

Czym jest historia magii?
Źródła historyczne
Pochodzenie magii
 
Dział II – Teoria Magii
Ogólnie o magii
Magia naturalna i rytualna
Magia religijna i świecka
Historia różdżki
Wcielenia magów
 
Dział III – Magia w dawnych czasach
Magia prehistoryczna
Magia w starożytności
Magia średniowieczna
Tortury czarownic
 
Dział IV – Słynne postacie świata magii
Albus Dumbledore
Lord Voldemort
Gellert Grindelwald
Merlin
Kirke
Fatalne Jędze
Wróżka z Endor
Mniej ważne postacie świata magii
 
Dział V – Słynne miejsca świata magii
Delfy
Hogwart
Inne szkoły magii
Ministerstwo Magii
Miejsca zamieszkania czarodziejów
Azkaban
 
Dział VI – Historia badań nad dziedzinami magii oraz quidditchem
Historia quidditcha
Historia badań nad transmutacją
Historia badań nad zaklęciami
 
Dział VII – Magia w głębszym znaczeniu
Symbole magiczne
Insygnia Śmierci
Horkruksy
Magia starożytna
Klucz do zrozumienia magii
Limity magii
 
Dział VIII – O alchemii
Historia Alchemii
Nicolas Flamel
Michał Sędziwój
 
Dział IX – Najważniejsze wydarzenia w świecie magii
Powstania goblinów
Najważniejsze wydarzenia w świecie magii

 

 

 
 
CZYM JEST HISTORIA MAGII?
Czym jest historia magii? Zapewne znacie odpowiedź na to pytanie. Historia magii to po prostu zapis wydarzeń w świecie magii. Odpowiedniczka mugolskiej historii, z tym że w tej naszej mówimy o czarodziejach, goblinach, olbrzymach, magii. Rzeczy, które mugole uważają za nieistniejące. HM – tak w skrócie będziemy nazywać historię magii, jest przedmiotem ciekawym i fascynującym. Mylisz się, jeśli uważasz to za nudny i niewarty uwagi przedmiot. W Hogwarcie nauczał jej Cuthbert Binns. Tu nauczam ja – Graki Darrbell Koneseka. Mam nadzieję, że będzie nam się dobrze razem pracowało.

Czym właściwie jest magia? To sztuka polegająca na czynieniu w otaczającym świecie swej własnej woli. To wiedza, służąca do takiego kształtowania świata, by był on zgodny z wolą maga, szamana lub czarownika. To sztuka nawiązywania kontaktu z duchową sferą rzeczywistości. Zadaniem magii jest także umiejętność nawiązania harmonijnych kontaktów ze światem duchów, energii astralnych, światem zmarłych i przodków. Magia także pragnie panować nad światem istot duchowych, otaczających nas wokół.
Określenie magia pochodzi od staroirańskiego słowa "magh", to znaczy "móc". Zatem magia to wiedza polegająca na przekraczaniu słabości, dążąca do siły, potęgi i mocy. Wyraz magia ma także swoje odniesienia w łacińskim "imago", czyli wyobrażenie, obraz. Dlatego magia to także sztuka twórczej wyobraźni, wizualizacji, jak byśmy to dzisiaj nazwali. W potocznej świadomości sądzi się, że istnieje magia czarna i biała. Ta ostatnia była powszechnie akceptowana w czasach średniowiecza i renesansu, nawet przez kościół, jako sztuka czynienia dobra. Podział na magię czarną i białą, wziął się z celów jakie przyświecać mogą temu, kto się tą wiedzą zajmuje, oraz tego do czego w magii dąży. Powszechnie się sądzi, że magia zajmuje się wpływaniem na ludzi i zniewalaniem ich, ale to nie jest celem tej wiedzy. Mag dokonując operacji magicznych, czy wykonując przedmioty służące do celów rytualnych, dąży do pokonania własnej słabości, pragnie doskonalić się wewnętrznie. Celem magii jest zatem takie działanie na otaczającym świecie, by spowodować rozwój, postęp i wyzwolenie z cierpienia i niewiedzy tych, którzy mają odwagę zajmować się tą trudną i niebezpieczną wiedzą. Źródłem magii ceremonialnej, czyli tej najbardziej dojrzałej i mądrej, jest starożytna Babilonia, jak i cała Mezopotamia, a zwł. Chaldeja i miasto Ur, ośrodek wiedzy magicznej i astrologicznej. Ci słynni mędrcy ze Wschodu, o których wspomina Nowy Testament, to ni mniej, ni więcej, jak właśnie magowie chaldejscy i astrolodzy, idący "za gwiazdą", czyli szukający wielkiej osobowości, jaka musiała się urodzić w czasie wielkiej koniunkcji w znaku Ryb, a chodziło oczywiście o Jezusa Chrystusa. Sam obrzęd Mszy Świętej w chrześcijaństwie, przejęty z kultury judaistycznej, jest wzięty z babilońskich obrzędów magicznych. Nawet scenografia, czyli ołtarz ofiarny, księgi, kadzidła, ornaty itd. są wzorowane na obrządku babilońskim, jaki Żydzi przejęli od Babilończyków w czasie niewoli.

Gdy mówi się o magii czarnej, czyli "złej", to mamy do czynienia z jednostkami psychopatycznymi, które zawsze się znajdą w każdej kulturze. Ci, którym się marzy panowanie nad ludźmi nie powstrzymają się przed żadną metodą, by zdobyć władzę i wpływy. Zatem czarna magia to metoda zniewalania i podporządkowywania sobie innych ludzi do czysto egoistycznych celów, ale to nie ma nic wspólnego z magią, czyli dążeniem do wewnętrznej doskonałości i wiedzy. Ktoś, kto interesuje się magią wie, że istnieje zasada hermetyczna, mówiąca o tym, że każde nasze działanie ma swoją konsekwencję. Jeśli więc czyniłem zło, to ono wraca do mnie ze zdwojoną siłą, podobnie jest z dobrem. Dlatego taki mag, który pragnie wyłącznie zniewalać innych, odbierać im wolność, musi przepaść z kretesem.

Można by zapytać po co właściwie w naszym nowoczesnym, zindustrializowanym świecie jest potrzebna archaiczna wiedza o umarłej sztuce. W świecie racjonalnym, sceptycznym, logicznym nie ma miejsca na zabobony. Ale prawda jest nieco inna. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że magia ma się świetnie i wcale nie zaginęła. Została tylko przystosowana do współczesnej kultury. Objawia się wiarą w cudowną moc wszelkich medalików, przedmiotów, relikwii, wody z Lourdes, obrazków Świętych, maskotek, kamieni szlachetnych itd. Te powszechnie potępiane i wyśmiane zabobony w postaci pechowego piątku 13, przechodzenia pod drabiną, witania się przez próg, "złego spojrzenia"- czyli uroku, są jak najbardziej żywym przykładem myślenia magicznego. Ale nikt nie śmieje się z wiary w moc pozytywnego myślenia, które przynosi cudowne uzdrowienia, nikt nie potępia ziół, wyrosłych przecież z magii i jeszcze niedawno wyśmiewanych jako ludowe znachorstwo.

Czy ktoś wie skąd się wziął pechowy piątek 13? Tego dnia 13 października 1307roku zakon Templariuszy został zlikwidowany i większość jego członków pojmano i spalono. Okazuje się, że magiczne formuły mają swoją żelazną logikę. Dzisiaj pewne techniki i rytuały z magii przejęła psychologia, np. hipnoza, działanie na podświadomość, uwalnianie złego ducha nazywamy psychoterapią, ale w obu wydaniach działania te były skuteczne, są i będą. Współczesna magia ma więcej z technik rozwoju świadomości, np.: joga, zen, tarot, techniki pozytywnego myślenia, wizualizacje w leczeniu chorób. Dzisiejsza magia wypędza złe duchy przede wszystkim z naszej podświadomości: lęki, nerwice, psychozy, depresje, schizofrenie itd. Magia to przede wszystkim sztuka doskonalenia siebie, rozwoju świadomości, a tego człowiek zawsze będzie potrzebował, i dlatego magia nigdy nie zginie.



 
 
ŹRÓDŁA HISTORYCZNE
Źródła historyczne to rzeczy, które pomagają nam dowiedzieć się o życiu naszych przodków. Dostarczają nam informacji o przeszłości. Wszystkie ślady przeszłości mogą być nazywane źródłami historycznymi. Podział źródeł jest następujący:
a) Materialne – pisane oraz niepisane
b) Niematerialne
 
Można je podzielić również na potencjalne (możemy wydobyć z nich informacje) i efektywne(wydobywamy z nich informacje), jak również bezpośrednie (nie potrzeba dodatkowych osób do przekazania) i pośrednie (przebieg relacjonowany za czyimś pośrednictwem). Występuje również podział na adresowane i nieadresowane. Te pierwsze to źródła powstałe w celu przekazania informacji o przeszłości. Natomiast nieadresowane, to takie w których historyk otrzymuje informacje od osoby niebędącej historykiem.




POCHODZENIE MAGII
Magia powstała bardzo dawno temu. Jej ślady możemy znaleźć praktycznie w każdej cywilizacji. A więc: Majów, Azteków, Greków, Rzymian, Chińczyków, Babilończyków, Egipcjan. Można by długo wymieniać. W każdym razie. Magia jako słowo pochodzi z VI wieku p.n.e. Mianowicie z perskich kapłanów, którzy nazywani byli, o dziwo, magami. Znali się oni na astrologii, interpretacją snów. Doskonale wykształcili magiczne zdolności i posiadali imponującą wiedzę. Należy zapamiętać, że ani potężna cywilizacja, ani jeden człowiek nie byli w stanie stworzyć magii. Magia kształciła się poprzez przekazywanie jej z pokolenia na pokolenia, z ojca na syna, z dziadka na wnuka. Formę magii, której używamy my możemy zawdzięczać wymianie myśli między przedstawicielami różnych kultur. Często takie spotkania odbywały się w III wieku p.n.e., gdy Aleksander Wielki poszerzał granice swojego państwa. W Egipcie czarodzieje rzucali klątwy na grobowce, aby nie okradziono skarbów. Dzisiaj łamacze klątw próbują wydobyć wszystkie kosztowności dla banku Gringotta.
 



OGÓLNIE O MAGII
Wiemy już kiedy powstała magia. Teraz zajmiemy się jej opisem. Wkraczamy w nowy dział  - „Teoria magii”. Magia to zjawiska nadprzyrodzone, powstające za sprawą ludzi magicznych (takich jak my) i ich różdżek. Do magii można zaliczyć panowanie nad zjawiskami przyrody, wywoływanie duchów(magia rytualna), wróżenie (dywinacja, numerologia, starożytne runy), rzucanie i odczynianie uroków.
 
Magię można podzielić na CZARNĄ i BIAŁĄ. Różnią się one 3 zasadniczymi rzeczami:
a) cel – czynienie zła (czarna), czynienie dobra (biała)
b) skutki – wyrządzanie krzywdy (czarna), leczenie, pomoc (biała)
c) stopień umiejętności czarodzieja posługującego się czarną (zazwyczaj wysoka)a białą magią (często niska)
Magia biała dzieli się na runiczną, gestowną i umysłową.
Dzielimy magię na niską i wysoką. Magia niska to zwyczajne zamawianie uroków czy przekazu ustnego. Nie wymaga inteligencji i doświadczenia oraz umiejętności.
 
Magia wysoka – wymaga inteligencji i olbrzymiego doświadczenia, ale również wielu lat praktyki. Nie każdy czarodziej może ją praktykować. Do magii tej zaliczana jest cała magia rytualna oraz zaklęcia czarnomagiczne.




 
MAGIA NATURALNA I RYTUALNA

Magię naturalną (zwana również znachorstwem) po raz pierwszy zaczęto używać w XV i XVI wieku. Wtedy to wzrósł prestiż magii. Naturalna magia korzysta z natury – ludzi, roślin, zwierząt, kamieni, minerałów, skał. Według stosujących tą magię, wszystko będące częścią natury zawiera w sobie moce, zwane właściwościami okultystycznymi. Czarodziej korzystający z magii naturalnej powinien, a wręcz musiał znać anatomię człowieka. Wg ogólnej definicji, rośliny i zwierzęta o podobnym wyglądzie posiadają takie same właściwości. Zioła służyły do leczenia chorych. Nie możemy zapomnieć również o planetach i gwiazdach, a raczej astrologii. Wierzono, że wiele powiązań bierze się właśnie od tej nauki. Magia naturalna jest podobna do białej. Obie wpływały na zdrowie, działały pozytywnie oraz są związane z naturą. Możecie się zdziwić, jednakże mugole także korzystają z tej magii. Aczkolwiek nie wiedzą jak potężnymi mocami dysponują. Jest dla nich obiektem badań.
 
Magia rytualna (ceremonialna) – polega na przyzywaniu duchów, demonów z zaświatów. Polegała na działaniu rytuałów i formułach z tym związanych, a nie z zaklęć.
 
Grimoires (czarne księgi) – księgi wiedzy magicznej pisane w czasach starożytnych do XVII wieku włącznie. Księgi te były pomocne w zdobywaniu miłości, przyjaźni, bogactwa, zdrowia czy zabicia kogoś, rzucenia klątwy, zniszczenia wrogów.
Przypuszcza się, że pisali je m.in. Noe, Aleksander Wielki czy Mojżesz.

RYTUAŁ PRZYZWANIA

1. Narysuj na ziemi duży okrąg
2.  Zapisz w nim wybrane magiczne słowa, symbole, święte imiona
3. Wejdź do kręgu
4. Wypowiedz zaklęcia zapisane w czarnych księgach
5. Poczekaj, aż przybędzie demon
6. Wypowiedz swoje życzenie
7. Odeślij demona z powrotem
 
Nie jest jednak łatwe zrobienie takiego rytuału. Musisz umieć korzystać z wysokiej magii oraz długo się przygotowywać. Często osobom nie udało się przyzwać, albo ginęli porwani przez demony do innego świata.
 
 


MAGIA RELIGIJNA I ŚWIECKA
Magia religijna jest jedną z najstarszych dziedzin magii. Powstała już w czasach starożytnych. Wywodzi się z religijnych ceremonii, kultu świętych, tradycji kościelnych. Jej użytkownikami byli przede wszystkim duchowni oraz mnisi. Kapłani, którym budowano świątynie zgłębiali w nich tajniki magii oraz kształcili się. W czasach starożytnych ludzie wierzyli w różnych bożków i oddawali im cześć. Magowie próbowali przywołać Boga na ziemię, co im się nie udawało, bo jedynie czarodziej może go przywołać (w przenośni). Kiedy ludzie byli nieposłuszni, kapłani zaklęciem wywoływali różne rzeczy, a wina spadała na bogów.
 
W średniowieczu powstała magia świecka. Spowodowane to było zwiększającą się liczbą ludzi obdarzonych czarodziejskimi mocami. Wtedy właśnie zaczęto otwarcie mówić o czarach oraz czarodzieje ujawnili się. Mugole, którzy nie rozumieli magii oraz nie potrafili sobie wytłumaczyć dlaczego czarodzieje coś robią – przestraszyli się. Postanowili zabijać czarownice poprzez np. palenie na stosie. Przez to wycierpiało wiele niewinnych osób, które nie były czarownicami/czarodziejami. W średniowieczu wielcy czarodzieje zakładali własne szkoły magii, by móc szkolić dzieci, które wykazywały jakieś magiczne umiejętności i miały predyspozycje. Jedną z najstarszych szkół magii jest Hogwart, który został założony w 993 r.



 
HISTORIA RÓŻDŻKI
Różdżka jest to podstawowy dla każdego czarodzieja ośrodek mocy. Za jej pomocą może rzucać czary. Różdżka sama wybiera czarodzieja. Każda ma rdzeń z jakiejś potężnej substancji magicznej. Używa się rogów jednorożca, piór z ogona feniksa i smoczych serc. Nie ma dwóch jednakowych różdżek. Nigdy nie osiągnie się pomyślnych rezultatów używając różdżki innego czarodzieja, chyba że zostanie mu wręczona lub zabrana w walce. Znanymi twórcami różdżek są Ollivanderowie oraz Gregorowicz. Nie można używać złamanej czy uszkodzonej różdżki, ponieważ może to doprowadzić do niepożądanych skutków.
 
 
Historia różdżki.
Przez brak źródeł pisanych nie możemy dokładnie określić jak powstała różdżka. O prehistorii nie możemy się dowiedzieć zbyt dużo przez brak źródeł historycznych takich jak mapy czy zapiski - źródeł pisanych. Źródła niepisane nie mogły dokładnie powiedzieć czym się zajmowano. Włócznia mogła służyć do zabijania zwierząt, ale również jako symbol magiczny.
 
Jedna z legend:
Była burza. Piorun uderzył w drzewo łamiąc je. Jaskiniowiec, który przechadzał się gdzieś znalazł gałąź. Wybrudził go w błocie i zaczął nim wymachiwać. Prawdopodobnie dźgnął się w oko. Zdenerwowany machnął kijem i spowodował pojawienie się ognia.
 
Tworzenie różdżki:
Aby stworzyć różdżkę zbierani są najlepsi znawcy w świecie magii. Pojawiają się tylko w sobie znanym miejscu. Mag zwołuje specjalistów, którzy szukają składników potrzebnych do stworzenia różdżki. Czarodzieje zamknięci w wielkich salach zaczynają kilkutygodniowy proces, dzięki któremu powstanie różdżka. Jedzenie podają im słudzy. Najpierw magowie rzucają zaklęcie na różdżkę. Następnie wkładają w nieznany nam sposób rdzeń, po czym maczają ja  w złotym pyle. Po 10- -dniowym  suszeniu rzucają coraz bardziej skomplikowane zaklęcia. Tak kończy się proces tworzenia różdżek.
 
Różdżki wybranych bohaterów serii „Harry Potter”:
– Hermiona Granger: winorośl, włókno ze smoczego serca
–  Tom Marvolo Riddle: 13,5 cala; cis; pióro feniksa
– Wiktor Krum: 10 1/4 cala, grab, włókno ze smoczego serca
– James Potter: 11 cali, mahoń
– Harry Potter: 11 cali, ostrokrzew, pióro feniksa
– Ron Weasley: 14 cali, wierzba, włos z ogona jednorożca
– Draco Malfoy: 10 cali, głóg, włos z ogona jednorożca
– Bellatriks Lestrange: 12 3/4 cala, orzech włoski, włókno ze smoczego serca
 



WCIELENIA MAGÓW
a) Czarodziej - w mitach, okultyzmie, legendach i literaturze fantasy, czarodziej to człowiek praktykujący magię. Przykładami czarodziejów mogą być Merlin lub Gandalf. W przeciwieństwie do czarnoksiężników czy czarownic, czarodzieje zajmowali się zwykle pomocą ludziom białą magią.

b) Czarownica – w niektórych wierzeniach ludowych: kobieta zajmująca się czarną magią, kojarzona z siłami nieczystymi - często z szatanem. Męskim odpowiednikiem jest czarownik. W folklorze pojawiają się także dobre czarownice, które zajmują się czystą i dobrą magią.

c) Czarownik - w wierzeniach dawnych ludów czarownik był osobą zajmującą się magią.

d) Wiedźmin - to elitarny mutant-wojownik, szkolony od małego dziecka do zabijania potworów. Podczas szkolenia dzieci poddawane są morderczym mutacjom wiedźmińskim (tzw. próbom), wśród których najbardziej znana to Próba traw. Większość dzieci nie przeżywa mutacji. Wiedźmini są najemnikami - zabijają potwory po uzyskaniu zlecenia, za określoną kwotę pieniędzy.

e) Czarodziejka - w mitach, okultyzmie, legendach i literaturze fantasy, czarodziejka to kobieta praktykująca magię. W przeciwieństwie do czarnoksiężników czy czarownic, czarodziejki zajmowały się zwykle pomocą ludziom białą magią.

f) Mag - kapłan-astrolog Zoroastryzmu, potrafiący przepowiadać przyszłość z układu gwiazd

g) Zaklinacz - to typ szamana funkcjonującego w wielu kulturach pierwotnych, który specjalizuje się w przepędzaniu "złych duchów", które wg wierzeń tych kultur powodują choroby i inne nieszczęścia, a także w "odczynianiu" zaklęć.

h) Wróżbita - osoba, która próbuje przepowiadać przyszłość z pomocą specjalnych przedmiotów i technik, a według niektórych interpretacji także sił nadnaturalnych.

i) Wiedźma - w przedchrześcijanskich słowiańskich społecznościach kobieta posiadająca wiedzę, związaną z ziołolecznictwem, medycyną, przyrodą. Osoba szanowana przez społeczeństwo, zwracano się do niej po rady. Pierwotnie w kulturach słowiańskich wiedźmę nazywano wiedma, widma. Wiedźma posiadająca zdolności lub cechy magiczne nazywana była ciotą.

j) Mędrzec - posiada dużą wiedzę, uczony, który często jest filozofem. Zazwyczaj starzec

k) Szaman - to z perspektywy historycznej najstarszy rodzaj maga, plemienny czarownik. Szamani byli pierwszymi medykami, kapłanami i specjalistami od spraw nadprzyrodzonych.

l) Znachor - to nieco przestarzałe określenie osoby prowadzącej praktykę medyczną lub paramedyczną bez oficjalnych kwalifikacji, który zajmuje się leczeniem ludzi przy pomocy ziół i sobie tylko znanych metod (niejednokrotnie zaklęć, czarów i zamawiania, postrzegania aury (ciała energetycznego), białej magii oraz radiestezji). Dawniej znachorem nazywano ulicznego sprzedawcę rzekomych "leków".

m) Czarnoksiężnik - mityczna postać parająca się czarnoksięstwem, występująca w praktycznie wszystkich kręgach kulturowych. Najczęściej kojarzony jest z siłami ciemności, zła, nekromancją. Postać tajemnicza, postrzegana jako zagrożenie dla zwykłych ludzi, choć kojarzona również z głęboką wiedzą i doświadczeniem życiowym.
 



MAGIA PREHISTORYCZNA

Prehistoria to początkowy okres dziejów ludzkości do mniej więcej 3300 r. p.n.e., kiedy to wynaleziono pismo. Trudność w badaniu religii prehistorycznych to brak pisanych źródeł historycznych. Pozostałe ślady nie bardzo pomagają nam w odszyfrowaniu tajemnic z przeszłości. A są to np. kości, skały umieszczone w pewnych miejscach w charakterystyczny sposób, malowidła naskalne, narzędzia, figurki. Interpretacja tych przedmiotów jest trudna i możliwa jedynie na drodze analogii. Jednakże wyciągnięte z tego wnioski ciągle się zmieniają i będą się zmieniać w miarę rozwoju naszej wiedzy o przeszłości. Należy dodać, że są jedynie hipotetyczne (wnioski).
 



MAGIA W STAROŻYTNOŚCI
Od 3000 r p. n. e. Dolina Nilu stała się kołyską magii. Żadna z tamtejszych cywilizacji nie interesowała się tak bardzo zmarłymi i życiem pozagrobowym.

Dzięki hieroglifom, których Egipcjanie używali jako pisma, wiemy iż religia i magia były ze sobą blisko powiązane. Źródła twierdzą, że to egipscy bogowie, w przeciwieństwie do tych z innych kultur, powierzyli ludziom wiedzę magiczną. Tuż po stworzeniu świata, magia powstała pod istotą boga Heka. Grecy przyjęli imię Heka, które od tej pory stało się słowem oznaczającym „magię”, nadali mu tylko grecką pisownię i wymowę.

Thot, najwyższy władca domu życia był bogiem lecznictwa, astronomii i matematyki. Zazwyczaj przedstawiano go z piórem, oraz twierdzono, że to on jest autorem tajemniczych ksiąg odsłaniających sekrety alchemii i wiedzy o wszechświecie. Thot uważany był także za opiekuna Boskiego Pisma (hieroglifów).
W Egipcie głęboko wierzono w skuteczność magii. Zaklęcia używane były zazwyczaj do lecznictwa, ale znany także przypadki złego wykorzystywania ich.

Pewne źródła donoszą o czarodzieju, który miał podobno przemienić figurkę krokodyla, w jego żywy odpowiednik. Bestia zabiła obrońcę królowej – cudzołożnicy, po czym na powrót stał się figurką.

Inny kapłan – czarownik potrafił ponoć władał wszystkimi królami za pomocą swych magicznych umiejętności.
Jednak egipska magia była bardziej związana ze świętością niż doczesnymi bogactwami. Wg tekstu źródłowego „ten, kto jest kapłanem żywych (…) spełnia swoje zadania, nie oczekując w zamian nagrody. Taki nauczyciel żyje prawdziwie pobożnym życiem.”
Uczniowie magicznych szkół doskonale znają skarabeusza, który pochodzi z Egiptu. W starożytnym Egipcie toczenie kul nawozu przez skarabeusze było uznawane za symbol ruchu Słońca, które toczy po niebie bóg – skarabeusz Chepri. W późniejszych czasach skarabeusze stały się także symbolem nieśmiertelności. Amulety w kształcie skarabeuszy kładziono na sercu mumii, aby przygotować je do dalszej drogi.

Z upływem czasu wiedza magiczna została zamknięta za drzwiami świątyń. Od teraz to kapłani znali tajniki hipnozy, magii snu, jasnowidzenia, halucynacji i tworzenia amuletów. Dlatego kapłani byli niezwykle szanowani w społeczeństwie egipskim. W pewnych sprawach faraon nie mógł decydować bez pomocy kapłana (głównie boga Amona).
Jednym ze znanych nam egipskich zaklęć jest zaklęcie wywołujące śmierć. Na czerwonych naczyniach lub figurkach z wosku przedstawiających jeńców wypisywano wśród innych formuł magicznych życzenie "Niech umrze (imię)". Naczynie rozbijano, a figurki nakłuwano szpilami i wsadzano do trumien. Los wroga był przesądzony.

AISSUASI - czarodzieje egipscy
Gdy w Egipcie rozwijała się magia,w dorzeczu Tygrysa i Eufratu narodziła się inna magia – mezopotamska. Podobno rozegrała się tam bitwa między dobrem i złem, między Ea i Apsu. Ostatecznie Ea unicestwił swojego nieprzyjaciela potężnym zaklęciem.
W Mezopotamii często występowały opętania, dlatego rozwinęły się tam doskonale zaklęcia egzorcystyczne. Opętania objawiały się chorobą cielesną, która mogła być wyleczona tylko przez maga - egzorcystę.

Wróżby
"Gdy aureola otacza księżyc, a Mars znajduje się wewnątrz niej, dojdzie do pomoru bydła -[miasto] Abbaru straci na znaczeniu" - mówi wróżba z babilońskiej tabliczki. W Mezopotamii wróżbiarstwo było ściśle związane z astrologią. Inna równie popularną metodą przewidywania przeszłości było odczytywanie jej z organów wewnętrznych. Hepatoskopia to określenie używane dla określenia wróżenia z wyglądu wątroby. Dlaczego z wątroby a nie np. z serca? Ponieważ jest to organ wytrzymalszy i bardziej intrygujący niż inne. Oczywiście nie trzeba było wycinać sobie wątroby ;). Wróżyło się z organu ofiarnego zwierzęcia,zwykle owcy. Hepatoskopia wymagała lat nauki.Specjalistyczne teksty były zapisywane pismem klinowym.

Persja
Powszechnie uważa się, iż magia wysoka narodziła się w Persji, a pierwszymi magami byli kapłani Zaratustry. Jednak nie mamy na to dowodów.
Bywało, że tych kapłanów, mędrców wiązano z przedstawionymi przez św. Mateusza magami, którzy, kierując się jakąś tajemniczą gwiazdą, mieli przybyć ze Wschodu do małego Jezusa. Dziś w dalszym ciągu toczy się debata, kim mogli być ci magowie. Według współczesnej wiedzy o Ewangelii jest to midrasz, czyli pewna opowieść, obrazowo ilustrująca to, coś w. Łukasz wyraził w sposób bardziej abstrakcyjny słowami Symeona: Moje oczy ujrzały (...) światło na oświecenie pogan (Łk 2, 30-32). Magowie ci reprezentują więc rozmaitych mędrców, którzy przybyli złożyć pokłon Chrystusowi.
Natomiast mag w starożytnej Persji zajmował się równocześnie magią i astrologią. Kapłani ci zajmowali się objaśnianiem słów i prorokowaniem, zaś w czasie ceremonii ofiarniczych śpiewali pieśni o narodzinach bogów. Wiedza oraz umiejętności kleru perskiego określane były mianem 'magii' (magia).

Aborygeni
Ich magia opierała się na wierze w istnienie jednorodnej, potężnej siły wypełniającej cały wszechświat. Energię tę zwali 'mana'. Tworzyli różne magiczne przedmioty, które gromadziły tę energię. W tej kulturze istniało tabu, którego przestrzeganie zabezpieczało przed utratą many. Pojęcie tabu zostało przejęte przez mugoli i często dziś jest błędnie stosowane. Do najważniejszych tabu u aborygenów należały zakazy: kazirodztwa, zabójstwa, zjadania nieczystych potraw, dotykania nieczystych ludzi i przedmiotów.

Hetyci

Celem obrzędów magicznych u Hetytów było poznawanie rzeczywistości i pozyskanie możliwości jej modyfikowania. Magię stosowano np. w przypadku ciężkiej choroby. Ważną rolę w tego rodzaju magii odgrywała tzw. starucha, czyli doświadczona kobieta. Ważną rolę odgrywały słowa. Hetyci znali zarówno magię białą, jak i czarną, szkodliwą. Znaczną część tekstów magicznych stanowią notatki wróżbiarzy.

Tybet

Całkowicie odmienny rodzaj magii. W tej książce nie zostanie poruszony. Tu rozwinął się animizm. Duchy występują na całym świecie, ale tu podzielono je na 3 kategorie: duchy przodków, duchy miejsca i duchy przyrody. Duchy były ściśle związane z magią birmańską.

Aztekowie

Ten lud z Meksyku wróżył z wnętrzności pelikana (hepatoskopia).

Kodi

Było to plemię z Mniejszych Wysp Dunda w Indonezji, które również wróżyło z wnętrzności kurczaka.
Ludy italskie poddawały się częstym praktykom oczyszczającym. Stworzyli również wiele zaklęć i amuletów. Wróżyli również z lotu ptaków.

Grecja

Autorzy wielu zaklęć i przedmiotów magicznych, często przechodzących w posiadanie mugoli. Nie szczędzili również różnego rodzaju klątw. Popularna w starożytnej Grecji była hepatoskopia. Platon "nadał osobowość" żywiołom, tzn. odkrył ich potencjał i związki. Zajmował się również astrologią, jako odzwierciedleniem życia ziemskiego. Tu odkryto pierwsze właściwości planet i tworzono horoskopy. "Tetrabiblos" ("cztery księgi") Klaudiusza Ptolemeusza z Aleksandrii było "biblią" astrologii. Ptolemeusz żył ok. 85 - 115 n.e. Grecy humorom ciała przydzielili metale, zioła, części ciała, pojedyncze narządy, rodzaje wydzielin, a potem przypisywali planetom. W Grecji najprawdopodobniej także powstała różdżka. Istniał również rytuał "przyszpilania" wroga. Starożytni Grecy słynęli również z licznych wyroczni. Jedna z najsłynniejszych znajdowała się w Delfach. Do Grecji magię orientalną przyniósł Ostanes towarzyszący perskiemu królowi Kserksesowi w wyprawie wojennej przeciw Grekom w 480 r. p.n.e. Patronką praktyk magicznych w Grecji była tajemnicza Hekate - bogini zmarłych i upiorów, mistrzyni czarów, opiekunka czarownic. Wierzono że nocą odbywa ona powietrzne jazdy razem z orszakiem demonów, poprzedzona gromadą czarnych psów. Jest wysoka, ma wężowate włosy, pochodnię w lewej ręce a miecz w prawej. W II w. p.n.e. został opisany pierwszy zabieg magii miłosnej. W Grecji istniało wiele rodzajów czarodziejów np. goeci (goetes), nazwani tak od wycia i dzikich krzyków, jakimi wymawiali swoje zaklęcia. Czarodzieje ci nie byli zbyt lubiani. Wierzono, że to oni rzucali wszystkie złe uroki. Czarodzieje ci, za pieniądze dostarczali trucizny i talizmany. Starożytni Gracy znali też astrologię. Był to rodzaj magii, którą mieli wynaleźć Chaldejczycy. Nazwa "Chaldejczyk" oznaczała w Grecji astrologa, a więc maga odczytującego z gwiazd przyszłe losy ludzi i narodów. Najbardziej znanym astrologiem był Berosus. To on założył szkołę astrologii i wróżbiarstwa na wyspie Kos. Ateńczycy bardzo go cenili.

Rzym

Rzymianie specjalizowali się w magii praktycznej. Pliniusz opisał wiele leczniczych eliksirów. Wszystkie zasady tworzenia eliksirów, składników, sposobu przygotowania bardzo przypominają czasy dzisiejsze. Mimo tego wszystkiego, Pliniusz zaprzeczał istnieniu magii. Galen był lekarzem, który również skomponował wiele nowych eliksirów. Magia niszczycielska zgodnie z tzw. "prawem dwunastu tablic" - była karana śmiercią już od V w. p.n.e. W 139 r. p.n.e. pretor Cornelius Scipio Hispalus skazał na wygnanie wszystkich astrologów. Niewiele to pomogło. W I w. p.n.e. ludzi ogarnął szał, więc astrolodzy, madzy i jasnowidze stali się popularni, gdyż ludzie wierzyli, że po poznaniu przyszłości będą mogli zapobiec nieszczęściom. W Rzymie też pojawiły się pierwsze czarownice np. sybille (jak sądzono oglądały tajemnice losów przyszłych ludzi i świata). Były też inne czarownice np. szpetna Erichto (zawsze kojarzyła się ze śmiercią i zniszczeniem). W Rzymie odkryto wilkołaki i strzygi (tzw. wiedźmy w postaci ptaków. Dawniej wierzono, że porywały trupy, które potem zjadały w swoich siedzibach).

Etruskowie

Do żadnego przedsięwzięcia publicznego czy prywatnego nie przystępowano bez zasięgnięcia porady u wróżbiarza. Orzekał on o przychylności bogów. Wróżono z wnętrzności zwierząt, piorunów i lotu ptaków. Wiedza z poszczególnych dziedzin wróżbiarstwa była zawarto kolejno w księgach: libri haruspicini, libri fulgurales i libri rituales. Haruspikowie, czyli wróżbiarze cieszyli się poważaniem w całym Rzymie (Etruskowie to przodkowie Rzymian). Etruskowie przyswoili hepatoskopię od Babilończyków, lecz dopiero tutaj powstawały pierwsze szkoły świątynne uczące tego sposobu wróżenia. We włoskim muzeum mugolskim (Piacenza) możemy oglądać naturalnej wielkości model wątroby wykonany z brązu znaleziony w etruskiej szkole.
 
 

 
MAGIA ŚREDNIOWIECZNA

Magia praktykowana w średniowieczu była czymś zupełnie różnym od dzisiejszego na magię spojrzenia (pomijając goetię, która jest formą magii średniowiecznej). W dzisiejszych czasach magia w dalszym ciągu jest sztuką praktykowaną przez niewielką, dość elitarną grupkę, ale w porównaniu ze średniowieczem obecna magia jest czymś niesamowicie jawnym i prostym. Zmieniło się diametralnie podejście do magii i systemów średniowiecznych właściwie prawie nikt już nie praktykuje. Są zbyt komplikowane i nie niosą ze sobą jakichś większych efektów. Wszystko, co można osiągnąć przy pomocy magii średniowiecznej można równie dobrze zdobyć używając magii chaosu i innych mało skomplikowanych systemów.
Dla średniowiecznego maga dzisiejsze praktyki byłyby śmieszne i oburzająco profańskie. Z całą pewnością krzyczałby głośno i pogardzał współczesnymi magami, którzy robią sobie kręgi w umyśle, nie używają talizmanów i zapalają świece wypowiadając improwizowane zaklęcia. Magia średniowieczna była inna. Dążyła ona do maksymalnego zrytualizowania i utrudnienia praktyk magicznych tak, że wypełnione one były koniecznością pamięciowego rycia setek zaklęć i inwokacji, tworzeniem kręgów z wymyślnymi symbolami ochronnymi, używaniem symboli, talizmanów, amuletów i wyszukanych narzędzi wykonywanych własnoręcznie dzięki przepisom znajdującym się w pradawnych magicznych księgach i wskazówkom mistrza.
Mag średniowieczny był ograniczony mnóstwem zasad i utrudnień dla swojej praktyki. Miało to swoje dobre i złe strony. Mag praktykując uczył się stert rzeczy, które dziś uważa się powszechnie za nieprzydatne i niepotrzebne, ale jednocześnie dzięki temu magią zajmowała się naprawdę grupa elitarna, która miała dość samozaparcia by przejść przez wszystkie stopnie nauki magii i przetrwać.

Większość obrzędów poprzedzona była postem i innymi ofiarami, które miały przygotować pole pod powodzenie rytuału. Mag musiał świetnie znać się na astrologii i obserwował niebo ustalając korzystny dla niego układ planet, aby dokonać obrzędu. Istniało jeszcze poważne ograniczenie natury czysto materialnej. Magia ówczesna była rzeczą szalenie kosztowną. Mag musiał mieć swoją prywatną kaplicę, gdzie mógł działać, musiał umieć czytać i pisać, by korzystać z magicznych ksiąg (a te też do tanich w owych czasach nie należały). W normalnych codziennych praktykach używał złota, srebra i innych kosztownych metali, nie mówiąc już o szatach, kielichach, różdżkach i innym sprzęcie, który był mu do obrzędów potrzebny. To tworzyło ze średniowiecznej magii rzecz unikatową i naprawdę hermetyczną. Magowie zwykle nie zrzeszali się w większe organizacje, ale działali sami, zazdrośnie strzegąc swych tajemnic, szczególnie, jeśli magia w ich przypadku łączyła się z alchemią i poszukiwaniem Kamienia Filozoficznego, owej tajemniczej substancji odpowiedzialnej za transmutację.

Magia średniowieczna posiadała jeszcze jedną cechę, której dzisiaj się nie spotyka. Była całkowicie złączona z normalnym chrześcijaństwem i pierwiastki tej, wydawałoby się antymagicznej, religii są bardzo wyraźnie widoczne w zaklęciach i inwokacjach charakterystycznych dla tej właśnie magii. Mag zabezpieczał się przed niebezpieczeństwami i siłami, które przyzywał za pomocą religijnej wiary we wszechmoc Boga najwyższego, którego imię zwykle pojawiało się jako Adonai, Tetragrammaton (JHWH) lub Elohim. Jeśli przyjrzeć się nawet zwykłym średniowiecznym talizmanom to widać, że zwykle na jednej stronie przynajmniej widoczny jest hebrajski lub łaciński zapis któregoś z bożych świętych imion. Niesamowita jest właśnie ta dziwaczna hybrydalność. W magii średniowiecznej w jednym garze miesza się tradycja chrześcijańska, żydowska (wyrażona przez poważne wpływy kabalistyczne), astrologia, alchemia, demonologia, ancheologia i naleciałości pogańskie mocno ukryte pod otoczką religijności. Religijność ta sprawiła, że magia przez wiele wieków ostała się i nie była właściwie przedmiotem ataków. Czasem unikała nawet konfrontacji z inkwizycją, która widziała w niej ingerencję sił bardziej boskich niż diabelskich, zresztą, co tu dużo gadać, znajdowała się często pod potężnym protektoratem władców feudalnych, wierzących w moc swoich alchemików i ich powodzenie w drodze do pozyskania złota. Ofiarami inkwizycji padały głownie czarownice, czyli kobiety, które najczęściej zajmowały się magią ludową, czerpiącą znacznie więcej z miejscowych guseł i czasów pogańskich, lub też nie miały z magią w ogóle nic wspólnego. Magowie średniowieczni byli mężczyznami, co także dawało im pewną nietykalność i ochronę, gdyż powszechnie wierzono w skłonność kobiet ku Diabłu i mężczyzn ku bogu.



 
TORTURY CZAROWNIC
Płonące stosy, krew, cierpienie, utrata dobrego imienia i majątku - oto co dziś kojarzy nam się z inkwizycją. A miało być całkiem inaczej. U jej podstaw leżały ścisłe reguły, mające służyć ochronie religii i jedności Kościoła, zapewniając przy tym miłosierne i jak najbardziej sprawiedliwe sądy.
Głębokie wstrząsy zachodzące w życiu społeczeństw zachodnioeuropejskich w większym stopniu niż dawniej zwracały uwagę ówczesnego człowieka ku śmierci. Coraz więcej miejsca poświęcali jej poeci i pisarze. Makabryczny opis rozkładających się na szubienicy trupów odpowiadał upodobaniom czytelników. Dlatego nawet artyści nie wahali się przedstawiać zmarłych w pełnym rozkładzie ich powłoki cielesnej i niejednokrotnie w ten sposób komponowali nawet pomniki nagrobne.

Takie nastroje sprzyjały szerzeniu się nowych form dewocji i ułatwiały Papiestwu rozwinięcie na szeroką skalę procederu sprzedaży odpustów. Liczba nowych modlitw, obrzędów i świąt wpływała jednak ujemnie na ogólny poziom religijności. Nadmierna zaś dewocja otwierała drogę wszelkiego rodzaju zabobonom.
Obawa przed oddziaływaniem szatana zrodziła prawdziwą klęskę średniowiecza. Wobec takich nastrojów w 1215 roku powołano do życia sądy kościelne, które miały oceniać prawowierność i karać tych, którzy ją łamali oraz walczyć z herezją i czarami. Pieczę nad tymi sądami objęli dominikanie, którzy korzystali z szerokich egzempcji w stosunku do kleru świeckiego. Nie tylko więc byli wyjęci spod wszelkiej zależności od niego, ale również mieli prawo spełnienia wszelkich funkcji duszpasterskich. Największą jednak prerogatywą dominikanów było przekazanie przez papieży w ich ręce Świętej Inkwizycji.

Coraz popularniejsze więc stawały się procesy czarownic, do których podjęcia i usprawiedliwienia przyczynił się ówczesny antyfeminizm, który szerzył klerykalną nienawiść do kobiety, jako potencjalnego sprzymierzeńca diabła. Istotną rolę odegrała tu bulla papieża Innocentego VIII, która upoważniała inkwizytorów do tropienia czarownic. Tak się przy tym składało, iż owe „czarownice” rekrutowały się przede wszystkim z biedniejszych warstw ludności, głównie wiejskiej. Rzadko oskarżano o czary szlachcianki lub kobiety patrycjatu miejskiego. A i to po procesie najczęściej okazywało się, że są niewinne.

Polowania na czarownice wystąpiły masowo już w XIV wieku, powodując śmierć na stosie olbrzymiej liczby niewinnych istot, w zasadzie prawie wyłącznie kobiet, które jakoby ściągały za pomocą czarów nieszczęścia na bliźnich (choroby, zarazy, niepowodzenia w rolnictwie lub hodowli, jak i zanik mleka u krów, a nawet śmierć człowieka). Zeznania dręczonych przez inkwizytorów ofiar, które pod wpływem tortur potwierdzały najbardziej absurdalne oskarżenia, przyczyniały się do wzbogacenia wiadomości z zakresu demonologii i sprowadzały tym sroższe prześladowania na wszystkich podejrzanych.

Wiara w czary szerzyła się w najrozmaitszych warstwach społecznych. Ulegali jej monarchowie, a nawet papieże, którzy swych wrogów politycznych oskarżali nie tylko o herezję, ale również o czary. Trudno się dziwić, że przy takiej zachęcie spod pióra inkwizytorów wyszedł fachowy w tej sprawie przewodnik pt. Młot na czarownice (1486), który szczegółowo omawiał sposób postępowania z oskarżonymi. Ukazanie się go w druku było więc kolejnym impulsem do podejmowania co raz to nowych procesów.

Młot i inne podręczniki inkwizycji instruowały, jak na pierwszy rzut oka rozpoznać czarownice, jak zmusić je do przyznania się do winy, jak wykorzystać informację donosicieli, w jaki sposób i jak długo torturować podejrzanego. Ta literatura o czarach dostarczała takiej argumentacji, która praktycznie pozwalała wykluczyć możliwość uratowania osoby raz już wprowadzonej w tryby procesu o czary. To piśmiennictwo scholastyczno-teologiczne i kanoniczne gromadziło materiał dla tej złowrogiej doktryny, która przyniosła tyle tragedii w znacznej części Europy i stała się podstawą wykształcenia się specyficznego procesu o czary. Ponieważ zaś inkwizycja mogła nakładać kary, których konsekwencją było nawet spalenie na stosie i konfiskata majątku oskarżonego, jej członkowie budzili coraz większy postrach w społeczeństwie.
Tymczasem nie tak miało być. Gdy w jakimś mieście podejrzewano kogoś o czary, przybywał tam inkwizytor - zwykle zakonnik powyżej czterdziestego roku życia, najczęściej dominikanin, absolwent teologii, znawca prawa kanonicznego i świeckiego, zdolny mówca. W kazaniu wzywał czarownice, by zjawiły się przed obliczem sędziów, dając im na to od 15 dni do 1 miesiąca.

W tym czasie rozpatrywano lawiny donosów, wykluczając przy tym możliwe oszczerstwa. Fałszywym oskarżycielom groziły zresztą surowe kary - np. tortury, konfiskata dóbr, więzienie, lub obowiązek noszenia tzw. znaku hańby: jęzora z czerwonego sukna na odzieży. Natomiast winnym, które zgłaszały się dobrowolnie w wyznaczonym terminie zapewniano całkowitą dyspensę lub łagodną karę. Po miesiącu łaska wygasała, a inkwizycja ukazywała swe srogie oblicze.

Cały proces o czary był znacznie uproszczony, a system dowodów ułatwiony. Do wszczęcia postępowania wystarczało jakiekolwiek doniesienie, najczęściej prywatne, potwierdzonym zeznaniami świadków, zwykle dwóch, choć gdy oskarżenie dotyczyło człowieka o nieposzlakowanej dotąd reputacji, sędzia mógł żądać większej liczby świadectw oraz tak zwana nominacja (powołanie), uczyniona przez już oskarżoną czarownicę, zazwyczaj na torturach, pytaną o inne znane jej czarownicę. Nic więc dziwnego, że okazywały się nimi czasem nawet wszystkie mieszkanki danej wsi. Podejrzaną o czary aresztowano, trzymano ją w tzw. „beczce czarownic” lub w kłodzie, by odizolować ją od ziemi i uniemożliwić tędy przyjście jej z pomocą diabła.

Oskarżona sama odpowiadała na zarzuty przed trybunałem - miała prawo mówić tak długo, jak sobie życzyła. Mogła też mieć obrońcę, ale jego zadanie ograniczało się do przekonywania, by przyznała się do winy. Wobec tego nie wszyscy korzystali z jego usług. Takiego wsparcia odmówiła na przykład Joanna d’Arc, niewinnie oskarżona bohaterka francuska. Opuszczona przez króla, skazana na stos przez angielskich księży za czary i rozpustę, zginęła 30 maja 1431 roku.

Aby orzec winę, prowadzący śledztwo musiał mieć absolutnie pewne dowody - w przeciwnym razie mógł zająć miejsce oskarżonej. Dlatego sędziowie używali wszelkich środków do wykrycia prawdy, chociaż nie zawsze osiągano pożądany efekt.

Tak na przykład w Szwajcarii na śmierć została skazana Anna Goldi, służąca miejskiego lekarza (i sędziego zarazem). Oskarżono ją o zadanie choroby córce chlebodawcy. Dziewczynka wpadała co jakiś czas w konwulsje. Podczas ataków wypluwała igły i gwoździe, co było przejawem interwencji diabelskiej. Prawda nie została ujawniona, a na stosie spłonęła kolejna niewinna osoba.
Polowania na czarownice coraz częściej zaczynały służyć prywatnym celom. Do oskarżenia skłaniały czasem chęć zemsty osobistej lub wyeliminowanie konkurencji. Dlatego wiele osób niewinnie ginęło, ponieważ byli po prostu „niewygodni”. Dlatego też zginął Jan Hus - rektor uniwersytetu praskiego. Występował on przeciwko świeckiej władzy papieży, potępiał sprzedaż odpustów i wytykał wady duchowieństwa. Skutkiem tego jako heretyk i czarownik 6 lipca 1415 roku został spalony na stosie.
„Przygotowano go do tortury liny. Podciągnięto go. - Z kim rozmawiałeś - zapytano. Odrzekł: - Jezu, Jezu, nie wiem. Zachęcano go do wyjawienia prawdy. - Chętnie bym powiedział. Opuście mnie, niech pomyślę. Opuszczono go na ziemię.” To fragment protokołu z przesłuchania XIV-wiecznego młynarza hiszpańskiego podejrzanego o herezję. Po drugim podniesieniu na linie wskazał współwinnego. Notariusz zapisał, że tortura odbyła się cum moderamine (z umiarkowaniem). Trwała pół godziny.
Jednak tak naprawdę cóż rozumiemy przez pojęcie tortury? Według Kodeksu Karnego tortury to każde działanie, którym jakiejkolwiek osobie umyślnie zadaje się ostry ból lub cierpienie, fizyczne bądź psychiczne, w celu uzyskania od niej lub od osoby trzeciej informacji lub wyznania, w celu ukarania jej za czyn popełniony przez nią lub osobę trzecią albo o którego dokonanie jest ona podejrzana, a także w celu zastraszenia lub wywarcia nacisku na nią lub trzecią osobę albo w jakimkolwiek celu wynikającym z wszelkiej formy dyskryminacji, gdy taki ból lub cierpienie powodowane są przez funkcjonariusza państwowego lub inną osobę występującą w charakterze urzędowym lub z ich polecenia albo za wyraźną lub milczącą zgodą.

W średniowiecznym dochodzeniu nie od razu je stosowano, choć nieodłącznie mu towarzyszyły. Przystępowano do nich, gdy znaleziono świadków przeciw danej osobie. Przesłuchiwano ich osobno, a zgodne wyznania co najmniej dwóch świadków uważano za pełny dowód. Również pewne poszlaki, jak na przykład znalezienie narzędzia przestępstwa, nawet gdy nie było doniesienia, wystarczały aby rozpocząć katorgi.
Aby kogoś skazać, ten musiał przyznać się do winy. Jednak wymuszone zeznanie nabierało mocy prawnej dopiero wtedy, gdy zostało dobrowolnie potwierdzone, dlatego sąd najpierw przekonywał oskarżonego lub oskarżoną do przyznania się.
W przypadku kobiet oskarżonych o czary stosowano inną procedurę. Sędziowie na początku poddawali ją tzw. „próbom”, zwanym Ordaliami. W zasadzie nie miały one charakteru tortur, choć niektóre ich elementy mogły powodować ból i cierpienie.
Próba zimnej wody (pławienie) - oskarżoną zanurzano w wannie, ponieważ uważano, iż czarownica nie musi oddychać oraz, że woda jako żywioł czysty nie może przyjąć zbrodniarki , gdy kobieta topiła się uwalniano ją; próbę tę najczęściej przeprowadzał zawodowy łowca czarownic.
Próba gorącej wody - oskarżona musiała włożyć dłoń po nadgarstki do naczynia z gorącą wodą i wyjąć przedmiot (najczęściej kamień zawiązany na sznurku) leżący na jego dnie; poparzona dłoń i sposób gojenia się ran była dowodem winy lub niewinności.
Próba kąpieli (topnienie)- podejrzaną o czary umieszczano w wannie z przefiltrowaną przez prześcieradło wodą święconą, następnie wodę filtrowano powtórnie, jeżeli na płótnie znalazły się pyłki oskarżona stawała się winną.
Próba wagi - oskarżoną dokładnie ważono, jeżeli wynik nie zgadzał się z odpowiednimi tabelami kobieta była winna (czasami na drugiej szali wagi kładziono Biblię - tylko gdy waga pozostawała w równowadze uniewinniano oskarżoną)
Próba igły - kobiety rozbierano, golono i przywiązywano do krzesła; otwierano drzwi i oczekiwano na przybycie jakiegoś zwierzęcia (wierzono, że uprawiający czary ma swego opiekuna - diabła - pod postacią zwierzęcą); gdy pojawiła się mysz, szczur, a nawet owad - był to znak wystarczający, a inkwizytor poddawał wtedy ciało drobiazgowym oględzinom w poszukiwaniu znamienia, mającego zaświadczać o układach z szatanem. Gdy je znalazł nakłuwał ciało igłą - nakłucie to nie powinno powodować krwawienia ani bólu.
Próba łez - opierała się na przeświadczeniu, że czarownice nie są zdolne do ronienia łez. Inkwizytor zaklinał podejrzaną na łzy Jezusa Chrystusa, by choć jedną łzę uroniła jeśli jest niewinna; nawet gdy podejrzana, przerażona czy zemdlona zapłakała, można to było przypisać sprawkom szatana - wtedy należało poddać badaną następnej, innej już próbie.
Próba ognia - kobieta musiała przejść po rozżarzonych węglach albo między płonącymi stosami, jeżeli ogień jej nie parzył znaczyło to, że zna już ogień piekielny.

Próby znały już ludy pierwotne, sięgające korzeniami czasów pogańskich, a zostały zaakceptowane i utrwalone w okresie chrześcijaństwa, ponieważ w sposób pośredni umacniały pozycję kościoła. Formalnie, od 1215 r. na mocy decyzji soboru ordalia zostały zakazane. Już wtedy zapewne, przynajmniej w
Już wtedy zapewne, przynajmniej wśród części społeczeństwa, zdawano sobie sprawę, że ich wynik zależy od przypadku, a uzyskanie pomyślnego wyniku dla oskarżonego mogło być właściwie tylko wynikiem przekupstwa. Mimo to sprawowano je nadal, z udziałem duchownych oczywiście (święcenie mieczy, wody, odprawianie mszy, modłów i egzorcyzmów).

I dopiero, jeżeli one nie dały pożądanego efektu przystępowano do stosowania tortur. Te same zasady ich stosowania obowiązywały w całej Europie. Zwykle stosowano pięciostopniową skalę i zalecano rozpoczynać od najłagodniejszych, zwykle była to chłosta (kobiety uderzano w twarz, aby zalały się krwią). Dopiero, gdy to nie dawało efektu, stosowano bardziej wyrafinowane metody, które należały do swobodnego wyboru sędziego (chociaż powinien się on liczyć z przepisami zawartymi w ówczesnym Kodeksie Karnym).
W Polsce pierwszym etapem było zagrożenie torturami - widok potwornych narzędzi prowokował nieraz wyznanie winy. To właśnie miało miejsce w Gdańsku. Oskarżona o kontakty z diabłem 88-letnia Anna Krger ujrzawszy katowskie narzędzia przyznała się do wszystkiego. Skutkiem tego spalono ją żywcem na stosie.

Podczas tortur zadawano oskarżonemu pytania według specjalnego formularza, którego główna zasada brzmiała „pytać o rzeczy w podstępny sposób, pytać o to, o czym podejrzany nic nie mógł wiedzieć”. Mimo pełnego dowodu kontynuowano tortury, gdy istniały chociaż najmniejsze wątpliwości. Nawet po zapadnięciu wyroku nie przestawano - w celu wydobycia zeznań o wspólnikach. Tortury przeprowadzano w izbach zwanych męczennicami lub sklepikami. Przeprowadzał je kat wraz z pomocnikami zwanymi hyclami, posługując się bardzo wyrafinowanymi narzędziami.
Do najpopularniejszych zaliczał się łańcuch. Przesłuchiwanych wieszano za ręce wykręcone do tyłu i podciągano na bloczku. Czasem szarpano łańcuchem albo dodatkowo obciążano ofiarom nogi. Innym nieprzyjemnym urządzeniem był kolczasty fotel, na którym przesłuchiwany musiał oprzeć plecy i ręce, w które wbijały się kolce. 

Kozioł Czarownic przeznaczano specjalnie dla kobiet podejrzanych o czary. Sadzano je okrakiem na klocu drewna w kształcie piramidy o ostrym czubku. Krawędź „siedziska” zagłębiała się w ciało ofiary. Często stosowano również „Żelazną Dziewicę”. Skazaną zamykano w żelaznym w pudle, którego wewnętrzne ścianki były pokryte sterczącymi gwoździami. Niezwykłym okrucieństwem odznaczali się ludzie, którzy używali rozwieracz (zwany również gruszką - rycina I). To urządzenie wkładano w intymne części ciała podejrzanych, a następnie rozwierano za pomocą śruby. Żelazne "płatki" powoli rozrywały wnętrzności torturowanych. Urządzenie to przeznaczano dla kobiet oskarżonych o kontakty seksualne z szatanem oraz mężczyzn posądzanych o grzech sodomii. Gruszkę też wkładano do ust, aby „uciszyć” ofiarę.
Rozwieracz zastosowano na przykład w Niemczech w opactwie książęcym Kempten w przypadku Anny Marii Schwangel - oskarżonej o kontakty cielesne z diabłem. W czasie śledztwa przyznała się do stosunków seksualnych z nim zarówno we śnie, jak i na jawie, bez żadnych nacisków z jego strony, gdyż zawiodła się na duchownych katolickich, których uprzednio błagała o pomoc i pociechę. Sąd skazał ją na śmierć przez spalenie.
Tron dziewiczy(rycina II) to krzesło wyposażone w kolce i uchwyty służące unieruchomieniu ofiary. Krzesła metalowe mogły być, dla wzmocnienia tortury, dodatkowo podgrzewane. Wymuszenie w ten sposób przyznania się do popełnienia zarzucanego czynu mogło trwać od kilkunastu minut do kilkunastu dni. Dla uzyskania pożądanego efektu, ofiary sadzano na takim krześle nago.

Dyby - dwa duże kloce drewna, położone jeden na drugim i następnie skręcane śrubą. W każdym klocu wyżłobione były otwory, odpowiednio na głowę i ręce lub nogi. Po odsunięciu górnego kloca ofiara wkładała swe członki w przygotowane wyżłobienia, następnie opuszczano kloc górny i przykręcano śruby. Ponieważ szerokość dłoni, stóp czy też głowy była większa niż wydrążonych otworów, nie sposób się było wyswobodzić z takiego zamknięcia. Dyby zakładano na ręce i głowę, niekiedy tylko na nogi. Gdy przymocowany dyby na pewnej wysokości, przenoszącej wzrost ofiary, a zakuto tylko nogi, zakuty miał nogi u góry, a głowa zwisała swobodnie w dół, co nie było pozycją wygodną.
Jednak najbardziej znienawidzonym przez torturowanych i budzącym postrach narzędziem tortur było Łoże Sprawiedliwości, czyli ława, na której kładziono skazańca z unieruchomionymi rękami i nogami, a następnie rozciągano go aż do rozdarcia mięśni. Część łóżek wyposażono w wałki nabijane kolcami. Do nóg torturowanego przywiązywano 50-funtowy ciężar, który miał służyć lepszemu wyciąganiu stawów. Rozciąganie odbywało się za pomocą specjalnego kołowrotka zainstalowanego u wezgłowia pryczy. Często kat stosował tortury dodatkowe, polegające na ześrubowaniu rąk i nóg, podpalaniu ciała, czy szarpaniu rozżarzonymi szczypcami.
Wymieniłem tu tylko kilka narzędzi do zadawania ludziom bólu. Jednak nie trzeba tego stosować aby zadać człowiekowi cierpienie. Wystarcz jedynie wykorzystać te, których naturalne przeznaczenie jest zgoła inne (np. piły, młotki, gwoździe, szpilki, igły, nożyce, szydła, noże, sidła, wnyki, dłuta, cęgi, pilniki, kłódki, skrzynie, liny, drągi, prasy, a nawet sól i pieprz lub instrumenty muzyczne). Takie - naganne w tym przypadku - wykorzystanie tych urządzeń miało niestety zastosowanie w średniowieczu.

Ściśle określano czas zadawania cierpień. Teoretycznie zezwalano na tortury jednogodzinne, a gdy nie kończyły się one przyznaniem do winy, można je było wznowić po kilku dniach. W Niemczech tortury można było przeprowadzać trzykrotnie. Sądy jednak obchodziły przepisy, traktując tortury zadawane jednego dnia jako jeden ciąg. W skrajnych przypadkach próba trwała wiele dni, a w Europie Zachodniej kilkudziesięciodniowe seanse nie należały do rzadkości. Na takie nadużycie oskarżony mógł się poskarżyć do wyższej instancji. Naturalnie, jeżeli był jeszcze w stanie...
W razie braku pełnego dowodu można było wymierzyć karę z podejrzenia - lżejszą (np. kara śmierci zwykła zamiast kwalifikowanej). Podobna sytuacja występował w wypadku, gdy ofiara zeznawała bez oporów - w drodze łaski duszono ją przed spaleniem. Przed ogłoszeniem wyroku sądzony miał prawo odwołać się do papieża, ale sąd musiał to odwołanie zaakceptować. Najczęściej argumenty oskarżonego uznawano za zbyt błahe, by zawracać nimi papieżowi głowę - i wyrok wykonywano.

Oprócz skazańców na stosach palono bezbożne księgi i pisma. Jeśli oskarżony zmarł podczas przesłuchań, palono jego zwłoki. Płomienie miały oczyszczać z „diabelstwa” i niszczyć wszelki ślad po skazanym. Popioły ofiar zwykle rozrzucano, a czasem nawet wystrzeliwano z armaty. Jednak nawet u stóp stosu wciąż istniała szansa uratowania życia. Gdy skazany w tym momencie publicznie wyrzekł się swoich przekonań (po portugalsku nazywało się to auto-da-f - wyznanie wiary), wracał do inkwizytora, który uznawał czy nawrócenie było szczere. Jeśli stwierdził, że tak, przestępcę skazywano „tylko” na wieczne więzienie Takie akty były częstym tematem obrazów. Obserwowali je zakonnicy - inkwizytorzy, notariusze, lekarz, teolodzy i uzbrojona straż oraz okoliczni mieszkańcy.

Sądy duchowne prowadziły procesy o czary, a w wypadkach, gdy czarownice wyrządziły komuś szkodę majątkową lub na zdrowiu - sądy świeckie. W sumie za czary sądzono około 110 tysięcy osób, a stracono około 60 tysięcy. Polowania na czarownice nie wszędzie były równie intensywne. Najwięcej stosów płonęło w Niemczech - np. w jednym tylko dniu na ziemiach klasztoru w Kwidlinburgu stracono 133 osoby. W Koronie osądzono około 10 tysięcy osób, na Śląsku około 30 tysięcy osób. W Polsce było więc mniej tych procesów. Nie wlicza się w to oczywiście osób niewinnie torturowanych, którzy doznawali najczęściej okaleczenia trwałego lub przemijającego, niekiedy nawet śmierci.
Ta zbiorowa psychoza walki z czarownicami, którymi posługiwał się rzekomo szatan, owładnęła nawet wybitnych myślicieli owych czasów. Przez długi czas tylko nieliczni i to anonimowo występowali przeciwko tym masowym i bezmyślnym prześladowaniom nieszczęsnych kobiet. Od przełomu XVII/XVIII wieku zaczęły pojawiać coraz częstsze głosy krytyki tych praktyk. Miały one różne źródła. Następowały przemiany w stosunkach społeczno-politycznych , rozwój nauki, co pociągało za sobą zmiany światopoglądu, kryzys ideologii kościelnej, wątpliwości teologiczne w kwestii realności szatana, przekonania przyrodniczo medyczne o nierealności czarów, atak prawników na ustawodawstwo karne i tortury. Wszystko to powodowało stopniowe zanikanie procesów czarownic, aż w końcu odeszły w zapomnienie. Oto do czego doprowadziła silna wiara w potęgę szatana.

„Procesy o czary stanowiły największą tragedię ludzi niewinnych, przed Holocaustem i innymi nacjonalistycznym i rasistowskimi rzeziami XX wieku. Jedyną wspólną podstawą wszystkich procesów o czary była ideologia szerzona w tym zakresie przez chrześcijaństwo oraz rola wierzeń ludowych o czarownicy szkodzącej ludziom. W krajach katolickich jednym z elementów wielkiej fali procesów o czary była potrydencka gorliwość Kościoła katolickiego, swego rodzaju zastosowanie „bogatego środka” dla realizowanej ówcześnie różnymi metodami ewangelizacji wsi. W krajach protestanckich zaś chodziło o realizowanie tą drogą surowego modelu moralnego życia wyznawców. Dotyczyło to zresztą nie tylko wsi ale i miast. Natomiast sam proces zależał zawsze od wielu zmiennych czynników, które nie sposób podciągnąć pod żaden wspólny mianownik. 



  
ALBUS DUMBLEDORE 
Dumbledore był dyrektorem Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie i zarazem najpotężniejszym czarodziejem swoich czasów (tylko jego lękał się Lord Voldemort). Albus został mianowany dyrektorem po odejściu na emeryturę Dippeta. Wcześniej był nauczycielem transmutacji. Albus miał doskonałe poczucie humoru i nie przejmował się złymi opiniami na swój temat. Lubił muzykę kameralną i kręgle. Nie przepadał za fasolkami Bertiego Botta, ponieważ w młodości trafił na fasolkę o smaku wymiocin. Jego ulubiona konfitura miała smak malin. Posiadał feniksa, którego nazwał Fawkes. Kształt feniksa miał też jego patronus. Najlepszym przyjacielem Albusa w okresie jego młodości był Elfias Doge. 

Dumbledore miał długie, w młodości kasztanowe włosy. Na świat patrzył niebieskimi oczami zza osadzonych na haczykowatym nosie okularów-połówek. Jak twierdził, blizna na jego kolanie była dokładnym planem londyńskiego metra. 
Albus urodził się w rodzinie czarodziejów. Wraz z młodszym rodzeństwem, Aberfothem i Arianą oraz rodzicami, Kendrą i Percivalem, mieszkał w otoczeniu mugoli, co doprowadziło do tragedii. Kiedy Albus miał dziesięć lat, jego młodsza siostra została zaatakowana przez trzech mugoli, którzy zobaczyli jak nieświadomie uprawia czary. Atak wywołał u niej ogromną traumę. Ariana, bojąc się siebie i swojej mocy, przestała jej używać, przez większość czasu pozostawała nieobecna duchem. Jej moc znajdowała ujście w losowych, niekontrolowanych wybuchach, co czyniło ją niebezpieczną dla siebie i innych, przez co potrzebowała stałej opieki. Percival, nie czekając na wymierzenie oprawcom jego córki sprawiedliwości, dokonał na nich samosądu, za co trafił do Azkabanu do końca życia. 

Incydent ten odbił się szerokim echem w społeczności czarodziejów i zła sława ojca wpłynęła na pierwsze kroki syna w Hogwarcie. Młody Dumbledore, znając motywy i czyny swojego ojca, pomimo wielu pytań i zaczepek, unikał rozmów na jego temat. Szybko zaprzyjaźnił się z Elfiasem Dogem, również odrzuconym przez grupę kolegów z roku. Z czasem jednak własne umiejętności Albusa przyćmiły złą reputację jego ojca i pod koniec pierwszego roku nauki nikt nie traktował go jak syna wroga mugoli, ale jak najlepszego ucznia w historii szkoły. 

Albus zdobywał nagrody i korespondował ze znakomitymi czarodziejami, takimi jak alchemik Nicolas Flamel, wybitna historyczka Bathilda Bagshot oraz teoretyk magii Adalbert Waffling. Sporo szkolnych wypracowań Albusa trafiło do naukowych pism, takich jak "Transmutacja Współczesna", "Horyzonty Zaklęć", czy "Eliksirotwórstwo Praktyczne". Wróżono mu karierę Ministra Magii, ale sam Albus nigdy nie interesował się polityką - od zawsze pragnął nauczać. 

Po skończeniu szkoły Albus pragnął wyruszyć w podróż po świecie, aby odwiedzić i obserwować czarodziejów z innych krajów. Do zmiany planów zmusiła go wiadomość o śmierci matki. Albus został jedynym żywicielem rodziny i postanowił wrócić do domu, aby zaopiekować się chorą siostrą i tym samym umożliwić swojemu bratu ukończenie szkoły. 

Wkrótce po śmierci jego matki, do zamieszkiwanej przez Dumbledore'a Doliny Godryka wprowadził się Gellert Grindelwald, który zamieszkał u swojej ciotecznej babki, Bathildy Bagshot. Albus i Gellert, nie tylko jako jedyni młodzi czarodzieje w okolicy, ale również jako dwoje wybitnych ludzi, szybko przypadli sobie do gustu i zaczęli spędzać razem coraz więcej czasu. Choć nie zostało to sprecyzowane w książkach, w jednym z wywiadów Rowling powiedziała, że Dumbledore był homoseksualistą i zakochał się w Gellercie. Razem byli głęboko zafascynowani Insygniami Śmierci, które mieli zamiar odszukać i wykorzystać do podporządkowania mugoli czarodziejom, jak mówił Dumbledore, "dla większego dobra". 

Wkrótce w domu rodzinnym pojawił się Aberforth, niezadowolony z poczynań brata, zdecydowany rzucić szkołę, żeby móc zająć się siostrą. Pomiędzy braćmi i obecnym wówczas w domu Dumbledore'ów Grindelwaldem wybuchła kłótnia, której świadkiem była Ariana. Przestraszona dziewczynka straciła panowanie nad swoją mocą. Dokładne okoliczności jej śmierci nie są znane - wiadomo tylko, że wszyscy obecni użyli zaklęć i któreś z nich zabiło dziewczynę. 

Po tym wydarzeniu drogi Dumbledore'a i Grindelwalda rozeszły się na dobre - Gellert utrzymywał, że tragedia nie była ich winą, natomiast Albus zadręczał się wyrzutami sumienia. Po ich ostatniej kłótni Gellert wyjechał z Doliny Godryka. Ochłodziły się również stosunki dwojga braci - Aberforth zarzucał Albusowi, że ich siostra zginęła z powodu jego zbyt wysokiego mniemania o sobie. Na pogrzebie Ariany brat Albusa złamał mu nos, Dumbledore nawet się nie bronił. 

Był jedyną osobą, której lękał się Lord Voldemort. Założył Zakon Feniksa, który miał na celu pokrzyżowanie planów Czarnego Pana. 
Pojedynkował się z Lordem Voldemortem podczas ucieczki tego drugiego z Ministerstwa Magii po próbie wykradnięcia przepowiedni - starcie nie zostało rozstrzygnięte z powodu pojawienia się aurorów i ucieczki Voldemorta. 

W szóstej części rozpoczął poszukiwania horkruksów swojego największego wroga. Udało mu się znaleźć i zniszczyć pierścień Marvola. Mimo wiedzy o klątwach ciążących na nim, założył go z powodu chęci spotkania z rodziną (był to Kamień Wskrzeszenia). Severusowi Snape'owi udało się zatrzymać klątwę w uschniętej ręce, jednak Dumbledore'owi został tylko rok życia. Była to pośrednia przyczyna jego śmierci. Podczas poszukiwania medalionu, mającego być jednym z sześciu horkruksów Voldemorta, Dumbledore był zmuszony wypić szkodliwy eliksir. Stało się to drugą pośrednią przyczyną jego śmierci. Osłabiony i wyniszczony, nie był w stanie obronić się (jak myśleli wszyscy) przed śmiertelnym zaklęciem Avada Kedavra wymierzonym przez Severusa Snape’a. Z 7. tomu dowiadujemy się jednak o tym, że to Albus polecił Snape'owi zabić siebie, zanim zrobi to Draco Malfoy. 
Założyciel Zakonu Feniksa, po reaktywacji działającego w tajemnicy przed Ministerstwem Magii z jednej strony, a Lordem Voldemortem z drugiej. Albus Dumbledore znany jest ze zwycięstwa nad czarnoksiężnikiem Grindelwaldem w 1945 roku, z odkrycia dwunastu sposobów wykorzystywania smoczej krwi oraz ze swoich dzieł alchemicznych napisanych wraz z Nicolasem Flamelem. Zasiadał w Wizengamocie, był najznamienitszą postacią Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów, posiadał również Order Merlina Pierwszej Klasy. Wielokrotnie odmawiał propozycji przyjęcia posady Ministra Magii. 




LORD VOLDEMORT 
Lord Voldemort to jeden z najpotężniejszych czarnoksiężników wszechczasów. Urodził się 31 grudnia 1926 roku. Choć trochę trudno w to uwierzyć był tylko półkrwi czarodziejem. Właściwie nazywał się Tom Marvolo Riddle. Imię Tom otrzymał po swoim ojcu mugolu, natomiast swe drugie imię zawdzięcza matce czarownicy czystej krwi - Meropie Gaunt, która nadała mu je po swym ojcu, a dziadku Voldemorta - Marvolo Gauncie. 

Tom odkąd tylko się dowiedział, że to jego ojciec był mugolem, a nie jak mniemał -matka, znienawidził swoje nazwisko, które było przecież mugolskie. Miał również wstręt do swego imienia "Tom", bo według niego było pospolite i "nieczarodziejskie". Postanowił sobie, że je zmieni - na takie, którego wszyscy będą się bać wymawiać. Zaprojektował je jeszcze w Hogwarcie, gdzie już jego najbliżsi znajomi zwracali się do niego w ten sposób. Lord Voldemort - dlaczego taki pseudonim, a nie inny? Otóż angielskie zdanie: I am Lord Voldemort (co oznacza Jestem Lord Voldemort) jest tak naprawdę anagramem jego pełnego nazwiska: Tom Marvolo Riddle. Jego pseudonim może pochodzić też od francuskich słów: "voile" - "uciekać", "de" - "od", "mort" - "śmierć" albo "martwy człowiek". Czyli Voldemort może znaczyć "Uciekać od śmierci", co by się nawet zgadzało biorąc pod uwagę horkruksy [więcej informacji w kolejnych tematach]. Kombinacja "de mort" znaczy też "śmiertelny".

Voldemort osiągnął cel - wielu czarodziejów jeszcze do tej pory nie wymawia jego imienia. Ci, którzy się go lękają, nazywają go "Tym, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać" lub też "Sam-Wiesz-Kto". Natomiast jego najzagorzalsi zwolennicy, można by rzec nawet współpracownicy - Śmierciożercy nazywają go "Czarnym Panem". 
Tom Marvolo Riddle urodził się 31 grudnia 1926 roku. Jego matką byla Meropa Gaunt, z pochodzenia czarownica czystej krwi. Natomiast ojciec, Tom Riddle - mugolem, którego pózniej Tom (Voldemort) własnoręcznie zabija. Tak więc sam Voldemort jest czarodziejem półkrwi. Naukę w Hogwarcie Tom Riddle Jr. rozpoczął w wieku jedenastu lat. Od początku wykazywał się niezykłym umysłem i bystrością. Był najlepszym uczniem, potem prefektem. Nie wiadomo, kiedy odkrył, że jest potomkiem Salazara Slytherina, jednego z założycieli Hogwartu. Interesował się jednak czarną magią, co umożliwiło mu odkrycie i otworzenie Komnaty Tajemnic w czasie piątego roku nauki. Za jego sprawą spetryfikowanych zostało kilkoro uczniów Hogwartu, a jedna uczennica zginęła (jest nią Jęcz_ca Marta). Winą za te wydarzenia niesłusznie obarczono Rubeusa Hagrida, który został za to usunięty ze szkoły. Riddle'owi, który był prefektem i wzorowym uczniem, łatwo było przekonać grono pedagogiczne, że to Hagrid, miłośnik wszelkiego rodzaju bestii, jest odpowiedzialny za te grozne ataki. W tym czasie tylko jedna osoba, Albus Dumbledore - nie wierzył w wersję przedstawioną przez Toma M. Riddle'a. Skutki tego zdarzenia znamy wszyscy.
Po ukończeniu nauki w Hogwarcie, Voldemort rozpoczął poszukiwanie osób, które poparłyby jego ideę i pomogły mu w wyeliminowaniu mugoli. W niedługim czasie znalazł garstkę popleczników, zwanych pózniej Śmierciożercami (ang. The Death Eaters).
Dla świata czarodziejów i mugoli nastały ciężkie czasy - każdego dnia ginęli niewinni mugole, a także czarodzieje, którzy nie chcieli stanąć po stronie Voldemorta. Sam Voldemort wraz ze Śmierciożercami wymordował kilka z najstarszych i najzacniejszych czarodziejskich rodów. Był bezkarny, ponieważ nikt nie mógł go pokonać, co więcej psychoza i terror, które wprowadził, powodowały, iż mało kto ośmielał się podnieść na niego rękę. Jedyną osobą, przed którą czuł respekt, był Albus Dumbledore - dyrektor Hogwartu, który już w czasach szkolnej kariery Riddle'a nie darzył go zaufaniem. Gdy sytuacja zaczęła się dramatycznie pogarszać Dumbledore postanowił założyć organizację zwaną Zakonem Feniksa, mającą na celu zwalczanie Voldemorta i Śmierciożerców.

Lord Voldemort swoją jakże potężną moc utracił niespodziewanie w Halloween 1980 roku. Zabił Lilly i Jamesa Potterów, jednakże nie potrafił zabić ich rocznego synka, Harry'ego, którego - jak okazało się po latach - ochroniła matczyna miłość, nazwana pózniej przez Dumbledore'a "tarczą obronną". Śmiercionośne zaklęcie odbiło się od Harry'ego i ugodziło w Voldemorta. Przetrwał tylko dzięki temu, iż wcześniej stworzył na własny użytek horkruksy, jednakże stracił ciało. Po jego utracie długo pozostawał w ukryciu, do czasu, aż nadarzyła się okazja jego odzyskania. 

Pierwszy raz spróbował tego dokonać w 1991 roku, starając się wykraść Kamień Filozoficzny, który mógł posłużyć do wytworzenia Eliksiru życia. Ponieważ tak niebezpieczne przedmioty były przekazywane pod pieczę Albusa Dumbledore'a, potężnego czarodzieja, w jednym z najlepiej strzeżonych magicznie miejsc na świecie, czyli Hogwarcie. Wstąpięnie w ciało Slatera Quirrella, któremu udało się pozyskać posadę w Hogwarcie na katedrze Obrony przeciw Czarnej Magii. Przejęciu Kamienia zapobiegł na szczęście Harry Potter. 

Kolejna okazja nadarzyła się w 1992 roku, gdy za sprawą Ginny Weasley, uczennicy Hogwartu, stopniowo odzyskiwał ciało - Ginny zwierzała się w starym dzienniku Riddle'a ze swoich trosk, ten zaś hipnotyzował ją i powoli "wysysał" z niej życie. Jego plan nie powiódł się za sprawą Harry'ego Pottera, który zniszczył dziennik, który jak się póĽniej okazało, był zarazem jednym z horkruksów stworzonych przez Voldemorta. 

Nad każdym domem, w którym śmierciożercy lub sam Voldemort zabił kogoś, pojawiał się Mroczny Znak. Znak ten wyczarowuje się zaklęciem Morsmordre. Znak wygląda następująco: "czaszka, złożona z elementów, które przypominały szmaragdowe gwiazdy... spomiędzy szczęk wysuwał się jak język wąż" (Czara Ognia, s. 139). Znak został wyczarowany na niebie w Czarze Ognia podczas Mistrzostw Świata w Quidditchu. Ten sam znak w formie żywego tatuażu znajduje się też na przedramionach zwolenników Voldemorta, jego bolesność oznacza wezwanie śmierciożerców. Ostatecznie Voldemort odsyskał swe ciało (w IV tomie HP) przy pomocy Petera Pettigrew, jednego z dawnych śmierciożerców. Pettigrew ukrywał się przed czarodziejami, a po zdemaskowaniu odszukał Voldemorta, aby ten go chronił. Voldemort wykorzystał starożytną magię, aby odzyskać ciało. Reaktywowano także Zakon Feniksa, który działał jednak w ukrytym domu, bez akceptacji Ministerstwa Magii, które nie dało wiary temu, że Voldemort powrócił. W ten sposób Voldemort miał rok, aby spokojnie działać, poszukiwać pozostałych przy życiu śmierciożerców, przeciągnąć na swoją stronę dementorów i rasy nieakceptowane przez czarodziejów (np. olbrzymy czy wilkołaki), a także obmyślić plan na kolejne lata 
  



GELLERT GRINDEWALD 
Jest on czarnoksiężnikiem znajdującym się na drugim miejscu na liście Najniebezpieczniejszych Czarnoksiężników Wszech Czasów (zaraz za Lordem Voldemortem), choć podobno u szczytu swej potęgi władał mocami, o których Czarny Pan mógł tylko marzyć. Imię Grindelwalda jest dobrze znane w świecie czarodziejów. Pierwszy raz spotykamy się z jego nazwiskiem na odwrocie karty kolekcjonerskiej z Albusem Dumbledorem, którą Harry znalazł w pudełku po Czekoladowej Żabie. Czytamy tam, że Dumbledore pokonał Grindelwalda w 1945 roku. 

Grindelwald uczęszczał do Durmstrangu, z którego został wyrzucony na szóstym roku za prowadzenie niebezpiecznych eksperymentów, które o mało co nie skończyły się śmiercią kilku uczniów tej szkoły. Przed opuszczeniem Durmstrangu Grindelwald umieścił na jednej ze ścian symbol Insygniów Śmierci (pionowa linia wewnątrz koła, a koło wewnątrz trójkąta). Później Gellert zamieszkał ze swoją krewną Bathildą Bagshot w Dolinie Godryka, gdzie po raz pierwszy spotkał Dumbledore'a. W 7. tomie dowiadujemy się, że Grindelwald udał się do Doliny Godryka, aby zbadać grób braci Peverell (Antiocha, Cadmusa i Ignotusa) - pierwszych właścicieli Insygniów. Gellert zawarł bliską przyjaźń z Albusem, zaczęli planować stworzenie nowego porządku świata, w którym czarodzieje rządziliby światem "dla wyższego dobra". Chcieli oni także wspólnie szukać Insygniów. 
Jednakże Aberforth, młodszy brat Albusa, nie zgadzał sie na te plany, gdyż bał się, że wiedzeni wielkimi ambicjami, zostawią oni samą niepełnosprawną siostrę Albusa, Arianę. Grindelwald oskarżał Aberfortha o to, że jest ślepy i twierdził, iż nie trzeba będzie ukrywać Ariany, gdy czarodzieje zapanują nad światem. Punktem kulminacyjnym sporu była bitwa pomiędzy Aberforthem, Albusem i Gellertem, w której jeden z nich przypadkiem zabił Arianę. Grindelwald uciekł, bojąc się kary. Wtedy Albus zerwał przyjaźń z nim. 
Grindelwaldowi udało się zdobyć jedno z Insygniów – Czarną Różdżkę. Został on mistrzem tej legendarnej różdżki, kradnąc ją jej poprzedniemu właścicielowi – wytwórcy różdżek Gregorowiczowi. Dzięki mocy tej różdżki Grindelwald zabił wiele osób, co mocno dotknęło wielu studentów Durmstrangu, np. Wiktora Kruma, którego dziadek został zabity przez Gellerta. W wyniku tego w szkole nie jest zbyt dobrze przyjmowane nic, co jest związane z tym czarnoksiężnikiem (także symbol Insygniów Śmierci).
Dumbledore przez wiele lat odkładał ponowne spotkanie z Gellertem, gdyż bał się stanąć twarz w twarz z faktem śmierci siostry oraz tego, że to on mógł być tym, który ją przypadkowo zabił. Obaj czarodzieje byli bardzo inteligentni i uzdolnieni, a ci, którzy widzieli ich pojedynek, twierdzą, że żaden inny nie mógłby sie z nim równać. Grindelwald, który posiadał wtedy uważaną za niezwyciężoną Czarną Różdzkę, przegrał z Dumbledorem. 

Po tryumfie Albusa, pokonany Gellert został uwięziony w najwyższej celi Nurmengardu – więzienia, które sam zbudował dla swoich wrogów. Grindelwald przebywał tam aż do wydarzeń z 7. tomu, gdy Voldemort przybywa do Nurmengardu, szukając Czarnej Różdżki. Gellert, który nie boi się Voldemorta, mówi, że nigdy jej nie posiadał. Czarny Pan w napadzie furii zabija go. W rozdziale King's Cross, Harry sugeruje Dumbledore'owi, że Grindelwald mógł skłamać, aby Voldemort nie włamał się do grobu Albusa, gdzie znajdowała się Czarna Różdżka. Dumbledore mówi, że pod koniec życia Grindelwald miał wyrzuty sumienia z powodu tego, co zrobił w przeszłości. 




MERLIN I MORGANA 
Merlin to jeden z najpopularniejszych magów (możliwe że jedynym który mu dorównuje jest Albus Dumbledore). Merlin był prorokiem i doradcą króla Artura. Według legend potrafił za pomocą czarów wygrywać wojny, zamienić się w jelenia, spoglądać w przyszłość i wpływać na ludzkie losy. 
Merlin miał niezwykłych rodziców, którzy przekazali mu szczególne zdolności. Geoffrey z Monmouth donosi, że matką wielkiego maga była prawa i cnotliwa córka króla, zaś jego ojcem demon zwany inkubem. Syn odziedziczył dobroć swej matki i czarodziejską moc ojca. 

Cała historia zaczyna się od brytyjskiego władcy Wortigerna z piątego wieku, który daremnie usiłował wznieść wieżę. Nieważne jak daleko w robocie posuwali się budowniczy, przez noc cała ich praca była niszczona. Władca poradził się swych magów, którzy nakazali mu zmieszać murarską zaprawę z krwią dziecka, którego ojciec nie jest człowiekiem. Tak właśnie wysłannicy króla znaleźli Merlina i sprowadzili na królewski dwór. Merlin, choć miał zaledwie siedem lat wyjaśnił królowi, że wieża się wali, ponieważ budowla znajduje się nad podziemnym jeziorem. 
Po śmierci Wortigerna Merlin został doradcą trzech króów – Aureliusza, Uchera Pendragona i jego syna, Artura. Według legend, za panowania Aureliusza Merlin postawił jeden z angielskich skarbów – Stonehenge, za pomocą czarów przenosząc olbrzymie kamienne bloki z Irlandii. 

Merlin za panowania Artura był jego prorokiem, doradcą wojskowym i czarodziejem. Pomógł mu zdobyć magiczny miecz Ekskalibur. Przyczynił się do wielu zwycięskich wojen. 
Merlina miał podobno zdolność transmutacji i umiał przemienić się w dziecko, starca, kobietę, krasnala i zwierzę, w zależności od potrzeb. Potrafisz kontrolować rozszalałe morze i sprawić, że mury Camelotu – zamku Artura – strząsały z siebie próbujących sforsować je nieprzyjaciół. Mimo tak wielkich umiejętności potężny mag popełnił jeden głupi błąd, który zadecydował o jego upadku. Zakochał się bowiem w czarodziejce Vivienne i zdradził jej swe czarodziejskie tajemnice. Vivienne wykorzystała tę wiedzę przeciw niemu i na wieki uwięziła go wewnątrz dębu (niekiedy jest to krzak głogu, szklana wieża lub kamień). 
Umiejętność czarowania, latania w powietrzu, zmieniania się w zwierzęta i uzdrawiania na pomocą magicznych ziół zapewniły czarodziejce Morganie miejsce na kartach czarodziejskich żab. Znana również jako Morgana le Fay, siostra albo siostra przyrodnia króla Artura. Morgana była wszechstronną czarownicą. 

Opisywana była jako piękna niewiasta, która ma moc uzdrawiania, potrafi latać i zmieniać kształty. Wraz z ośmioma siostrami mieszkała na wyspie Avalon. Kiedy w ostatecznej bitwie król Artur zostaje ranny, Morgana zabiera go do Avalonu, kładzie na złotym łożu i przywraca zdrowie. W wielu późniejszych podaniach jest mowa o tym, że Morgana nauczyła się czarów od Merlina. 




KIRKE 
Kirke to jedna z największych greckich czarodziejek. Za pomocą czarodziejskiej różdżki, eliksirów, ziół i zaklęć przemieniała ludzi w zwierzęta, przemieszczała lasy i z dnia czyniła noc. 
Kirke, córka boga słońca Heliosa i nimfy morskiej Perseidy, mieszkała na wyspie Aja u wybrzeża Italii, gdzie spędzała dni, tkając olśniewające tkaniny i śpiewając czarownym głosem. 
Pewnego dnia na jej wyspę przybył bożek morski Glaukos, prosząc ją o napój miłosny, który miał mu pomóc mu zdobyć miłość jego serca, nimfę Skyllę. Kirke zakochała się w Glaukosie i poprosiła go aby z nią został. Kiedy odmówił, do wody, w której kapała się jej rywalka Kirke wrzuciła trujące ziele, przemieniając Scyllę w potworne monstrum. 
Najbardziej znanym gościem Kirke jest Odyseusz i jego załoga, wracający z wojny trojańskiej. Gdy żeglarze dotarli do domu Kirke, ta podała im potrawy nasączone silnym eliksirem, który odebrał gościom pamięć i chęć powrotu do domu. Następnie Kirke za dotknięciem czarodziejskiej różdżki zamieniła ich wszystkich w świnie i zaprowadziła do chlewa. Odyseusz wyruszył aby odszukać swoich ludzi. Po drodze do domu Kirke spotkał Hermesa, który dał mu ziele zwane „moly”, neutralizujące zgubne działania uroków i eliksirów. Nie mogąc uciec się do żadnych sztuczek, Kirke zaprzyjaźniła się z Odyseuszem i przywróciła ludzką postać jego załodze. Od tamtej pory była jego doradcą, ostrzegała go przed niebezpieczeństwami, jakie może napotkać, i uczyła porozumiewać się z duchami, które staną na jego drodze w zaświaty. 
  


  
FATALNE JĘDZE 
Fatalne Jędze - jeden z najbardziej znanych zespołów w świecie magii. Wiele czarodziejek wręcz ich ubóstwiało. 

Skład Fatalnych Jędz:
Herman Winthrigan (ur. w 1974) - gra na lutni
Kirley Duke (ur. w 1971) - gra na gitarze
Gideon Crumb (ur. w 1975) - gra na dudach
Donaghan Trameltt (ur. w 1972) - gra na gitarze
Myron Wagtail (ur. w 1970) - lider zespołu oraz wokalista
Orsino Thruston (ur. w 1976 r.) - gra na bębnach
Heathcote Barbary (ur. w 1974 r.) - gra na gitarze
Merton Graves (ur. w 1978 r.) - gra na wiolonczeli

Jedną ze znanych piosenkarek w śm jest Celestyna Warbeck. Występowała w audycji "Śpiewająca Czarownica". Śpiewała w wysokim tonie. Na początku kariery występowała razem z Fatalnymi Jędzami, jednakże wolała rozpocząć karierę solową. Jej znane piosenki: "Kociołek pełen gorącej miłości", "Wyczarowałaś ze mnie serce".



  
WRÓŻKA Z ENDOR 
Starożytne a także prymitywne ludy miały zdolność porozumiewania sie ze swoimi zmarłymi. Według osób zajmujących się tą problematyką ta prawdziwa czy tez urojona zdolność znikła na tysiąc lat przed Chrystusem. W tym samym czasie pojawiły się 2 różne opisy prób kontaktów z tamtą stroną. Jedną z nich mamy przedstawioną w Odysei Homera i dotyczy wyprawy Odyseusza do Krainy Umarłych, celem zasięgnięcia rady u Tejrezjasza. Druga pochodzi z biblijnej księgi Samuela. Saul król Izraela, podejmuje próbę uzyskania wskazówek od zmarłego proroka Sameula za pośrednictwem wróżki z Endor. 

Postępowanie Odyseusza jest dla nas zupełnie obce...wrecz pogańskie, mimo ze powtarzało się kolejno w różnych kulturach do pierwszego tysiąclecia przed Jezusem. XI księga Odysei ukazuje Odyseusza, kiedy przybywa do miejsca znanego z kontaktów z umarłymi, "głębokiej rzeki wpadającej do oceanu na końcu świata" tam Odyseusz wykonuje dół do zlewania krwi ofiarnej i podrzyna gardła owcom czekając tym samym Az ukaże mu się Tejrezjasza, którego pomocy potrzebuje. Dane jest mu widzieć także ducha swojej zmarłej matki o której śmierci nie wiedział ponieważ długo przebywał poza swoim domem. W tej próbie kontaktu nie występuje żadne medium żaden kapłan czy też jakikolwiek inny pośrednik. Kontakt nawiązuje się poprzez składanie krwawych ofiar: aby usłyszeć bądź zobaczyć ducha który nas interesuje trzeba właśnie jemu pozwolić napić się krwi. Tejrezjasza wyjaśnił Odyseuszowi gdy ten pyta, co winien uczynić, aby duch zmarłej matki do niego przemówił. " Łatwo Ci na to odpowiedzi.. Komu z umarłych pozwolisz się napić krwi, ten ci sie nieomylnie odezwie, komu zabronisz, wróci skąd przyszedł. 

W Epirze w północno-zachodniej Grecji, nad legendarną rzeką umarłych Acheront, do dziś dnia przetrwały ruiny Nekromanteionu, starożytnego ośrodka kultu zmarłych, nazywanego "Miejscem Wyroczni Umarłych".> 

W starożytności przyjeżdżali tu pielgrzymi pragnący rozmawiać ze zmarłymi krewnymi. Stosowali oni rytuał podobny do tego opisanego w Odysei. Po prostu składano krwawe ofiary w nastepsttwie czego pojawiały się zmarli których obecność bezpośrednio doświadczano. 

Inaczej przedstawione zostały poczynania wspomnianego już Saula w pierwszej biblijnej księdze Samuela. Saul był pierwszym królem Izraela; miał trudne zadanie zaprowadzenia ładu w kraju rozdzieranym konfliktami wewnętrznymi pomiędzy wyznawcami prawa Mojżeszowego a poganami oraz nękanym napaściami zaborczymi, wojowniczych Filistynów. Aby narzucić prawo Mojżeszowe, Saul zakał pogańskich praktyk magicznych, które ułatwiały kontakt ze zmarłymi. "Nie znajduje sie pośród Ciebie nikt.. kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych... Obrzydliwy jest bowiem dla Pana ten który to czyni.." W rezultacie Ci którzy sie zajmowali magią bądź tez wywoływaniem duchów musiał albo uciekąz z królestwa Saula albo ukrywać się ze swymi praktykami. 

Pomimo dawnych wieżę, chociaż skutecznie stłumionych wielu z nas do nią dzisiejszego radzi sie gwiazd czy tez horoskopów astrologicznych a nie ma to nic wspólnego z ich wiarą. 

Saul zagrożony wypowiedzeniem wojny przez Filistynów i nie znajdując innego wycia (pan nie odpowiadał przez sny ani przez (urim-wyrocznię ani tez przez proroków...) Wiec ów zrozpaczony władca postanowił złamać własne zasady aby dowiedzieć sie co gotuje mu los i jak winien postąpić. Uznał Iz jedynym ratunkiem Bedzie próba uzyskania rady niedawno zmarłego proroka Samuela który to właśnie namaścił go na pierwszego króla Izraela. 

Właśnie w księdze Samuela następuje opis dramatycznej sceny: dworzanie wynajdują mu wróżkę zajmującą się czarna magią. Po 24h poście pod osłoną nocy Saul w przebraniu udaje się do wróżki z Endor. Gdy juz do niej przybywa prosi: proszę Cie zawróż mi przez ducha (Boh) i spraw, niech przyjdzie ten, którego Ci wymienię. Wywołaj mi Samuela. Czarownica mądrze na początku tłumaczyła Iz jest to niezgodne z sprawę ale król Saul zapewnił ją ze nic jej nie grozi a po chwili ona odpowiada: Widzę istotę pozaziemską (w oryginale słowo elohim po hebrajsku "bóg") wyłaniające sie z ziemi. 

Saul wówczas pyta: Jak wygląda? Czarownica odpowiada: jest to starzec okryty płaszczem. Dalej Saul rozpoznał Samuela. Niedługo trwała jego radość ponieważ Samuel rozłościł sie na niego ze ośmielił sie go przywoływać. Gdy zaś Saul powiedział z czym przybywa, usłyszał to, czego najbardziej się bał i usłyszeć nie chciał: ze zostanie pobity. 

W przypadku Saula mogło dojść do oszustwa. Ponieważ w tym kontakcie występuje "pośrednik" bo nie wszyscy na pewno zwierzymy osobie drugiej. Takie watpliowsci mamy dziś ale co ciekawe mieli juz je osoby w V wieku przed Chrystusem o czym świadczą uwagi na temat "monteis= jasnowidzu" owych czasów wygłaszanych przez posłańca w sztuce Eurypidesa Helena: Lecz jakie fałszywe i kłamstwa pełne SA wróżby wróżbitów... Po cóż wyrocznie zatem= prośmy bogów niosąc ofiary, skończmy z wyroczniami. To wymyślone , by oszukać ludzi" 
  



MNIEJ WAŻNE POSTACIE ŚWIATA MAGII 
Orfeusz - legendarny tracki śpiewak, poeta, maź Eurydyki, założyciel i Kaplan sekty religijnej, w części opartej na misteriach dionizyjskich, głoszącej powrót do czystości ducha. Wieszcz, twórca pisma (jak chcą jego czciciele). Podobno autor rozprawy o wpływie kamieni szlachetnych na Zycie ludzi oraz traktatu o truciznach, a także dziel o wiedzy tajemnej 

Rhaisis (Arabia) - alchemik, pierwszy twórca kamienia filozoficznego. Niestety, wykorzystywał go tylko do tworzenia złota, przez co miął wielu wrogów, a jego kamień zaginął. 

Andros Niezwyciężony (starożytna Grecja) - twierdzi sie, ze jako jedyny potrafił stworzyć patronusa wielkości olbrzyma. 

On Hop - starożytny słynny mag tybetański, założyciel sekty noszącej jego imię Bon. Religia łączyła elementy szamanizmu i animizmu: kult zmarłych, wiara w demony itp. 

Herpon Podły (in.Herpo Głupiec) - Starożytny Grek. Pierwszy znany twórca bazyliszka. Wezousty. Po wielu eksperymentach odkrył, ze gdy kurzego jaja podrzuconego ropusze wykluwa sie olbrzymi waz, który posiada niebezpieczne moce. BASKI - autor slynnych przepowiedni, grecki wieszcz z Beocji (BAKIDZI - zwolennicy i uczniowie wieszcza Baksa) 

Hermes Trismegistos - legenda głosi, ze ten egipski król panował przez 3226 lat. Był największym alchemikiem wszech czasów. Podobno, gdy Aleksander Wielki wtargnął do Egiptu, znalazł Szmaragdowe Tablice trzymane przez mumie Hermesa spoczywającego w Wielkiej Piramidzie w Gizie. Tablice zawierały magiczne sekrety i wielu alchemików wieszało ich kopie na ścianach. Szmaragdowa Tablica, inaczej Tabula Smaragdina, jest prawdopodobnie najstarszym i najważniejszym zachowanym tekstem alchemicznym. Trismegistos oznacza 'po trzykroć wielki'. jednocześnie bóg i prorok, łączący w sobie cechy greckiego Hermesa i egipskiego Thotha, boga mądrości. Miął on być wynalazca pisma i wielu umiejętności związanych z medycyna , astronomia i magia. Główne założenie hermetyzmu głosi, ze wszechświat jest jednością, której części pozostają współzależne. Rządzące wzajemnymi stosunkami tych części prawa sympatii i antypatii możemy poznać tylko dzięki boskiemu objawieniu. Hermetyzm i alchemia hermetyczna, obejmująca system kosmicznych związków (korespondencji, tajemnych związków pomiędzy pozornie nie związanymi ze sobą zjawiskami zachodzącymi we wszechświecie) lęgła u podłoża wielu systemów magicznych. Do związków z hermetyzmem przyznawało sie m.in. Bractwo Rózokrzyzowe. Filozofia hermetyczna i dzieła takie, jak "Corpus Hermeticum" miały wielki wpływ na cala myśl renesansu. Alchemia hermetyczna interesował sie także m.in. C.G.Jung. ("Psychologia i alchemia"). 

Thanatos z Sakrenii (5342-81 pnę) - jeden ze znanych starożytnych Mistrzów Eliksirów. Wynalazł takie eliksiry jak Wieloskokowy, Uzdrawiający i Poprawiający Humor. Zmarł w wyniku przedawkowania nieznanej substancji. Przezmugolów ze stsarozytnej Grecji został włączony do panteonu bóstw jako bożek śmierci. Należał do bóstw doli i spraw ludzkich. Najmniej czczonymi bogami byli władcy piekieł i podziemia, od których zależał los człowieka po śmierci. Byli nimi Hades i Thanatos. 

Huang Ti (ok.2697-ok.2598 pnę) - Żółty Cesarz. Półlegendarny założyciel cesarstwa chińskiego, filozof, wyznawca i szerzyciel taoizmu. Bohater - cywilizator, opiekun alchemii i rzemiosła oraz dawca sztuk wszelkich. Huang Ti podął sposób na nieśmiertelność w dziele o medycynie; wiedział także, jak otrzymywać złoto, gdyż w chwili połknięcia tabletki zapewniającej nieśmiertelność posiadł również tajniki alchemii. 

LEGASZ (III tys.pne) - władca sumeryjski, mag i Kaplan, założyciel świątyń. 

Kalchas - Kaplan i augur z Egei. W mitologii greckiej, syn Te stora z Myken (lub Megary). Słynny wieszczek grecki, którego wróżby i przepowiednie miały wielki wpływ na przebieg działań wojny trojańskiej: przepowiedział czas trwania wojny, wyjawił przyczynę gniewu Apollona, wymyślił podstęp z drewnianym koniem. Zwyciężony w sztuce wieszczenia przez Mops osa umarł ze zmartwienia (lub odebrał sobie Zycie). 

Mopsus (starożytna Grecja) - wróżbiarz, który pokonał jasnowidza Calchasa w pojedynku przepowiadania. 

Kirke (starożytna Grecja) - zyla na wyspie Aeaea. Czarodziejka, uwodzicielka, kobieta pociagajaca ku sobie demonicznym czarem, femme fatalne. Ekspertka w dziedzinie zamieniania zagubionych żeglarzy w wieprze. 

IHRAM Z Tyru (969-936 pnę) - król fenicki, wielki znawca rzemiosł i sztuki alchemicznej, wykonał dla króla Salomona spizowe kolumny i ołtarz do świątyni 

Sybilla, czyli Michalca (V w. pnę) - prorokini z królestwa Saby, ofiarowała królowi Salomonowi trzy księgi (dziewięć wcześniej spaliła, gdy król nie okazał nimi zainteresowania), w których zapisano rzeczy przeszłe i przyszłe świata do Dnia Sadu Ostatecznego 

Zoroaster/Zaratustra/Zaratustra (ok. vii, VI w. pnę) - pochodził z Persji. Reformator religijny mazdaizmu tak blednie nazywano zaratusztrianizm, zoroastryzm), prorok, cudotwórca, najwyższy mag, dawca nauk tajemnych. 

Assurbanipal (669 - 662 pnę) - król Babilonii. Rozkazał wykonać spis imion bogów i demonów oraz sposoby wytwarzania amuletów i talizmanów, opisać obrzędy i rytuały magiczne (200 glinianych tabliczek z biblioteki króla znajduje sie w muzeum w Londynie) 

Onomakritos (VI/V w. pnę) - opisywał kamienie szlachetne, określając ich naturę oraz właściwości lecznicze i magiczne 

Mendys - potężny mag na dworze Cyrusa Wielkiego (ok.599pne-529pne). Próbował dokonać zamachu na monarchę 

Pitagoras (570-496 pnę) - założyciel związku swojego imienia o bardzo surowej regule, którego członkowie musieli przechodzić skomplikowane wtajemniczenia, a także uczestniczyli w misteriach i obrzędach religijnych. Podstawa filozofii była wiara w wędrówkę dusz. Przyczyna wszechrzeczy były liczby. Wiele własnych dokonań naukowych członkowie związku przypisywali swojemu mistrzowi 

Ostanes (pierwszy) - z magia zapoznał sie na dworze króla Kserksesa (ok.517 do 465 pnę), a następnie rozpowszechnił nauki tajemne na Peloponezie. Posługując sie przedmiotami magicznymi i wypowiadając odpowiednie zaklęcia, można zakląć demony i zmusić je do usłużności, a także skomunikować sie z duchami zmarłych. 

EMPEDOKLES z Agrygentu (483-424 pnę) - wielki czarownik i cudotwórca. Posiadał moc spetywania i rozpetywania wiatrów, sprowadzania deszczu, odpędzania chorób, wskrzeszania zmarłych. Sam siebie uważał za boga i zbawcę ludzkości i nakazywał składać sobie ofiary 

Platon (427-347 pnę) - twórca teorii bytu i wiecznych idei, teorii wędrówki dusz. Istnieją dwa światy: rzeczy i idei, przy czym świat rzeczywisty jest tylko obliczem świata idei. Lad jest zasada budowy wszechświata i jego wielki budowniczy, demiurg, swe dzieło tworzenia oparł na ideach. Na czele państwa powinni stać filozofowie 

Diagoras Z Melo - uczę Demokryta. Zaprzeczał istnieniu bogów, twierdził, ze mitologia grecka śluzy otumanianiu ludu. Będąc w Egipcie przeszedł próby najwyższych wtajemniczę. W swym dytyrambie wyszydził praktyki Kaplanów, ogłaszając, Iz polegają one na zręczności dekoratorskiej i aktorskiej, efektach pirotechnicznych i akustycznych i nie ma w nich nic nadprzyrodzonego. Za zdradę stanu został skazany na śmierć (zdołał zbiec przed wykonaniem wyroku) 

Ostanes (drugi) - mag na dworze Aleksandra Wielkiego (356 - 323 pnę). Rozpowszechniał wiedze tajemna i zajmował sie uprawianiem sztuk magicznych 

Berossos (ok.330-250 pnę) - astronom, historyk i mag babiloński, twórca astrologii horoskopowej. Założył szkole astrologiczna na wyspie Kos. 

So pater (285-246 pnę) - neoplatonik. Wraz z Aidesiosem z Kapadocji założyli szkole pergamońska. Skazany na kare śmierci przez Konstantyna I za uprawianie i nauczanie magii. Specjalizował sie w magicznym zawiązywaniu wiatrów 

Nechepso i Petosiris (II w. pnę) - greccy astrologowie. Król i Kaplan. Stworzyli wspólnie dzieło astrologiczne uważane za najdawniejsze w starożytności 

Lukrecjusz (97-55 pnę) - filozof i poeta rzymski. Utrzymywał, ze w chwili śmierci dusza oddziela sie od ciała i pozostaje pośród żywych DIOSKURIDES PEDANIOS (Iw.) - Grek w służbie cesarzy rzymskich, działał w okresie panowania Nerona. W pięciotomowym dziele "De materia media" (0 substancjach leczniczych) opisał właściwości ziół oraz minerałów 

Bar Jezu, albo Elymas - słynny mag z Cypru, prorok żydowski, rażony ślepota za sprzeciwianie sie naukom Pawła apostola Apią Z Aleksandrii (Iw.ne) - przy pomocy sztuki czarnoksięskiej wywołał duchy, które wyjawiły mu, skąd pochodził Homer, oraz kim byli jego rodzice. Swej rewelacji nigdy światu nie zdradził 

Apoloniusz z Tany (I w.) - posiadał wielka moc czarnoksięska: łatał w powietrzu, wskrzeszał zmarłych, pokonywał epidemie. Autor biografii Pitagorasa oraz księgi: O ofiarach i czarach 

Szymon Mag (I w.) - jeden z twórców filozofii gnostycznej, uczę słynnego cudotwórcy Dositheusa. Uprawiał magie za pomocą demonów, konstruował myślące automaty, łatał w powietrzu, leczył chorych. Współzawodniczył w czynieniu cudów z apostołami św. Piotrem i św. Pawłem. Współcześni uważali go za wielkiego czarnoksiężnika i cudotwórcę, oddawali mu cześć boska. Wymieniany w Biblii i "Złotej Legendzie" 

Tiridades (I w.)- pokonany władca Armenii, rezydent na dworze Nerona. Wtajemniczał cesarza w karana sztuki magicznej, dokonywał krwawych rytuałów z użyciem ofiar ludzkich 

Flawiusz Józef (37-103) - dowodził, Iz dusza może odłączyć sie od ciała podczas snu i wówczas jest w stanie ujrzeć przyszłe wydarzenia 

Lutrach (45-125) - Kaplan delficki. W swych dziełach przekonywał o istnieniu demonów: "De pytie oraculis" (0 wyroczniach pytyjskich), "De genio Sokratis" (0 geniuszu Sokratesa), "De lside et Osiride" (0 Izydzie i Ozyrysie). Demony zamieszkuja powietrze, wchodza w kontakt z człowiekiem. Dwa potężne duchy - dobry i zły - ustawicznie zmagają sie z sobą, chcąc zdobyć panowanie nad światem. Mniejsze źle i dobre duchy znajdują sie w ludziach. Po śmierci człowieka te źle wcielają sie w zwierzęta 

Locusta (ok.54) - słynna trucicielka, zajmowała sie czarna magia. Pozbawiła życia Brytania i Klaudiusza, usiłowała otruć Nerona. Została stracona w czasach imperatora Galby. 

Lukian (120-180) - filozof, pisarz, satyryk, wyszydzał wiarę w magie i zabobony, udowadniał magom i czarnoksiężnikom, ze czynią oszustwa. Autor "Philopseudes e Piston" (Niedowiarek albo miłośnik bzdur) 

Lucjusz Apolejusz z Madury (125 Ne(?)) - Kaplan kultu cesarza w Kartaginie. 0 magii i czarnoksięstwie pisał w slynnych "Metamorfozach albo Złotym Ośle", o czarach w "Apologii". Magia jest sposobem porozumiewania sie z bóstwami, dzięki którym można osiągnąć rozmaite cele. Wytwarzał filtry miłosne i talizmany. Do praktyk magicznych używał zwierciadeł, kryształów oraz ziół. Autor traktatu: "0 bóstwie opiekuńczym Sokratesa". Wywarł wpływ na rozwój demonologii chrześcijańskiej (zob. św. Augustyn) 

Gandalf Tylor (150-178) - bardzo młody chłopak, który odkrył dwa zaklęcia Niewybaczalne (Imperio i Avada Kedavra). Został zabity przez zbójów, którzy wtargnęli do jego mieszkania i wypróbowali nowo odkryte zaklęcie Avada Kedavra na młodzieńcu. 

Sak kas Ammonios (ok.175-242) - neoplatonik. Utrzymywał, ze w określonych warunkach dusza może oddzielić sie od ciała podczas kontemplacji oraz we śnie 

Plotyn (204-269) - nawiązując do metempsychozy Platona opracował system teorii emanacji, a za Filonem Aleksandryjskim stworzył koncepcje ekstazy. Autor m.in. "Enneady", "0 ofierze i magii", "0 naszym daimonionie opiekuńczym". "Demony natomiast to istoty powietrzne oraz ogniste, które podobnie jak dusze mogą błądzić za sprawa dokonanej sztuki magicznej, gdyż w jednej swej części duszy SA bezrozumne". 

Porfiriusz (233-304) - autor "0 życiu Plotyna". Opisał walkę na magie Plotyna z Olimpiuszem, dowodząc, ze daimonion jego mistrza był pochodzenia boskiego i dlatego zwyciężył słabszego rywala 

Jam blich (264-339) - uczę Porfiriusza: kierował neoplatońska szkoła syryjska. Czynił badania nad teurgia poszukując odpowiedzi, dlaczego demony SA posłuszne zaklinającym je magom. Autor "O misteriach Egipcjan". Opisywał zjawisko hipnozy, nauczał teorii emanacji, analizował sny wieszcze. Uważany był za proroka i cudotwórcę. Uprawiał magie, łatał w powietrzu, porozumiewał sie z demonami 

Zosinom z Pana polis (III/IV w.) - twórca największego dzieła alchemicznego, 28 tomowej "Encyklopedii Alchemii", niestety prawie cale dzieło zniszczono. Flavius Claudius Julianus (331-363) - studiował teurgię i wiedze magiczna w pergameńskiej szkole neoplatoników 

Firmikus Saternus Julius (IV w.) - autor ośmiotomowego podręcznika do astrologii oraz dzieła, w którym nawołuje do tępienia obrzędów pogańskich 

Marcellu Z Bordeaux (Iw.) - nadworny lekarz Teodozjusza I. W swym traktacie medycznym żebrał wszystkie znane podówczas recepty magiczne, pomocne w zwalczaniu rozmaitych chorób Marzuk - słynny lekarz i mag babiloński działający w państwie Hetytów. 

Św. Hieronim (ok.347-420) - oprócz znanych dokonań - m.in. przekład Biblii na język łaciński - parał sie alchemia i zgłębiał wiedze tajemna, nim wstąpił na drogę służby bożej 

Św. Augustyn (354-430) - oprócz znanych dokonań, w "De civitate Di" (0 mięście bezom) dowodzi, Iz demony, istoty zamieszkujące powietrze, SA istotami złymi, mogą jednak, posłuszne zaklęciom magicznym, służyć człowiekowi, a także utrzymywać z nimi kontakty cielesne (inkuby i sukuby - zob. "De divinatione daemonum" (o wróżeniu za pomocą demonów) potępia magie, a zwolenników sztuk czarnoksięskich poleca karać 

Św. Patyn (385-17.03.461) - w 432 rozpoczął misje mająca na celu zniszczenie pogaństwa w Irlandii. Ochrzcił głównego Kaplana fil idów (zob.), sprzymierzył sie z podległymi mu braćmi i wydal wojnę upartym druidom, których moc magiczna zwalczał przy pomocy... swojej wielkiej sztuki czarnoksięskiej. Cudotwórca, dokonywał rzeczy wielkich i niezwykłych, rozkazywał wiatrom i burzom, zmieniał biegi rzek, poruszał góry itp. Wytępił do nogi wszystkie celtyckie pogańskie demony, które potem przybrały postać chrześcijańskich diabłów 

Proklos (412-485) - neoplatonik. Uprawiał magie. Wypędzał demony, zapobiegał rozmaitym kataklizmom, takim jak trzęsienia ziemi i plagi, sprowadzał i oddalał deszcz, rozpętywał i spetywal wiatry itp. Pisał o świętych właściwościach ziół oraz o rytuałach magicznych. Jego uczniami byli Damacjusz, Olimpiodor i Symplicjusz 

Demokryt (460-371) - oprócz znanych dokonań wykładał również - jak twierdzi Pliniusz Starszy (zob.) - wiedze tajemna i sztuki magiczne oraz pisał dzieła inspirowany koncepcjami magów Apollobechesa z Koptosu i Dar dana z Fenicji 

Myrddin (V w.) - wielki mag, prorok, wieszcz i poeta walijski. Posiadał wszechwiedze o sztukach tajemnych. Znany jako czarodziej Merlin, wielce popularny w średniowieczu i odrodzeniu. 

Elipandus z Toledo (717-808) - arcybiskup uznany za heretyka. Nawoływał ludzi do wzajemnego oddawania sobie czci boskiej, jako ze Chrystus był synem bożym adoptowanym, tak wiec i ludzie SA dziećmi bożymi 

Św. Walpurga (VIII w.) - angielska zakonnica, przeorysza zakonu w Heidenheim. Poświęciła Zycie misji szerzenia chrześcijaństwa i walce z pogaństwem i demonami. Modlitwa do św. Walpurgii skutecznie chroni przed każdym urokiem i czartowska gadzina. W nocy 30 kwietnia (jej święto) odbywa sie doroczny zjazd szatanów i czarownic w celu omówienia planów zloczynienia ludzkości 

Dzafar-Al-Sofi (ok.850) - wielki alchemik arabski, badacz przyrody. Twierdził, ze wszystkie metale składają sie z rtęci i siarki, a ich właściwości Załęża od stosunku obu składników (pogląd powtarzany przez alchemików z epoki średniowiecza i odrodzenia). Poszukiwał Au rum potabile (pitne złoto) oraz panaceum, obie substancje miały Łęczyc wszystkie choroby 

Al Dzabir (IX-X) - słynny alchemik, odkrył podobno kwas azotowy, solny, siarkowy i wódę królewska. Prowadził udane doświadczenia nad transmutacja metali w złoto (chodziło zapewne o posrebrzanie i pozłacanie metali). Przypisuje mu sie autorstwo traktatu alchemicznego "Summa perfectionis" 

Królowa Maeve - legendarna czarownica, która nauczala młodych magów jeszcze przed założeniem Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwartu. 

Avicenna (980-1037) - arabski lekarz, uczony, filozof, autor wielu rozpraw pisanych po arabsku i Perkus. Zwolennik neoplatonizmu. Jego "Kanon" - pisma lekarskie, obowiązywał na uniwersytetach do końca XVIII w. Występował przeciw niemu Paracelsus 

Salomon BN Gabriel (I pol. XI w.) - neoplatonik, poeta, działał w Hiszpanii. Stworzył golema, kobietę, która zajmowała sie gospodarstwem 

Zlata Senior Yeniz (995-1063) - wynalazł zaklęcie oszałamiające i pobudzające. Napisał księgę: "Jak zachować sie w czasie niebezpieczeństwa". Oparł sie na własnych doświadczeniach : spod kanie z wampirami, wilkołakami, smokami, smierciozercami i innymi groźnymi osobami czy zwierzętami. Miął żonę i dwójkę dzieci. 

Sylwester II Papież (999-1003) - miłośnik wszelkich nauk i wiedzy tajemnej. Filozof, astronom, wynalazca wahadła. Z racji swej rozleglej wiedzy, która nabył m.in. w uniwersytetach arabskich, pomawiano go o pakt z Szatanem 

Ful bert Bojaźliwy (1014-1097) - znany z wielkiego tchórzostwa. Ze strachu nigdy nie opuszczał swego domu. Zginął pod jego gruzami, gdy dach zawalił sie od rykoszetu czaru obronnego. 

Psellos Michał (1018-ok.1076) - bizantyjski teolog, filozof, neoplatonik. Zwrócił sie ku idei jedynego Boga, co zapewniło mu miejsce w filozofii chrześcijańskiej. Pisał o naukach tajemnych, krytykował praktyki czarnej magii 

Chajtam Omar (1040-ok.1122) - wielki astronom perski, matematyk, filozof, poeta. Wprowadził nowa rachubę czasu (dokładniejsza od kalendarza gregoriańskiego), zajmował sie astrologia horoskopowa, hoc odnosił sie sceptycznie do sztuki przepowiadania przyszłości z układu gwiazd 

Wilfried Elphick (1112-1199) - pierwszy czarodziej, którego pobódł afrykański erumpent. 

Joachim z Fiole (ok.1132-1202) - teolog, mistyk. Pisał traktaty astrologiczne i alchemiczne 

Teb-Tengreri - słynny beki na dworze Czyngis-chana, ukarany śmiercią za intrygi polityczne 

Scott Michael (1170-1232) - urodzony w Szkocji, mieszkał w mięście czarowników Toledo. Przekładał na łacinę arabskie dzieła o magii i alchemii. Sam jest autorem wielu ksiąg, m.in. "Traktat o czarnych sztukach". Praktykował czarna magie i wywoływał duchy 

Grosseteste Piotr (ok.1175-1253) - angielski filozof i alchemik, twórca teorii światła. Początkiem wszechrzeczy, pramateria, było światło 

Albert (1193-1280), Albert Wielki, Albertus Magnus-"Wielki w magii naturalnej, wiekszy w filozofii, największy w teologii." Badacz przyrody, alchemik, miął kontakty z uczonymi arabskimi, opracował dzieła Arystotelesa, był nauczycielem św. Tomasza z Akwinu. Urodzony w Szwabii, działał w Kolonii i w Paryżu. Pozostawił dwa wielkie dzieła o wiedzy magicznej: "Cudowne tajemnice Alberta Wielkiego" oraz, niepewne czy jego autorstwa, "Wielki skarbiec Alberta Małego" i traktat "De alchemia". Twierdzi w nich, ze wszystkie metale w różnej proporcji zawierają rtęć i siarkę, zaś trucizny wytwarzane SA chemicznie. Skonstruował mówiąca, miedziana głowę oraz powołał do życia golema, żelazna kobietę, która poruszała sie, otwierała drzwi i Witala gości. Kiedy przedstawił ja swojemu uczniowi, Tomaszowi z Akwinu, późniejszy święty uznał automat za dzieło szatana i spowodował jego zniszczenie. 

Mikołaj z Polski (XIII w.) - dominikanin, wykładowca medycyny w Uniwersytecie w Montpelier. Stworzył system lecznictwa opartego na astrologii - opisał wpływ gwiazd na Zycie i samopoczucie człowieka - i stosowaniu odpowiednich amuletów zawierających zioła i minerały, które chory winien nosić przy sobie. Zostawił wierszowany traktat o sposobach leczenia, zgodnie z głoszona przez siebie nauka 

Bridge Wen lock (1202-1285) - Ekspertka numerologii. Pierwsza ustaliła magiczne właściwości Cyfry siedem. 

Bacon Roger (1214-1294) - Doktor mirabilit. Wybitny filozof, teolog, psycholog, matematyk, alchemik, astrolog. Przypisuje mu sie wynalezienie soczewki, teleskopu, prochu strzelniczego. Prowadził doświadczenia nad transmutacja metali, zwalczał praktykowanie magii 

Sigmund Richter - autor dziel alchemicznych. 

Heleretius - autor dziel alchemicznych. Prawie odkrył Kamień Filozofów. 

Ignacia Wildsmith (1227-1320) - czarownica, która wynalazła proszek Fiuku. 

Luli Rajmundo (1235-1315) - Hiszpan, uczę Villanovy, wybitny matematyk, filozof, teolog, astronom, zwano go Oświeconym. Jeden z najtęższych umysłów swoich czasów. Pisał o medycynie, alchemii i wielkiej sztuce, jak nazywał magie. Znawca kabały, zajmował sie praktycznie astrologia, alchemia i magia. Utrzymywał kontakty z mahometańska sekta Braci w czystości i korzystał z wiedzy jej członków 

Arnoldo de Villa Bona (1235-1310) - kataloński medyk. Leczył przy pomocy talizmanów, które sam wytwarzał, a także stosował w medycynie leki pochodzenia roślinnego i chemicznego. Praktykował alchemie, jest autorem wielu cenionych traktatów alchemicznych 

JAN XXII papież (1249-334) - wysłał biskupa Chory Gara uda na stos, gdyż był on, jak mniemał, czarownikiem i dybał na jego papieskie Zycie za sprawa magicznych figurek woskowych 

Eckhart Johannes (1260-1329) - niemiecki filozof i kontynuator tradycji Platona, Plotyna i Porfiriusza. Dominikanin, teolog, autor "Traktatów i Kazan". Głosił religie serca, odrzucając organizacje kościoła, za swoje poglądy został potępiony w bulli wydanej w r. 1329 przez papieża Jana XXII 

Jacques de Mola - wielki mistrz zakonu templariuszy (1293-1314) skazany, po słynnym procesie w r. 1313 sprowokowanym przez Filipa IV Pięknego i papieża Klemensa I, wraz z pięćdziesięcioma siedmioma braćmi na śmierć w płomieniach. Według tradycji wielki mistrz umierając rzucił przekleństwo na papieża i króla, prorokując rychle spotkanie przed sadem Bożym. Jak wiadomo, proroctwa wypełniły sie 

Jan van Ruysbroeck (1293-1381) - augustianin, mistyk flamandzki. Doctor extaticus, zwany także Wspaniałym. Oprócz dziel religijnych pozostawił wspomnienia z podróży po Mongolii, w których, jako pierwszy Europejczyk, pisał o szamanizmie 

Cyprian Youdle (1312-1357) - jedyny sędzia Quidditcha, który zmarł podczas meczu. Nigdy nie wykryto sprawcy, hoc przyjmuje sie, ze był na widowni. 

Nicolas Flamel (ok.1330-??) - urodził sie pod Paryżem. Imał sie różnych zawodów - był poeta, malarzem - zanim zainteresował sie astrologia. W 1357 roku, według jego zapisków, nawiedził go anioł, który pokazał mu jakąś księgę i powiedział: "Nicolasie, spójrz na te księgę. Nie zrozumiesz jej nigdy do końca, jak i nikt inny jej nie zrozumie, ale pewnego dnia ujrzysz w niej cos, czego nikt inny nie zobaczy". Następnego dnia Flamel zobaczył ten sam wolumin na pulce księgarskiej, oferowany za niska cenę, ponieważ nikt nie mógł zrozumieć dziwnego pisma, którym był zapisany. Z olbrzymim wysiłkiem, z pomocą pewnego uczonego, który znal hebrajski, razem z Flamelem odszyfrowali treść książki, która okazała sie podręcznikiem transmutacji zwykłych metali w złoto. Niestety, według zawartej w niej receptury potrzebny był do tego specjalny składnik zwany Kamieniem Filozoficznym, który nie został dokładnie opisany. Flamel latami prowadził eksperymenty, aby odkryć substancje. 17 stycznia 1383 roku pisze w swoim pamiętniku, ze w końcu znalazł to, czego szukał, a poznał to po silnym zapachu. Wypróbował te metodę kilka razy. Później przeprowadził te operacje z czerwonym kamieniem i podobna ilością rtęci i 25 kwietnia tego samego roku uzyskał taka sama ilość złota. To złoto było wyraźnie lepsze od normalnego. Wraz z zona Perenella trzykrotnie dokonał tej przemiany. Podobno dzięki temu stal sie bajecznie bogaty. Swoja Fortune przekazał na cele dobroczynne. Kilka osób przysięgało, ze w 1761 roku widziało czterystuletniego czarodzieja wraz z zona Perenella (zyla 658 lat) w Operze Paryskiej. Podobno po dziś dzien. Flamel pojawia sie tu i tam. 

Chavneey Oldridge (1342-1379) - pierwsza znana ofiara smoczego trądu. 

Pelacani Błażej z Padwy (Xiv.) - wybitny matematyk, filozof, astrolog. Reprezentował ateistyczny pogląd na świat. Współcześni nazywali go "doctor diabolicus" 

Valentin Sil (XIV-XV w.) - urodził sie w Niemczech. Dominikanin alchemik i mag. Specjalizował sie w produkcji różdżek magicznych, filtrów miłosnych, chwytal zwierzęta przy pomocy zaklęć czarnoksięskich 

Rosenkeutz Chrystian (1378-1480) - według Johanna Andrea założyciel Bractwa Różanego Krzyża 

Giffors Ollerton (1390-1441) - znany pogromca olbrzymów. Zabił olbrzyma Hengista z Górnego Barton . 

Alberta Toothill (1391-1483) - zwyciężczyni Otwartych Mistrzostw Anglii w Czarodziejskich Pojedynkach z 1430 roku. Wsławiła sie pokonaniem faworyta Sambora Widlina, za pomocą czaru wybuchania. TARGAJ MUHAMMAD (1394-1449) - nosił przydomek Ulg - Beg. Wnuk Timura Wielkiego. Założyciel szkoły astronomicznej, twórca sekstansu. Autor dzieła "Nowe tablice gwiezdne": rozważania teoretyczne, metody praktyki astronomicznej, zasady astrologii horoskopowej 

Ethelred Czujny (średniowiecze) - znany z bronienia sie przed niczym i atakowaniu postronnych obserwatorów. Zmarł w wiezieniu. 

Merwyn Złośliwy (średniowiecze) - uznawany za twórcę większości złych uroków. 

Ulryk Niegodziwy (średniowiecze) - niezwykle ekscentryczny czarodziej, znany m.in. z tego, ze nosił meduzę zamiast kapelusza. 
  




SE-OZYRYS
Czarodziejem był Egipcjanin Se-Ozyrys, który w dzieciństwie pokonał ducha Ba, złośliwego etiopskiego czarnoksiężnika. Węża, którego nasłał nań Etiopczyk, Se-Ozyrys zamienił w robaka. Wygonił ciemność, jaka zstąpiła na Egipt za sprawą tamtego, i przywrócił swemu krajowi płomienną materię, raz na zawsze pozbywając się ducha czarnoksiężnika.




WERGILIUSZ
Niektórzy twierdzą, że rzymski poeta Wergiliusz był czarodziejem. Nie można mu odmówić wielkiego kunsztu pisarskiego, ale jako czarodziej miał raczej mierne osiągnięcia. Jedyne jego znaczące dokonanie to magiczny talizman. który bronił jego rodzinnego miasta przed nieprzyjemną plagą krwiożerczych pijawek.




AGRIPPA
Niemiecki lekarz, filozof i alchemik Henryk Korneliusz AGRIPPA von Nettesheim parał się najróżniejszymi zajęciami, napisał też książkę o czarodziejstwie zatytułowaną "Filozofia Okulant". Gardząc  niepewnymi, próżnymi naukami, dobrze zaczął, ale nie przyjmował do wiadomości istnienia niewidzialnych duchów, utrzymywał zaś, że czary są dziełem "sił planetarnych". Jego nauki były raczej teoretyczne, nie ma pewności co do tego, czy rzeczywiście próbował przywoływać duchy.




PARACELSUS
Ten niemiecki lekarz, filozof i alchemik również uważany był za czarodzieja, podobno nawet w Konstantynopolu uzyskał kawałek prawdziwego kamienia filozoficznego. W rzeczywistości jednak daleko bardziej interesowały go właściwości minerałów i możliwości ich pozyskiwania oraz leczenie chorych preparatami chemicznymi, przygotowywanymi w laboratorium. Paracelsus niewątpliwie zdziałał dla ludzkości wiele dobrego, ale czarodziejem z całą pewnością nie był. 
  



DELFY 
U stóp stromych zboczy góry Parnas leżą Delfy - jedno z najsłynniejszych, jak nie najsłynniejsze, miasto starożytnej Grecji. Tysiace ludzi przybywało tam, by móc radzić sie wyroczni Apollona. Jego arcykapłanka zwana Pytią, wprawiwszy się w trans, przepowiadała przyszłość, 

Najpotężniejsza i najbardziej szanowana wyrocznia świata antycznego miesciła sie w centralnej Grecji, w świątyni Apollona w Delfach. Dla starożytnych Greków Delfy były centrum świata. Zgodnie z stara legenda sam Zeus - król Bogów wypuścił dwa anioły; miejsce gdzie sie spotkały - Delfy - uznano za pępek świata. Miejsce te zaznaczona kamieniem "omphalos" co oznacza pępek. 

W 1400 w.p.n.e Delfy zostały poswiecone Gai bogini ziemi. Legenda głosi ze świętego miejsca pilnował święty pyton, którego zabił Apollo, syn Zeusa. W tym właśnie miejscu Apollo ustanowił swoją własną wyrocznię, której rolę pełniło medium nazwane Pytią.
W VII i VI w.p.n.e kiedy wyrocznia delficka była u szczytu popularności, Tysiace pielgrzymów przybywało tam, aby za pośrednictwem Pytii zasięgnąć rady Apollona. 

Podróż do Delf nie była wcale łatwa. Delfy leża na południowym zboczu góry Parnas (570 m.n.p.m), niektórzy wędrowali pieszo inni przypływali statkami, wysiadali na lad w porcie noszącym obecnie nazwę Idea - przemierzając szeroką równinę w stronę góry Paros, po czym podążali Drogą Świętą ku świątyni Apollona. 

Pytia miejscowa kobieta w średnim wieku siedziała w sanktuarium w świątyni na złotym trójnogu ustawionym ponad rozpadliną w ziemi. Cały czas była w transie żując liście wawrzynu bądź wdychając trujące opary wydobywające się z szczeliny. Dlatego tez swoje przepowiednie wygłaszała pośród niespójnych , szalonych dźwięków. 

Przebieg ceremonii uzyskania wyroczni był znakomicie przemyslony.
- pytający musiał oczyścić się w wodzie z źródła Kastalijskiego
- odbywał rytuał skrapiania zimną woda kozła gdy ten zadrżał, mógł zwierza złożyć w ofierze.
- wnoszenie opłaty
- napisał na tabliczce pytanie do wyroczni

Odpowiedz Pytii były czasem mętne, interpretował je kapłan po czym wierszem przekazywał patentowi.
U wyroczni zasięgano porad w wielu kwestach politycznych, w sprawach codziennych. 
Wyrocznia ta czasem wygłaszała swoje opinie jednoznacznie. Doskonałym przykładem takiej przepowiedni był Sokrates, któremu powiedziała ze jest najmądrzejszym człowiekiem w Grecji, wiele jednak było mętnych proroctw, Krezus król Lidii zapytał co sie stanie jeśli zaatakuje Persję. Usłyszał tajemniczą odpowiedz, ze upadnie wielkie imperium. Wyruszył na wojnę, ale w jej wyniku to jego własne imperium legło w gruzach.
Jednak reputacja wyroczni w V w.p.n.e zaczęła podupadać. Wiele ludzi którzy zasięgali jej rady poddawali sie takim wpływom różnych miast, takich jak Ateny czy tez Sparta. 
W 360 roku cesarz Julian Apostata zasięgnął rady, i usłyszał odpowiedz: "Powiedz Królowi, ze przepiękna świątynia legła w gruzach, Apollo nie ma dachu nad głowa, liście wawrzynu Milcza a prorocze źródła i fontanny wyschły" Taki był koniec wyroczni w Delfach. Została ona oficjalnie zamknięta 385 roku. Do dziś dnia można oglądać ruiny gdzie stała wyrocznia Apollona. 
  



HOGWART 
Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwartu była założona 1000 lat temu w XI wieku (w roku 992). Założyło ja czterech wielkich czarodziejów tamtych czasów: Godryka Gryffindora, Helga Hufflepuff, Rovera Ravenclaw i Salazar Slytherin. Szkoła wybudowano na wzniesieniu skalnym otoczonym z jednej strony Czarnym Jeziorem, a z drugiej strony lasem zwanym Zakazanym.Hogwart jest szkoła, do której trafić mogą osoby przejawiające magiczne zdolności, i które ukończyły szkolenie w zakresie podstawowym. Hogwartu zastępuje naukę w collegeu. Do Hogwartu trafia sie w wieku lat jedenastu, nauka trwa siedem lat. W trakcie edukacji przechodzi sie dwa ważne testy: Sumy (standardowe umiejętności magiczne), pisane w piątej klasie, sprawdzające wiedze ucznia, oraz OWuTeM-y (okropnie wyczerpujące testy magiczne)  najważniejsze egzaminy, porównywalne do matury. Hogwartu jest placówka koedukacyjna. Uczęszczać do niego mogą zarówno dzieci czarodziejów, jak i dzieci mugoli mające hoc krople krwi czarodziejów przez co wykazujące odpowiednie predyspozycje.Po nazwiskach założycieli nazwy noszą Hogwarcie domy (patrz: Gryffindora, Hufflepuff, Ravenclaw, Slytherin). Początkowo założyciele samodzielnie wybierali osoby, które godne SA studiowania magii. Po pewnym czasie Slytherin zażądał, aby nauczać tylko osoby czystej krwi, jednak nie zdołał przekonać innych, wiec opuścił zamek. Wokół tego wydarzenia narosła legenda o Komnacie Tajemnic. Szkole wielokrotnie przeszukiwano w celu odnalezienia owej komnaty, jednakże teoria jej istnienia nie została potwierdzona. Dopiero w II tomie przygód Hardego Pottera zostało potwierdzone to, co tak długo skrywano. Komnatę ta zamieszkiwał ogromny waz - bazyliszek, którego bezpośrednie spojrzenie było śmiertelne. Mógł ja otworzyć jedynie prawowity dziedzic Slytherin. Po śmierci założycieli ich dzieło zostało kontynuowane. Godryka Gryffindora pozostawił Tiarę Przydziału, dokonująca selekcji uczniów do poszczególnych domów.Aby należeć do Gryffindora musisz mięć czyste serce , być zdolnym i uczciwym. Oto ssawo Tiary Przydziału na temat Gryffindora: "Może w Gryffindorze, gdzie kwitnie męstwa cnota, gdzie króluje odwaga i do wyczynów ochota."

Aby należeć do Ravenclaw musisz umieć skupić sie na nauce, być pomysłowym i posiadać dużo wiedzy. Oto słowa Tiary Przydziału: "A może w Ravenclowie zamieszkać wam wypadnie, tam plonie lampa wiedzy, tam mędrcem będziesz snadnie."
Natomiast by znalesc się w Hufflepuff trzeba być wyrozumiałym, lojalnym, prawdomównym i odważnym. Tiara Przydziału mówi tak: "A może w Hufflepuffie, gdzie sami prawi mieszkaja, gdzie wierni i sprawiedliwi Hogwartu szkoły SA chwała."
Lecz gdy do Slytherin chcesz należeć to musisz być przebiegłym i silnym (przypomnę, ze Slytherin przyjmuje tylko młodych czarodziejów czystej krwi tzn., ze ich rodzice nie SA jugolami*)słowa Tiary Przydziału: "A jeżeli chcecie zdobyć druhów gotowych na wiele, to czeka was Slytherin, gdzie cenią sobie fortele."


Tajemnice Hogwartu

Do największej tajemnicy Hogwartu zliczana jest Komnata Tajemnic. Została potajemnie założona przez Salazara Slytherin, założył j. po przegranej \"wojnie\" z innymi założycielami, na temat Przyjmowania do Hogwartu czarodziejów czystej krwi, czyli tych, którzy wywodź się z rodzin wyłącznie czarodziejów bez kropli krwi mugolskiej. Wówczas, gdy inni założyciele przyjmowali czarodziejów i z rodzin mugolskich i czarodziejskich. Na temat Komnaty Tajemnic powstała Legenda, która mówiła, że ów komnatę ma otworzyć jego potomek (dziedzic Slytherin), a gdy by to zrobił to Hogwartu został by oczyszczony z czarodziejów nie czystej krwi (szlam*). Jednak komnata została już otwarta, a zło w niej znajduje się unicestwiono było to potwór zwany Bazyliszkiem.
Dróg tajemnic Hogwartu jest Zakazany Las. Dużo o nim nie wiadomo, wiemy jednak, że w tym lesie znajduje się dużo różnych osobników takich jak: centaury, olbrzymie Ajki czy nawet wodne potwory. Uczniom Hogwartu nie wolno wchodzić do tego tajemniczego lasu.
Trzeci, a zarazem ostatni Pisan tajemnic przeze mnie, jest Kamień Filozoficzny. Jest to tajemnicza substancja Dacja życie wieczne i która zamienia różne rzeczy w złoto. Nad jej stworzeniem trudniło się wielu Alchemików takich jak: Arnold de Villanovy, Rajmundus Lullus, mistrz Ortulanus, a w Polsce Michał Sędziwój(HP I tom).Lecz w końcu udało się to Nicolasowi Flamel który żył dzięki temu kamieniowi 667 lat!!!


Voldemort czyli kto to taki?

Voldemort to pseudonim pewnego ucznia Hogwartu niejakiego Toma Marvolo Riddle'a. Tiara Przydziału umieciał go w Slytherinie gdzie dokształcał się wiedzy o czarnej magii. Ministerstwo Magii przypuszcza, że to on zabił swój rodzinę. Na całym świecie ma tysiące swoich zwolenników jednym z bardziej oddanych mu ludzi jest Glizd ogon i Lucjusz Malfoy. Zabił rodziców Hardego Pottera i prawie Hardego. Wyjąnenie pojęć: Mugole - tak orekłaj czarodzieje ludzi zwykłych. Szlam - czarodziej lub czarownica nie czystej krwi, czyli taka osoba, która ma w żyłach chociaż kroplę mugolskiej krwi. 


Wśród pierwszych nauczycieli Hogwartu

Oto pierwszy skład Hogwartu:
Dyrektor - A. Sniggilan
V-ce Dyrektor i nauczyciel OPCM - J.McCron
Zaklęcia - M.Mineral
Transmutacja - W. Sortholn
ONMS - B. Harlem
I to pierwszy skład nauczycieli Hogwartu było ich bardzo mało w dalszych latach załoga personelu powiększała się. Największą liczbę pracowników zanotowano w 1865r. kiedy pracowało w Hogwarcie 2976 osób (nie licz duchów i skrzatów).
  



INNE SZKOŁY MAGII 
Wielkim przełomem w dziejach Świata Magii było założenie pierwszej szkolymagicznej, w której kształcono mlodzych czarodziejów. Szkoła została założona w Grecji, a dokładniej niedaleko Sparty w XXXII w. p.n.e. Nauczano tam eliksirow,transmutacji i zaklęć. Szkoła ta nazywała sie Światowa Szkoła Sztuk Magicznych i przez wiele setek lat była jedyna taka instytucja. W VII powstała nowa szkoła zwana Cielenterre na terenie obecnej Francji. Szkoła ta istniała tylko przez 52 lata, bo rospetala sie wielka wojna pomiędzy jugolami a czarodziejami. Do końca starożytności panował pokój miedzy magicznymi a niemagicznymi. Kolejna szkoła magii powstała w XI w. n.e. Szkoła ta nosiła nazwę Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwartu. Założyło ja czterech wielkich czarodziejów XI wieku-Gordyk Gryffindor,Helga Hufflepuff,Rovena Ravenclaw i Salazar Slytherin (więcej na ten temat w rozdziale powyżej). Następna szkole magii założyła uczennica o imieniu Ferumina Beauxbatons. Ferumina założyła te szkole dlatego ze w Hogwarcie do Slytherin (za jej czasów) przyjmowano samych chłopców. Po zakończeniu nauki w Hogwarcie wyjechała do Francji i tam założyła Akademie Magii Beauxbatons, w której miały rządzić same kobiety. Nigdy nie odkryto położenia szkoły, ale mówi sie ze szkoła może znajdować sie gdzieś nad jeziorem Breauchsharze. W którym żył stary stwór zwany potocznie parogłowa. Jest to jedna z trzech największych europejskich Szkól Magii. Dyrektorka tej magicznej akademii jest Madame Olimpia Maxim. Herbem szkoły SA dwie skrzyżowane złote różdżki, każda tryskająca trzema gwiazdami. Uczniowie akademii nosili jedwabne bladoniebieskie szaty. W Beauxbatons uczniowie maja wielki szacunek do nauczycieli i osób, które pracuje w szkole przykładem może być to ze uczniowie wstają kiedy dyrektorka wchodzi do klasy. W Beauxbatons system oceniania wygląda zacznie inaczej niz. w Hogwarcie tak samo jest z systemem egzaminowania. Kiedy uczniowie Hogwartu maja Sumy w 5 roku nauki, a OWUTEM'y w 7 roku nauki, uczniowie Beauxbatons egzaminy maja w klasie 6. Cala szkoła umieszczona jest w pięknym pałacu. Jedzenie (jak mówiła Fleury Delacour) w Beauxbatons jest przepyszne. "Beaux Baton" oznacza "Piękne Różdżki" po francusku. historia tej szkoły idzie wstecz o 700 lat, czyli szkoła jest młodsza od Hogwartu o 300 lat. Kolejna szkole założył niejaki Alexei Durmstrang. Po skończeniu Hogwartu przeniósł sie do Rosji gdzie założył jedna z 3 największych szkol magii w Europie zwana Instytutem Nauk Magicznych Durmstrang. Instytut Durmstrang kładzie nacisk na naukę Czarna Magii (większość szkol uczy Obrony Przed Czarna Magia). Jak twierdza uczniowie Dumstrangu "Aby umieć obronić sie przed Czarna Magia trzeba najpierw ja poznać". W szkole nie dochodzi do żadnych tortur lub ataków estrony uczniów. Nauka Czarna Magii w tej szkole polega na nauczeniu sie teorii. Gellert Grindewald był uczniem tej szkoły. To on wyciął znak Insygniów Śmierci na jednej ze ścian Dumstrangu. Gellert został wydalony z Dumstrangu za znęcanie sie na innych uczniach. Uczniowie tej szkoły noszą ciężkie futra z krwisto czerwonymi szalami. Szkoła istnieje juz 700 lat i była założona kilka miesięcy po założeniu Beauxbatons. 
  
  



MINISTERSTWO MAGII 
Ministerstwo Magii jest rządową instytucją, która działa dla magicznego społeczeństwa Wielkiej Brytanii. Ministerstwo łączy rząd danego kraju ze światem czarodziei. Jego siedziba znajduje się w centralnym Londynie, głęboko pod ziemią. Jest kierowana przez ministra magii. Aktualnym ministrem jest Kingsley Shacklebolt. Oczywiście wiele innych krajów m.in. Andora, Bułgaria, Burkina Faso, Norwegia, Polska ma swoje własne ministerstwo magii. Jednak ja skupię się na tym największym i najbardziej znanym, mianowicie brytyjskim. 
  
Historia brytyjskiego Ministerstwa Magii. 
Ministerstwo Magii powstało po Radzie Czarodziejów. Krótko przed odejściem na emeryturę Milicenty Bagnold wielu czarodziei proponowało Albusa Dumbledore'a na stanowisko ministra, jednak on odmówił, ponieważ jego poprzednie niezbyt pozytywne doświadczenia z mocą dały mu do zrozumienia, że nie może być u władzy. Najbardziej odpowiednią osobą na stanowisko ministra wydawał się być Bartemiusz Crouch sr, który zdobył popularność dzięki swoim surowym przepisom i pozwoleniu na atakowanie śmierciożerców. Oprócz tego zesłał do Azkabanu swego syna. Gdy ten umarł (oczywiście było to ukartowane i młody Crouch opuścił Azkaban) ludzie odwrócili się od niego i ministrem został Korneliusz Knot. Po powrocie Voldemorta strachliwy Knot został zwolniony, a jego miejsce zajął Rufus Scrimgeour. 1 sierpnia 1997 roku Scrimgeour został zamordowany podczas przejęcie Ministerstwa przez Śmierciożerców. Ministrem został Pius Thicknesse będący pod wpływem klątwy Imperius. Ministerstwo stało się wtedy totalitarne. Stworzono Komisję Rejestracji Mugolaków, która zabierała różdżki szlamom. Śmierciożercy dostawali wysokie pozycje w MM za czasów rządów Thicknesse'a. Po upadku Voldemorta w roku 1998 roku, Kingsley Shacklebolt został ministrem i sprawuje te funkcję do dziś. Shacklebolt zreformował ministerstwo. 
  
Struktura 
Ministerstwo ma siedem głównych departamentów oraz wiele mniejszych biur, urzędów itp., które rozwiązują różne problemy świata magii. 
  
Departamenty 
- Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów 
- Departament Czarodziejskich Gier i Sportów 
- Departament Wypadków Magicznych i Katastrof 
- Departament Transportu Magicznego 
- Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami 
- Departament Edukacji Magicznej 
- Departament Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów 
- Departament Kultury Magicznej 
- Departament Tajemnic 
  
Układ budynku: 
•    Piętro 1 - Minister Magii i jego najbliżsi współpracownicy. 
•    Biuro Ministra Magii 
•    Biuro Doradcy Ministra 
•    Biuro Starszego Podsekretarza Ministra Magii 
•    Biuro Młodszego Podsekretarza Ministra Magii 
  
•    Piętro 2 - Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów 
•    Kwatera Główna Aurorów 
•    Wydział Niewłaściwego Użycia Produktó Mugoli 
•    Służby Administracyjne Wizengamotu 
•    Wydział Niewłaściwego Używania Czarów 
•    Biuro Wykrywania i Konfiskaty Fałszywych Zaklęć Obronnych i Środków Ochrony Osobistej 
  
•    Piętro 3 - Departament Magicznych Wypadków i Katastrof 
•    Czarodziejskie Pogotowie Ratunkowe 
•    Kwatera Główna Amnezjatorów 
•    Komitet Łagodzenia Mugoli 
  
•    Piętro 4 - Departament Kontroli nad Magicznymi Stworzeniami 
•    Wydział Zwierząt 
•    Wydział Istot 
•    Wydział Duchów 
•    Biuro Łączności z Centaurami 
•    Urząd Łączności z Goblinami 
•    Biuro Klasyfikacji Magicznych Stworzeń 
•    Urząd Hodowli Eksperymentalnej 
  
•    Piętro 5 - Departament Międzynarodowej Współpracy Czarodziejów 
•    Międzynarodowa Komisja Handlu Magicznego 
•    Międzynarodowy Urząd Prawa Czarodziejów 
•    Biuro Brytyjskiego Przedstawiciela Międzynarodowej Konfederacji Czarodziejów 
  
•    Piętro 6 - Departament Transportu Magicznego 
•    Biuro Główne Sieci Fiuu 
•    Zarząd Nadzoru Miotlarskiego 
•    Urząd Świstoklików 
•    Komisja Kwalifikacyjna Teleportacji 
  
•     Piętro 7 - Departament Magicznych Gier i Sportów 
  
  
 

  
MIEJSCA ZAMIESZKANIA CZARODZIEJÓW 
Fragment z Dzieje Magii Bathildy Bagshot: "Po uchwaleniu w 1689 roku Zasad Tajności czarodzieje ukryli sie na zawsze. było chyba naturalne, ze tworzyli swoje Male wspólnoty wewnątrz społeczności mugoli. Wiele wiosek i osad przyciągnęło po kilka rodzin czarodziejów, które trzymały sie razem, udzielając sobie wsparcia. Wioski Tinworth w Kornwalii, Upper Flagley w Yorkshire i Ot tery ST Catchpole na południowym wybrzeżu Anglii stały sie znanymi siedliskami wielu rodzin czarodziejow,ktore żyły wśród tolerancyjnych, a czasami omamionych Confundusem mugoli. Ale najsłynniejsza z owych polmagicznych siedlisk jest chyba dolina Godryka, mała mała miejscowość w poludniowo-zachodniej Anglii, gdzie urodził sie wielki czarodziej Godryka Gryffindora (stad wzięła sie nazwa) i gdzie Borman Wright, czarodziejski kowal, wykuł pierwszego złotego znicza. Na cmentarzu można do dziś napotkać wiele nazwisk starożytnych rodów czarodziejów, co zapewne stało sie źródłem rożnych opowieści o duchach, nawiedzających przez wiele stuleci mały kościół." 
  



WIĘZIENIA ŚWIATA MAGII 
W Świecie Magii istnieją dwa wiezienia dla czarodziejów, o których wiemy. wiemy tylko o dwóch ale niewykluczone jest ze inne kraje, w których żyją czarodzieje tez posiadają jakieś wiezienia, do których czarodzieje zostają zamknięci po wykonaniu jakiegoś przestępstwa typu zabicie czarodzieja lub mugola. Nurmengard położony jest gdzieś w Rosji na małym wzgórzu. Nad jego brama napisane jest "Dla większego dobra" co było mottem Gellerta Grindewald
Powołanie dementorów. 
Za czasów kiedy powstał pierwszy magiczny sad Wizengamot nie było miejsca, gdzie można było zamknąć skazanych. Ministerstwo potrzebowało wiezienia ale i zarazem strażników. Wiadomo, ze żaden człowiek o zdrowym umyśle nie chciał by pilnować osób, które jednym ruchem różdżki zabijały, torturowały, bądź kontrolowały umyśl czarodzieja. Potrzeba było kogoś, kto byłby odporny na wszelkie zaklęcia. I tak oto gdy Seamonus Lamer umarł i został pochowany, następny minister Rufus Sard er powołał de mentorów. Były to duchy, które miały być odporne na wszelkie zaklęcia i w razie potrzeby potrafiące opanować agresywnego więźnia. Na wszelki wypadek Wizengamot postanowił uwrażliwić strażników Azkaban na jedno zaklęcie gdyby oszaleli. To zaklęcie na początku znane było pod nazwa Szczęśliwy Patron. Jednak później nazwa przemieniła sie na Patronusa i tak zostało do dziś. 


AZKABAN
Mury Azkaban i pierwszy skazaniec.
Azkaban zaczęto budować 1498 roku co jest potwierdzone przez źródła pisane, które do dziś spoczywają na czwartym Pietrze w budynku Ministerstwa w Urzędzie Prawa Czarodziejów. Na początku projekt wiezienia był bardzo jakby to powiedzieć? "kijowy". Nawet pięciolatek mógłby spokojnie znaleźć z celi wyjście. Pojawił sie na szczęście człowiek, który budował takie budynki jak Hogwartu, Szpital Świętego Muna czy Bank Gringotta. Niejaki Joseph Gariette - słynny architekt wśród czarodziei. Znalazł luki w projekcie i zmienił go na lepsze. Budowa wiezienia potrwała trzy lata ze wszystkimi szczegółami od filarów po drobne zasłonki czy drobiazgi zdobiące ściany np. : tarcze, herby. Najciekawsza rzeczą jest to, ze z niewiadomych powodów miecz Godricka Gryffindora wisiał tam na ścianie jako ozdoba . Nikt nie miął pojęcia do kogo należy ta bron. 
Pierwszym człowiekiem skazanym na pobyt w Azkabanie na 10 lat był Seamus Notherson. Ukradł on bowiem dwadzieścia sztabek złota ze skrytki numer 982 z banku Gringotta. Wziął zakładnika (jednego z pracowników) i torturował go zaklęciem Cruciatus. Za takie cos powinien zostać skazany na klątwę Avada Kedavra, ale Wizengamot złagodził wyrok, bo okazało sie, ze mężczyzna był kontrolowany przez klątwę Imperio. 

Hazard i Rozrywka. 
Cóż? Chociaż de mentorzy nie byli ludźmi podczas pilnowania więźniów przejęli parę cech od swoich podopiecznych. Bardzo popularna rozrywka wśród strażników wiezienia była gra w magiczne szachy (ich prototyp strzegł kamienia filozoficznego w Hogwarcie) na dodatek grali na galeony i rzeczy które posiadali. 

Azkaban: Wiezienie dla czarodziejów, którzy popełnili najcięższe przestępstwa w czarodziejskim świecie. Zsyłani do niego byli przede wszystkim Śmierciożercy, poplecznicy Lorda Voldemort. Było kontrolowane przez Ministerstwo Magii. Wiezienia strzegli de mentorzy, wysysający z ludzi wszelka radość i szczęśliwe wspomnienia. Ich potężna moc sprawiała, ze uwiezieni w Azkabanie czarodzieje tracili zmysły, pogrążając sie w swoich najgorszych wspomnieniach. Wiezienie znajdowało sie na wyspie, gdzieś na Morzu Północnym, co sprawiało, ze niezwykle trudno z niego uciec. 
  



HISTORIA QUIDDITCHA 
Poprzednicy Quidditcha Pierwszymi grami miotlarskimi w jakie grali czarodzieje były (w niektórych przypadkach nadal SA):
- doroczny wyścig na miotłach (organizowany do dziś w Szwecji),
- stichstock wczesnośredniowieczna gra niemiecka - znana u nas jako sztychsztok, zaniknął w XIV w.,
- aingingein - gra popularna w Irlandii,
- creaothceann - szkocka gra z XI w. zakazana przez MM w 1762 r.,
- shuntbumps - gra popularna w hrabstwie Devon w Anglii,
- swivenhodge - narodziła sie w Herefordshire. Grywa sie w niego w Anglii do dzisiaj, hoc nigdy nie zdobyła ona wielkiej popularności.



Quidditch narodził sie w średniowieczu w Queerditch Marsh. Pierwsze wzmianki o grze znajdziemy w pamiętniku (znajdującym sie obecnie w Muzeum Quidditcha w Londynie) Gestie Keddle, która w XI w. zamieszkiwała na skraju moczarów Queerditch Marsh. Tuz obok jej posiadłości młodzi sąsiedzi grali w grę, która polegała na rzucaniu do siebie piłka, starając sie ja wybić w rosnące nieopodal drzewa (ówczesna forma dzisiejszych bramek). W tym czasie śmigały wokół nich dwa ciężkie kamienie, które starały trafić sie w graczy i zwalić je z mioteł (pierwsze tłuczki). Kolejne wzmianki o tej grze napotykamy dopiero 100 lat później. W tym przypadku chodzi o list (znajdujący sie w archiwum norweskiego MM) czarodzieja Godwina Keę piszącego do swojego norweskiego kuzyna. W liście następuje pierwsza wzmianka o "łapaczu" - czyli prawdopodobnie poprzedniku dzisiejszego ścigającego. Po raz pierwszy tez strzelało sie nie do drzew, ale do beczułek umieszczonych na wysokich palach. Pierwsze wzmianki o złotym zniczu miały miejsce dopiero w Polowie XIII w. A wszystko zaczęło sie od małego ptaszka - Złotego znika cza - który to dzisiaj jest gatunkiem chronionym. Ze względu na swoja zwinność i szybkość był on bardzo trudnym lupę, a ten kto go złowił zyskiwał powszechna sławę i otrzymywał worek pieniędzy. Po raz pierwszy użyto go w grze w 1269 r., podczas której udział Bral sam przewodniczący Rady Czarodziejów. To właśnie on przyniósł klatkę ze Znikaczem i zaproponował użycie go w grze, a ten kto go złapie miął otrzymać 150 galeonów. Jednak dzięki interwencji jednej z obserwatorek udało sie jej uratować biednego ptaszka i wypuścić go na wolność. Mimo pierwszego nieudanego meczu wkrótce podczas każdej gry zaczęto wypuszczać z klatek złote znikacie, a jeden z graczy miął za zadanie schwytanie ptaszka. Jak można sie domyślić biedny ptaszek ginął zgnieciony przez gracza. W związku z tym w Polowie kolejnego stulecia Znika czy było tak Malo, ze Rada Czarodziejów uczyniła ptaszki gatunkiem chronionym i zakażała wykorzystywania go w grze. Wtedy tez zaczęły sie intensywne prace nad wynalezieniem czegoś, co mogło zastąpić złotego Znika cza. Za wynalazcę dzisiejszego złotego znicza uważa sie Bosmana Wrighta z Doliny Godzika. Udało mu sie stworzyć piłkę z metalu o wielkości i wadze jaka miął ptak oraz naśladująca jego zachowanie. Można powiedzieć, ze zakończyło to okres kształtowania sie gry która jest tak dzisiaj powszechna w świecie czarodziejów. 
  



HISTORIA BADAŃ NAD TRANSMUTACJĄ 
We wczesnych wiekach średniowiecza tj. IX - XII wiek, magia przeżywała gwałtowny rozwój. Wtedy założono Hogwart oraz wiele Departamentów w Ministerstwie Magii. Na samym początku czarodzieje uważali transmutację za dzisiejsze zaklęcia. Wtedy powstała zasada "Każde zaklęcie ma w sobie cząstkę transmutacji." Chociaż dzisiaj, jak dobrze wiemy transmutacja to po prostu zamiana jednej rzeczy w drugą, a dzisiejszych przeciwzaklęć nie zaliczymy już do transmutacji tylko do zaklęć. Jedną ze znanych czarodziejek, która stosowała transmutację jest Kirke. Jak wiemy była to wredna czarownica, która transmutowała swoich gości w zwierzęta. Zamieniła kilka ważnych osobistosci w różne rzeczy np. szafę. Jednakże powstrzymał ją Avvery Smitch, który z pomocą czarodziejki Mirandy zamienił Kirke w świnię. Animagię (transmutację człowieka w zwierzę) wynaleźli Samuel DeLion oraz Tommy Nyer. Spisali przebieg przemiany w zwierzęta. Na samym początku zamieniano się w owady np. muchy, jednakże Nyer chciał być lepszy od DeLiona więc spróbował wymyślić sposób na zamianę ludzi w małe zwierzęta typu myszy. Udało mu się. Samuel z kolei chcąc przewyższyć przyjaciela próbował transmutować w wielkie zwierzęta, z powodzeniem oczywiście. Ich rywalizacja w końcu doprowadziła do przedwczesnej śmierci. Jaron Svoray - egipski czarodziej, który zasłynął z wynalezienia prostych sposobów na transmutowanie większych przedmiotów oraz zwierząt. Udowodnił, że najłatwiej przemieniać przedmioty, które są wykonane z jednego tworzywa np. drewniana ławkę w drewniany stół niż drewnianą ławkę w metalowy stół. Innym jego osiągnięciem było transmutowanie płaza w płaza. Pokazał wszystkim, że da się transmutować zwierzęta w inne, oczywiście wiadomo, zę bezkręgowce łatwiej przemienić niż ssaki. Erla Zwingle jako pierwsza zaczęła badania nad transmutacją człowieka w przedmiot. Udało jej się to, jednakże zabiła przez to wielu członków swojej rodziny jak i zwykłych ludzi, przez co została wysłana do Szpitala Św. Mungo. Była chora psychicznie. Brazylijczyk Marco Farnea wynalazł transmutację polegającą na zmianę istot żywych w przedmioty, które posiadały części i czynniki życiowe poprzedniego organizmu np. gryzącą miskę. Transmutację stosowali również alchemicy. Jak wiemy, ich celem była transmutacja ołowiu w złoto za pomocą Kamienia FIlozoficznego. Jak wiemy jedynie Nicholas Flamel wytworzył Kamień Filozoficzny. 
 


  
HISTORIA ZAKLĘĆ 

Zaklęcia istniały już za czasów praczarodziei, ale pewien pan o imieniu Sulius ustanowił datę ich "narodzin" na lata 1346-1023  p.n.e. Dokładnie nie wiadomo, dlaczego obrał datę 1023, ale rok 1346 p.n.e. to narodziny jednego z mędrców, który jako pierwszy użył różdżki i zaczął spisywać rzucane zaklęcia. 
Właśnie dlatego odtąd zaczynamy liczyć powstanie zaklęć. 
Historia rzucenia pierwszego z nich jest bardzo zabawna i ma powiązanie z ówczesnymi mugolami. Została ona spisana przez mędrca Fungusa, o którym więcej dowiecie się później. Oto krótka opowieść o tym, jak mugole wynaleźli ogień. 

Praczarodziei (nazywali się Istari) było niewielu i dokładnie nie wiadomo skąd wzięli się na świecie. 
Wiemy natomiast, że podczas pierwszego zaklęcia wywołali błysk, który rozpalił drzewo (Istari byli tak potężni, że potrafili to zrobić bez użycia różdżki, ale nie jest to do końca wyjaśnione). 
Mugole widząc to, zaciekawili się powstaniem nowego zjawiska i tak naprawdę tylko dzięki nam tak wcześnie odkryli ogień. 

Od daty urodzin pierwszego czarodzieja - Fungusa - zaczyna się przełom w świecie czarodziei. Powstają pierwsze różdżki i słowniki magiczne. Zakładane zostają także urzędy mające na celu rozważne używanie magii, pierwsze kodeksy dotyczące używania różdżek. Ogólnie rok 1259 p.n.e. uważa się za 'Złoty rok magii' kiedy to nagle świat czarodziei zaczyna się gwałtownie rozwijać. 
  
  
 

  
SYMBOLE MAGICZNE 
Krzyż - to drugi z podstawowych symboli magicznych. Jego powstanie jest chyba tak stare jak gatunek ludzki. Krzyż pochodzi z czasów znacznie wcześniejszych niż chrześcijaństwo. Obecny był od zarania dziejów we wszystkich kulturach. Jako znak ochronny stawiany był np. na polach, gdzie miał zapewnić obfite zbiory, i ochronić przed szkodnikami. Często umieszczano na nim figurę ukrzyżowanego króla, złożonego w ofierze. Plemiona afrykańskie stosowały skrzyżowane gałęzie jako ochronę przed złymi duchami. Skrzyżowane np. włócznie broniły dostępu do władcy, czy do domostw. Krzyż występuje również w starogermańskich znakach runicznych. Tzw. swastyka, złamany krzyż to znak określający słońce, używany przez plemiona indiańskie. 

Swastyki używały również indoeuropejskie ludy Persji i Indii. Krzyż był symbolem babilońskiego boga Bela, tyryjskiego Dumuzzi, odpowiednika Tammuza, nordyckiego Odyna, i greckiego Dionizosa. W Babilonie i Asyrii krzyż był symbolem boga słońca. Od imienia chaldejskiego boga Tammuza, łączy się krzyż z literą tau .Pierwotnie miał kształt litery X, później T z obniżoną nieco poprzeczką. Egipski "Klucz Nilu" wyglądający jak T z "pętelką" u góry oznaczał życie. W celach religijnych krzyża używały również cywilizacje Majów i Azteków.
Rzymianie również posługiwali się krzyżem, Juliusz Cezar umieścił krzyż na monecie ze swoją podobizną. Bachus, rzymski bóg, przedstawiany był z opaską na głowie. Na opasce widniały liczne krzyże.
Krzyża używali również Celtowie. Zazwyczaj krzyż wiązany był z wszelkimi formami kultu sił przyrody - ogień, słońce, życie. W ciągu wieków pojawiło się wiele form krzyża - około 400.


Pentagram - pentagram, podobnie jak i krzyż występuje we wszystkich niemal kulturach, niemal od czasów prehistorycznych. Pierwotnie pentagram był symbolem bogini Kore - Pradawnej Matki Ziemi, czczonej w czasach neolitu. Znany jest również jako Gwiazda Bogini Isztar, później Gwiazda Izydy. Najstarszy chyba pentagram to znaleziony na pieczęci królewskiej, w prastarym sumeryjskim mieście Ur, liczący około 3500 lat.

Babilończycy rysowali pentagram na pojemnikach, w których przechowywali żywność. Miało to zapobiec psuciu się żywności i niszczeniu jej np. przez złe moce. Działało! Celtowie na długo przed Chrystusem czcili pentagram jako znak bogini podziemi - Morgany. Z kolei mistycy pitagorejscy uznali pentagram za symbol doskonałości, kojarząc go ze zdrowiem i życiem. Pentagram to również symbol 5 ran Chrystusa - po 2 na nogach i rękach, oraz rana w boku. Uznany został za symbol prawdy i religijnego mistycyzmu. Świadczyć o tym może nazwanie pentagramu Gwiazdą Trzech Króli i Gwiazdą Betlejemską. Dopiero święta Inkwizycja uznała pentagram, a zwłaszcza jego odwróconą wersję za znak mocy szatańskich, kojarząc jego odwróconą wersję z wizerunkiem głowy kozła, bądź diabła Bafometa. Mieli go rzekomo czcić Templariusze. Podział na dobre i złe pentagramy przyjął się za sprawa byłego księdza, Alphonse Luisa Constansa, bardziej znanego jako Eliphas Levi, członka Zakonu Złotego Brzasku.

Tymczasem odwrócony znak pentagramu to symbol Rogatego boga, małżonka bogini Matki, niemającego nic wspólnego z diabłem, szatanem, itd. Idee odwróconego pentagramu jako diabelskiej gwiazdy wykorzystał twórca satanizmu Anton Szandor LaVey, tworząc Biblię Szatana i było to zastosowanie komercyjne. Teraz odwrócony pentagram kojarzony jest z satanizmem. Pięcioramienna gwiazda symbolizuje człowieka - ręce, nogi głowa, zaś koło zakreślone dookoła znaku to bariera ochronna.

Pentagram uznawany jest także za odwieczny, prastary symbol magii. Jego pięć wierzchołków ma bardzo bogatą symbolikę: pięć zmysłów, pięć światów (fizyczny, eteryczny, astralny, mentalny i duchowy), pięć żywiołów chińskich, cztery żywioły i duch górujacy nad nimi, 5 ran Chrystusa. Jest także symbolem wielu bogów i bóstw m.in. w neopogańskiej religii Wicca. Pentagram pojawia się także jako oznaka wiedzących, magów, "wyżej wtajemniczonych". Jeśli z pentagramu buchał ogień uznawany był on za symbol Astralnego światła. Generalnie jest to mocny znak ochronny, wspólny dla wielu kultur i religii. W magii używany jest do przywoływania, bądź odpędzania, o czym potem. Istotne jest to, że pentagram jako symbol magiczny znany na całym świecie wszystkim kulturom przetrwał do dziś jako jeden z najsilniejszych znaków magicznych. 
  
Heksagram - Znak magiczny, równie chyba stary jak i wymienione wcześniej, heksagram pojawia się również w wielu wierzeniach i kulturach, od hinduskich mandali począwszy, poprzez wyobrażenia europejskie, do rzeźb z Ameryki. Znak heksagramu w starożytności stosowany był jako pieczęć. W magii często kojarzony z egzorcyzmami. Heksagram łączy się z judaizmem, co nie jest słuszne, gdyż do około XII wieku w literaturze judaistycznej nie ma nawet wzmianki o heksagramie. Pojawiają się one znacznie później. Korzenie heksagramu sięgają aż po daleki Wschód, gdzie znany był jako Wielka Yantra, w tantryzmie i hinduizmie. Stanowił on tam połączenie pierwiastka kobiecego z męskim, był symbolem seksualnego zjednoczenia. Żydzi zaś zaczerpnęli go z pełną świadomością jego seksualnej wymowy. Heksagram, jakkolwiek by o nim nie mówić, to połączenie dwóch pierwiastków. Połączenie przeciwstawnych żywiołów, obecne w wielu kulturach, to najkrócej mówiąc odpowiednik znaku jin-jang, połączenie przeciwieństw i panowanie nad nimi. Połączenie bieli i czerni, dobra i zła. To również połączenie seksualności kobiecej i męskiej. Dwa zachodzące na siebie pionowo trójkąty równoboczne, skierowane ku sobie wierzchołkami, stały się symbolem judaizmu, są obecne nawet na fladze Izraela. To połączenie pierwotnych sił symbolizuje tzw. "jedność w dwoistości". Na poziomie duchowym heksagram jest symbolem równowagi, zrównoważonej boskości w człowieku.

Heksagram jest jednym z silniejszych znaków magicznych. W magii, oprócz tego, że pełni rolę uniwersalnego wręcz znaku magicznego, ochronnego, stosowany jest jako pieczęć. Heksagramem pieczętuje się wykonane rytuały. Często używany jest jako wzmacniacz efektów magicznych. Wykorzystuje się go w różnego rodzaju biżuterii, talizmanach i amuletach, czego przykład powyżej. Istotną sprawą jest, że zarówno pentagram, jak i heksagram same w sobie posiadają moc, robiąc amulet należy je dodatkowo jednak "nasycić" własnymi energiami, własnymi wibracjami. Tylko wtedy jego magiczne działanie będzie w pełni skutkowało. Na płaszczyźnie fizycznej polega to na tym, że znak taki jak najczęściej nosimy przy sobie, oczywiście po uprzednim rytualnym oczyszczeniu go. Często o nim myśląc dostrajamy go do naszych wibracji. Przyniesiony prosto ze sklepu heksagram czy pentagram wymaga jednak indywidualnego dostrojenia. 



  

INSYGNIA ŚMIERCI 
* Czarna Różdżka - podarowana najstarszemu bratu Antiochowi różdżka o niezwyklej mocy. Różdżka ta pojawia sie w historii pod wieloma nazwami, m.in. jako Berło Śmierci czy Różdżka Przeznaczenia. Wykonana z czarnego bzu o rdzeniu z włosa Testrala. Aby ja zdobyć, co było marzeniem czarnoksiężników, należy pokonać jej poprzedniego właściciela. Uzasadnia to m.in. morderstwo popełnionym na bracie Antiochowi. W jej posiadanie wchodzi Grygorowicz, wytwórca różdżek. Kradnie mu ja Grindewald, a następnie przegrywa ja w 1945 w pojedynku z Dumbledorem. W końcu zdobywa ja Sami-Wiecie-Kto, wyjmując ja z grobowca Labusa Dumbledore. Różdżka jednak nie była mu w pełni posłuszna, wiec myśląc, ze jej prawowitym właścicielem jest Severus Snape (zabójca Dumbledore), zamordował go. To również nic nie dało - prawowitym właścicielem różdżki był najpierw Drąco Malfoy, który rozbroił dyrektora Hogwartu, zanim ten zginął z rak Snape'a, a później Harry, który pokonał Malfoy. Ostatnimi czynami Czarnej Różdżki było pokonanie Sami-Wiecie-Kogo i naprawienie przełamanej 11-calowej różdżki z ostrokrzewu o rdzeniu z pióra feniksa - różdżki Harry'ego Pottera.
* Kamień Wskrzeszenia - podarowany Camusowi kamień umożliwiający wskrzeszanie zmarłych, którzy jednak - mimo tego - Należą do innego świata. Harry przywraca do życia rodziców, Lupina i Syriusza i rozmawia z nimi o śmierci. Następnie znikają obiecując, ze będą towarzyszyć Harry'emu do końca. Wiadomo tez, ze Camus wskrzesił narzeczona, która zmarła mu tuz przed ślubem. Jednakże Camus nie umiał pogodzić się z tym, ze jego ukochana nie powróci do świata żywych, tak wiec popełnił samobójstwo. Ukryty w pierścieniu Marcola. Nieświadomy jego mocy i znaczenia młody Middle zamienił go w horkruksa. Później w jego posiadanie wszedł Dumbledore; ukrył go w złotym zniczu i zapisał Harry'emu w testamencie.
* Peleryna Niewidka - podarowana najmłodszemu bratu Ignotusowi, przodkowi Potterów. Przekazywana jest od wieków z ojca na syna; Harry Potter odziedziczył ja po swoim ojcu. Dumbledore pożyczył ja od Jamesa Pottera kilka dni przed jego śmiercią w celu zbadania jej, a gdy Harry rozpoczął naukę w Hogwarcie, oddal mu ja anonimowo. Mimo Iz na świecie było wiele peleryn zapewniających niewidzialność, jednak ta jedyna była niezniszczalna, nie działały na nią żadne zaklęcia i nie starzała sie z wiekiem (nie trąciła właściwości tak jak zwykle, z włosów de mimozy).


Zdobywca wszystkich trzech Insygniów zostawał "Panem Śmierci", dlatego tak wiele osób poszukiwało choćby cienia dowodu, ze legenda jest prawdziwa, a przedmioty istnieją naprawdę. Należeli do nich m.in. młodzi Dumbledore i Grindewald, którzy w młodości fantazjowali o odnalezieniu Insygniów. W ostatniej części sagi o Harrym Potterze to właśnie główny bohater posiada kolejno wszystkie trzy insygnia, lecz rezygnuje z posiadania Czarnej Różdżki - ukrywa ja w grobie Dumbledore w zamiarze nie zostania nigdy pokonanym, a także gubi Kamień Wskrzeszenia i postanawia go nie szukać. Gdyby Harry zmarł nie będąc pokonanym przez kogokolwiek, moc Czarnej Różdżki by wygasła. Kamień został zgubiony przez Harry'ego w lesie, w którym ugodziło go zaklęcie "Avada Kedavra", nie jest dokładnie określone co dzieje się z nim dalej i Harry nie ma zamiaru go szukać. Peleryna Niewidka oczywiście zostaje w jego rekach i najprawdopodobniej odziedziczy ja Albus Severus Potter. 
  



HORKRUKSY 
Horkruks - (ang. Horcrux) obiekt przechowujący fragment duszy czarodzieja, co daje mu częściową nieśmiertelność: może on zostać zabity tylko wtedy, gdy zniszczone zostaną wszystkie kawałki duszy (horkruksy i on sam). Ponieważ nie ma oficjalnego (pochodzącego od autorki lub wydawnictwa) wyjaśnienia nazwy, powstało wiele interpretacji i możliwych tłumaczeń. 

Mugglenet - (strona tworzona przez fanów) sugeruje połączenie "hors", od francuskiego słowa "dehors": poza (w znaczeniu - na zewnątrz) i angielskiego "crux", co znaczy esencja, substancja, rdzeń, istota (ale ma także wiele innych znaczeń, również związanych z cierpieniem i bólem. To tłumaczenie nawiązuje do istoty horkruksa jako fragmentu duszy wyjętego poza ciało. W łacińskim nazewnictwie gwiazdozbiorów znajdują się m.in. dwie gwiazdy: jedna o nazwie "Crux", której nazwa tłumaczona jest jako "Krzyż" i druga o nazwie "Horologium", w skrócie Hor, co tłumaczone jest jako Zegar. Tłumaczenie całego słowa horkruks może oznaczać tyle, co zegar cierpienia. 

Horkruks to jeden z najbardziej czarnomagicznych przedmiotów powieściowego świata czarodziejskiego. Utworzenie horkruksa możliwe jest, kiedy jeden czarodziej uśmierca drugiego, za pomocą Zaklęcia Niewybaczalnego Avada Kedavra. Utworzywszy jeden horkruks, czarodziej może dzielić dalej swoją duszę, tworząc kolejne. Czarnoksiężnikiem który stworzył ich najwięcej był Lord Voldemort. Dzięki nim uniknął śmierci po odbiciu zaklęcia, które miało zabić Harry'ego. Podejrzewa się, że stworzył ich aż sześć, dzieląc swoją duszę na siedem części. Voldemort był jedynym, któremu się to udało, gdyż innym czarnoksiężnikom udawało się stworzyć najwyżej jednego horkruksa (dzieląc duszę na dwie części). 
Horkruksy Lorda Voldemorta:

- dziennik Toma Marvolo Riddle'a (Lorda Voldemorta) - zniszczony przez Harry'ego Pottera, 
- pierścień Marvolo Gaunta - został zniszczony przez Albusa Dumbledore'a, 
- medalion Slytherina - Regulus Black próbował go zniszczyć, ale nie udało mu się to. Podmienił medalion na fałszywy, a prawdziwy dał Stworkowi na przechowanie. 
-diadem Roveny Ravenclaw - został przypadkowo zniszczony przeż Crabbe'a zaklęciem Szatańska Pożoga w Pokoju Życzeń
-puchar Helgi Hufflepuff - Hermiona zniszczyła go kłem bazyliszka po ponownej wizycie w Komnacie Tajemnic
-wąż Nagini - zniszczony przez Neville'a Longbottoma mieczem Gryffindora.
-Harry Potter - Harry oddał życie dobrowolnie, dzięki temu przeżył, gdy Voldemort go zabił. 
  



MAGIA STAROŻYTNA 
Stara magia znana również jako magia starożytna jest magią która nie jest rzucana przez czarodziei z różdżką. Jest częścią "magiczności" wszechświata. Znamy jej liczne przypadki:. 

- Ochrona Harry'ego przez Dumbledore'a połączona w pewnien sposób z jedynymi żyjącymi krewnymi Pottera - Dursley'ów
"On sam nie wiedział, jak dobrze był chroniony przez różne wymyślne sztuczki Dumbledore'a, i to od dawna, od czasu, gdy to jemu przypadło w udziale zadecydować o przyszłości chłopca. Użył starożytnej magii, by zapewnić chłopcu ochronę tak długo, jak będzie przebywał w domu swych krewnych. Nawet ja nie byłem w stanie tam go dosięgnąć." (Voldemort, CO33)

Poświęcenie Lily dla Harry'ego stworzyło ochronę, której nie mógł złamać nawet Voldemort. Ofiara Lily spowodowała, że miłość "tchnęła się" w Harry'ego, przez miłość właśnie Voldemort i Quirell pod kontrolą Czarnego Pana nie mogli go dotknąć.
  
-Kiedy jeden czarodziej ratuje życie innego czarodzieja tworzy się między nimi pewna więź - "więź życia". James Potter uratował Snape'a wiele lat temu, ale efekty tego wciąż miały wpływ na życie Snape'a. Harry ocalił Petera Pettigrew z konsekwencjami, które później zobaczyliśmy. Niepewne sugestie Pettigrew do Voldemorta, aby znaleźli alternatywną ofiarę na rytuał odrodzenia pojawiły się właśnie z tej więzi do Harry'ego.
"Pettigrew zawdzięcza ci życie. Posłałeś Voldemortowi kogoś, kto ma wobec ciebie wielki dług. Kiedy jeden czarodziej ratuje życie drugiemu czarodziejowi, tworzy się między nimi pewna więź... Bardzo bym się omylił, gdyby Voldemort zechciał, żeby jego sługa miał dług wobec Harry'ego Pottera."
"Nie chce żadnej więzi z Peterem Pettigrew! On zdradził moich rodziców!"
"To jest magia w swoim najgłębszym, najbardziej nieprzeniknionym aspekcie, Harry. Ale wierz mi... może nadejść czas, kiedy będziesz bardzo rad, że uratowałeś mu życie." (WA22) 
  
"Smoki bardzo trudno uśmiercić, a to z powodu pewnego odwiecznego czaru, który chroni ich grube skóry; mogą go przezwyciężyć tylko bardze potężne zaklęcia." (CO20) 
  



KLUCZ DO ZROZUMIENIA MAGII 
Dlaczego Quriell nie mógł przywołać Kamienia Filozoficzneo dla niego? Prawdopodobnie nie mógł. Dlatego, że: 
Magia wymaga wielu elementów, ale najważniejszym jest znajomość z przedmiotem/osobą. Dlatego najwięcej czarów wymaga kontaktu wzrokowego. Czarodziej musi widzieć cel, na który chce rzucić zaklęcie lub klątwę. Było to mówione wiele razy [ Wspaniałym przykładem jest, gdy Quirell i Snape, którzy rzucali zaklęcia na Harry'ego podczas meczu Quidditcha,.Jak Hermiona wspomniała później, że potrzebny jest stały kontakt wzrokowy.

Ale w takim razie jak Harry mógł rzucić zaklęcie Accio, aby przywołać jego Błyskawicę skoro jej nie widział? Cóż, mamy dwie teorie:
1) Harry wiedział, że jego Błyskawica przyleci do niego i był bardzo skupiony, gdy wypowiadał formułę

2) Wiedział, gdzie dokładnie znajduje się jego miotła. Podejrzewamy, że nawet gdyby nie wiedział gdzie jest , jego znajomość i poufanie do Błyskawicy było bardzo potężne.
Istnieją podejrzenia, że magia ma trzy poziomy mocy: Każdy czarodziej może przywołać przedmiot przez Accio, jeśli go widzi; bardziej potężni czarodzieje mogą przywoływać znając położenie i przedmiotu i mieć do niego znajomość, a jedynie najpotężniejszi magowie mogą przywoływać rzeczy jedynie przez ich znajomość.

Teraz wróćmy do Quirrella. Po pierwsze nie wiedział jak wyglądał Kamień Filozoficzny. Nie był przywiązany do niego, chciał go wykorzystać. I wreszcie nie wiedział gdzie może być.

Ale istnieją przeszkody do tej teorii. Mam tu na myśli panią Weasley, która powtarzała formułę, aby wyciągnąć rzeczy z ubrań Freda i George'a. Ona nie była pewna czy tam są ani nie wiedziała jak wyglądają. Więc jak mogło jej się udać?
a) ona widziała jak wkładają coś do kieszeni (mało prawdopodobne)
b) ona po prostu zobaczyła coś w ich kieszeniach. Rzeczy w kieszeniach są widoczne - mogą robić wybrzuszenia. I właśnie dlatego zadziałało (bardziej prawdopodobne)
Istnieje również możliwość, że ona była zaznajomiona z rzeczami Freda i George'a. Mogła przecież już dawniej je przywoływać.

Ale nawet jeśli ona nie wiedziała czym właściwie są, mogła widzieć, że coś mieli i to już by wystarczyło. Znajomość w tym wypadku oznacza po prostu wiedzę, że coś tam się znajduje.

Na przykład, jeśli czarodziej widzi przedmiot pod obrusem i rzuci Accio ta rzecz przyleci do jego/jej rąk. Oczywiście to może być niebezpieczne. Jeśli to będzie kula do kręgli? xD To ząbki wyłamać może.

Będzie trudniej jeśli obiekt jest pod obrusem aczkolwiek nie widać go. Żaden czarodziej nie przywoła go wtedy.

Mamy przykład doskonały. Jak Harry miałby przywołać akwalung z wioski mugoli? Pomysł był niemożliwy do zrealizowania. No ale nie słyszeliśmy detali. Harry mógł przecież pójść do tej wioski, znaleźć lokalizację tego przedmiotu i zaznajomić się z nim. Jeśli by tego nie zrobił, nie mógł by go przywołać. Jak już mówiłem znajomość jest kluczem!

Podobnie jest z resztą ze świstoklikami. Nie możesz stworzyć świstoklika w miejscu nieznanym tobie ani nie możesz aportować się do nieznanego miejsca. Więc jak śmierciożercy aportowali się do Voldemorta na cmentarzu? Voldemort dał im "flarę" przez tatuaż Mrocznego Znaku. 
  



LIMITY MAGII 
"Żadne zaklęcie nie jest w stanie ożywić umarłego."

-- Albus Dumbledore (CO36)

Wszyscy znamy zdumiewające rzeczy o magii dzięki narracji J.K Rowling. Niektóre z tych rzeczy nie mogą zdarzyć się we wszechświecie.

1. Magia może uprzedzić śmierć, ale nie może wskrzesić umarłego. Czarodzieje są w stanie przedłużyć długość życia dzięki Eliksirowi Życia, który jest produkowany przez Kamień Filozoficzny. Ten kto pije ten eliksir staję się "nieśmiertelny". Jakkolwiek Eliksir jest bardzo ciężko zdobyć. Jedynymi znanymi użytkownikami Eliksiru są Nicolas i Perenelle Flamel, których długość życia przekraczała kilka wieków. Gdy Kamień został zniszczony Flamelowie stali się śmiertelni.

2. Jak wszyscy wiemy z częstych wizyt w skrzydle szpitalnym pani Pomfrey, magia może leczyć różne choroby oraz rany o wiele dokładniej i lepiej niż technologia medyczna mugoli. Jednym z jej najbardziej zdumiewających interwencji było odtworzenie kości w ręce Harry'ego po tym jak Lockhart spowodował ich zniknięcie. Jednak są limity medycznej magii. Postać Szalonookiego Moody'ego jest najlepszym przykładem: jest straszliwie przerażony po jego wielu walkach z czarnoksiężnikami oraz stracił nogę, oko i część nosa. Z nieznanych powodów jego rany nie mogą być naprawione. Być może przez nieodwracalne zaklęcia czarnoksiężników. Również może być to spowodowane przez wybór Moody'ego: Alastor uważał te rany za pamiątkę po walkach ze Śmierciożercami. Ale ojciec i matka Neville'a Longbottoma, którzy również byli aurorami są nieuleczalni chorzy umysłowo po torturach sprawionych przez Śmierciożerców. Są teraz hospitalizowani w Klinice Magicznych Chorób i Urazów Szpitalu Świętego Munga, nie rozpoznają ich syna ,gdy ich odwiedza. Oraz oczywiście Harry noszący okulary, nie można poprawić wzroku magią. bo zapewne naprawiono by mu. A więc jak sami widzimy limity są również w magii medycznej. 

3.. Doświadczenia i wiedza nie mogą być zdobyte przez magiczne metody. Nie ma zaklęcia na wiedzę. Profesorowie mogli by przecież tym zaklęciem "napełniać" mózgi uczniom (Fred i George zapewne by z niego skorzystali). Chociaż są pewne rodzaje oszukiwania na egzaminach w Hogwarcie, aczkolwiek są stosowane zaklęcia anty ściągania, które rzucają nauczyciele, aby uczniowie pisali tak jak ich mugolscy odpowiednicy. Uczniowie muszą się uczyć tak jak mugolscy uczniowie, aby zdobyć dyplom, czyli: intensywna nauka, zapamiętywanie i praktyka, praktyka, praktyka... Hermiona Granger jest najznamienitszym przykładem. Ona wszystko starannie pisze w formie notatek, z których się później uczy.

4. Materialne rzeczy zresztą jak te niematerialne nie mogą być zdobyte magią. Harry mógł przywołać jego Błyskawicę, kiedy walczył z Rogogonem Węgierskim, ale nie mógł przemienić kamienia w miotłę (jak Cedrik, który przemienił skałę w psa). Nie była to jedynie wina, tego że jest młody i brakuje mu doświadczenia. Syriusz Black, doświadczony czarodziej musiał kupić Błyskawicę, tak jak mugole, którzy wszystko kupują.

Podobnie Remus Lupin, który wiedział dużo o czarnomagicznych stworzeniach, aczkolwiek nie mógł sprawić sobie nowych szat i nie przez to, że był zbyt słaby, tylko dlatego że nie miał pieniędzy. Artur Weasley mógł wymazać pamięć mugolom i rzucić zaklęcie na auto, żeby latało, ale nie mógł sprawić np. dzieciom dużo prezentów czy nowych ubrań - był za biedny.

Restrykcje ekonomiczne moga nam pokazać, że czarodzieje żyją w kapitalistycznym społeczeństwie. Duża ilość czarodziei może żyć dzięki komercji i to by było zbyt destrukcyjne dla społeczeństwa, gdyby nie dobra, które oferują. Dlaczego chodzimy na ulicę Pokątną, skoro możemy magicznie zrobić szaty, różdżki, podręczniki czy Fasolki Wszystkich Smaków Berti'ego Botta? Może prawo powinno być zmienione, aby każdy czarodziej mógł stwarzać sobie to co potrzebuje? Ale społeczeństwo, gdzie każda osoba byłaby w pełni samo-wystarczalna byłby to naród, w którym nie da się rządzić. A po za tym każda osoba po czasie byłaby znudzona i zaspokojona. Jak to powiedział Dumbledore do Harry'ego: "Sam pomyśl: tyle pieniędzy i lat życia, ile zechcesz! Dwie rzeczy, których ludzkie istoty pragną najbardziej... Tylko że ludzie mają wrodzony talent do wybierania właśnie tego, co dla nich najgorsze" (KF17) 
 



HISTORIA ALCHEMII 
Alchemia jest w zasadzie dziedzina magii. Ma jednak bardzo wiele wspólnego z mugolski chemia, dlatego możemy potraktować ja oddzielnie. Była praktykowana zazwyczaj przez magów, ale zdarzyło sie również paru mugoli, którzy zajmowali sie nią. Była to forma magii bardzo popularna w świecie egejskim. Jej powstanie prawdopodobnie zawdzięczamy Grekom. Słowo "alchemia" pochodzi od greckiego 'kem' ('czarna ziemia' - nazwa Egiptu) lub 'chamy' ('bezładna masa'/'stop'). W starożytnej Grecji zrodziła sie koncepcja kamienia filozoficznego, jako substancji potrzebnej do transmutacji metali w złoto za pomocą podstawowych elementów, WODY, OGNIA, ZIEMI I POWIETRZA. Z niektórych źródeł wynika, ze alchemia narodziła sie w starożytnym Egipcie, prawdopodobnie w Heliopolis gdzie kapłani egipscy przeprowadzali swoje badania. Pierwszym prawdziwym alchemikiem był Hermes Trismegistos, identyfikowany z egipskim bogiem magii i mądrości - Totem. Stworzył on wspaniale dzieło alchemiczne "Tabula Smaragdina" ("Szmaragdowa Tablica"). Opisuje tam cele alchemii, 4 żywioły i kamień filozoficzny. Zosinom z Panolisu jest twórca największego dzieła alchemicznego, 28 tomowej "Encyklopedii Alchemii". Niestety prawie cale dzieło zniszczono. Rhaisis, arabski alchemik, pierwszy twórca kamienia filozoficznego. Niestety wykorzystywał go tylko do tworzenia złota, przez co miął wielu wrogów, a jego kamień zaginął. Wiliam de Lori i Piotr d'Aponna byli jednymi z pierwszych alchemików w zachodniej Europie. Alfons X Mądry, król Kastylijski, to pierwszy i ostatni przypadek alchemika (nie skrywanego) w europejskiej rodzinie królewskiej. Najwspanialsze dzieła alchemiczne powstały w XIV w. a ich autorzy to: Albertus Magnum, Aquinos i Rajmundus Lullus. W tym czasie również został stworzony kolejny Kamień Filozoficzny. Jego twórcami byli Gore Ripley i Thomas Charoeck. Większość alchemików było prześladowanych przez kościół katolicki, ale największe tortury przeżył wybitny alchemik Alexander Seton. To on prawdopodobnie jako pierwszy stworzył eliksir odmładzający, lecz zabrał ta tajemnice do grobu. Chciwi możnowładcy torturowali go Az zmarł, ale on nic im nie powiedział. Najsławniejszym polskim alchemikiem był Michał Sędziwój, który pracował u czeskiego króla Rudolfa II w Pradze. Rozkwit alchemii przypada na okres od XVII do XVIII wieku. Tworzyli w tedy: Jan Battista von Hebnont, Sigmunt Richter i Heleretius. Ten ostatni prawie odkrył Kamień Filozofów. Nicolas Flamel, jeden z najsławniejszych ówczesnych alchemików odkrył Kamień. George Ripley i Thomas Charoeck przedstawili jako pierwsi główne składniki potrzebne do jego stworzenia. SA to: Neon (nieaktywny chemicznie, Ne), Azot (N), miedz (Cu), wodór (H), protaktyn (Pa) i frans (R.). Zaskakujące jest to, ze mugole nie znali jeszcze wtedy wszystkich podanych wyżej pierwiastków. Mimo to Nicolas Flamel potwierdził skład. Dodał jeszcze ołów (Pb) i fluor (F). Pan Flamel poinformował nas również o tym, ze podgrzewanie niektórych składników nawet do temperatury 1083 stopni Celsjusza jest czasami męczące i niebezpieczne (w tym wypadku chodzi o miedz).


Kamień Filozoficzny
Kamień filozoficzny jest to mityczny artefakt dający temu co go ma nieśmiertelność. Naukowo nie potwierdzono czy on naprawde istnieje nie jaki H. Potter mówi, ze kiedyś go miął ale nie wiadomo czy to nie kolejny bajerant próbujący zwrócić na siebie uwagę. Jednak jest stwierdzone, ze istniała przynajmniej jego jedna sztuka. SA na to dowody spoczywające w wielkiej Bibliotece w Skalnym Klifie. Kamień był przez ludzi bardzo pożądany i cóż chyba jest pożądany do dzisiaj. Gdzie był przechowywany ? Kamień przechowywany był zazwyczaj w górskiej wodzie by sie nie pobrudził. Był bardzo delikatny wystarczyłoby jedno chuchniecie na niego i juz by sie rozpłynął. Woda utwardzała go przez co można było nim zamiast kaflem grac w Quidditcha. 
  



NICOLAS FLAMEL 
Większość z tego co wiemy o Flamel pochodzi z jego pracy "Heiroglyphica", w której opowiada jak niemal przypadkiem został alchemikiem. Kiedy sie urodził w około 1330 roku w małym Francuskim miasteczku Pantoise, alchemia była juz szeroko praktykowana w całej zachodniej Europie. Oparte na praktykach starożytnych greckich i egipskich metalurgów karana alchemii znal świat arabski, a do Europy dotarły w początkach trzynastego wieku przez łacińskie książki. Gdy nadszedł czas na samodzielne Zycie Flamel wyjechał do Paryża i tam zaczął prace jako zawodowy kopista, notariusz i sprzedawca książek. 

Flamel kopiował tez księgi i manuskrypty (druk został wynaleziony dopiero ok.100 lat później), a dodatkowy dochód przynosiły mu lekcje pisania, których udzielał bogaczom ucząc ich miedzy innymi jak sie podpisywać. Jego pierwsza pracownia mieściła sie na ulicy Notariuszy w obskurnej drewnianej budzie. Kiedy jednak interes rozwinął sie pomyślnie, zatrudnił kilku czeladników oraz kupił dom w okolicy i przeniósł swój zakład na parter. 

Poślubił także Perenella atrakcyjna i zamożna wdówkę. Az do tego momentu Zycie skryby było dość zwyczajne. Wszystko zmieniło sie jednak kiedy do jego pracowni przyszedł nieznajomy mężczyzna i sprzedał mu książkę, która miała na zawsze odmienić jego Zycie. "Wtedy w me ręce dostała sie" - pisał. - "Za cenę dwóch florenów pozłacana ksiega,bardzo stara i duża. Nie była z papieru ani z pergaminu jak inne lecz z cienkiej uczyniona kory. Okładkę miała miedziana, wielce delikatna cala pokryta dziwnymi znakami". Flamel zapoznał sie z książka i nabrał przekonania, ze - o ile mógł rzec - zawiera ona tajemnice uzyskania kamienia filozoficznego. Jak bowiem wszystkie podręczniki do alchemii i ten w większości został napisany sekretnym językiem, najgłębsze tajemnice zawarte były nie w słowach ale w nieprzeniknionych symbolicznych rysunkach. Na przykład na jednej z ilustracji widniała pustynia pełna pięknych fontann z węzami, a inna ukazywała znów targany wiatrem krzew na szczycie góry otoczonej żyrafami i smokami. Flamel skopiował ilustracje, pokazał je znajomym i wywiesił w pracowni licząc na to, ze może ktoś wyjaśni mu ich znaczenie. Nikt jednak tego nie potrafił zrobić 

Prawdopodobnie wtedy Nicolas zbudował własne laboratorium i zaczął eksperymentować, opierając swe procedury na tych częściach księgi jakie zrozumiał. Nic jednak nie wskórał zgodnie z tradycja ci którzy mieli sie nauczać alchemicznych "sztuk" musieli zostać najpierw wprowadzeni warana przez mistrza. Tak wiec po wielu nieudanych doświadczeniach Flamel znalazł sobie takiego mistrza w Hiszpanii. Kiedy wreszcie posiadł prawdziwe sekrety księgi powrócił do Paryża, gdzie po trzech latach intensywnej pracy osiągnął swój cel. "Pozwoliłem by czerwony kamień padł na pewna ilość rtęci" - pisze. - "Tylko w obecności Perenella, a rtęć przeobraziła sie niemal w taka sama ilość czystegozlota." Flamel uzyskał złoto tylko, jak twierdził, trzykrotnie, lecz i tak było go o wiele więcej niz. zawsze potrzebował. On i Perenella żyli skromnie wykorzystali swój majątek dla dobra innych. 

Przez resztę życia zakładali i wspierali czternaście szpitali, stawiali religijne pomniki, budowali kaplice, łożyli na utrzymanie kościołów i przykościelnych cmentarzy i hojnie wspierali wdowy i sieroty. Perenella zmarła w 1397 roku, a Flamel ostatnie lata spędził na pisaniu o alchemii. Zmarł 22 marca 1417 i został pochowany w kościele Santi_Jacques la Boucherie nieopodal swojego domu. 

I co dalej z jego historia? Czy naprawde uzyskał złoto? A może wyssał z palca opowieści o kamieniu filozoficznym, złotej księdze i podróży do Hiszpanii? Powszechnie mówiono, ze rabusie po śmierci Lamela włamali sie do jego domu, aby ukraść złoto, jednak nic tam nie znaleźli. W nadziei, ze Flamel zabrał swoje złoto do trumny, otworzyli wieko trumny i przekonali sie, ze nie ma tam ani złota, kamienia filozoficznego...ale i samego Lamela! 

Prawda była taka, ze Flamel i Perenella nigdy nie umarli. Użyli kamienia, aby stworzyć eliksir życia i uzyskać niesmiertelnosc.Donoszono o spotkaniach z Flamelem. Według raportów jednego z Emisariuszy króla Ludwika XIV widziano małżonków w Indiach. W roku 1761 mieli podobno uczestniczyć w przedstawieniu w Operze Paryskiej, a ostatnio według pogłosek rozpowszechnianych przez samego Labusa Dumbledore mieli rozważać pożegnanie sie z nieśmiertelnością na rzecz miłego, długiego spoczynku. 

Nicolas Flamel urodził sie w 1330 roku w Pantoise, żył 667 lat. 



  

MICHAŁ SĘDZIWÓJ 
Michał Sędziwój (1566-1646) w siedemnastowiecznej Europie był bardziej znany jako -Sendivogius Polonus. Nazywano go również i to częściej "księciem alchemików", był postacią godną pamięci.

Prawdopodobnie pochodził z okolic Nowego Sącza i tam właśnie pobierał pierwsze nauki. Był bardzo zdolnym i skorym do nauki dzieckiem. Jednak nie interesowały go wówczas tak znane i cenione zawody jak sędzia czy lekarz.
Jego marzeniem było posiąść sekret "kamienia filozoficznego", a także zamienianiem metali nieszlachetnych w złoto.
Po śmierci swojego ojca odziedziczył spory majątek. Postanowił że wyruszy w podróż po Europie. W czasie tej podróży, odwiedzał wielu światowej sławy alchemików. Pewnego dnia w czasie jego długiej i wyczerpującej podróży, wydarzyła się mu przygoda, która wywarła trwały wpływ na jego dalsze losy. Przejeżdżając przez Saksonię, uwolnił z wiezienia Sethona - włoskiego alchemika. Który trafił do aresztu ponieważ księciu Christianowi, który był bardzo chciwy, nie chciał zdradzić tajemnicy zamiany ołowiu w złoto. Za to został wtrącony do wiezienia i torturowany w okropny sposób. Dowodem wdzięczności, za uwolnienie go od tortur, których nie szczędzili mu królewscy oprawcy, nasz alchemik otrzymał wyjątkowy prezent - uncję proszku. Jednak nie był to zwykły bezwartościowy proszek, ów proszek miał zdolność przemienienia kilograma ołowiu w czyste złoto. Niestety niedługo po tym Seton zmarł. Zostawił w spadku wszytko co posiadał, w tym swoją młodą żonę Weronikę.
Sędziwój szybko poślubił wdowę po sławnym alchemiku, i udał się z nią w podróż do Czech. Rudolf II, obecny król Czech, interesował się magią, alchemią i astrologia. Pewnego dnia Sendivogius , wrzucił do kotła kawałek ołowiu, i zmieszał z cudownym proszkiem który otrzymał w darze. Po chwili zamiast ołowiu wyciągnął sztabkę złota. Król był zachwycony, postanowił ten czyn uwiecznić na sklepieniu.

Niedługo potem Sędziwój , postanowił wyruszyć w dalszą podróż, tym razem do Wirtembergii. Ówczesny władca Fryderyk III, był znany z tego że lubił otaczać się wielkimi alchemikami, a nasz rodak właśnie do nich należał. Miał on niewątpliwie nadzieje, że dzięki temu udam mu się wreszcie napełnić swój pusty skarbiec dukatami. Na dworze króla Michał, z powodzeniem demonstrował swoje zdolności. Jednak Mühlenfels, dotychczasowy faworyt władcy, zazdrosny o splendory spływające na Sendivogiusa, pojmał go. Zniszczył wszytko co dostał w darze, i zabrał mu to co było dla niego najważniejsze - cudowny proszek. Przy pomocy swojego pomocnika, udało mu się wydostać z lochów, do jakich wtrącił go Mühlenfels. Dowiedział się o tym król i surowo ukarał sprawcę zajścia. Za wszelka cenę Fryderyk III, chciał załagodzić całą nieprzyjemną sprawę. Nadał naszemu alchemikowi, tytuł barona Serübau i dobra Leiningen, które wkrótce potem sprzedał by mieć na dalszą podróż.
Zmęczony ciągłymi podróżami wrócił do miasta swojej młodości - Nowego Sącza. Stamtąd udał się do Warszawy na dwór - Zygmunta III Wazy. Jednak jego alchemiczne próby nie dawały upragnionych efektów. Do śmierci pisał dzieła alchemiczne, jednak nigdy tak naprawdę nie udało mu się posiąść sekretu kamienia filozoficznego. śmierć zabrała go pewnej nocy w 1646. Od tego momentu krąży wiele legend z jego udziałem. Których autentyczności nie można do dnia dzisiejszego podważyć.

Ludzie uważają, że można spotkać jego zjawę która kroczy w uniwersyteckiej todze z wysoko podniesioną głową przez rynek swojego rodzinnego miasta, i rzuca przy tym na około siebie bezdźwięcznie złote monety. Powiadają iż gdy ktoś w noc sylwestrowa spotka zjawę, będzie miał wiele szczęścia w nowym roku, o ile serce nie odmówi mu posłuszeństwa.
Jeśli będziecie kiedykolwiek spędzać sylwestra w Nowym Sączu, nie zapomnijcie przed północą wybrać się na spacer przez rynek miasta. Może wam uda sie zobaczyć postać "księcia alchemików" i sypnie wam pod nogi dukaty - na szczęście w Nowym Rok 



  

POWSTANIA GOBLINÓW 
Pierwsze powstanie gobkinów zaczęło się 5 Czerwca 1612 roku. Do tego czasu globiny były traktowane jak "śmiecie" potrzebne czarodziejom tylko po to aby dla nich pracować. Przed 1612 globiny pracowały w domach czarodziejów, pracowały to za dużo powiedziane. Globiny były niewolnikami. Najwięcej gobelinów pracujących dla czarodziei można było znaleźć w Hogsmeade, w Dolinie Godryka i Upper Flagley, dlatego te trzy wioski czarodziejów ucierpiały najbardziej podczas walk. w  Gobliny specjalizowały się w cennych rzeczach, one je kochały. Wydobywały złoto, rubiny, diamenty i inne  kamienie szlachetne. Gobliny były również świetne w robieniu różnego rodzaju broni. Miecz Godryka Gryffindora został wykonany przez goblinów. Oczywiście przed Pierwszym Powstaniem Goblinów wszystkie cenne rzeczy, które wytwarzały gobliny szły do rąk czarodziejów po czym zostawały zazwyczaj sprzedawane lub dawane w prezencie, ważne jest to że czarodzieje na tym zarabiali, a gobliny nie. Gobliny znane są z ich chytrości dlatego tak bardzo kochają cenne rzeczy. Nie wiadomo do końca dlaczego gobliny postanowiły uwolnić się z niewoli, znane jest nam tylko kilka powodów. Jednym z nich jest właśnie to że gobliny są chytre i kochają swoje rzeczy. Nienawidziły czarodziei za to że wszystko im zabierali. Kolejnym powodem mogło być to że gobliny były zmuszane do ciężkiej pracy w domach czarodziejów. Jeszcze jednym i chyba najważniejszym powodem była różdżka! Gobliny kochały cenne rzeczy. Wyobraź sobie ile cennych rzeczy mógłbyś mieć dzięki różdżce! Sama różdżka jest czymś cennym i unikatowym. Nie ma drugiej takiej samej, każda jest inna. I co najważniejsze! Mogą ją mieć tylko czarodzieje. Gobliny zawsze chciały posiadać różdżki, z tą sprawą zgłosiły się do Rady Magów już kilka razy( pierwszy raz w 1532). Wszystkie wnioski goblinów zostawały oddalane, a gobliny które podpisały wniosek karane przez swoich właścicieli. 

Pierwsze Powstanie Goblinów zaczęło się 5 Czerwca 1612 roku. W noc przed powstaniem gobliny uciekły od swoich właścicieli i schowały się w różnych miejscach w wioskach. Chowali się w koronach drzew, w ściekach, w koszach na śmieci itp. Kiedy nastał 5 czerwca do Rady Magów został wysłany przedstawiciel goblinów z 10 uzbrojonymi goblinami. Przedstawili radzie swoje wnioski i powiedzieli że jeśli nie zostaną spełnione rada bardzo tego pożałuje. niestety, kiedy gobliny przedstawiły im pod
punkt 2.3 "Od 7 Czerwca 1612 roku wszystkie gobliny będą miały prawo używać różdżek tworzonych przez ludzi. Również czarodzieje zobowiązani są przedstawić im tajne sekrety tworzenia różdżek." jeden z czarodziejów tam obecnych nie wytrzymał i zaklęciem "Avada Kedavra" zabił przedstawiciela goblinów. Pozostałe tam gobliny wpadły w szał. Dwóch z nich rzuciło się na ów czarodzieja i ucięło mu głowę. Pozostali rzucili się na innych. Na tym spotkaniu rady zginęło 6 czarodziejów, 4 zostało rannych. Zginęło tam 5 goblinów a 1 został ranny. Wiadomość o śmierci przedstawiciela goblinów bardzo szybko rozniosła się po świecie magicznym. Gobliny miały plan działania i wiedziały co robić 17 gobliny wyszły na ulice. Ich początkowym planem było zajęcie ważnych budynków czarodziei. Gobliny ze wszystkich wiosek czarodziei zaatakowały ratusze. Najbardziej zdemolowany był ratusz w małej wiosce czarodziejów Hogsmeade. Gobliny, które tam były zaatakowały z Nienacka zabijając wszystkich, którzy znajdowali się w ratuszu. Liczba goblinów w Hogsmeade była tam wielka 2 Lipca cała wioska należała do nich a czarodzieje pracowali dla goblinów. To samo stało się z Doliną Godryka 23 Sierpnia. Połowa wiosek czarodziejów została podbita w 3 miesiące. Tylko Londyn, gdzie mieszkało bardzo dużo czarodziejów został nienaruszony. Gobliny próbowały podbić Rade Magów ale skończyło się to dla nich dość źle, około 230 goblinów zginęło. W końcu 13 Września 1612 roku czarodzieje wysłali swojego przedstawiciela do goblinów. Czarodzieje zgodzili się aby gobliny nie pracowały już dla nich, a ich cenne rzeczy były juz sprzedawane przez goblinów. Razem w całym powstaniu zginęło 2500 goblinów i 3450 czarodziei. 

Drugie Powstanie Goblinów odbyło się w Egipcie 26 Maja 1623 roku. Gobliny zawsze miały tam prawa podobne do czarodziei, ale nadal nie mogli posiadać różdżek. W Egipcie powstał pierwszy bank goblinów nazwany "Bank Gringotta". Czarodzieje z całego świata wpłacali tam swoje pieniądze. Po dość długim okresie, 5 miesięcy, jeden czarodziej zwany Lucius Snick z Wielkiej Brytanii odkrył że gobliny kradły złoto czarodziejów. Czarodzieje z Egiptu postanowili pozbyć się goblinów raz na zawsze. Wypędzili ich z banku i przejęli nad nim kontrole, tym samym zarobili na tym dość dużo złota. Gobliny zdenerwowały się i urządziły powstanie. Postanowiły zająć główne miasto, w którym znajdował się bank zwane Tebami. Gobliny rządziły miastem jak chciały przez 2 tygodnie i 3 dni. Po dwóch tygodniach i trzech dniach do miasta przybyli czarodzieje z Niemczech, Anglii, Belgii, Hiszpanii i Polski aby pomóc czarodziejom z Egiptu. Po dwóch dniach powstanie goblinów zostało zniszczone. gobliny przeprosiły za swój czyn i oddały całe złoto, które skradły. Podpisały również pakt zwany "Paktem Złotego Egiptu" że nigdy nie będą żądać różdżek, złota czarodziejów i nie będą robić powstań. Od tamtego dnia gobliny żyją w zgodzie z Egipskimi czarodziejami. 



  
NAJWAŻNIEJSZE WYDARZENIA ŚWIATA MAGII 
3000 do 1000 r. p.n.e
- Magia w starożytnym Egipcie
Magia pojawia się w społeczeństwie. Czarodzieje budzą powszechny szacunek. Egipscy magowie rzucają klątwy na grobowce. Dzisiejsi Łamacze Klątw Gringotta próbują odzyskać skarby zamknięte w tych grobowcach.

1001 do 1 r. p.n.e
- Ollivanderowie otwierają biznes, sprzedają wspaniałe różdżki. (382 r. p.n.e)
- Jezus Chrystus urodził się (ok. 4 r. p.n.e)

1 r n.e - 1000 r. n.e
- Rozpoczęcie dorocznego, szwedzkiego wyścigu z Kopparberg do Arjeplog. Dystans około 300 mil. (lata 900)
- Czarownice i czarodzieje używają prymitywnych mioteł do transportu. Miotły te były dalekie od ideałów. Niemiecki iluminowany manuskrypt mówi, że czarodzieje skarżyli się na drzazgi i hemoroidy wywołane lataniem. (962)
- Hogwart założony przez Godryka Gryffindora, Salazara Slytherina, Rowenę Ravenclaw oraz Helgę Hufflepuff (przed 993)
Gwałtowny rozwój magii oraz torturowanie czarodziejów przez mugoli spowodowało, że czterech największych czarodziei tamtych czasów założyło szkołę magii. Salazar Slytherin buduje Komnatę Tajemnic, po tym jak odrzucono jego wniosek o przyjmowanie jedynie dzieci czystej krwi. Świat magii zaczyna się wycofywać i działać w ukryciu.

1001 r. - 1100 r.
- Początki Quidditcha. Gertie Keddle żyjący blisko Bagien Queerditch pisze o lokalnych czarodziejach i czarownicach grających na miotłach w nową grę. Przez następne kilka stuleci gra ewoluuje w Quidditcha. (lata 1000)
- Rosnące sprzeczki Gryffindora i Slytherina zamieniają się w walkę, w wyniku której Slytherin opuszcza Hogwart. (wczesne lata 1000)
- Fulbert Przestraszony rodzi się (1014)
- Bitwa pod Hastings, Normanowie podbijają Brytanię (1066)
- Fulbert Przestraszony ginie, gdy czar ochronny niszczy dach jego domu (1097)

1101 r. - 1200 r.
- Słynne malowidło ,, Gunther der Gewalttatige ist der Gewinner" [po polsku: Gunther Gwałtownik jest zwycięzcą] z 1105 roku ukazuje wczesnośredniowieczną grę niemiecką zwaną stichstock. (1105)
- Guthrie Lochrin, szkocki czarodziej piszący w 1107 roku, wspomina o "zadku pełnym drzazg" i o "nabrzmiałych hemoroidach", których się nabawił po krótkiej przejażdżce z Montrose do Arbroath. (1107)
- Wilfred Elphick rodzi się (1112)
- Powstają Zjednoczeni z Puddlemere - najstarsza drużyna w Lidze Brytyjskiej i Irlandzkiej. (1163)
- Wilfred Elphick umiera. (1199)

1201 r. - 1300r.
- Barberus Bragge: Przewodniczący Rady Magów. (przed 1269)
- Bridget Wenlock rodzi się (1202)
- Powstają Harpie z Holyhead - jedyna drużyna Quidditcha, która zatrudnia jedynie wiedźmy. (1203)
- Ignatia Wildsmith - wynalazca Proszki Fiuu - rodzi się. (1227)
- Wprowadzenie złotego znikacza do Quidditcha. Na meczu Quidditcha Przewodniczący Rady Magów Barberus Bragge wypuszcza złotego znikacza i oferuje 150 galeonów osobie, która go złapie. 
W wyniku tego powstaje nowa pozycja w quidditchu - Łowca, którego zadaniem jest złapanie złotego znikacza. (1269)
- Bridget Wenlock - słynna numerolożka - umiera. (1285)
- Międzynarodowa Konferencja Magów (1289)
- Zostaje założona drużyna Pustułek z Kenmare. (1291)
- Zostaje założona drużyna Chluba Portree (1292)
- Turniej Trójmagiczny zostaje ustalony przez Hogwart, Durmstrang oraz Beauxbatons - szkoły magii. (ok.1294)
- Mantykora zaatakowała kogoś i nic jej nie zrobiono, ponieważ bano się do niej podejść (1296)

1301 r. - 1400 r.
Lata 1300:
- Niemiecka gra miotlarska Stichstock wygasa.
- Populacja złotych znikaczy w Wielkiej Brytanii spada z powodu polowań oraz quidditcha.
- Burdock Muldoon: Przewodniczący Rady Magów.
- Elfrida Clagg staje się Przewodniczącą Rady Magów. Ustanawia złote znikacze gatunkiem zagrożonym i zabrania używania ich w quidditchu. Próbuje również podzielić stworzenia na istoty, jednakże nie powodzi jej się,
- Bowman Wright tworzy złotego znicza w celu zastąpienia zakazanego złotego znikacza.
- Prześladowania wiedźm. Mugole boją się magii i podpalają czarownice, jednakże nie potrafią jej dobrze rozpoznać. Wendelina Dziwna palona jest 47 razy w różnych postaciach, dzięki zaklęciu zmrożenia płomieni.
- Zostaje założona drużyna Os z Wimbourne (1312)
- Ignatia Wildsmith - wynalazca Proszku Fiuu - umiera. (1320)
- Nicolas Flamel rodzi się. (1326)
- Perenelle Flame rodzi się (1333)
- Chauncey Oldridge rodzi się (1342)
- Cyprian Youdle, sędzia quidditcha z Norfolku zostaje zabity przez klątwę rzuconą przez kibica. (1357)
- Rada Magów wydaje oficjalny zakaz grania w quidditcha w promieniu 50 mil od najbliższego miasta czy wsi. (1362)
- Zirytowana Rada Magów poszerza zakaz z 50 do 100 mil. (1368)
- Chauncey Oldridge - pierwsza ofiara smoczej ospy - umiera (1379)
- Zacharias Mumps opisuje mecz Irlandii z drużyną  z Lancashire. (1385)
- Gifford Ollerton - słynny morderca olbrzymów - rodzi się (1390)
- Alberta Toothill - słynna mistrzyni pojedynków - rodzi się (1391)
- Zacharias Mumps pisze opis quidditcha, którego mecze są bardzo podobne do współczesnych. (1398)

1401 r. - 1500 r.
- Ingolfr Jambiczny z Norwegii oraz Malecrit z Francji opisują mecze quidditcha w ich krajach, dzięki czemu dowiadujemy się, że Quidditch rozprzestrzeniał się w Europie (wczesne lata 1400)
- Pałki pałkarzy są zaczarowane, aby zapobiec niebezpieczeństwu wywoływanym przez tłuczki wykonywane z kamieni i obrabiane w kulę. Uderzone przez pałki tłuczki zmieniają się w żwir (lata 1400)
- Powstają Katapulty z Caerphilly - drużyna quidditcha. (1402)
- Gifford Olleron zabija olbrzyma Hengista z Upper Barnton (przed 1441)
- Rada Magów wydaje dekret mówiący, że quidditch nie powinien być grany "wszędzie, gdzie istnieje najmniejsza szansa zobaczenia przez mugola albo zobaczymy jak grasz przywiązany łańcuchem w lochach". (1419)
- Powstają Wędrownicy z Wigtown - drużyna quidditcha stworzona przez siedmioro dzieci rzeźnika Waltera Parkina. (1422)
- Alberta Toothill wygrywa Krajowy Turniej Pojedynków, pokonując faworyta - Samsona Wiblina przez użycie zaklęcia Confringo. (1430)
- Gifford Ollerton - sławny morderca olbrzymów - umiera (1441)
- Quong Po z Chin rodzi się (1443)
- Yardley Platt - słynny morderca goblinów - rodzi się, (1447)
- Felix Summerbee - wynalazca zaklęcia rozweselającego - rodzi się, (1447)
- Daisy Dodderidge - wiedźma, która zbudowała Dziurawy Kocioł - rodzi się, (1467)
- Pierwszy puchar świata w quidditchu, podczas którego wykorzystano wszystkie 700 istniejących fauli. Finałowy mecz pomiędzy Transylwanią a Flandrią przeszedł do historii jako jeden z najbrutalniejszych spotkań. (1473)
- Alberta Toothill - słynna mistrzyni pojedynków - umiera. (1483)
- Korneliusz Agryppa rodzi się (1486)
- Sir Nicholas de Mimsy-Porpington prawie pozbawiony głowy (31 października 1492)

1501 r. - 1600 r.
- Pałkarze w quidditchu eksperymentują z metalowymi tłuczkami, jednakże ciężko, powolno latające tłuczki wykonane z metalu zostają wykonane z żelaza. (wczesne lata 1500)
- Montague Knightley - mistrz szachów czarodziei - rodzi się. (1506)
- Felix Summerbee umiera. (1508)
- Musidora Barkwith rodzi się (1520)
- Powstają Tajfuny z Tutshill - drużyna quidditcha. (1520)
- Korneliusz Agryppa umiera (1535)
- Wchodzi w życie zakaz używania różdżek przeciwko graczom quidditcha podczas meczu. (1538)
- Quong Po - ekspert smoków - umiera. (1539)
- Daisy Dodderidge - wiedźma, która zbudowała Dziurawy Kocioł - umiera. (1555)
- Gunhilda z Gorsemoor - słynna uzdrowicielka, która odkryła lekarstwo na smoczą ospę - rodzi się. (1556)
- Yardley Platt umiera. (1557)
- Mungo Bonham - założyciel Kliniki Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Świętego Munga - rodzi się (1560)
- Balfour Bane - czarodziej, który założył Komisję ds. Eksperymentalnych Zaklęć - rodzi się (1566)
- Archibald Alderton - rodzi się (1568)
- Montague Knightley umiera. (1588)
- Mungo Bonham zakłada Klinikę Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Świętego Munga (lata 1500 lub wczesne 1600)

1601 r. - 1700 r.
- Quidditch wprowadzony w Ameryce Północnej, jednakże z antyczarodziejskim sentymentem (wczesne 1600)
- Brytyjscy zielarze, którzy studiują rośliny na Nowej Zelandii wprowadzają tam quidditch (1600)
- Almerick Sawbridge - słynny zwycięzca w wojnie z trollami - rodzi się (1602)
- Bunt Goblinów - gospoda w Hogsmeade służy jako siedziba główna (1612)
- Dymphna Furmage - słynny wróg chochlików - rodzi się (1612)
- Powstają Strzały z Appleby - drużyna quidditcha (1612)
- Quintius Umfraville pisze "The Noble Sport of Warlocks". (1620)
- Archibald Alderton umiera (1623)
- Balfour Blane umiera (1629)
- Thaddeus Thurkell - ojciec siedmiu charłaków - rodzi się. (1632)
- Havelock Sweeting - ekspert jednorożców - rodzi się. (1634)
- Powstaje Kodeks Honorowy Wilkołaków (1637)
- Gunhilda z Gorsemoor umiera i cała społeczność czarodziejów przeżywa żałobę po niej. (1639)
- Lord Stoddard Withers - hodowca latających koni - rodzi się. (1642)
- Powstają Mistrzostwa Europy w Quidditchu, wszystkie nieeuropejskie drużyny biorą udział w Mistrzostwach Świata (1652)
- Elladora Ketteridge - odkrywca właściwości skrzeloziela - rodzi się. (1656)
- Mungo Bonham umiera. (1659)
- Honoria Nutcombe - założycielka Stowarzyszenia na Rzecz Reformacji Czarownic - rodzi się (1665)
- Musidora Barkwith umiera. (1666)
- Tworzy się Brytyjska i Irlandzka Liga Quidditcha. Poproszono 13 drużyn aby do niej wstąpiły. Wszystkie inne drużyny są proszone o rozwiązanie się. (1674)
- Glanmore Peakes - zabójca Węża Morskiego z Cromer - rodzi się (1677)
- Kodeks Tajności Czarodziejów wchodzi w życie. Rozpoczyna się spotkanie Międzynarodowej Konferencji Czarodziejów. Dyskusja o magicznych stworzeniach trwa 7 tygodni, podczas której pojawiają się delegacje goblinów, centaurów oraz trytonów. Rezultatem spotkania jest Kodeks Tajności Czarodziejów, który mówi, że społeczeństwo czarodziejów musi się ukrywać przed mugolami. (1692)
- Thaddeus Thurkell umiera (1692)
- Dymphna Furmage umiera (1698)
- Almerick Sawbridge umiera (1699)

1701 r. - 1800 r.
- Quidditch pojawia się w Australii. Możliwe jest, że przywędrował razem z Eurpejczykami lub od Nowozelandczyków (lata 1700)
- Abraham Peasegood tworzy w Ameryce Quodpot (lata 1700)
- Edgar Strougler - wynalazca fałszoskopu - rodzi się. (1703)
- Konwencja Czarodziejów zakazuje hodowli smoków (1709)
- Havelock Sweeting umiera (1710)
- Kafle po raz pierwszy pojawiają się w czerwonym kolorze z powodu mętnej pogody (1711)
- Gondoline Oliphant - eksp podcert rolli - rodzi się (1720)
- Elladora Ketteridge umiera (1729)
- Grover Hipworth - wynalazca eliksiru pieprzowego - rodzi się. (1742)
- Beaumont Marjoribank - specjalistka Zielarstwa - rodzi się (1742)
- Honoria Nutcombe umiera (1743)
- Wampiry naruszyły Statut Tajności. (1749)
- Założony zostaje Departament Czarodziejskich Gier i Sportów (1750)
- Klauzula 73 dodana do Kodeksu Tajności Czarodziejów. Głosiła ona: "Każda czarodziejska, rządząca instytucja będzie odpowiedzialna za ukrycie, opiekę i kontrolę nad wszystkimi magicznymi stworzeniami, istotami oraz duchami mieszkającymi wewnątrz granic swojego terytorium. Jeśli którekolwiek z tych stworzeń wyrządzi krzywdę komukolwiek ze społeczności mugoli albo zwróci na siebie ich uwagę, ta czarodziejska instytucja będzie poddana dyscyplinie przez Międzynarodową Konfederację Czarodziejów.
(1750)
- Gulliver Pokeby - ekspert magicznych ptaków - rodzi się. (1750)
- Xavier Rastrick - słynny artysta estradowy - rodzi się. (1750)
- Artemisia Lufkin - pierwsza wiedźma, która staje się Ministrem Magii - rodzi się (1754)
- Glanmore Peakes umiera (1761)
- Ekstremalnie niebezpieczna szkocka gra Creaothceann jest zakazana (1762)
- Lord Stoddard Withers umiera (1769)
- Grogan Kikut - bardzo popularny Minister Magii - rodzi się. (1770)
- Flavius Belby przeżywa atak Śmierciotuli podczas wakacji na Papui-Nowej Gwinei (1782)
- Flavius Belby umiera. (1791)
- 
- Beatrix Bloxam - autorka "Opowieści Muchomora" - rodzi się (1794)
- Pierwszy raport dotyczący zobaczenia Akromantuli na Borneo (1794)
- Crispin Cronk - właściciel nielegalnych sfinksów - rodzi się (1795)
- Edgar Strougler umiera (1798)
- Gondoline Oliphant podczas szkicowania trolli zostaje przez nich pobita w wyniku czego zmarła (1799)
- Spiżobrzuch Ukraiński porywa statek, na szczęście nikogo nie było na pokładzie (1799) 
  
 

  
Bibliografia: 
www.mbiblia.pl 
Podręcznik Evandes'a Flamelus'a 
„Procesy o czary i wymyślne tortury” 
www.satanorium.pl/ 
http://pl.wikipedia.org/ 
http://podrecznik--do--historii--magii.blog.onet.pl/ 

  
Podręcznik opracowany przez Evandes'a Flamelus'a, dopracowany przez Graki'ego D. Konesekę. HTML by Max Darrbell