...

SZKOŁA MAGII I CZARODZIEJSTWA





Dzieje Magii

Twój podręcznik do HM!








Wydawca: Ministerstwo Magii, Wydział Ksiąg Magicznych, 2010 Londyn











Spis Treści




Dział I:
Wiedza podstawowa

Wstęp
Co to magia?
Magia w chrześcijaństwie i prehistorii
Trochę o różdżce
Magowie
Magia Religijna i Świecka
Michał Sędziwój
Symbole Magiczne
Magia według mugoli
Lord Voldemort

Dział II:
Początki Świata Magii

Wstęp
Ludy Starożytne cz.1
Ludy Starożytne cz.2
Ważne postacie w SM
Hogwartu
Inne szkoły magii
Historia Quidditcha
Rząd Magiczny
Miejsca zamieszkania czarodziejów
Reputacja magii w dawnych czasach
Średniowiecze
Delfy
Wróżka z Endor

Dział III:
Informacje na wyższym poziomie

Wiezienia Świata Magii
Gellert Grindewald
Nicolas Flamel
Tortury Czarownic
Merlin
Rasy Magiczne
Wierzenia Centaurów
Alchemia i Kamień Filozoficzny
Magia Stonehenge
Insygnia Śmierci








Wstęp


Witam Cię serdecznie Drogi uczniu w tej ogromnej książce zwanej "Dzieje Magii". Znajdziesz tu informacje na temat rzeczy, które będą przerabiane na Twoich lekcjach Historii Magii.

Historia Magii to zapis wydarzeń czarodziejów, część tych wydarzeń jest często niewyjaśniona i pozostaje zagadką... Jest to nauka podobna do mugolskiej Historii, lecz opowiadająca o słynnych czarodziejach.

Dawno temu gdzieś w prehistorii człowiek zauważył, że
otacza go cała masa zjawisk, których nie potrafi rozumowo
wytłumaczyć. No, bo jak wytłumaczyć, że z nieba uderza coś, co
zapala na ziemi ogień? Albo, dlaczego woda niszczy, wszystko, co staniej jej na drodze?
Nie zrobili tego ludzie, a więc kto? Tego nie wiemy, ale

na pewno ma wielką moc. Jest znacznie silniejsza od człowieka, a dodatkowo niewidzialna.
Skoro powoduje tyle złego, sam na pewno też jest zły. Może nawet tych złych postaci, od których pochodzi tyle krzywd jest więcej? I co zrobić, by więcej tak się nie działo?
Trzeba wybłagać go, aby nie robił więcej tylu złych rzeczy. 
Jednocześnie, ktoś sprawia dobre uczynki. Pada deszcz, pomaga roślinkom, które mogą zwiędnąć. Przynosi człowiekowi wiele dobrodziejstw.
Należy podziękować mu, ofiarować mu coś naprawdę wyjątkowego.
Ci ludzie (czarodzieje) stanowią barierę oraz pośredniczą pomiędzy jugolami, a magią.

Tylko oni, bowiem znali sposób przebłagania, ·podziękowania mocom i zazdrośnie tego strzegli.
To oczywiście znaczne uproszczenie, ale w ten mniej więcej sposób
powstały pierwsze wierzenia religijne i rytuały magiczne, rozwijały
się one wraz z rozwojem człowieka. Od najdawniejszych czasów obmyślano często bardzo
skomplikowane sposoby -rytuały magiczne, których celem było np.
przywrócenie zdrowia i sił choremu. W tradycjach Europejskich
przykład m może być paktujący z diabłem Faust, czy chociażby nasz
rodzimy Mistrz Twardowski. Czarownicy i szamani plemienni
udawali sie po wskazówki do świata zmarłych, świata istot
nadprzyrodzonych. Takim przykładem, jest również wróżka z Endor, która za pomocą magii umiała porozumiewać się z zmarłymi!






Co to magia?



Co to magia?


Od początku istnienia świata są na świecie ludzie zwani "czarodziejami" i "czarownicami". Osoby te obdarowane były zdolnościami nadprzyrodzonymi dzięki, którym mogli uprawiać magie. Przez wieki studiowali magie aby pewnego dnia dojść do jej perfekcji. Magia, co to właściwie jest? Magia to "siła" dzięki, której osoby, zdolne do zapanowania nad nią mogą tworzyć rzeczy, uważane przez mugoli za niemożliwe. Wyróżniamy dwa rodzaje magii. Każda z nich ma inna charakterystykę i inaczej sie rozwijała na przestrzeni wieków.


Dwa rodzaje Magii

Biała Magia - Biała magia to magia dobra. Magia ta niesie pomoc. Magia ta wykorzystywana jest do uleczania rannych ludzi lub zwierząt. Biała magia to harmonia wewnętrzne, zrozumienie i życzliwość dla innych. To otwarcie na glos Natury.

Czarna Magia - Czarna magia używana jest do złych celów. Prze lata praktykowali ja czarnoksiężnicy, którzy chcieli po prostu złe. Czarna magia związana jest z demonami i potworami z zaświatów. W magii tej jakby oddajemy sie pod ich władze. Do czarnej magii można zaliczyć magie Voo-Doo.

Większość współczesnych magów należących do zachodniego kręgu kulturowego żadnemu rodzajowi magii nie przypisuje kolorów, twierdząc, ze magia jest tylko narzędziem, a sposób jej wykorzystania zależy tylko od woli maga, czarownika, szamana.


Magia Niska i Wysoka

Magia Wysoka - wymaga wielu lat nauki i treningu, wielu wyrzeczeń i poświęceń, nie każdy może zostać Magiem. Często przekazywana jest jako zdolności z pokolenia na pokolenie, otoczona jest tajemnica. Osławione "Księgi Cieni" to zaklęcia i rytuały spisywane przez czarownice. Magia wysoka wymaga żmudnych ćwiczeń i wielu eksperymentów. Np. druidzi /kapłani celtyccy/swoje umiejętności magiczne kształcili przez około 20 lat, zanim z ucznia mogli zostać mistrzami.

Magia niska - nie wymaga szczególnych uzdolnień, to rzucanie uroków, złych życzeń, itd. To różnego rodzaju "szeptuchy", babki zamawiające uroki. To również znane nam z opowieści "babki" odbierające mleko krowom, zamawiające grad i deszcz lub posiadające tzw. "złe oko".



Najstarszy System Wiedzy

Magia jest uważana za najstarszy system wiedzy. Prawdopodobnie jej początki sięgają człowieka jaskiniowego. Wiadomo, że poprzedzała religie, a właściwie była pierwszą religią, jaką znał i praktykował człowiek. Czym właściwie jest magia? To sztuka polegająca na czynieniu w otaczającym świecie swej własnej woli. To wiedza, służąca do takiego kształtowania świata, by był on zgodny z wolą maga, szamana lub czarownika. To sztuka nawiązywania kontaktu z duchową sferą rzeczywistości. Zadaniem magii jest także umiejętność nawiązania harmonijnych kontaktów ze światem duchów, energii astralnych, światem zmarłych i przodków. Magia także pragnie panować nad światem istot duchowych, otaczających nas wokół. Określenie magia pochodzi od staroirańskiego słowa "mag", to znaczy "móc". Zatem magia to wiedza polegająca na przekraczaniu słabości, dążąca do siły, potęgi i mocy. Wyraz magia ma także swoje odniesienia w łacińskim "imago", czyli wyobrażenie, obraz. Dlatego magia to także sztuka twórczej wyobraźni, wizualizacji, jak byśmy to dzisiaj nazwali. W potocznej świadomości sądzi się, że istnieje magia czarna i biała. Ta ostatnia była powszechnie akceptowana w czasach średniowiecza i renesansu, nawet przez Kościół, jako sztuka czynienia dobra. Podział na magię czarną i białą wziął się z celów, jakie przyświecać mogą temu, kto się tą wiedzą zajmuje oraz tego, do czego w magii dąży. Powszechnie się sądzi, że magia zajmuje się wpływaniem na ludzi i zniewalaniem ich, ale to nie jest celem tej wiedzy. Mag dokonując operacji magicznych czy wykonując przedmioty służące do celów rytualnych, dąży do pokonania własnej słabości, pragnie doskonalić się wewnętrznie. Celem magii jest, zatem takie działanie na otaczającym świecie, by spowodować rozwój, postęp i wyzwolenie z cierpienia i niewiedzy tych, którzy mają odwagę zajmować się tą trudną i niebezpieczną wiedzą.

 

Prawdy i legendy o magii

Źródłem magii ceremonialnej, czyli tej najbardziej dojrzałej i mądrej, jest starożytna Babilonia, jak i cała Mezopotamia, a zwł. Chaldeja i miasto Ur, ośrodek wiedzy magicznej i astrologicznej. Ci słynni mędrcy ze Wschodu, o których wspomina Nowy Testament to, ni mniej, ni więcej, jak właśnie magowie chaldejscy i astrolodzy, idący "za gwiazdą", czyli szukający wielkiej osobowości, jaka musiała się urodzić w czasie wielkiej koniunkcji w znaku Ryb, a chodziło oczywiście o Jezusa Chrystusa. Sam obrzęd Mszy Świętej w chrześcijaństwie, przejęty z kultury judaistycznej, jest wzięty z babilońskich obrzędów magicznych. Nawet scenografia, czyli ołtarz ofiarny, księgi, kadzidła, ornaty itd., są wzorowane na obrządku babilońskim, jaki Żydzi przejęli od Babilończyków w czasie niewoli. Gdy mówi się o magii czarnej, czyli "złej", to mamy do czynienia z jednostkami psychopatycznymi, które zawsze się znajdą w każdej kulturze. Ci, którym się marzy panowanie nad ludźmi nie powstrzymają się przed żadną metodą, by zdobyć władzę i wpływy. Zatem czarna magia to metoda zniewalania i podporządkowywania sobie innych ludzi do czysto egoistycznych celów, ale to nie ma nic wspólnego z magią, czyli dążeniem do wewnętrznej doskonałości i wiedzy. Ktoś, kto interesuje się magią wie, że istnieje zasada hermetyczna, mówiąca o tym, że każde nasze działanie ma swoją konsekwencję. Jeśli więc czyniłem zło, to ono wraca do mnie ze zdwojoną siłą, podobnie jest z dobrem. Dlatego taki mag, który pragnie wyłącznie zniewalać innych, odbierać im wolność, musi przepaść z kretesem. Można by zapytać, po co właściwie w naszym nowoczesnym, zindustrializowanym świecie jest potrzebna archaiczna wiedza o umarłej sztuce. W świecie racjonalnym, sceptycznym, logicznym nie ma miejsca na zabobony. Ale prawda jest nieco inna. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że magia ma się świetnie i wcale nie zaginęła. Została tylko przystosowana do współczesnej kultury. Objawia się wiarą w cudowną moc wszelkich medalików, przedmiotów, relikwii, wody z Lourdes, obrazków Świętych, maskotek, kamieni szlachetnych itd. Te powszechnie potępiane i wyśmiane zabobony w postaci pechowego piątku 13, przechodzenia pod drabiną, witania się przez próg, "złego spojrzenia"- czyli uroku, są jak najbardziej żywym przykładem myślenia magicznego. Ale nikt nie śmieje się z wiary w moc pozytywnego myślenia, które przynosi cudowne uzdrowienia, nikt nie potępia ziół, wyrosłych przecież z magii i jeszcze niedawno wyśmiewanych jako ludowe znachorstwo. Czy ktoś wie skąd się wziął pechowy piątek 13? Tego dnia, 13 października 1307 roku zakon Templariuszy został zlikwidowany i większość jego członków pojmało i spalono. Okazuje się, że magiczne formuły mają swoją żelazną logikę. Dzisiaj pewne techniki i rytuały z magii przejęła psychologia. Np. hipnoza, działanie na podświadomość, uwalnianie złego ducha nazywamy psychoterapią, ale w obu wydaniach działania te były skuteczne, są i będą. Współczesna magia ma więcej z technik rozwoju świadomości, np.: joga, zen, tarot, techniki pozytywnego myślenia, wizualizacje w leczeniu chorób. Dzisiejsza magia wypędza złe duchy przede wszystkim z naszej podświadomości: lęki, nerwice, psychozy, depresje, schizofrenie itd. Magia to przede wszystkim sztuka doskonalenia siebie, rozwoju świadomości, a tego człowiek zawsze będzie potrzebował, i dlatego magia nigdy nie zginie.

 

 



Magia naturalna i rytualna

Prestiż magii wzrósł w piętnastym i szesnastym wieku w związku z pojawieniem się „magii naturalnej”, która nie uciekała się po pomoc do istot nadprzyrodzonych.

 

Magia naturalna bazowała na przeświadczeniu, że wszystko co jest częścią natury – ludzie, rośliny, zwierzęta, skały i minerały – przepełnione jest potężnymi, choć ukrytymi mocami nazwanymi „właściwościami okultystycznymi”. Na przykład kamienie szlachetne miały posiadać moc uzdrawiania chorych, wpływania na nastrój, a nawet sprowadzać szczęście. Do właściwości ziół należało uzdrawianie – czasem wystarczało jedynie zawiesić je nad łóżkiem chorego. Nawet liczby i kolory miały swoje ukryte własności. Magia naturalna uczyła, że rośliny i zwierzęta o podobnym wyglądzie maja takie same właściwości. Na przykład zioło zwane przez wzgląd na swe podobieństwo do skorpiona scorpius miało być skutecznym lekarstwem na ukąszenie pająków.

Jednak szczególne znaczenie w magii naturalnej miała także astrologia, ponieważ sądzono, iż wiele powiązań i sekretnych właściwości bierze się wprost od planet i gwiazd. Co więcej adept magii naturalnej musiał doskonale znać anatomię i zielarstwo.



 

 

Możliwość przywoływania duchów nigdy całkowicie nie odeszła w niepamięć. Między piętnastym a osiemnastym wiekiem w Europie pojawiły się wydawane w wielu językach sensacyjne ksiązki zwane czarnymi księgami (grimoires). Większość była anonimowego pochodzenia, lecz przypisywano je starożytnym autorom jak Mojżeszowi, Arystotelesowi, Noemu, Aleksandrowi Wielkiemu oraz biblijnemu królowi Salomonowi.

 

 

Początkowo ksiązki te rozprowadzano w sekrecie, ich posiadanie i korzystanie z nich było przestępstwem, jako że ksiązki te uczyły sposobów przywoływania duchów i demonów z odległej przeszłości.

Lecz już w siedemnastym wieku, ksiązki te stały się ogólno dostępne. Tak właśnie powstała magia rytualna, zwana także ceremonialną.

Od żaków po duchowieństwo, zarówno głęboko wierzących, jak i zwyczajnie ciekawi postępowali zgodnie z instrukcjami, aby przekonać się co się stanie.

 

Najpierw mag rysował na ziemi duży okrąg, w którym zapisywał magiczne słowa, święte imiona, symbole. Następnie wchodził do niego (co chroniło go przed przyzywanymi duchami) i wypowiadał zaklęcia, dzięki którym oczekiwany demon przybywał. Mag wypowiadał swoje życzenia i odsyłał go.

   

 Zanim jednak to nastąpiło trzeba było tygodni, a czasem miesięcy żmudnych przygotowań. Czynności były niezwykle skomplikowane i łatwo było popełnić błąd.



 

 







Magia w chrześcijaństwie i prehistorii



Magia w chrześcijaństwie

Adam i Ewa - dwa mugole, które zostały nabrane przez pierwszego w świecie animaga. Zerwali zakazane jabłko i przez to Bóg wygnał ich z raju. DIEGO DI ABLO (??) pierwszy animag na świecie. Za czasów Adama i Ewy żył w raju pod postacią węża. Pewnego razu po stanowczym zakazie Boga zbliżania sie Adama i Ewy do zakazanego drzewa, Di Ablo podstępem zaczął przekonywać Ewe do zjedzenia jabłka. Di Ablo przeszedł do historii jako pierwszy animag w świecie czarodziejów, ale także jako pierwszy czarodziej, który wykiwał pierwszych w świecie mugoli. Niedługo potem spotkał kobietę swego życia Zewere.

Mojżesz (biblijny) - według Egipcjan najpotężniejszy mag Egiptu: czarami sprowadził na kraj plagi i wielkie nieszczęścia oraz za sprawa magii zwyciężył faraona i wyprowadził swój naród "z domu niewoli"

WRÓŻKA Z Endor (biblijna) - być może przodkini czarownic późniejszego średniowiecza, doby odrodzenia i oświecenia palonych na stosie ku uciesze chrześcijańskich diabłów. Na prośbę króla Saula wywołała ducha Samuela, aby ten wyjawił mu przyszłość. Zagniewany duch spełnił prośbę swego następcy i przepowiedział mu śmierć wnet po przegranej bitwie z Filistynami


Magia w prehistorii

Prehistoria to początkowy okres dziejów ludzkości do mniej więcej 3300 p.n.e., to znaczy do momentu, w którym przypuszczalnie wynaleziono pismo. Podstawowa trudność w badaniu religii prehistorycznych stanowi brak źródeł pisanych. Badacze staja wobec milczących zabytków przeszłości: kości, głazów ułożonych w szczególny sposób, grubo ciosanych figur kamiennych, malowideł naskalnych, narzędzi i innych pozostałości, których funkcje i zastosowanie nie jest łatwo rozszyfrować. Dla przykładu: siekierka może służyć do ścinania grubszych gałęzi, ale może służyć także do rytualnego zabicia zwierzęcia ofiarnego, lub nawet człowieka; znalezione ludzkie szczątki mogły należeć do kogoś, kto zmarł w czasie batalii, ale mogły należeć tez do ofiary jakiegoś krwawego rytuału; naczynia mogą pełnić niezliczone funkcje tak w życiu codziennym, jak i w czasie magicznych obrzadków lub religijnych swiat. Interpretacja tych obiektów możliwa jest na drodze analogii. Znaleziska zostają umieszczone w kontekście, który mógłby rzucić światło na ich pierwotne znacznie. Wyciągane wnioski maja jednak charakter hipotetyczny i ulęgają zmianie w miarę rozwoju naszej wiedzy o najdawniejszej przeszłości. Badania archeologów i innych naukowców dowodzą, ze początków magii możemy doszukiwać sie juz w epoce prehistorycznej.




Trochę o różdżce


Jak powstała różdżka?



Może wyglądało to tak: Jaskiniowiec po straszliwej burzy szukał schronienia. Idąc znalazł odłamana gałąź, która została lekko przypalona od walnięcia pioruna w drzewo. Gałąź upaprał błotem. Zaczął go oglądać z prawej i z lewej i - jak to sie spodziewać po osobniku Malo rozumnym - dźgnął sie (najprawdopodobniej) w oko. Zdenerwowany zaczął wymachiwać "patykiem" i "jakimś dziwnym sposobem" na końcu różdżki zaiskrzył ogień. I tak została wynaleziona nie tylko różdżka, ale także ogień i pierwsze zaklęcie, ale oczywiście jaskiniowiec nie zrozumiał, co właśnie zrobił. Po wielu latach to zaklęcie nabrało normalniejszego kształtu. Historia oczywiście nie może być w stu procentach potwierdzona. W czasach najdawniejszych maja swój początek wszelakie wierzenia religijne. Pozostałości po dawnych ludziach wskazują na stosowanie rytuałów. Wtedy magia wyglądała troszkę inaczej, była integralna częścią życia człowieka. Była powszechnie akceptowana i zdawano sobie sprawę z jej istnienia. Nie trzeba było tego zjawiska ukrywać, tak jak to dzieje sie od średniowiecza do teraz. Działo sie tak najprawdopodobniej dlatego, ze ludzie nie zdawali sobie z potęgi magii i ci, którzy sie nią nie posługiwali nie mieli powodu, by sie jej bać.

Tworzenia Różdżki

Nad tworzeniem jednej różdżki schodzi magikowi wiele czasu. Jest to proces wymagający bardzo wielkiej dokładności gdyż w przypadku pomyłki różdżka nigdy juz nie zadziała poprawnie.
Wszystko zaczyna sie od źródła Sekretis znajdującego sie tam gdzie, co roku przybywają z całego świata producenci różdżek. To wszystko osnute jest wielka tajemnica, słyszano tylko, ze miejsce to nasycone jest tajemniczością. Podobno wygląda jak kraina baśni, o jakiej nawet nam sie nie śniło. Niektórzy mówią nawet, ze jest to miejsce gdzie świat miął swój początek, jednak czy to fakt czy legenda nie dane nam jest wiedzieć.
Po odwiedzeniu tej cudownej krainy magik wraca z "przepisami" na nowe różdżki a skąd je ma znowu możemy sie tylko domyślać. Niektórzy twierdza, ze po wypowiedzeniu magicznej formuły jezioro mówi magikowi o wszystkim. Przejdźmy jednak do konkretów, otóż po powrocie do domu magik zbiera przy sobie najlepszych czarodziei, ministerstwa i nie tylko, którzy maja za zadanie odszukać magiczne przedmioty i przynieść wskazane składniki. Kiedy juz otrzyma te wszystkie niezbędne surowce, zwołuje do siebie najwybitniejszych magów, zajmujących sie zaklęciami. W tym momencie dochodzi do najważniejszego zajęcia w tym całym procesie: czarodziejowi zamykają sie na wiele tygodni w pięknych komnatach skąd nie wychodzą. Jedzenie dostarczają im specjalnie do tego przeznaczeni słudzy. Zamknięci w komnatach czarodzieje tworzą swe dzieło, które w przyszłości zabłyśnie w ręce niejednego czarodzieja. Dzieło, które Bedzie czyniło dobro i zło, bo z tych dwóch rzeczy tak trudno wyeliminować te druga.
Najpierw na odpowiednio wyrzeźbione "patyki", których sztuka jest tak kunsztowna, ze żaden mugolski mistrz jej nie dorówna, rzuca sie najprostsze zaklęcia. Kolejnym etapem jest umieszczenie we wnętrzu powstającej różdżki jej rdzenia. W jaki sposób jest tam umieszczany, to również tajemnica. Potem zanurza sie je w złotym proszku zwanym Ben (z łac..) czyli dobrze. Po tym etapie następuje dziesięciodniowe suszenie. Następnie rzuca sie na nie zaklęcia, które maja coraz większa moc. I tak po wielu tygodniach gotowa różdżka pojawia sie w sklepie np. Pana Olivandera, po to by zgłosił sie po nią w odpowiednim czasie, odpowiedni czarodziej.
Jednak na temat tego jak różdżka sama wybiera sobie właściciela, nie wiemy nic.




Magowie



Mag, czarownik, szaman - osoba parająca sie magia. Stosuje różnorakie gesty, zaklęcia, wypowiada inkantacje i wykonuje inne czynności rytualne mające dąć mu władze nad silami nadnaturalnymi, które według jego przekonania dadzą mu moc zmiany rzeczywistości. Także osoba pełniąca funkcje religijna polegająca na sformalizowanej i instytucjonalnej więzi ekstatycznej z istotami nadludzkimi, duchami przodków, demonami lub bogami. Niektórzy magowie odrzucają tradycyjne rytuały na rzecz technik zainspirowanych psychologia czy LP.. Brak możliwości stwierdzenia powiązania miedzy zastosowanym środkiem a ewentualnym efektem powoduje jednak, ze skuteczność działań magicznych i istnienie postulowanych przez nią sil nadnaturalnych pozostaje w sferze wiary. Mag był kaplanem-astrologiem Zoroastryzmu, religii starożytnej Persji. Najbardziej znanymi z nich SA niewątpliwie Trzej Mędrcy o których dowiedzieć możemy sie z Biblii – w oryginale SA to właśnie Magowie. Ich pochodzenie wywodzi sie czasem (ze względu na nazwę) od członków starożytnego plemienia Magów, wchodzącego w skład irańskiego ludu Medów

 

Czarodziej. Czarownica. czarownik. Wiedźmin. Czarodziejka. Magik. Zaklinacz. Wróżbita. Wiedźma. To tylko kilka wcieleń maga.

 

Mag to ktoś, kto uprawia magię – tę „prawdziwą” jak Labus Dumbledore, i tę niedoskonała, która tylko wydaje się być magiczna, jak rzucająca uroki wiejska czarownica i czarownik zdolny oswobodzić się z każdych pęt iluzjonista Harry Houdini.

Wyspy Brytyjskie zamieszkują podobno rozmaite wiedźmy. Niektóre to dobroduszne duchy łączone ze żniwami i przędzeniem, inne znowu to kąśliwe osobniki, które gnębią - a nawet zjadają – ludzi. Jeszcze jeden rodzaj wiedź odpowiada d awnemu duchowi natury odpowiedzialnemu za zmianę pogody i kształtowanie krajobrazu. Jednak wszystkie mają trzy wspólne cechy; wszystkie są kobietami, wszystkie są stare i wszystkie potwornie brzydkie. Zadawanie się z wiedźmami w typie tych, które bywają w Dziurawym Kotle bywa często niebezpieczne, jako że zwykle chodzą im po głowach same niegodziwości. W Anglii najbardziej znaną wiedźmą jest Czarna Annis, jednooka kanibalka, o niebieskiej skórze, długich białych zębach i żelaznych szponach. Mieszka podobno wśród wzgórz Leicestershire, w jaskini, która wydłubała własnymi pazurami. Szkotom bliższa jest Wiedźma Burz, pradawna celtycka bogini zwana również Cailleach Bheare. Jak Czarna Annis ma niebieską twarz i jedno oko. Można ją rozpoznać również po siwych włosach, przypominające stare, sękate konary, i szarej sukni w szkocką kratę, którą niezmiennie nosi.Ma także czarodziejską różdżkę, którą co roku po Halloween dotyka traw i zbóż,pokrywając je szronem.

 

Ze wszystkich słów na oznaczenie maga chyba żadne nie kojarzy się z większą władzą i mistrzostwem jak czarnoksiężnik. Czarnoksiężnik to o wiele więcej niż tylko twórca eliksirów – to ktoś, władający siłami natury. Wzburza sztormy przenosi góry, ciska piorunami, a bezwartościowe błyskotki przemienia w klejnoty. A przynajmniej czynili to niektórzy czarnoksiężnicy. Inne źródła podają, że czarnoksiężnik zajmuje się czarną magią, jest złym czarodziejem (jak Sami-Wiecie-Kto) o niezaspokojonej żądzy władzy i szkodzenia ludzkości.

 

Albus Dumbledore jest kwintesencja czarodzieja, i to pod wieloma względami.

Źródło słów angielskiego wizard, „czarodziej”, oznacza „mądry”, i dyrektor Hogwartu z pewnością umie udzielać przemyślanych rad i wychodzić obronna ręką z trudnych sytuacji. Jego czarodziejska moc nie ma sobie równych, a powłóczyste purpurowe szaty, srebrna broda i spiczasty kapelusz Dumbledor’a dopełniają wizerunku czarodzieja jaki wszyscy znamy. 

Szaman to z perspektywy historycznej najstarszy rodzaj maga, plemienny czarownik. Szamani byli pierwszymi medykami, kapłanami i specjalistami od spraw nadprzyrodzonych.Początek ich działalności datuje się, na co najmniej trzydzieści tysięcy lat wstecz, a w wielu kulturach działają po dziś dzień. Do licznych obowiązków szamana należało uzdrawianie i wróżbiarstwo, utrzymywanie kontaktów z duchami zapewnianie zapasów jedzenia poprzez polowania, połowy i czary gwarantujące dobry urodzaj, odnajdywanie zagubionych przedmiotów i osób, odszukiwanie i identyfikowanie złodziei oraz ochrona wioski i udaremnienie zamysłów nieprzyjaciół. Szamani wykonywali amulety i talizmany, przeprowadzali rytuały i rzucali zaklęcia, a także znali się na leczniczych właściwościach ziół, roślin i minerałów. I to oni strzegli plemiennej tradycji, wiedzy i mitologii.

Najczystszą formę magii uprawiają czarodzieje i czarodziejki z mitów, legend i baśni. Mogą oni dokonać dosłownie wszystkiego, czego tylko zapragną. Niektórzy legendarni magowie posiadają ogromną wiedzę o eliksirach i urokach.

 

  Od średniowiecza aż po wiek dziewiętnasty niemal każde europejskie miasto czy wioska miały swojego maga, który odgrywał rolę podobną do roli plemiennego szamana.

  Do czarodzieja, mądrej lub znachora, jak nazywano wiejskich magów, zwracano się o pomoc w chorobie, proszono o wróżby i przychodzono ze wszystkimi innymi sprawami, z jakimi ludzie przychodzili do szamana. Jednak w odróżnieniu od szamanów lokalni czarownicy pracowali w zaciszu, nie pośród zgiełku publicznych ceremonii typowych dla plemiennej magii, i nawet jeśli zdarzało im się ubierać nieco dziwaczniej niż innym ziomkom, nie nosili zwierzęcych skór, nie wykonywali rytualnych tańców ani nie wpadali w trans. Wszelako wiele ich praktyk było podobnych do praktyk szamańskich. Znali się bowiem na ziołolecznictwie korzystali z uzdrawiających zaklęć, przygotowywali amulety, talizmany i eliksiry miłosne. W

mniejszych wioskach służyli jako medycy, a nawet weterynarze. Niektórzy mieli podstawowe pojęcie o astrologii, chiromancji i interpretacji snów. Według niektórych legend wiejscy magowie uczyli się fachu od elfów.

 

 



Magia Religijna i Świecka


Magia religijna

We wczesnych społeczeństwach religia i magia były od siebie zależne. Wielu bóstwom oraz duchom przypisywano nadludzkie moce. Za pomocą czarów chciano nimi kierować, ci ludzie, którzy to czynili byli Kaplanami (mugole) oraz magami (czarodzieje). Budowano im świątynie i zbierano sie na ceremoniach, aby móc te moce wykorzystać. Kaplan często starał sie zwołać boga na ziemie, ale nigdy mu sie to nie udało. Tylko mag potrafił przywołać boga... Oczywiście, tylko w przenośni...Juz w starożytności ludzie czcili jakiś swoich bożków. W świątyniach oddawali im przez Kaplanów cześć. Malo kto wiedział, ze owi kapłani posiadają zdolności magiczne. Kapłani straszyli przeciętnych ludzi "gniewem" bożym. Gdy ludzie nie słuchali słów Kaplanów i nie oddawali im darów, kapłani prostym zaklęciem wywoływali susze lub cos równie paskudnego. Oczywiście wina "spadała" na "bogów". Ten rodzaj magii nie zmienił sie dużo na przestrzeni wieków. Przez stulecia magia religijna zanikała, odgrywając coraz to mniejsza role. Ostatecznie zanikła w IX wieku.

Magia świecka.

Magia świecka rozwijała sie bardziej gwałtownie niz. religijna, hoc jej rozwój zaczął sie dopiero w średniowieczu. Społeczność czarodziejska bardzo sie rozrosła, dlatego nie wszyscy magicy mogli być Kaplanami. Dlatego zaczęli sami eksperymentować czarami i postanowili sie ujawnić. To był poważny błąd. Normalni ludzie (znani bardziej jako mugole) przestraszyli sie rzeczy, których nie rozumieli, i których nie potrafili sobie wytłumaczyć. Zaczęli palić wszystkie osoby, które w jakikolwiek sposób odbiegały od "normalności". Cierpieli na tym głównie oni sami, ponieważ rzadko udawało im sie schwytać prawdziwego czarodzieja. Z biegiem lat, stuleci czarodzieje byli coraz bardziej biegli w sztuce posługiwania sie czarami. Wielcy czarodzieje pozakładali swoje szkoły, w których postanowili kształcić nowe dzieci, które wyjawiały czarodziejskie zdolności. Do większości takich szkól przyjmowano tylko te dzieci, które miały za rodziców czarodziei. Powstał w tym czasie brzydka nazwa "szlam". Było to obraźliwa nazwa osób o magicznych zdolnościach, ale urodzonej w rodzinie mugoli (ojciec i matka byli jugolami). Tak wiec dzieci zgłębiały tajniki magii pod okiem wykształconych, dorosłych czarodziei.




Michał Sędziwój


Michał Sędziwój

Michał Sędziwój (1566-1646) w siedemnastowiecznej Europie był bardziej znany jako -Sendivogius Polonus. Nazywano go również i to częściej "księciem alchemików", był postacią godną pamięci.

Prawdopodobnie pochodził z okolic Nowego Sącza i tam właśnie pobierał pierwsze nauki. Był bardzo zdolnym i skorym do nauki dzieckiem. Jednak nie interesowały go wówczas tak znane i cenione zawody jak sędzia czy lekarz.
Jego marzeniem było posiąść sekret "kamienia filozoficznego", a także zamienianiem metali nieszlachetnych w złoto.
Po śmierci swojego ojca odziedziczył spory majątek. Postanowił że wyruszy w podróż po Europie. W czasie tej podróży, odwiedzał wielu światowej sławy alchemików. Pewnego dnia w czasie jego długiej i wyczerpującej podróży, wydarzyła się mu przygoda, która wywarła trwały wpływ na jego dalsze losy. Przejeżdżając przez Saksonię, uwolnił z wiezienia Sethona - włoskiego alchemika. Który trafił do aresztu ponieważ księciu Christianowi, który był bardzo chciwy, nie chciał zdradzić tajemnicy zamiany ołowiu w złoto. Za to został wtrącony do wiezienia i torturowany w okropny sposób. Dowodem wdzięczności, za uwolnienie go od tortur, których nie szczędzili mu królewscy oprawcy, nasz alchemik otrzymał wyjątkowy prezent - uncję proszku. Jednak nie był to zwykły bezwartościowy proszek, ów proszek miał zdolność przemienienia kilograma ołowiu w czyste złoto. Niestety niedługo po tym Seton zmarł. Zostawił w spadku wszytko co posiadał, w
tym swoją młodą żonę Weronikę.
Sędziwój szybko poślubił wdowę po sławnym alchemiku, i udał się z nią w podróż do Czech. Rudolf II, obecny król Czech, interesował się magią, alchemią i astrologia. Pewnego dnia Sendivogius , wrzucił do kotła kawałek ołowiu, i zmieszał z cudownym proszkiem który otrzymał w darze. Po chwili zamiast ołowiu wyciągnął sztabkę złota. Król był zachwycony, postanowił ten czyn uwiecznić na sklepieniu.
Niedługo potem Sędziwój , postanowił wyruszyć w dalszą podróż, tym razem do Wirtembergii. Ówczesny władca Fryderyk III, był znany z tego że lubił otaczać się wielkimi alchemikami, a nasz rodak właśnie do nich należał. Miał on niewątpliwie nadzieje, że dzięki temu udam mu się wreszcie napełnić swój pusty skarbiec dukatami. Na dworze króla Michał, z powodzeniem demonstrował swoje zdolności. Jednak Mühlenfels, dotychczasowy faworyt władcy, zazdrosny o splendory spływające na Sendivogiusa, pojmał go. Zniszczył wszytko co dostał w darze, i zabrał mu to co było dla niego najważniejsze - cudowny proszek. Przy pomocy swojego pomocnika, udało mu się wydostać z lochów, do jakich wtrącił go Mühlenfels. Dowiedział się o tym król i surowo ukarał sprawcę zajścia. Za wszelka cenę Fryderyk III, chciał załagodzić całą nieprzyjemną sprawę. Nadał naszemu alchemikowi, tytuł barona Serübau i dobra Leiningen, które wkrótce potem sprzedał by mieć na dalszą podróż.
Zmęczony ciągłymi podróżami wrócił do miasta swojej młodości - Nowego Sącza. Stamtąd udał się do Warszawy na dwór - Zygmunta III Wazy. Jednak jego alchemiczne próby nie dawały upragnionych efektów. Do śmierci pisał dzieła alchemiczne, jednak nigdy tak naprawdę nie udało mu się posiąść sekretu kamienia filozoficznego. śmierć zabrała go pewnej nocy w 1646. Od tego momentu krąży wiele legend z jego udziałem. Których autentyczności nie można do dnia dzisiejszego podważyć.

Ludzie uważają, że można spotkać jego zjawę która kroczy w uniwersyteckiej todze z wysoko podniesioną głową przez rynek swojego rodzinnego miasta, i rzuca przy tym na około siebie bezdźwięcznie złote monety. Powiadają iż gdy ktoś w noc sylwestrowa spotka zjawę, będzie miał wiele szczęścia w nowym roku, o ile serce nie odmówi mu posłuszeństwa.
Jeśli będziecie kiedykolwiek spędzać sylwestra w Nowym Sączu, nie zapomnijcie przed północą wybrać się na spacer przez rynek miasta. Może wam uda sie zobaczyć postać "księcia alchemików" i sypnie wam pod nogi dukaty - na szczęście w Nowym Rok







Fatalne Jędze

Fatalne Jędze, był to swojego czasu najpopularniejszy zespół w Świecie Magii. Byli oni idolami wielu nastolatków. Pierwsza książkowa wzmianka o Fatalnych Jędzach jest dość intrygująca: „Harry nie miał pojęcia, kim lub czym są Fatalne Jędze, bo nigdy nie miał dostępu do radia czarodziejów, ale z dzikiego podniecenia, jakie wywoływała ta pogłoska wśród słuchaczy Cr (Czarodziejska Rozgłośnia Radiowa), wywnioskował, że musi to być jakaś słynna grupa muzyczna”. Kilkadziesiąt stron dalej domyślamy się, że jest to prawdopodobnie czarodziejska kapela rockowa: „Teraz, wśród burzy oklasków, na podium wkroczyły Fatalne Jędze, wszystkie nadzwyczaj owłosione i ubrane w czarne szaty, malowniczo porozdzierane i postrzępione”.

 

Skład zespołu:


# Herman Wintringham (1974). Lutnia.


# Kirley Duke (1971). Gitara.


# Gideon Crumb (1975). Dudy.


# Donaghan Trameltt (1972). Gitara.


# Myron Wagtail (1970). Lider i wokalista.


# Orsino Thruston (1976). Bębny.


# Heathcote Barbary (1974). Gitara.


# Merton Graves (1978).
Wiolonczela.




Symbole Magiczne


Symbole magiczne

Symbole magiczne towarzysza człowiekowi od zarania dziejów. Juz na rysunkach naskalnych możemy znaleźć różnego rodzaju symbole o charakterze magicznym. Miały one za zadanie odstraszać źle moce, bądź przyciągać dobre. Rysowano je na nagrobkach, umieszczano przed wejściem do domostw, ba - nawet tatuowano! Do najbardziej znanych, niejako uniwersalnych symboli magicznych zaliczyć możemy krąg, krzyż, pentagram i heksagram.

Krąg - to podstawowy symbol magiczny, jego zakreślenie to odzwierciedlenie granic kosmosu, a raczej jednego z kosmosów. Krąg najlepiej definiuje zamknięta przestrzeń. Oddziela maga i jego obszar bezpośredniego działania od reszty świata, wyznacza niej
ako obszar ochronny, gdzie źle moce nie maja żadnego dostępu. Krąg, jak i pozostałe symbole, obecny jest we wszystkich kulturach. Na obrysie kręgu budowano budowle mieszkalne i sakralne. Najprawdopodobniej ma to związek z mitycznym wrzecionem czasu snującym nic ludzkiego przeznaczenia, należącym do królowej Omfale. Słowo "cyrkiel" oznaczające krąg pochodzi od imienia czarodziejki Kirke (Circe) z Odysei Homera. W kręgu odbywane były sady plemienne, narady, i to zarówno wśród plemion słowiańskich, jak i np. wśród Indian. Na płaszczyźnie czysto fizycznej zakreślamy krąg pokazując, ze to miejsce jest nasze. Ma to odzwierciedlenie np. w zabawach dziecięcych. Krąg to również słonce. Okrągły Stul z legendy o królu Arturze tez miął wymowę magiczna, nikogo nie wywyższał, wszyscy siedzieli jeden obok drugiego.

Krzyż - to drugi z podstawowych symboli magicznych. Jego powstanie jest chyba tak stare jak gatunek ludzki. Krzyż pochodzi z czasów znacznie wcześniejszych niz. chrześcijaństwo. Obecny był od zarania dziejów we wszystkich kulturach. Jako znak ochronny stawiany był np. na polach, gdzie miął zapewnić obfite zbiory, i ochronić przed szkodnikami. Często umieszczano na nim figurę ukrzyżowanego króla, złożonego w ofierze. Plemiona afrykańskie stosowały skrzyżowane gałęzie jako ochronę przed złymi duchami. Skrzyżowane np. włócznie broniły dostępu do władcy, czy do domostw. Krzyż występuje również w starogermańskich znakach runicznych. Tzw. swastyka, złamany krzyż to znak określający słonce, używany przez plemiona indiańskie.

Swastyki używały również indoeuropejskie ludy Persji i Indii. Krzyż był symbolem babilońskiego boga Bela, tyryjskiego Dumuzzi, odpowiednika Tammuza, nordyckiego Odyna, i greckiego Dionizosa. W Babilonie i Asyrii krzyż był symbolem boga słońca. Od imienia chaldejskiego boga Tammuza, łączy sie krzyż z litera atu .Pierwotnie miął kształt litery X, później T z obniżona nieco poprzeczka. Egipski "Klucz Nilu" wyglądający jak T z "pętelka" u góry oznaczał Zycie. W celach religijnych krzyża używały również cywilizacje Majów i Azteków.
Rzymianie również posługiwali sie krzyżem, Juliusz Cezar umieścił krzyż na monecie ze swoja podobizna. Bachus, rzymski bóg, przedstawiany był z opaska na Glowie. Na opasce widniały liczne krzyże.
Krzyża używali również Celtowie. Zazwyczaj krzyż wiązany był z wszelkimi formami kultu sil przyrody ? ogień, słonce, Zycie. W ciągu wieków pojawiło sie wiele form krzyża - około 400.


Pentagram - podobnie jak i krzyż występuje we wszystkich niemal kulturach, niemal od czasów prehistorycznych. Pierwotnie pentagram był symbolem bogini Korę ? Pradawnej Matki Ziemi, czczonej w czasach neolitu. Znany jest również jako Gwiazda Bogini Isztar, później Gwiazda Izydy. Najstarszy chyba pentagram to znaleziony na pieczęci królewskiej, w prastarym sumeryjskim mięście Ur., liczący około 3500 lat.

Babilończycy rysowali pentagram na pojemnikach, w których przechowywali żywność. Miało to zapobiec psuciu sie żywności i niszczeniu jej np. przez źle moce. Działało! Celtowie na długo przed Chrystusem czcili pentagram jako znak bogini podziemi ? Morgany. Z kolei mistycy pitagorejscy uznali pentagram za symbol doskonałości, kojarząc go ze zdrowiem i życiem. Pentagram to również symbol 5 ran Chrystusa ? po 2 na nogach i rekach, oraz rana w boku. Uznany został za symbol prawdy i religijnego mistycyzmu. Świadczyć o tym może nazwanie pentagramu Gwiazda Trzech Króli i Gwiazda Betlejemska. Dopiero Święta Inkwizycja uznała pentagram, a zwłaszcza jego odwrócona wersje za znak mocy szatańskich, kojarząc jego odwrócona wersje z wizerunkiem Glowy koźla, bądź diabla Bafometa. Mieli go rzekomo czcić Templariusze. Podział na dobre i źle pentagramy przyjął sie za sprawa byłego księdza, Alphonse Luisa Constans, bardziej znanego jako Eliphas Levi, członka Zakonu Złotego Brzasku.

Tymczasem odwrócony znak pentagramu to symbol Rogatego boga, małżonka bogini Matki, niemającego nic wspólnego z diablę, szatanem, itd. Idee odwróconego pentagramu jako diabelskiej gwiazdy wykorzystał twórca satanizmu Anton Sandor LaVey, tworząc Biblie Szatana i było to zastosowanie komercyjne. Teraz odwrócony pentagram kojarzony jest z satanizmem. Pięcioramienna gwiazda symbolizuje człowieka ? ręce, nogi Glowa, zaś kolo zakreślone dookoła znaku to bariera ochronna.

Pentagram uznawany jest także za odwieczny, prastary symbol magii. Jego piec wierzchołków ma bardzo bogata symbolikę: piec zmysłów, piec światów (fizyczny, eteryczny, astralny, mentalny i duchowy), piec żywiołów chińskich, cztery żywioły i duch górujący nad nimi, 5 ran Chrystusa. Jest także symbolem wielu bogów i bóstw m.in. w neopogańskiej religii Wica. Pentagram pojawia sie także jako oznaka wiedzących, magów, "wyżej wtajemniczonych". Jeśli z pentagramu buchał ogień uznawany był on za symbol Astralnego Światła. Generalnie jest to mocny znak ochronny, wspólny dla wielu kultur i religii. W magii używany jest do przywoływania, bądź odpędzania, o czym potem. Istotne jest to, ze pentagram jako symbol magiczny znany na całym świecie wszystkim kulturom przetrwał do dziś jako jeden z najsilniejszych znaków magicznych.

Heksagram - Znak magiczny, równie chyba stary jak i wymienione wcześniej, heksagram pojawia sie również w wielu wierzeniach i kulturach, od hinduskich mandali począwszy, poprzez wyobrażenia europejskie, do rzeźb z Ameryki. Znak heksagram w starożytności stosowany był jako pieczęć. W magii często kojarzony z egzorcyzmami. Heksagram łączy sie z judaizmem, co nie jest słuszne, gdyż do około XII wieku w literaturze judaistycznej nie ma nawet wzmianki o heksagramie. Pojawiają sie one znacznie później. Korzenie heksagram sięgają Az po daleki Wschód, gdzie znany był jako Wielka Jantra, w tantryzmie i hinduizmie. Stanowił on tam polaczenie pierwiastka kobiecego z męskim, był symbolem seksualnego zjednoczenia. Żydzi zaś zaczerpnęli go z pełna świadomością jego seksualnej wymowy. Heksagram, jakkolwiek by o nim nie mówić, to polaczenie dwóch pierwiastków. Polaczenie przeciwstawnych żywiołów, obecne w wielu kulturach, to najkrócej mówiąc odpowiednik znaku jin-jang, polaczenie przeciwieństw i panowanie nad nimi."" Polaczenie bieli i czerni, dobra i zła. To również polaczenie seksualności kobiecej i męskiej. Dwa zachodzące na siebie pionowo trójkąty równoboczne, skierowane ku sobie wierzchołkami, stały sie symbolem judaizmu, SA obecne nawet na fladze Izraela. To polaczenie pierwotnych sil symbolizuje tzw. ?jedność w dwoistości?. Na poziomie duchowym heksagram jest symbolem równowagi, zrównoważonej boskości w człowieku.

Heksagram jest jednym z silniejszych znaków magicznych. W magii, oprócz tego, ze pełni role uniwersalnego wręcz znaku magicznego, ochronnego, stosowany jest jako pieczęć. Heksagramem pieczętuje sie wykonane rytuały. Często używany jest jako wzmacniacz efektów magicznych. Wykorzystuje sie go w różnego rodzaju biżuterii, talizmanach i amuletach, czego przykład powyżej. Istotna sprawa jest, ze zarówno pentagram, jak i heksagram same w sobie posiadają moc, robiąc amulet należy je dodatkowo jednak "nasycić" własnymi energiami, własnymi wibracjami. Tylko wtedy jego magiczne działanie Bedzie w pełni skutkowało. Na płaszczyźnie fizycznej polega to na tym, ze znak taki jak najczęściej nosimy przy sobie, oczywiście po uprzednim rytualnym oczyszczeniu go. Często o nim myśląc dostrajamy go do naszych wibracji. Przyniesiony prosto ze sklepu heksagram czy pentagram wymaga jednak indywidualnego dostrojenia.
 

Pierścienie Mocy - u wikingów pierścień był potężnym symbolem mocy, szczęścia i sławy. Ten dar honorowy, rodzaj monety obiegowej, bywał czasem królewskim klejnotem rodzinnym, jak szwedzki Swiagriss. Magiczne pierścienie w mitologii germańskiej były również symbolami przeznaczenia, a w najbardziej posępnym wariancie, symbolem zagłady. Słynnym przykładem takiego pierścienia był pierścień Andwariaut, który złamał życie wielu istotom. Innym pierścieniem przynoszącym zagładę był Domhring Thora, krąg kamiennych posągów otaczający słup kaźni przed świątynią tego boga. Domhring symbolizował nieuchronność kary. Znacznie bardziej radosną, niemal bajkową naturę miał zdumiewający Draupnir należący do Odyna. Co osiem nocy tworzył dziewięć podobnych złotych pierścieni. Podobną naturę miał Pierścień Przysięgi Thora, symbol uczciwego współzawodnictwa i dobrej wiary. Pierścienie herosów zawsze przynosiły bogactwo i potęgę, ale nie zawsze dawały szczęście, czasem stawały się nawet powodem tragedii, budząc chciwość. Czyste pierścienie Orthnita, Wolfdietricha i Dietricha były symbolami kręgu mocy i wiecznej sławy.



Magia według mugoli


Rożni mugole maja rożne zdania o tym czym jest magia, ale większa osób uważa ze magia związana jest z demonami i szatanem. Jedna z mugolskich encyklopedii podaje:

"Magie spotykamy wszędzie tam, gdzie przypadek czy wypadek oraz emocjonalne zderzenie sie nadziei i strachu rozwijają sie na szeroka skale. Magia nie występuje natomiast tam, gdzie przedsięwzięcie jest pewne, niezawodne i w pełni podlega kontroli racjonalnych metod i procesów technologicznych. Dalej, magie znajdujemy tam, gdzie w grę wchodzi niebezpieczeństwo. Nie znajdujemy jej natomiast, gdy poczucie absolutnego bezpieczeństwa całkowicie eliminuje źle przeczucia. Tu Graja role czynniki psychiczne. Magia jednak pełni tez inna, bardzo ważna funkcje społeczna. Jak starałem sie wykazać w innym miejscu, magia jest aktywnym czynnikiem organizacji pracy i jej systematycznego przebiegu. Jest tez zasadnicza siła, która reguluje przebieg gry. W związku z tym kulturowa funkcja magii polega na wypełnianiu luk i uzupełnianiu tych bardzo ważnych działań człowieka, które nie zostały jeszcze przez niego w pełni opanowane."

Mugole boja sie magii z powodu Iz naprawdę nie wiedza do czego jest zdolna i co może uczynić. To dlatego czarownice były palone na stosie w średniowieczu i dlatego teraz czarodzieje sie ukrywają, żeby nie stało sie to samo co w średniowieczu.




Powstania goblinów

Pierwsze powstanie gobelinów zaczęło się 5 Czerwca 1612 roku. Do tego czasu globiny były traktowane jak "śmiecie" potrzebne czarodzieją tylko po to aby dla nich pracować. Przed 1612 globiny pracowały w domach czarodziejów, pracowały to za dużo powiedziane. Globiny były niewolnikami. Najwięcej gobelinów pracujących dla czarodziei można było znaleźć w Hogsmeade, w Dolinie Godryka i Upper Flagley, dlatego te trzy wioski czarodziejów ucierpiały najbardziej podczas walk. w  Gobliny specjalizowały się w cennych rzeczach, one je kochały. Wydobywały złoto, rubiny, diamenty i inne  kamienie szlachetne. Gobliny były również świetne w robieniu różnego rodzaju broni. Miecz Godryka Gryffindora został wykonany przez goblinów. Oczywiście przed Pierwszym Powstaniem Goblinów wszystkie cenne rzeczy, które wytwarzały gobliny szły do rąk czarodziejów po czym zostawały zazwyczaj sprzedawane lub dawane w prezencie, ważne jest to że czarodzieje na tym zarabiali, a gobliny nie. Gobliny znane są z ich chytrości dlatego tak bardzo kochają cenne rzeczy. Nie wiadomo do końca dlaczego gobliny postanowiły uwolnić się z niewoli, znane jest nam tylko kilka powodów. Jednym z nich jest właśnie to że gobliny są chytre i kochają swoje rzeczy. Nienawidziły czarodziei za to że wszystko im zabierali. Kolejnym powodem mogło być to że gobliny były zmuszane do ciężkiej pracy w domach czarodziejów. Jeszcze jednym i chyba najważniejszym powodem była różdżka! Gobliny kochały cenne rzeczy. Wyobraź sobie ile cennych rzeczy mógłbyś mieć dzięki różdżce! Sama różdżka jest czymś cennym i unikatowym. Nie ma drugiej takiej samej, każda jest inna. I co najważniejsze! Mogą ją mieć tylko czarodzieje. Gobliny zawsze chciały posiadać różdżki, z tą sprawą zgłosiły się do Rady Magów już kilka razy( pierwszy raz w 1532). Wszystkie wnioski goblinów zostawały oddalane, a gobliny które podpisały wniosek karane przez swoich właścicielów.

Pierwsze Powstanie Goblinów zaczęło się 5 Czerwca 1612 roku. W noc przed powstaniem gobliny uciekły od swoich właścicieli i schowały się w różnych miejscach w wioskach. Chowali się w koronach drzew, w ściekach, w koszach na śmieci itp. Kiedy nastał 5 czerwca do Rady Magów został wysłany przedstawiciel goblinów z 10 uzbrojonymi goblinami. Przedstawili radzie swoje wnioski i powiedzieli że jeśli nie zostaną spełnione rada bardzo tego pożałuje. niestety, kiedy gobliny przedstawiły im podpunkt 2.3 "Od 7 Czerwca 1612 roku wszystkie gobliny będą miały prawo używać różdżek tworzonych przez ludzi. Również czarodzieje zobowiązani są przedstawić im tajne sekrety tworzenia różdżek." jeden z czarodziejów tam obecnych nie wytrzymał i zaklęciem "Avada Kedavra" zabił przedstawiciela goblinów. Pozostałe tam gobliny wpadły w szał. Dwóch z nich rzuciło się na ów czarodzieja i ucięło mu głowę. Pozostali rzucili się na innych. Na tym spotkaniu rady zginęło 6 czarodziejów, 4 zostało rannych. Zginęło tam 5 goblinów a 1 został ranny. Wiadomość o śmierci przedstawiciela goblinów bardzo szybko rozniosła się po świecie magicznym. Gobliny miały plan działania i wiedziały co robić 17 gobliny wyszły na ulice. Ich początkowym planem było zajęcie ważnych budynków czarodziei. Gobliny ze wszystkich wiosek czarodziei zaatakowały ratusze. Najbardziej zdemolowany był ratusz w małej wiosce czarodziejów Hogsmeade. Gobliny, które tam były zaatakowały z Nienacka zabijając wszystkich, którzy znajdowali się w ratuszu. Liczba goblinów w Hogsmeade była tam wielka 2 Lipca cała wioska należała do nich a czarodzieje pracowali dla goblinów. To samo stało się z Doliną Godryka 23 Sierpnia. Połowa wiosek czarodziejów została podbita w 3 miesiące. Tylko Londyn, gdzie mieszkało bardzo dużo czarodziejów został nienaruszony. Gobliny próbowały podbić Rade Magów ale skończyło się to dla nich dość źle, około 230 goblinów zginęło. W końcu 13 Września 1612 roku czarodzieje wysłali swojego przedstawiciela do goblinów. Czarodzieje zgodzili się aby gobliny nie pracowały już dla nich, a ich cenne rzeczy były juz sprzedawane przez goblinów. Razem w całym powstaniu zginęło 2500 goblinów i 3450 czarodziei.

Drugie Powstanie Goblinów odbyło się w Egipcie 26 Maja 1623 roku. Gobliny zawsze miały tam prawa podobne do czarodziei, ale nadal nie mogli posiadać różdżek. W Egipcie powstał pierwszy bank goblinów nazwany "Bank Gringotta". Czarodzieje z całego świata wpłacali tam swoje pieniądze. Po dość długim okresie, 5 miesięcy, jeden czarodziej zwany Lucius Snick z Wielkiej Brytanii odkrył że gobliny kradły złoto czarodziejów. Czarodzieje z Egiptu postanowili pozbyć się goblinów raz na zawsze. Wypędzili ich z banku i przejęli nad nim kontrole, tym samym zarobili na tym dość dużo złota. Gobliny zdenerwowały się i urządziły powstanie. Postanowiły zająć główne miasto, w którym znajdował się bank zwane Tebami. Gobliny rządziły miastem jak chciały przez 2 tygodnie i 3 dni. Po dwóch tygodniach i trzech dniach do miasta przybyli czarodzieje z Niemczech, Anglii, Belgii, Hiszpanii i Polski aby pomóc czarodzieją z Egiptu. Po dwóch dniach powstanie goblinów zostało zniszczone. gobliny przeprosiły za swój czyn i oddały całe złoto, które skradły. Podpisały również pakt zwany "Paktem Złotego Egiptu" że nigdy nie będą żądać różdżek, złota czarodziejów i nie będą robić powstań. Od tamtego dnia gobliny żyją w zgodzie z Egipskimi czarodziejami.





Lord Voldemort

Lord Voldemort – potężny czarnoksiężnik z serii powieści J. K. Rowling o Harrym Potterze, przywódca śmierciożerców.

Naprawdę nazywa się Tom Marvolo Riddle, urodził się w 1926 roku. Przez czarodziejów, bojących się jego imienia, nazywamy jest Tym, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać lub "Sam-Wiesz-Kto" a przez śmierciożerców Czarnym Panem. Jego matka, Meropa Gaunt, z pochodzenia była czarodziejką, a ojciec - Tom Riddle - mugolem, którego później Tom własnoręcznie zabił. Tak więc sam Voldemort jest pochodzenia półkrwi. Matka Voldemorta podała Tomowi Riddle'owi napój miłosny. Po jakimś czasie zaprzestała podawania napoju myśląc że ojciec Lorda Voldemorta po tak długim czasie naprawdę się w niej zakocha, ale Tom Riddle uciekł od niej i nigdy nie wrócił. Matka Toma zmarła godzinę po porodzie w sierocińcu. Tom wychowywał się w nim do momentu wizyty Albusa Dumbledore’a, który przyniósł mu list z Hogwartu – elitarnej akademii dla czarodziejów.Voldemort zaraz po tym , jak dowiedział się , że jest czarodziejem , zapytał Dumbledore'a czy to jego ojciec był czarodziejem . Nie chciał dopuścić do siebie myśli, że jego matka, która umarła w tak dziwny, mugolski sposób i zostawiła go w mugolskim sierocińcu, mogła być czarownicą . Chciał myśleć, że to jego ojciec był czarodziejem . Riddle zauważył w sierocińcu, że może sprawić, aby osobom, które go denerwują, mogły dziać się straszne rzeczy . Był całkowicie przygotowany na to, aby uwierzyć w to że jest ,,wyjątkowy".

Naukę w Hogwarcie rozpoczął w wieku jedenastu lat. Nie wiadomo, kiedy odkrył, że jest potomkiem Salazara Slytherina, jednego z założycieli Hogwartu. Interesował się jednak czarną magią, co umożliwiło mu odkrycie i otworzenie Komnaty Tajemnic w czasie piątego roku nauki. Za jego sprawą spetryfikowanych zostało kilkoro uczniów Hogwartu, a jedna uczennica zginęła. Winą za te wydarzenia niesłusznie obarczono Rubeusa Hagrida, który został za to usunięty ze szkoły. Riddle'owi, który był prefektem i wzorowym uczniem, łatwo było przekonać grono pedagogiczne, że to Hagrid, miłośnik wszelkiego rodzaju bestii, jest odpowiedzialny za ataki. W tym czasie tylko jedna osoba, Albus Dumbledore, nie dała wiary wersji Riddle'a.

W Voldemorcie od dawna wzbierała nienawiść do mugoli za to, że ojciec porzucił rodzinę, po tym gdy dowiedział się, że jego żona jest czarownicą. Jeszcze w Hogwarcie zaprojektował sobie nowe nazwisko – Lord Voldemort. Przypuszcza się, że "Voldemort" jest zlepkiem francuskich słów i oznacza "uciekać od śmierci".

Po ukończeniu nauki rozpoczął poszukiwanie osób, które poparłyby jego ideę i pomogły mu w wyeliminowaniu mugoli. W niedługim czasie znalazł garstkę popleczników, śmierciożerców. Dla światów czarodziei i mugoli nastały ciężkie czasy – każdego dnia ginęli niewinni mugole, a także czarodzieje, którzy nie chcieli stanąć po stronie Voldemorta. Wspólnie ze śmierciożercami wymordował jedne z najstarszych i najzacniejszych czarodziejskich rodów. Był bezkarny, ponieważ nikt nie mógł go pokonać. Jedyną osobą, przed którą czuł respekt, był Albus Dumbledore - dyrektor Hogwartu, który już w czasach szkolnej kariery Riddle’a nie darzył go zaufaniem. Dumbledore założył organizację zwaną Zakonem Feniksa, mającą na celu zwalczanie Voldemorta i śmierciożerców.

Swoją potężną moc utracił niespodziewanie w Halloween 1981 roku. Zabił Lily i Jamesa Potterów, jednak nie potrafił zabić ich rocznego synka, Harry’ego, którego – jak okazało się po latach – ochroniła matczyna miłość, tzw. "tarcza obronna". Śmiercionośne zaklęcie odbiło się od Harry’ego i ugodziło w Voldemorta, który stracił ciało. Przetrwał dzięki temu, iż wcześniej stworzył na własny użytek horkruksy. Po utracie ciała ukrywał się do czasu, aż nadarzy się okazja odzyskania go.

Pierwszy raz spróbował tego dokonać w 1991 roku, starając się wykraść Kamień Filozoficzny, mogący wytworzyć Eliksir Życia. Wstąpił w ciało Slatera Quirrella, jednego z hogwarckich profesorów, mogących dostać się do Kamienia. Przeszkodził mu Harry Potter.

Kolejna okazja nadarzyła się w 1992 roku, gdy za sprawą Ginny Weasley, uczennicy Hogwartu, stopniowo odzyskiwał ciało – Ginny zwierzała się w starym dzienniku Riddle’a ze swoich trosk, a ten hipnotyzował ją i powoli „wysysał” z niej życie. Jego plan nie powiódł się za sprawą Harry’ego Pottera, który zniszczył dziennik, będący jednocześnie jednym z horkruksów stworzonych przez Voldemorta.

Nad każdym domem, w którym śmierciożercy lub sam Voldemort zabił kogoś pojawiał się Mroczny Znak. Znak ten wyczarowuje się zaklęciem Morsmordre. Znak wygląda następująco : "czaszka, złożona z elementów, które przypominały szmaragdowe gwiazdy... spomiędzy szczęk wysuwał się jak język wąż" (Czara Ognia str. 139) Znak został wyczarowany na niebie w Czarze Ognia podczas Mistrzostw Świata w Quidditcha. Znak pokazuje się też na przedramionach zwolenników Voldemorta.

Ostatecznie ciało udało mu się odzyskać w 1994 roku, przy pomocy Petera Pettigrew, jednego z dawnych śmierciożerców. Pettigrew ukrywał się przed czarodziejami, a po zdemaskowaniu odszukał Voldemorta, aby ten go chronił. Voldemort wykorzystał starożytną magię, aby odzyskać ciało. Reaktywowano także Zakon Feniksa, który działał jednak w ukrytym domu, bez akceptacji Ministerstwa Magii, które nie dało wiary temu, że Voldemort powrócił. W ten sposób Voldemort miał rok, aby spokojnie działać, poszukiwać pozostałych przy życiu śmierciożerców, przeciągnąć na swoją stronę dementorów i rasy nieakceptowane przez czarodziejów (np. olbrzymy czy wilkołaki), a także obmyślić plan na kolejne lata.

Wykorzystując zamęt w społeczności czarodziejów podzielonej na tych, którzy uwierzyli w jego powrót i na tych, którzy nie dawali temu wiary, Voldemort skrupulatnie odbudowywał swoją armię i działał w podziemiu (w 1996 r. miał już po swojej stronie olbrzymów i dementorów). W czerwcu 1996 r. pojawił się w Ministerstwie Magii, gdzie jego śmierciożercy mieli wykraść dotyczącą go przepowiednię. Doszło tam do nierozstrzygniętego pojedynku między nim a Dumbledorem oraz do zniszczenia przepowiedni i pojmania większości śmierciożerców.




Wstęp



Oto juz druga dzial Waszego podręcznika do Historii Magii. Tym razem o wiele więcej nauki, ale przecież oto jest ten podręcznik ;);) Od Ludów Starożytnych po Żad Magiczny, czyli wszystko co powinniście wiedzieć na tym etapie szkoły^^ Życzę miłego czytania Dx




Ludy Starożytne cz.1



Starożytny Egipt
Dolina Nilu w 3000 roku p.n.e. była tarliskiem magii. Żadna starożytna cywilizacja nie była tak przepełniona zainteresowaniem zmarłymi i życiem pozagrobowym. Najbardziej wiarygodne źródła podaja, ze początków magii należy poszukiwać w Egipcie, pierwsze zaklęcie, pierwsi magowie... Wszystko to wywodzi sie ze starożytnego Egiptu. Z hieroglifów, których Egipcjanie używali jako pisma wynika, ze egipska magia i religia były blisko ze sobą związane. Bogowie egipscy, w przeciwieństwie do tych z innych kultur, powierzyli ludzkości wiedze magiczna. (Dla porównania: wg greckiej mitologii tytan Prometeusz - jego imię oznacza "przewidujący" - musiał oszukać bogów, aby zdobyć dla ludzi ogień, symbol życia i wiedzy!). Wg egipskich wieżę magia została stworzona w postaci boga Hecka tuz po stworzeniu świata. Imię Hecka stało sie słowem oznaczającym "magie". Słowo to zostało przejęte przez Greków, którzy nadali mu grecka pisownie i wymowę. Tak powstało słowo magia, od którego wywodzi sie słowo używane obecnie w większości języków europejskich. Hot, najwyższy wladcadomu życia i pierwszy wtajemniczony był bogiem lecznictwa - które w starożytnych kulturach było zawsze powiązane z czarodziejstwem - a także astronomii i matematyki. Przedstawiano go często z piórem i twierdzono, ze jest autorem tajemniczych ksiąg odsłaniających sekrety alchemii i wiedzy o wszechświecie. Podobno jedna z tych ksiąg została zapieczętowana w złotej szkatule i umieszczona ukrytej świątyni. Ponadto Hot był również opiekunem Boskiego Pisma, jak nazywano hieroglify. Egipcjanie głęboko wierzyli w skuteczność czarów i zaklęć. Czasami wymawiano magiczne formuły nad woskowa albo gliniana figurka osoby lub rzeczy, która chciano zaczarować. Zaklęcia te były zazwyczaj używane do leczenia, ale znane SA tez mniej godne naśladowania sposoby ich wykorzystywania. Pewien czarodziej, Weba-aner, miął podobno przemienić w sadzie figurkę krokodyla w żywe zwierze. Groźna bestia zabiła obrońcę królowej-cudzoloznicy, po czym została z powrotem zamieniona w figurkę. Inny kaplan-czarownik "władał" wszystkimi królami za pomocą swych "magicznych mocy". Topił makiety swoich statków, powodując w ten sposób zatopienie prawdziwych flot. Egipska magia była jednak bardziej związana z osobista świętością niz. doczesnymi bogactwami. Wg tekstu źródłowego, "ten, kto jest Kaplanem żywych... spełnia swoje zadania, nie oczekując w zamian nagrody. Taki nauczyciel żyje prawdziwie pobożnym życiem." Z Egiptu wywodzi sie także skarabeusz, Zuk, którego zarówno uczniowie Akademii Magii jak i ich Absolwenci znają bardzo dobrze (gdyż SA używane przy produkcji eliksirów). Skarabeusze (w Polsce nazywane poświętnikami) zbierają i toczą kule nawozu, w których składają jaja. W starożytnym Egipcie to toczenie kul uznawane było za symbol ruchu Słońca, które toczy po niebie bóg-skarabeusz Chepri. Później skarabeusze stały sie również symbolem nieśmiertelności. Rzeźbione w kształcie skarabeuszy amulety kładziono na sercu mumii, aby przygotować je do drogi w zaświaty. Do dziś skarabeusze SA popularnym motywem w jubilerstwie. Wiedza magiczna z upływem czasu została zamknięta za wrotami świątyni. To kapłani znali magie snu, hipnozę, jasnowidzenie, halucynacje, tworzyli amulety. Dlatego było to grupa bardzo szanowano w społeczeństwie egipskim i stojąca prawie na równi z faraonem. W niektórych sprawach król nawet nie mógł decydować bez pomocy Kaplana [głównie boga Mona]. Zaklęcie wywołujące śmierć: Na czerwonych naczyniach lub figurkach z wosku przedstawiających jeńców wypisywano wśród innych formuł magicznych życzenie "Niech umrze (imię)." Naczynie rozbijano, a figurki nakłuwano szpilami i wsadzano do trumien. Los wrogabyl przesadzony. Egipcjanie znali również zaklęcia zapalające ścianę, podpalające ogień, a także rozwinęli astronomie. To właśnie Egipcjanie odkryli wiele magicznych stworzę. Niestety, nie wszystkie ocalalydo dziś. Na przykład skarabeusz, który przez mugoli był często utożsamiany z pospolitym Zukiem gnojakiem. AISSUASI - czarodzieje egipscy

Mezopotamia
Równolegle do magii egipskiej rozwinęła sie także ta z równiny miedzy Tygrysem i Eufratem. W Mezopotamii rozegrała sie jedna z wielu bitew dobra ze złem, A z Pasu. A potężnym zaklęciem ostatecznie unicestwił swojego nieprzyjaciela. To właśnie tam potężny Marzuk zniszczył i storzyl swoja szatę na nowo zaklęciami, gdyż chciał udowodnić swoja wartość. W Mezopotamii często występowały opętania. Dlatego bardzo rozwinięta gałęzią magii były zaklęcia egzorcystyczne. Opętanie objawiało sie często cielesna choroba, która wyleczyć potrafił jedynie szanowany mag-egzorcysta. Co do wróżb... "Gdy aureola otacza księżyc, a Mars znajduje sie wewnątrz niedojdzie do pomoru bydła - [miasto] Ab baru straci na znaczeniu" - mówi wróżba z babilońskiej tabliczki. Jak wiec widać wróżbiarstwo związane było głównie z astrologia. Inna popularna metoda przewidywania przyszłości było odczytywanie przyszłości z organów wewnętrznych. Hepatoskopia to określenie używane dla określenia wróżenia z wygładu wątroby. Dlaczego z wątroby a nie np. z serca? Ponieważ jest to organ wytrzymalszy i bardziej intrygujący niz. inne. Oczywiście nie trzeba było wycinać sobie wątroby ;). Wróżyło sie organu ofiarnego zwierzęcia, zwykle owcy. Hepatoskopia wymagała lat nauki. Specjalistyczne tekstyzostaly zapisane pismem klinowym.

Persowie
Uważa sie, ze wysoka magia narodziła sie w Persji, a pierwszymi magami byli kapłani Zaratustry, hoc nie ma tu pewnych danych. Bywało, ze tych Kaplanów, mędrców wiązano z przedstawionymi przez św.. Mateusza magami, którzy, kierując sie jakąś tajemnicza gwiazda, mieli przybyć ze Wschodu do małego Jezusa. Dziś w dalszym ciągu toczy sie debata, kim mogli być ci magowie. Według współczesnej wiedzy o Ewangelii jest to midrasz, czyli pewna opowieść, obrazowo ilustrująca to, co św.. Łukasz wyraził w sposób bardziej abstrakcyjny słowami Symeona: Moje oczy ujrzały (...) światło na oświecenie pogan (Kl. 2, 30-32). Magowie ci reprezentują wiec rozmaitych mędrców, którzy przybyli złożyć pokłon Chrystusowi. Natomiast mag w starożytnej Persji zajmował sie równocześnie magia i astrologia. Kapłani ci zajmowali sie objaśnianiem słów i prorokowaniem, zaś w czasie ceremonii ofiarniczych śpiewali pieśni o narodzinach bogów. Wiedza oraz umiejętności kleru perskiego określane były mianem 'magii' (magia) Z Persja kojarzy sie na pewno Zoroaster, in. Zaratustra, który jako jeden pierwszy odkrył historie Równowagi. Tej historii jednak nie będziemy tu przytaczać, gdyż nie może ona zostać spisana w całości. Jest znana tylko bardzo nielicznym magom.

Angakokowie
W mitologii eskimoskiej czarownicy posiadający wiedze tajemna, dzięki której potrafią przebłagać groźne niezbadane moce, a nawet im rozkazywać. Odbywali rytualne podróże na dno morskie i planety w celu zaskarbienia swojej społeczności łask i dobrodziejstw ducha przyrody Żydzi BAAL HEM (Pan Imienia) - w tradycji żydowskiej ten, kto poznał właściwe imię Boga, posiadał wielka tajemnice: mógł wypowiadać je jako zaklęcie i niczym sam Stwórca, ożywić martwa materie

Mongolia Beki
W tradycji mongolskiej astrolog i wróżbita, opiekun kultu

Czojdzin
W Mongolii lama - wróżbita, medium ekstatyczne, któremu podczas seansu duchy opiekuńcze przekazują wiedze oraz informują o mających nastąpić wydarzeniach

Polska Charakternik
W dawnych wierzeniach polskich czarnoksiężnik posługujący sie charakterami, czyli znakami magicznymi, najczęściej w celach zloczynnych

Majowie Chlam
Kaplan starożytnych Majów, opiekun kultu

Curacao
Czarownik puszczańskich plemion w Ameryce Południowej. Gromadzi tradycyjna wiedze Indian, zajmuje sie wieszczeniem, kontroluje tajemne siły przyrody, unicestwia wrogich swojemu ludowi czarowników




Ludy Starożytne cz.2



Cyganie Czowala
W wierzeniach Cyganów węgierskich szamanka - opiekunka kultu, wróżbitka i znachorka PIERWSZE SZKOŁY MAGICZNE Wielkim przełomem w dziejach czarodziejstwa było powstanie pierwszej szkoły, w której nauczano magii. Powstała ona w XXXII w.p.n.e. W starożytnej Grecji, a dokładniej w pobliżu Sparty. Nauczano tam eliksirów, zaklęć i transmutacji. Szkoła ta nosiła nazwę ?watowej Szkoły Sztuk Magicznych i przez wiele setek lat była jedyna taka instytucja. Dopiero w VII w.p.n.e. Powstała nowa szkoła - Cielenterre, na terenie obecnej Francji. Niestety istniała tylko przez 52 lata, bo rozpętała sie wielka wojna miedzy jugolami a czarodziejami. Zamknięto Do końca starozytno?ci panował pokój miedzy magicznymi i niemagicznymi.

Aborygeni
c magia opierała sie na wierze w istnienie jednorodnej, potężnej siły wypełniającej cały wszechświat. Energie ta zwali 'mana'. Tworzyli różne magiczne przedmioty, które gromadziły ta energie. W tej kulturze istniało tabu, którego przestrzeganie zabezpieczało przed utrata many. Pojecie tabu zostało przejęte przez mugoli i często dziś jest blednie stosowane. Do najważniejszych tabu u aborygenów należały zakazy: kazirodztwa, zabójstwa, zjadania nieczystych potraw, dotykania nieczystych ludzi i przedmiotów.

Hetyci
Celem obrzędów magicznych u Hetytów było poznawanie rzeczywistosci i pozyskanie możliwości jej modyfikowania. Magie stosowano np. w przypadku ciężkiej choroby. Ważna role w tego rodzaju magii odgrywała tzw. starucha, czyli doświadczona kobieta. Ważna role odgrywały słowa. Hetyci znali zarówno magie biała, jak i czarna, szkodliwa. Znaczna cześć tekstów magicznych stanowią notatki wróżbiarzy.

Tybet
Calkowiecie odmienny rodzaj magii. W tej książce nie zostanie poruszony. Tu rozwinął sie animizm. Duchy występują na całym świecie, ale tu podzielono je na 3 kategorie: duchy przodków, duchy miejsca i duchy przyrody. Duchy były ściśle związane z magia birmańska.

Aztekowie
Ten lud z Meksyku wróżył z wnętrzności pelikana [hepatoskopia]. ODKI Było to plemię z Mniejszych Wysp Duda w Indonezji, które róniez wróżyło z wnętrzności kurczaka.

Talia
Ludy italskie poddawały sie częstym praktykom oczyszczającym. Stworzyli również wiele zaklęć i amuletów. Wróżyli również z lotu ptaków.

Grecja Autorzy wielu zaklęć i przedmiotów magicznych, często przechodzących w posiadanie mugoli. Nie szczędzili również różnego rodzaju klątw. Popularna w starożytnej Grecji była hepatoskopia. Platon "nadal osobowość" żywiołom, tzn. odkrył ich potencjał i związki. Zajmował sie również astrologia, jako odzwierciedleniem życia ziemskiego. Tu odkryto pierwsze właściwości planet i tworzono horoskopy. "Tetrabiblos" ("cztery księgi") Klaudiusza Ptolemeusza z Aleksandrii było "biblia" astrologii. Ptolemeusz żył ok.85-115 n.e. Grecy humorom ciała przydzielili metale, zioła, części ciała, pojedyncze narządy, rodzaje wydzielin, a potem przypisywali planetom. W Grecji najprawdopodobniej także powstała różdżka. Istanial róniezrytual "przyszpilania" wroga. [patrz EGIPT] Starozytni Grecy slyneli również z licznych wyroczni. Jedna z najsłynniejszych znajdowała sie w Delfach. Do Grecji magie orientalna przyniósł Ostanes towarzyszący perskiemu królowi Kserksesowi w wyprawie wojennej przeciw Grekom w 480 r.p.n.e. Patronka praktyk magicznych w Grecji była tajemnicza Hekate - bogini zmarłych i upiorów, mistrzyni czarów, opiekunka czarownic. Wierzono ze nocą odbywa ona powietrzne jazdy razem z orszakiem demonów, poprzedzona gromada czarnych psów. Jest wysoka, ma wężowate włosy ma pochodnie w lewej ręce a miecz w prawej. W II w.p.n.e. został opisany pierwszy zabieg magii miłosnej. W Grecji istniało wiele rodzajów czarodziejów np. Gocie (Goetel), nazwani tak od wycia i dzikich krzyków, jakimi wymawiali swoje zaklęcia. Czarodzieje ci nie byli zbyt lubiani wierzono ze to oni rzucali wszystek źle uroki. Czarodzieje ci tez za pieniądze dostarczali trucizny i talizmany. Starożytni Gracy znali tez astrologie. Był to rodzaj magii, która mieli wynaleźć Chaldejczycy. Nazwa "Chaldejczyk" oznaczała w Grecji astrologa, a wiec maga odczytującego z gwiazd przyszłe losy ludzi i narodów. Najbardziej znanym astrologiem był Bero sus to on założył szkole astrolog i wróżbiarstwa na wyspie Kos. Ateńczycy bardzo go cenili.

Etruskowie
Do żadnego przedsieziecia publicznego czy prywatnego nie przystępowano bez zasięgnięcia porady u wróżbiarza. Orzekał on o przychylności bogów. wróżono z wnętrzności zwierząt, piorunów i lotu ptaków. Wiedza z poszczególnych dziedzin wróżbiarstwa była zawarto kolejno w księgach: libr haruspicini, libr fulgurales i libr rituales. Haruspikowie, czyli wrózbiarze cieszyli sie powazaniem w całym Rzymie (bo Etruskowie to przodkowie Rzymian :)). Etruskowie przyswoili hepatoskopie [patrz MEZOPOTAMIA] od Babilończyków, lecz dopiero tutaj powstawały pierwszeszkoly świątynne uczące tego sposobu wróżenia. We włoskim muzeum mugolski (Piacenza) możemy oglądać naturalnej wielkości model wątroby wykonany z brązu znaleziony w etruskiej szkole.

Rzym
Rzymianie specjalizowali sie w magii praktycznej. Pliniusz opisał wiele leczniczych eliksirów. Wszystkie zasady tworzenia eliksirów, składników, sposobu przygotowania bardzo przypominają czasy dzisiejsze. Mimo tego wszystkiego, Pliniusz zaprzeczał istnieniu magii. Galę był lekarzem, który również skomponował wiele nowych eliksirów. Magia niszczycielska zgodnie z tzw. "prawem dwunastu tablic" - była karana śmiercią juz od V w.p.n.e. W 139 w.p.n.e. pretor Cornelius Scipio Hispalus skażał na wygnanie wszystkich astrologów. Niewiele to pomogło. W I w.p.n.e. ludzi ogarnął szal wiec astrolodzy, madzy i jasnowidzowi stali sie popularni gdyż ludzie wierzyli ze po poznaniu przyszłości Beda mogli zapobiec nieszczęściom. W Rzymie tez pojawiły sie pierwsze czarownice np. sybille (jak sadzono oglądał tajemnice losów przyszłych ludzi i świata). Były tez inne czarownice np. szpetna Erichto zawsze kojarzyło sie ze śmiercią i zniszczeniem. W Rzymie odkryto wilkołaki i strzygi (tzw. wiedzmy w postaci ptaków dawniej wierzono ze porywały trupy które potem zjadały w swoich siedzibach).

Augur
W starożytnym Rzymie Kaplan posiadający tajemnice wieszczenia ze znaków pochodzenia naturalnego: przelotu ptaków, zjawisk meteorologicznych itp. Eskimosi




Ważne postacie w SM


Orfeusz - legendarny tracki śpiewak, poeta, maź Eurydyki, założyciel i Kaplan sekty religijnej, w części opartej na misteriach dionizyjskich, głoszącej powrót do czystości ducha. Wieszcz, twórca pisma (jak chcą jego czciciele). Podobno autor rozprawy o wpływie kamieni szlachetnych na Zycie ludzi oraz traktatu o truciznach, a także dziel o wiedzy tajemnej

Rhaisis (Arabia) - alchemik, pierwszy twórca kamienia filozoficznego. Niestety, wykorzystywał go tylko do tworzenia złota, przez co miął wielu wrogów, a jego kamień zaginął.

Andros Niezwyciężony (starożytna Grecja) - twierdzi sie, ze jako jedyny potrafił stworzyć patronusa wielkości olbrzyma.

On Hop - starożytny słynny mag tybetański, założyciel sekty noszącej jego imię Bon. Religia łączyła elementy szamanizmu i animizmu: kult zmarłych, wiara w demony itp.

Herpon Podły (in.Herpo Głupiec) - Starożytny Grek. Pierwszy znany twórca bazyliszka. Wezousty. Po wielu eksperymentach odkrył, ze gdy kurzego jaja podrzuconego ropusze wykluwa sie olbrzymi waz, który posiada niebezpieczne moce. BASKI - autor slynnych przepowiedni, grecki wieszcz z Beocji (BAKIDZI - zwolennicy i uczniowie wieszcza Baksa)

Hermes Trismegistos - legenda głosi, ze ten egipski król panował przez 3226 lat. Był największym alchemikiem wszech czasów. Podobno, gdy Aleksander Wielki wtargnął do Egiptu, znalazł Szmaragdowe Tablice trzymane przez mumie Hermesa spoczywającego w Wielkiej Piramidzie w Gizie. Tablice zawierały magiczne sekrety i wielu alchemików wieszało ich kopie na ścianach. Szmaragdowa Tablica, inaczej Tabula Smaragdina, jest prawdopodobnie najstarszym i najważniejszym zachowanym tekstem alchemicznym. Trismegistos oznacza 'po trzykroć wielki'. jednocześnie bóg i prorok, łączący w sobie cechy greckiego Hermesa i egipskiego Thotha, boga mądrości. Miął on być wynalazca pisma i wielu umiejętności związanych z medycyna , astronomia i magia. Główne założenie hermetyzmu głosi, ze wszechświat jest jednością, której części pozostają współzależne. Rządzące wzajemnymi stosunkami tych części prawa sympatii i antypatii możemy poznać tylko dzięki boskiemu objawieniu. Hermetyzm i alchemia hermetyczna, obejmująca system kosmicznych związków (korespondencji, tajemnych związków pomiędzy pozornie nie związanymi ze sobą zjawiskami zachodzącymi we wszechświecie) lęgła u podłoża wielu systemów magicznych. Do związków z hermetyzmem przyznawało sie m.in. Bractwo Rózokrzyzowe. Filozofia hermetyczna i dzieła takie, jak "Corpus Hermeticum" miały wielki wpływ na cala myśl renesansu. Alchemia hermetyczna interesował sie także m.in. C.G.Jung. ("Psychologia i alchemia").

Thanatos z Sakrenii (5342-81 pnę) - jeden ze znanych starożytnych Mistrzów Eliksirów. Wynalazł takie eliksiry jak Wieloskokowy, Uzdrawiający i Poprawiający Humor. Zmarł w wyniku przedawkowania nieznanej substancji. Przezmugolów ze stsarozytnej Grecji został włączony do panteonu bóstw jako bożek śmierci. Należał do bóstw doli i spraw ludzkich. Najmniej czczonymi bogami byli władcy piekieł i podziemia, od których zależał los człowieka po śmierci. Byli nimi Hades i Thanatos.

Huang Ti (ok.2697-ok.2598 pnę) - Żółty Cesarz. Półlegendarny założyciel cesarstwa chińskiego, filozof, wyznawca i szerzyciel taoizmu. Bohater - cywilizator, opiekun alchemii i rzemiosła oraz dawca sztuk wszelkich. Huang Ti podął sposób na nieśmiertelność w dziele o medycynie; wiedział także, jak otrzymywać złoto, gdyż w chwili połknięcia tabletki zapewniającej nieśmiertelność posiadł również tajniki alchemii.

LEGASZ (III tys.pne) - władca sumeryjski, mag i Kaplan, założyciel świątyń.

Kalchas - Kaplan i augur z Egei. W mitologii greckiej, syn Te stora z Myken (lub Megary). Słynny wieszczek grecki, którego wróżby i przepowiednie miały wielki wpływ na przebieg działań wojny trojańskiej: przepowiedział czas trwania wojny, wyjawił przyczynę gniewu Apollona, wymyślił podstęp z drewnianym koniem. Zwyciężony w sztuce wieszczenia przez Mops osa umarł ze zmartwienia (lub odebrał sobie Zycie).

Mopsus (starożytna Grecja) - wróżbiarz, który pokonał jasnowidza Calchasa w pojedynku przepowiadania.

Kirke (starożytna Grecja) - zyla na wyspie Aeaea. Czarodziejka, uwodzicielka, kobieta pociagajaca ku sobie demonicznym czarem, femme fatalne. Ekspertka w dziedzinie zamieniania zagubionych żeglarzy w wieprze.

IHRAM Z Tyru (969-936 pnę) - król fenicki, wielki znawca rzemiosł i sztuki alchemicznej, wykonał dla króla Salomona spizowe kolumny i ołtarz do świątyni

Sybilla, czyli Michalca (V w. pnę) - prorokini z królestwa Saby, ofiarowała królowi Salomonowi trzy księgi (dziewięć wcześniej spaliła, gdy król nie okazał nimi zainteresowania), w których zapisano rzeczy przeszłe i przyszłe świata do Dnia Sadu Ostatecznego

Zoroaster/Zaratustra/Zaratustra (ok. vii, VI w. pnę) - pochodził z Persji. Reformator religijny mazdaizmu tak blednie nazywano zaratusztrianizm, zoroastryzm), prorok, cudotwórca, najwyższy mag, dawca nauk tajemnych.

Assurbanipal (669 - 662 pnę) - król Babilonii. Rozkazał wykonać spis imion bogów i demonów oraz sposoby wytwarzania amuletów i talizmanów, opisać obrzędy i rytuały magiczne (200 glinianych tabliczek z biblioteki króla znajduje sie w muzeum w Londynie)

Onomakritos (VI/V w. pnę) - opisywał kamienie szlachetne, określając ich naturę oraz właściwości lecznicze i magiczne

Mendys - potężny mag na dworze Cyrusa Wielkiego (ok.599pne-529pne). Próbował dokonać zamachu na monarchę

Pitagoras (570-496 pnę) - założyciel związku swojego imienia o bardzo surowej regule, którego członkowie musieli przechodzić skomplikowane wtajemniczenia, a także uczestniczyli w misteriach i obrzędach religijnych. Podstawa filozofii była wiara w wędrówkę dusz. Przyczyna wszechrzeczy były liczby. Wiele własnych dokonań naukowych członkowie związku przypisywali swojemu mistrzowi

Ostanes (pierwszy) - z magia zapoznał sie na dworze króla Kserksesa (ok.517 do 465 pnę), a następnie rozpowszechnił nauki tajemne na Peloponezie. Posługując sie przedmiotami magicznymi i wypowiadając odpowiednie zaklęcia, można zakląć demony i zmusić je do usłużności, a także skomunikować sie z duchami zmarłych.

EMPEDOKLES z Agrygentu (483-424 pnę) - wielki czarownik i cudotwórca. Posiadał moc spetywania i rozpetywania wiatrów, sprowadzania deszczu, odpędzania chorób, wskrzeszania zmarłych. Sam siebie uważał za boga i zbawcę ludzkości i nakazywał składać sobie ofiary

Platon (427-347 pnę) - twórca teorii bytu i wiecznych idei, teorii wędrówki dusz. Istnieją dwa światy: rzeczy i idei, przy czym świat rzeczywisty jest tylko obliczem świata idei. Lad jest zasada budowy wszechświata i jego wielki budowniczy, demiurg, swe dzieło tworzenia oparł na ideach. Na czele państwa powinni stać filozofowie

Diagoras Z Melo - uczę Demokryta. Zaprzeczał istnieniu bogów, twierdził, ze mitologia grecka śluzy otumanianiu ludu. Będąc w Egipcie przeszedł próby najwyższych wtajemniczę. W swym dytyrambie wyszydził praktyki Kaplanów, ogłaszając, Iz polegają one na zręczności dekoratorskiej i aktorskiej, efektach pirotechnicznych i akustycznych i nie ma w nich nic nadprzyrodzonego. Za zdradę stanu został skazany na śmierć (zdołał zbiec przed wykonaniem wyroku)

Ostanes (drugi) - mag na dworze Aleksandra Wielkiego (356 - 323 pnę). Rozpowszechniał wiedze tajemna i zajmował sie uprawianiem sztuk magicznych

Berossos (ok.330-250 pnę) - astronom, historyk i mag babiloński, twórca astrologii horoskopowej. Założył szkole astrologiczna na wyspie Kos.

So pater (285-246 pnę) - neoplatonik. Wraz z Aidesiosem z Kapadocji założyli szkole pergamońska. Skazany na kare śmierci przez Konstantyna I za uprawianie i nauczanie magii. Specjalizował sie w magicznym zawiązywaniu wiatrów

Nechepso i Petosiris (II w. pnę) - greccy astrologowie. Król i Kaplan. Stworzyli wspólnie dzieło astrologiczne uważane za najdawniejsze w starożytności

Lukrecjusz (97-55 pnę) - filozof i poeta rzymski. Utrzymywał, ze w chwili śmierci dusza oddziela sie od ciała i pozostaje pośród żywych DIOSKURIDES PEDANIOS (Iw.) - Grek w służbie cesarzy rzymskich, działał w okresie panowania Nerona. W pięciotomowym dziele "De materia media" (0 substancjach leczniczych) opisał właściwości ziół oraz minerałów

Bar Jezu, albo Elymas - słynny mag z Cypru, prorok żydowski, rażony ślepota za sprzeciwianie sie naukom Pawła apostola Apią Z Aleksandrii (Iw.ne) - przy pomocy sztuki czarnoksięskiej wywołał duchy, które wyjawiły mu, skąd pochodził Homer, oraz kim byli jego rodzice. Swej rewelacji nigdy światu nie zdradził

Apoloniusz z Tany (I w.) - posiadał wielka moc czarnoksięska: łatał w powietrzu, wskrzeszał zmarłych, pokonywał epidemie. Autor biografii Pitagorasa oraz księgi: O ofiarach i czarach

Szymon Mag (I w.) - jeden z twórców filozofii gnostycznej, uczę słynnego cudotwórcy Dositheusa. Uprawiał magie za pomocą demonów, konstruował myślące automaty, łatał w powietrzu, leczył chorych. Współzawodniczył w czynieniu cudów z apostołami św. Piotrem i św. Pawłem. Współcześni uważali go za wielkiego czarnoksiężnika i cudotwórcę, oddawali mu cześć boska. Wymieniany w Biblii i "Złotej Legendzie"

Tiridades (I w.)- pokonany władca Armenii, rezydent na dworze Nerona. Wtajemniczał cesarza w karana sztuki magicznej, dokonywał krwawych rytuałów z użyciem ofiar ludzkich

Flawiusz Józef (37-103) - dowodził, Iz dusza może odłączyć sie od ciała podczas snu i wówczas jest w stanie ujrzeć przyszłe wydarzenia

Lutrach (45-125) - Kaplan delficki. W swych dziełach przekonywał o istnieniu demonów: "De pytie oraculis" (0 wyroczniach pytyjskich), "De genio Sokratis" (0 geniuszu Sokratesa), "De lside et Osiride" (0 Izydzie i Ozyrysie). Demony zamieszkuja powietrze, wchodza w kontakt z człowiekiem. Dwa potężne duchy - dobry i zły - ustawicznie zmagają sie z sobą, chcąc zdobyć panowanie nad światem. Mniejsze źle i dobre duchy znajdują sie w ludziach. Po śmierci człowieka te źle wcielają sie w zwierzęta

Locusta (ok.54) - słynna trucicielka, zajmowała sie czarna magia. Pozbawiła życia Brytania i Klaudiusza, usiłowała otruć Nerona. Została stracona w czasach imperatora Galby.

Lukian (120-180) - filozof, pisarz, satyryk, wyszydzał wiarę w magie i zabobony, udowadniał magom i czarnoksiężnikom, ze czynią oszustwa. Autor "Philopseudes e Piston" (Niedowiarek albo miłośnik bzdur)

Lucjusz Apolejusz z Madury (125 Ne(?)) - Kaplan kultu cesarza w Kartaginie. 0 magii i czarnoksięstwie pisał w slynnych "Metamorfozach albo Złotym Ośle", o czarach w "Apologii". Magia jest sposobem porozumiewania sie z bóstwami, dzięki którym można osiągnąć rozmaite cele. Wytwarzał filtry miłosne i talizmany. Do praktyk magicznych używał zwierciadeł, kryształów oraz ziół. Autor traktatu: "0 bóstwie opiekuńczym Sokratesa". Wywarł wpływ na rozwój demonologii chrześcijańskiej (zob. św. Augustyn)

Gandalf Tylor (150-178) - bardzo młody chłopak, który odkrył dwa zaklęcia Niewybaczalne (Imperio i Avada Kedavra). Został zabity przez zbójów, którzy wtargnęli do jego mieszkania i wypróbowali nowo odkryte zaklęcie Avada Kedavra na młodzieńcu.

Sak kas Ammonios (ok.175-242) - neoplatonik. Utrzymywał, ze w określonych warunkach dusza może oddzielić sie od ciała podczas kontemplacji oraz we śnie

Plotyn (204-269) - nawiązując do metempsychozy Platona opracował system teorii emanacji, a za Filonem Aleksandryjskim stworzył koncepcje ekstazy. Autor m.in. "Enneady", "0 ofierze i magii", "0 naszym daimonionie opiekuńczym". "Demony natomiast to istoty powietrzne oraz ogniste, które podobnie jak dusze mogą błądzić za sprawa dokonanej sztuki magicznej, gdyż w jednej swej części duszy SA bezrozumne".

Porfiriusz (233-304) - autor "0 życiu Plotyna". Opisał walkę na magie Plotyna z Olimpiuszem, dowodząc, ze daimonion jego mistrza był pochodzenia boskiego i dlatego zwyciężył słabszego rywala

Jam blich (264-339) - uczę Porfiriusza: kierował neoplatońska szkoła syryjska. Czynił badania nad teurgia poszukując odpowiedzi, dlaczego demony SA posłuszne zaklinającym je magom. Autor "O misteriach Egipcjan". Opisywał zjawisko hipnozy, nauczał teorii emanacji, analizował sny wieszcze. Uważany był za proroka i cudotwórcę. Uprawiał magie, łatał w powietrzu, porozumiewał sie z demonami

Zosinom z Pana polis (III/IV w.) - twórca największego dzieła alchemicznego, 28 tomowej "Encyklopedii Alchemii", niestety prawie cale dzieło zniszczono. Flavius Claudius Julianus (331-363) - studiował teurgię i wiedze magiczna w pergameńskiej szkole neoplatoników

Firmikus Saternus Julius (IV w.) - autor ośmiotomowego podręcznika do astrologii oraz dzieła, w którym nawołuje do tępienia obrzędów pogańskich

Marcellu Z Bordeaux (Iw.) - nadworny lekarz Teodozjusza I. W swym traktacie medycznym żebrał wszystkie znane podówczas recepty magiczne, pomocne w zwalczaniu rozmaitych chorób Marzuk - słynny lekarz i mag babiloński działający w państwie Hetytów.

Św. Hieronim (ok.347-420) - oprócz znanych dokonań - m.in. przekład Biblii na język łaciński - parał sie alchemia i zgłębiał wiedze tajemna, nim wstąpił na drogę służby bożej

Św. Augustyn (354-430) - oprócz znanych dokonań, w "De civitate Di" (0 mięście bezom) dowodzi, Iz demony, istoty zamieszkujące powietrze, SA istotami złymi, mogą jednak, posłuszne zaklęciom magicznym, służyć człowiekowi, a także utrzymywać z nimi kontakty cielesne (inkuby i sukuby - zob. "De divinatione daemonum" (o wróżeniu za pomocą demonów) potępia magie, a zwolenników sztuk czarnoksięskich poleca karać

Św. Patyn (385-17.03.461) - w 432 rozpoczął misje mająca na celu zniszczenie pogaństwa w Irlandii. Ochrzcił głównego Kaplana fil idów (zob.), sprzymierzył sie z podległymi mu braćmi i wydal wojnę upartym druidom, których moc magiczna zwalczał przy pomocy... swojej wielkiej sztuki czarnoksięskiej. Cudotwórca, dokonywał rzeczy wielkich i niezwykłych, rozkazywał wiatrom i burzom, zmieniał biegi rzek, poruszał góry itp. Wytępił do nogi wszystkie celtyckie pogańskie demony, które potem przybrały postać chrześcijańskich diabłów

Proklos (412-485) - neoplatonik. Uprawiał magie. Wypędzał demony, zapobiegał rozmaitym kataklizmom, takim jak trzęsienia ziemi i plagi, sprowadzał i oddalał deszcz, rozpętywał i spetywal wiatry itp. Pisał o świętych właściwościach ziół oraz o rytuałach magicznych. Jego uczniami byli Damacjusz, Olimpiodor i Symplicjusz

Demokryt (460-371) - oprócz znanych dokonań wykładał również - jak twierdzi Pliniusz Starszy (zob.) - wiedze tajemna i sztuki magiczne oraz pisał dzieła inspirowany koncepcjami magów Apollobechesa z Koptosu i Dar dana z Fenicji

Myrddin (V w.) - wielki mag, prorok, wieszcz i poeta walijski. Posiadał wszechwiedze o sztukach tajemnych. Znany jako czarodziej Merlin, wielce popularny w średniowieczu i odrodzeniu.

Elipandus z Toledo (717-808) - arcybiskup uznany za heretyka. Nawoływał ludzi do wzajemnego oddawania sobie czci boskiej, jako ze Chrystus był synem bożym adoptowanym, tak wiec i ludzie SA dziećmi bożymi

Św. Walpurga (VIII w.) - angielska zakonnica, przeorysza zakonu w Heidenheim. Poświęciła Zycie misji szerzenia chrześcijaństwa i walce z pogaństwem i demonami. Modlitwa do św. Walpurgii skutecznie chroni przed każdym urokiem i czartowska gadzina. W nocy 30 kwietnia (jej święto) odbywa sie doroczny zjazd szatanów i czarownic w celu omówienia planów zloczynienia ludzkości

Dzafar-Al-Sofi (ok.850) - wielki alchemik arabski, badacz przyrody. Twierdził, ze wszystkie metale składają sie z rtęci i siarki, a ich właściwości Załęża od stosunku obu składników (pogląd powtarzany przez alchemików z epoki średniowiecza i odrodzenia). Poszukiwał Au rum potabile (pitne złoto) oraz panaceum, obie substancje miały Łęczyc wszystkie choroby

Al Dzabir (IX-X) - słynny alchemik, odkrył podobno kwas azotowy, solny, siarkowy i wódę królewska. Prowadził udane doświadczenia nad transmutacja metali w złoto (chodziło zapewne o posrebrzanie i pozłacanie metali). Przypisuje mu sie autorstwo traktatu alchemicznego "Summa perfectionis"

Królowa Maeve - legendarna czarownica, która nauczala młodych magów jeszcze przed założeniem Szkoły Magii i Czarodziejstwa Hogwartu.

Avicenna (980-1037) - arabski lekarz, uczony, filozof, autor wielu rozpraw pisanych po arabsku i Perkus. Zwolennik neoplatonizmu. Jego "Kanon" - pisma lekarskie, obowiązywał na uniwersytetach do końca XVIII w. Występował przeciw niemu Paracelsus

Salomon BN Gabriel (I pol. XI w.) - neoplatonik, poeta, działał w Hiszpanii. Stworzył golema, kobietę, która zajmowała sie gospodarstwem

Zlata Senior Yeniz (995-1063) - wynalazł zaklęcie oszałamiające i pobudzające. Napisał księgę: "Jak zachować sie w czasie niebezpieczeństwa". Oparł sie na własnych doświadczeniach : spod kanie z wampirami, wilkołakami, smokami, smierciozercami i innymi groźnymi osobami czy zwierzętami. Miął żonę i dwójkę dzieci.

Sylwester II Papież (999-1003) - miłośnik wszelkich nauk i wiedzy tajemnej. Filozof, astronom, wynalazca wahadła. Z racji swej rozleglej wiedzy, która nabył m.in. w uniwersytetach arabskich, pomawiano go o pakt z Szatanem

Ful bert Bojaźliwy (1014-1097) - znany z wielkiego tchórzostwa. Ze strachu nigdy nie opuszczał swego domu. Zginął pod jego gruzami, gdy dach zawalił sie od rykoszetu czaru obronnego.

Psellos Michał (1018-ok.1076) - bizantyjski teolog, filozof, neoplatonik. Zwrócił sie ku idei jedynego Boga, co zapewniło mu miejsce w filozofii chrześcijańskiej. Pisał o naukach tajemnych, krytykował praktyki czarnej magii

Chajtam Omar (1040-ok.1122) - wielki astronom perski, matematyk, filozof, poeta. Wprowadził nowa rachubę czasu (dokładniejsza od kalendarza gregoriańskiego), zajmował sie astrologia horoskopowa, hoc odnosił sie sceptycznie do sztuki przepowiadania przyszłości z układu gwiazd

Wilfried Elphick (1112-1199) - pierwszy czarodziej, którego pobódł afrykański erumpent.

Joachim z Fiole (ok.1132-1202) - teolog, mistyk. Pisał traktaty astrologiczne i alchemiczne

Teb-Tengreri - słynny beki na dworze Czyngis-chana, ukarany śmiercią za intrygi polityczne

Scott Michael (1170-1232) - urodzony w Szkocji, mieszkał w mięście czarowników Toledo. Przekładał na łacinę arabskie dzieła o magii i alchemii. Sam jest autorem wielu ksiąg, m.in. "Traktat o czarnych sztukach". Praktykował czarna magie i wywoływał duchy

Grosseteste Piotr (ok.1175-1253) - angielski filozof i alchemik, twórca teorii światła. Początkiem wszechrzeczy, pramateria, było światło

Albert (1193-1280), Albert Wielki, Albertus Magnus-"Wielki w magii naturalnej, wiekszy w filozofii, największy w teologii." Badacz przyrody, alchemik, miął kontakty z uczonymi arabskimi, opracował dzieła Arystotelesa, był nauczycielem św. Tomasza z Akwinu. Urodzony w Szwabii, działał w Kolonii i w Paryżu. Pozostawił dwa wielkie dzieła o wiedzy magicznej: "Cudowne tajemnice Alberta Wielkiego" oraz, niepewne czy jego autorstwa, "Wielki skarbiec Alberta Małego" i traktat "De alchemia". Twierdzi w nich, ze wszystkie metale w różnej proporcji zawierają rtęć i siarkę, zaś trucizny wytwarzane SA chemicznie. Skonstruował mówiąca, miedziana głowę oraz powołał do życia golema, żelazna kobietę, która poruszała sie, otwierała drzwi i Witala gości. Kiedy przedstawił ja swojemu uczniowi, Tomaszowi z Akwinu, późniejszy święty uznał automat za dzieło szatana i spowodował jego zniszczenie.

Mikołaj z Polski (XIII w.) - dominikanin, wykładowca medycyny w Uniwersytecie w Montpelier. Stworzył system lecznictwa opartego na astrologii - opisał wpływ gwiazd na Zycie i samopoczucie człowieka - i stosowaniu odpowiednich amuletów zawierających zioła i minerały, które chory winien nosić przy sobie. Zostawił wierszowany traktat o sposobach leczenia, zgodnie z głoszona przez siebie nauka

Bridge Wen lock (1202-1285) - Ekspertka numerologii. Pierwsza ustaliła magiczne właściwości Cyfry siedem.

Bacon Roger (1214-1294) - Doktor mirabilit. Wybitny filozof, teolog, psycholog, matematyk, alchemik, astrolog. Przypisuje mu sie wynalezienie soczewki, teleskopu, prochu strzelniczego. Prowadził doświadczenia nad transmutacja metali, zwalczał praktykowanie magii

Sigmund Richter - autor dziel alchemicznych.

Heleretius - autor dziel alchemicznych. Prawie odkrył Kamień Filozofów.

Ignacia Wildsmith (1227-1320) - czarownica, która wynalazła proszek Fiuku.

Luli Rajmundo (1235-1315) - Hiszpan, uczę Villanovy, wybitny matematyk, filozof, teolog, astronom, zwano go Oświeconym. Jeden z najtęższych umysłów swoich czasów. Pisał o medycynie, alchemii i wielkiej sztuce, jak nazywał magie. Znawca kabały, zajmował sie praktycznie astrologia, alchemia i magia. Utrzymywał kontakty z mahometańska sekta Braci w czystości i korzystał z wiedzy jej członków

Arnoldo de Villa Bona (1235-1310) - kataloński medyk. Leczył przy pomocy talizmanów, które sam wytwarzał, a także stosował w medycynie leki pochodzenia roślinnego i chemicznego. Praktykował alchemie, jest autorem wielu cenionych traktatów alchemicznych

JAN XXII papież (1249-334) - wysłał biskupa Chory Gara uda na stos, gdyż był on, jak mniemał, czarownikiem i dybał na jego papieskie Zycie za sprawa magicznych figurek woskowych

Eckhart Johannes (1260-1329) - niemiecki filozof i kontynuator tradycji Platona, Plotyna i Porfiriusza. Dominikanin, teolog, autor "Traktatów i Kazan". Głosił religie serca, odrzucając organizacje kościoła, za swoje poglądy został potępiony w bulli wydanej w r. 1329 przez papieża Jana XXII

Jacques de Mola - wielki mistrz zakonu templariuszy (1293-1314) skazany, po słynnym procesie w r. 1313 sprowokowanym przez Filipa IV Pięknego i papieża Klemensa I, wraz z pięćdziesięcioma siedmioma braćmi na śmierć w płomieniach. Według tradycji wielki mistrz umierając rzucił przekleństwo na papieża i króla, prorokując rychle spotkanie przed sadem Bożym. Jak wiadomo, proroctwa wypełniły sie

Jan van Ruysbroeck (1293-1381) - augustianin, mistyk flamandzki. Doctor extaticus, zwany także Wspaniałym. Oprócz dziel religijnych pozostawił wspomnienia z podróży po Mongolii, w których, jako pierwszy Europejczyk, pisał o szamanizmie

Cyprian Youdle (1312-1357) - jedyny sędzia Quidditcha, który zmarł podczas meczu. Nigdy nie wykryto sprawcy, hoc przyjmuje sie, ze był na widowni.

Nicolas Flamel (ok.1330-??) - urodził sie pod Paryżem. Imał sie różnych zawodów - był poeta, malarzem - zanim zainteresował sie astrologia. W 1357 roku, według jego zapisków, nawiedził go anioł, który pokazał mu jakąś księgę i powiedział: "Nicolasie, spójrz na te księgę. Nie zrozumiesz jej nigdy do końca, jak i nikt inny jej nie zrozumie, ale pewnego dnia ujrzysz w niej cos, czego nikt inny nie zobaczy". Następnego dnia Flamel zobaczył ten sam wolumin na pulce księgarskiej, oferowany za niska cenę, ponieważ nikt nie mógł zrozumieć dziwnego pisma, którym był zapisany. Z olbrzymim wysiłkiem, z pomocą pewnego uczonego, który znal hebrajski, razem z Flamelem odszyfrowali treść książki, która okazała sie podręcznikiem transmutacji zwykłych metali w złoto. Niestety, według zawartej w niej receptury potrzebny był do tego specjalny składnik zwany Kamieniem Filozoficznym, który nie został dokładnie opisany. Flamel latami prowadził eksperymenty, aby odkryć substancje. 17 stycznia 1383 roku pisze w swoim pamiętniku, ze w końcu znalazł to, czego szukał, a poznał to po silnym zapachu. Wypróbował te metodę kilka razy. Później przeprowadził te operacje z czerwonym kamieniem i podobna ilością rtęci i 25 kwietnia tego samego roku uzyskał taka sama ilość złota. To złoto było wyraźnie lepsze od normalnego. Wraz z zona Perenella trzykrotnie dokonał tej przemiany. Podobno dzięki temu stal sie bajecznie bogaty. Swoja Fortune przekazał na cele dobroczynne. Kilka osób przysięgało, ze w 1761 roku widziało czterystuletniego czarodzieja wraz z zona Perenella (zyla 658 lat) w Operze Paryskiej. Podobno po dziś dzien. Flamel pojawia sie tu i tam.

Chavneey Oldridge (1342-1379) - pierwsza znana ofiara smoczego trądu.

Pelacani Błażej z Padwy (Xiv.) - wybitny matematyk, filozof, astrolog. Reprezentował ateistyczny pogląd na świat. Współcześni nazywali go "doctor diabolicus"

Valentin Sil (XIV-XV w.) - urodził sie w Niemczech. Dominikanin alchemik i mag. Specjalizował sie w produkcji różdżek magicznych, filtrów miłosnych, chwytal zwierzęta przy pomocy zaklęć czarnoksięskich

Rosenkeutz Chrystian (1378-1480) - według Johanna Andrea założyciel Bractwa Różanego Krzyża

Giffors Ollerton (1390-1441) - znany pogromca olbrzymów. Zabił olbrzyma Hengista z Górnego Barton .

Alberta Toothill (1391-1483) - zwyciężczyni Otwartych Mistrzostw Anglii w Czarodziejskich Pojedynkach z 1430 roku. Wsławiła sie pokonaniem faworyta Sambora Widlina, za pomocą czaru wybuchania. TARGAJ MUHAMMAD (1394-1449) - nosił przydomek Ulg - Beg. Wnuk Timura Wielkiego. Założyciel szkoły astronomicznej, twórca sekstansu. Autor dzieła "Nowe tablice gwiezdne": rozważania teoretyczne, metody praktyki astronomicznej, zasady astrologii horoskopowej

Ethelred Czujny (średniowiecze) - znany z bronienia sie przed niczym i atakowaniu postronnych obserwatorów. Zmarł w wiezieniu.

Merwyn Złośliwy (średniowiecze) - uznawany za twórcę większości złych uroków.

Ulryk Niegodziwy (średniowiecze) - niezwykle ekscentryczny czarodziej, znany m.in. z tego, ze nosił meduzę zamiast kapelusza.
 

SE-OZYRYS
Czarodziejem był Egipcjanin Se-Ozyrys, który w dzieciństwie pokonał ducha Ba, złośliwego etiopskiego czarnoksiężnika. Węża, którego nasłał nań Etiopczyk, Se-Ozyrys zamienił w robaka. Wygonił ciemność, jaka zstąpiła na Egipt za sprawą tamtego, i przywrócił swemu krajowi płomienną materię, raz na zawsze pozbywając się ducha czarnoksiężnika.

WERGILIUSZ
Niektórzy twierdzą, że rzymski poeta Wergiliusz był czarodziejem. Nie można mu odmówić wielkiego kunsztu pisarskiego, ale jako czarodziej miał raczej mierne osiągnięcia. Jedyne jego znaczące dokonanie to magiczny talizman. który bronił jego rodzinnego miasta przed nieprzyjemną plagą krwiożerczych pijawek.

AGRIPPA
Niemiecki lekarz, filozof i alchemik Henryk Korneliusz AGRIPPA von Nettesheim parał się najróżniejszymi zajęciami, napisał też książkę o czarodziejstwie zatytułowaną "Filozofia Okulant". Gardząc  niepewnymi, próżnymi naukami, dobrze zaczął, ale nie przyjmował do wiadomości istnienia niewidzialnych duchów, utrzymywał zaś, że czary są dziełem "sił planetarnych". Jego nauki były raczej teoretyczne, nie ma pewności co do tego, czy rzeczywiście próbował przywoływać duchy.

PARACELSUS
Ten niemiecki lekarz, filozof i alchemik również uważany był za czarodzieja, podobno nawet w Konstantynopolu uzyskał kawałek prawdziwego kamienia filozoficznego. W rzeczywistości jednak daleko bardziej interesowały go właściwości minerałów i możliwości ich pozyskiwania oraz leczenie chorych preparatami chemicznymi, przygotowywanymi w laboratorium. Paracelsus niewątpliwie zdziałał dla ludzkości wiele dobrego, ale czarodziejem z całą pewnością nie był.





Średniowiecze


Czasy średniowiecza - wiara w gusła i czary jest tak dawna jak ludzkość. W pewnej formie przetrwała ona po dzień dzisiejszy. W znachorów, w kabałę i pasjanse wierzyli politycy, wojskowi, a nawet duchowni. Przeróżni astrologowie, jasnowidze, chiromantki, obiecywały za parę złotych odkryć przyszłość w najbardziej dokładnych szczegółach. Tępieniem czarownic zajmowali się już w początkach XIII wieku, sędziowie trybunałów  Inkwizycji. Im więcej wysiłku wkładali w swoją pracę, tym mniej było z niej pożytku, ponieważ ilość czarownic nie zmniejszała się lecz zwiększała. Współczesne prawo, urzędy i sądy patrzą na czarownice jak na oszustki albo na osoby chore, natomiast członkowie trybunałów  Inkwizycji wierzyli, że czarownice sprowadzają klęski elementarne np.: ulewy. Wierzono, że czarownica może zepsuć nabiał, mordować dzieci, aby wytworzyć z nich maść czarodziejską i tym podobne niedorzeczności. Wiara w to, że czarownica to zły demon, dyktowała im najpotworniejsze wyroki jako akt zemsty za nieszczęścia które spadły na ludzi.
Prawo niemieckie, zawarte w "saksonie", przyjęte również w Polsce postanawiało: "Każdy chrześcijanin, który jest heretykiem lub trudni się czarostwem, lub truciem ma być na stosie spalony".
Wiarę w istnienie czarów i czarownic ugruntował papież Innocenty VIII. Stwierdzał on, że wiele osób zapominając o zbawieniu duszy i wierze katolickiej wdaje się w kontakty z demonami, co prowadzi do wielu zniszczeń za pomocą czarów: giną nowo narodzone dzieci, na polach nie ma plonów. Ksiądz Piotr Skarga napisał wiele słów o czartach, czarnoksiężnikach i czartowskich służebnicach. W roku 310 Żyd, czarownik Ambro wprowadził rozmowę z papieżem Sylwestrem I. Żyd kończąc rozmowę szepnął w ucho woła jakieś magiczne słowo, pod wpływem którego wół ryknął i zdechł. Żyd z dumą powiedział, że papież nie jest zdolny uczynić takiego cudu. Papież zaproponował Żydowi aby swoją mocą przywrócił życie wołowi, niestety Żyd nie potrafił tego uczynić. Wtedy papież wezwał imię Boże, rozkazał aby wół wstał i tak się też stało. Widząc to Rzymianie przyznali zwycięstwo Sylwestrowi I, a Żydzi wszyscy przyjęli świętą wiarę.
Skarga, opisuje żywoty dwóch Makarych. Jeden z nich, to cudotwórca, który przywrócił kobiecie klacz zamienioną w ludzką postać. Drugi znalazł lekarstwo na kłopoty z cielesnymi pokusami, które go dręczyły. Przez 6 miesięcy siedział przy błocie w bagnistej puszczy, gdzie kąsały go komary. Ks. Skarga pisze też dziwne historie o świętych, którzy nosili swe ścięte głowy.
O czary obwiniano kobiety wiejskie i miejskie, do dnia dzisiejszego nieznane są wypadki obwinienia szlachcianek. Proces sądzenia przeprowadzany był przez władze gromadzkie tj. wójta i siedmiu przysiężnych. Przebieg takich procesów, oraz opisy tortur, liczbę ofiar można było ustalić na podstawie aktów i ksiąg sądowych wiejskich i miejskich. Były trzy sposoby przeprowadzania procesu przeciw czarownikom:
- gdy ktoś przed sędzią oskarży kogoś o występek czarostwa, obiecując go dowieść i zapisuje się na poniesienie kary na wypadek nie udowodnienia występku,

- gdy ktoś donosi o czarownicy, nie zobowiązuje się przeprowadzić dowodu, ani nie skarży formalnie lecz mówi, że donosi z żarliwości religijnej,
- przez inkwizycje, kiedy nie ma nikogo, który by skarżył, lecz w jakimś mieście lub wsi szerzy się plotka, że są czarownice,
Są trzy rodzaje czarów:
- SPECIES DIVINATORIA - rodzaj czarowników którzy wróżą o przeszłych i przyszłych rzeczach. Są to nekromantycy i czarnoksiężnicy,
- SPECIES AMATORIA - dla amatorów w celu nakłaniania niewiast i mężczyzn do lubieżności,
- SPECIES VENEFICA (MAZEVICA) - najszkodliwszy czar z którego wynikały nieszczęscia, choroby i śmierć.
Przyznanie się oskarżonej do czarów to najznakomitszy dowód winy, aby ten dowód uzyskać poddawano oskarżoną torturą. Zanim jednak torturowano, czarownice poddawano próbą. Było pięć prób:
- próba łez - istniał przesąd, że czarownica, nie uroni jednej łzy. Sędzia zaklinał podejrzaną na łzy Jezusa Chrystusa, które za zbawienie wylewał na krzyżu. Wtedy jeśli była winna nie płakała, a niewinna wylewała łzy,
- próba szpilkowa - polegała na wygoleniu włosów na całym ciele. Wierzono, że jeżeli się czarownicę "odwłosi" diabeł przestaje mieć nad nią moc. Wtedy szukano znamienia w postaci plamy i w to miejsce wkłuwano szpilkę. Krew z tego miejsca nie ciekła,
- próba ogniowa - pytano się oskarżonej czy jest gotowa nieść rozpalone żelazo. Próba rzadko stosowana.
- próba wodna - kobiety zaprowadzano nad staw lub rzekę, rozbierano do naga wiązano je w tzw. "kozła" i wrzucano do wody. Jeżeli wrzucona tonęła była niewinna, jeżeli pływała była czarownicą.
- próba wagowa - był przesąd, że czarownice są lekkie jak pierze. Jeżeli kobieta ważyła mniej niż mówił przepis była winną,
Torturowanie i palenie czarownic praktykowane było w Polsce we wsiach klasztornych i szlacheckich.
Odtrutką na czary niewiast - czarownic były sztuczki Kuglarskie, a często praktyki oparte na wielkim doświadczeniu i obserwacji zjawisk naturalnych. A oto przykłady czarów i czarownic w Polsce:
- Sąd w Turku skazał Annę Jedynaczkę i Annę Bogdankę na spalenie na stosie, bo były w przymierzu z diabłem, zaś w 1664 roku skazał na spalenie Agnieszkę Podgolonkę.
- W roku 1645 w Poznaniu spalono żywcem Reginę Borożkę, gdyż zeznała, że spółkowała z diabłami.
- W roku 1721 w Poznaniu ścięto Andrzeja Bocheńskiego, ponieważ podpisał grograt własna krwią diabłu,
Tego typu przykładów można podawać jeszcze bardzo dużo, gdyż na podstawie tej ksiażki możemy stwierdzić, że w Polsce było całe mnóstwo czarownic i czarowników.




Reputacja magii w dawnych czasach

 

  Magia w starożytnym świecie budziła u ludzi lęk. Nawet ci, którzy nie mieli o niej pojęcia, bali się iż za pomocą czarów ktoś im zaszkodzi. Jeśli polityk wygłaszający mowę, nagle stracił wątek zdarzenie to przypisywano rzuconej na niego klątwie. Nic dziwnego, że magia napawała ludzi takim lękiem. W starożytnych czasach krążyły legendy o takich czarownicach jak Erikto, która do przygotowywania swych eliksirów miała używać części ludzkiego ciała, wrogów grzebać żywcem, a rozkładającym się zwłokom przywracać życie.

  

Z obawy przez czarami wielu władców tępiło czarodziejów. W 81 roku przed naszą erą rzymski dyktator Korneliusz Sulla skazał na śmierć „wróżbiarzy, czarodziejów i tych wszystkich, którzy dla złych celów osiągnięcia czary stosują, tudzież tych, co wzywają demony, sieją zamęt pośród żywiołów lubo woskowych podobizn dla zniszczenia używają”. W następnych wiekach ukazywały się podobne rozporządzenia i w ten sposób z nastaniem czwartego wieku naszej ery w Cesarstwie Rzymskim zakazane były wszystkie formy magii i wróżbiarstwa. W tym samym czasie gwałtownie rozrastający się Kościół chrześcijański starał się stłumić praktyki magiczne. Wszelkie czary zostały przypisane demonom i zakazano ich przez prawo kościelne. Kościół i władza cywilna kontynuowały wspólna walkę z magią w średniowieczu. Mimo to praktyki magiczne – zwłaszcza te związane z medycyna ludową – przekazywano sobie w sekrecie, tak że stały się częścią repertuaru znachorów i wiejskich czarowników z późniejszych wieków.




Delfy

 

U stóp stromych zboczy góry Parnas leżą Delfy - jedno z najsłynniejszych, jak nie najsłynniejsze, miasto starożytnej Grecji. Tysiace ludzi przybywało tam, by móc radzić sie wyroczni Apollona. Jego arcykapłanka zwana Pytią, wprawiwszy się w trans, przepowiadała przyszłość,

Najpotężniejsza i najbardziej szanowana wyrocznia świata antycznego miesciła sie w centralnej Grecji, w świątyni Apollona w Delfach. Dla starożytnych Greków Delfy były centrum świata. Zgodnie z stara legenda sam Zeus - król Bogów wypuścił dwa anioły; miejsce gdzie sie spotkały - Delfy - uznano za pępek świata. Miejsce te zaznaczona kamieniem "omphalos" co oznacza pępek.

W 1400 w.p.n.e Delfy zostały poswiecone Gai bogini ziemi. Legenda głosi ze świętego miejsca pilnował święty pyton, którego zabił Apollo, syn Zeusa. W tym właśnie miejscu Apollo ustanowił swoją własną wyrocznię, której rolę pełniło medium nazwane Pytią.
W VII i VI w.p.n.e kiedy wyrocznia delficka była u szczytu popularności, Tysiace pielgrzymów przybywało tam, aby za pośrednictwem Pytii zasięgnąć rady Apollona.

Podróż do Delf nie była wcale łatwa. Delfy leża na południowym zboczu góry Parnas (570 m.n.p.m), niektórzy wędrowali pieszo inni przypływali statkami, wysiadali na lad w porcie noszącym obecnie nazwę Idea - przemierzając szeroką równinę w stronę góry Paros, po czym podążali Drogą Świętą ku świątyni Apollona.

Pytia miejscowa kobieta w średnim wieku siedziała w sanktuarium w świątyni na złotym trójnogu ustawionym ponad rozpadliną w ziemi. Cały czas była w transie żując liście wawrzynu bądź wdychając trujące opary wydobywające się z szczeliny. Dlatego tez swoje przepowiednie wygłaszała pośród niespójnych , szalonych dźwięków.

Przebieg ceremonii uzyskania wyroczni był znakomicie przemyslony.
- pytający musiał oczyścić się w wodzie z źródła Kastalijskiego
- odbywał rytuał skrapiania zimną woda kozła gdy ten zadrżał, mógł zwierza złożyć w ofierze.
- wnoszenie opłaty
- napisał na tabliczce pytanie do wyroczni

Odpowiedz Pytii były czasem mętne, interpretował je kapłan po czym wierszem przekazywał patentowi.
U wyroczni zasięgano porad w wielu kwestach politycznych, w sprawach codziennych.
Wyrocznia ta czasem wygłaszała swoje opinie jednoznacznie. Doskonałym przykładem takiej przepowiedni był Sokrates, któremu powiedziała ze jest najmądrzejszym człowiekiem w Grecji, wiele jednak było mętnych proroctw, Krezus król Lidii zapytał co sie stanie jeśli zaatakuje Persję. Usłyszał tajemniczą odpowiedz, ze upadnie wielkie imperium. Wyruszył na wojnę, ale w jej wyniku to jego własne imperium legło w gruzach.
Jednak reputacja wyroczni w V w.p.n.e zaczęła podupadać. Wiele ludzi którzy zasięgali jej rady poddawali sie takim wpływom różnych miast, takich jak Ateny czy tez Sparta.
W 360 roku cesarz Julian Apostata zasięgnął rady, i usłyszał odpowiedz: "Powiedz Królowi, ze przepiękna świątynia legła w gruzach, Apollo nie ma dachu nad głowa, liście wawrzynu Milcza a prorocze źródła i fontanny wyschły" Taki był koniec wyroczni w Delfach. Została ona oficjalnie zamknięta 385 roku. Do dziś dnia można oglądać ruiny gdzie stała wyrocznia Apollona.

 



Wróżka z Endor

 

Starożytne a także prymitywne ludy miały zdolność porozumiewania sie ze swoimi zmarłymi. Według osób zajmujących się tą problematyką ta prawdziwa czy tez urojona zdolność znikła na tysiąc lat przed Chrystusem. W tym samym czasie pojawiły się 2 różne opisy prób kontaktów z tamtą stroną. Jedną z nich mamy przedstawioną w Odysei Homera i dotyczy wyprawy Odyseusza do Krainy Umarłych, celem zasięgnięcia rady u Tejrezjasza. Druga pochodzi z biblijnej księgi Samuela. Saul król Izraela, podejmuje próbę uzyskania wskazówek od zmarłego proroka Sameula za pośrednictwem wróżki z Endor.

Postępowanie Odyseusza jest dla nas zupełnie obce...wrecz pogańskie, mimo ze powtarzało się kolejno w różnych kulturach do pierwszego tysiąclecia przed Jezusem. XI księga Odysei ukazuje Odyseusza, kiedy przybywa do miejsca znanego z kontaktów z umarłymi, "głębokiej rzeki wpadającej do oceanu na końcu świata" tam Odyseusz wykonuje dół do zlewania krwi ofiarnej i podrzyna gardła owcom czekając tym samym Az ukaże mu się Tejrezjasza, którego pomocy potrzebuje. Dane jest mu widzieć także ducha swojej zmarłej matki o której śmierci nie wiedział ponieważ długo przebywał poza swoim domem. W tej próbie kontaktu nie występuje żadne medium żaden kapłan czy też jakikolwiek inny pośrednik. Kontakt nawiązuje się poprzez składanie krwawych ofiar: aby usłyszeć bądź zobaczyć ducha który nas interesuje trzeba właśnie jemu pozwolić napić się krwi. Tejrezjasza wyjaśnił Odyseuszowi gdy ten pyta, co winien uczynić, aby duch zmarłej matki do niego przemówił. " Łatwo Ci na to odpowiedzi.. Komu z umarłych pozwolisz się napić krwi, ten ci sie nieomylnie odezwie, komu zabronisz, wróci skąd przyszedł.

W Epirze w północno-zachodniej Grecji, nad legendarną rzeką umarłych Acheront, do dziś dnia przetrwały ruiny Nekromanteionu, starożytnego ośrodka kultu zmarłych, nazywanego "Miejscem Wyroczni Umarłych".>

W starożytności przyjeżdżali tu pielgrzymi pragnący rozmawiać ze zmarłymi krewnymi. Stosowali oni rytuał podobny do tego opisanego w Odysei. Po prostu składano krwawe ofiary w nastepsttwie czego pojawiały się zmarli których obecność bezpośrednio doświadczano.

Inaczej przedstawione zostały poczynania wspomnianego już Saula w pierwszej biblijnej księdze Samuela. Saul był pierwszym królem Izraela; miał trudne zadanie zaprowadzenia ładu w kraju rozdzieranym konfliktami wewnętrznymi pomiędzy wyznawcami prawa Mojżeszowego a poganami oraz nękanym napaściami zaborczymi, wojowniczych Filistynów. Aby narzucić prawo Mojżeszowe, Saul zakał pogańskich praktyk magicznych, które ułatwiały kontakt ze zmarłymi. "Nie znajduje sie pośród Ciebie nikt.. kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych... Obrzydliwy jest bowiem dla Pana ten który to czyni.." W rezultacie Ci którzy sie zajmowali magią bądź tez wywoływaniem duchów musiał albo uciekąz z królestwa Saula albo ukrywać się ze swymi praktykami.

Pomimo dawnych wieżę, chociaż skutecznie stłumionych wielu z nas do nią dzisiejszego radzi sie gwiazd czy tez horoskopów astrologicznych a nie ma to nic wspólnego z ich wiarą.

Saul zagrożony wypowiedzeniem wojny przez Filistynów i nie znajdując innego wycia (pan nie odpowiadał przez sny ani przez (urim-wyrocznię ani tez przez proroków...) Wiec ów zrozpaczony władca postanowił złamać własne zasady aby dowiedzieć sie co gotuje mu los i jak winien postąpić. Uznał Iz jedynym ratunkiem Bedzie próba uzyskania rady niedawno zmarłego proroka Samuela który to właśnie namaścił go na pierwszego króla Izraela.

Właśnie w księdze Samuela następuje opis dramatycznej sceny: dworzanie wynajdują mu wróżkę zajmującą się czarna magią. Po 24h poście pod osłoną nocy Saul w przebraniu udaje się do wróżki z Endor. Gdy juz do niej przybywa prosi: proszę Cie zawróż mi przez ducha (Boh) i spraw, niech przyjdzie ten, którego Ci wymienię. Wywołaj mi Samuela. Czarownica mądrze na początku tłumaczyła Iz jest to niezgodne z sprawę ale król Saul zapewnił ją ze nic jej nie grozi a po chwili ona odpowiada: Widzę istotę pozaziemską (w oryginale słowo elohim po hebrajsku "bóg") wyłaniające sie z ziemi.

Saul wówczas pyta: Jak wygląda? Czarownica odpowiada: jest to starzec okryty płaszczem. Dalej Saul rozpoznał Samuela. Niedługo trwała jego radość ponieważ Samuel rozłościł sie na niego ze ośmielił sie go przywoływać. Gdy zaś Saul powiedział z czym przybywa, usłyszał to, czego najbardziej się bał i usłyszeć nie chciał: ze zostanie pobity.

W przypadku Saula mogło dojść do oszustwa. Ponieważ w tym kontakcie występuje "pośrednik" bo nie wszyscy na pewno zwierzymy osobie drugiej. Takie watpliowsci mamy dziś ale co ciekawe mieli juz je osoby w V wieku przed Chrystusem o czym świadczą uwagi na temat "monteis= jasnowidzu" owych czasów wygłaszanych przez posłańca w sztuce Eurypidesa Helena: Lecz jakie fałszywe i kłamstwa pełne SA wróżby wróżbitów... Po cóż wyrocznie zatem= prośmy bogów niosąc ofiary, skończmy z wyroczniami. To wymyślone , by oszukać ludzi"



Hogwartu



Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwartu była założona 1000 lat temu w XI wieku (w roku 992). Założyło ja czterech wielkich czarodziejów tamtych czasów: Godryka Gryffindora, Helga Hufflepuff, Rovera Ravenclaw i Salazar Slytherin. Szkoła wybudowano na wzniesieniu skalnym otoczonym z jednej strony Czarnym Jeziorem, a z drugiej strony lasem zwanym Zakazanym.Hogwart jest szkoła, do której trafić mogą osoby przejawiające magiczne zdolności, i które ukończyły szkolenie w zakresie podstawowym. Hogwartu zastępuje naukę w college’u. Do Hogwartu trafia sie w wieku lat jedenastu, nauka trwa siedem lat. W trakcie edukacji przechodzi sie dwa ważne testy: Sumy (standardowe umiejętności magiczne), pisane w piątej klasie, sprawdzające wiedze ucznia, oraz OWuTeM-y (okropnie wyczerpujące testy magiczne) – najważniejsze egzaminy, porównywalne do matury. Hogwartu jest placówka koedukacyjna. Uczęszczać do niego mogą zarówno dzieci czarodziejów, jak i dzieci mugoli mające hoc krople krwi czarodziejów przez co wykazujące odpowiednie predyspozycje.Po nazwiskach założycieli nazwy noszą Hogwarcie domy (patrz: Gryffindora, Hufflepuff, Ravenclaw, Slytherin). Początkowo założyciele samodzielnie wybierali osoby, które godne SA studiowania magii. Po pewnym czasie Slytherin zażądał, aby nauczać tylko osoby czystej krwi, jednak nie zdołał przekonać innych, wiec opuścił zamek. Wokół tego wydarzenia narosła legenda o Komnacie Tajemnic. Szkole wielokrotnie przeszukiwano w celu odnalezienia owej komnaty, jednakże teoria jej istnienia nie została potwierdzona. Dopiero w II tomie przygód Hardego Pottera zostało potwierdzone to, co tak długo skrywano. Komnatę ta zamieszkiwał ogromny waz - bazyliszek, którego bezpośrednie spojrzenie było śmiertelne. Mógł ja otworzyć jedynie prawowity dziedzic Slytherin. Po śmierci założycieli ich dzieło zostało kontynuowane. Godryka Gryffindora pozostawił Tiarę Przydziału, dokonująca selekcji uczniów do poszczególnych domów.Aby należeć do Gryffindora musisz mięć czyste serce , być zdolnym i uczciwym. Oto ssawo Tiary Przydziału na temat Gryffindora: "Może w Gryffindorze, gdzie kwitnie męstwa cnota, gdzie króluje odwaga i do wyczynów ochota."
Aby należeć do Ravenclaw musisz umieć skupić sie na nauce, być pomysłowym i posiadać dużo wiedzy. Oto słowa Tiary Przydziału: "A może w Ravenclowie zamieszkać wam wypadnie, tam plonie lampa wiedzy, tam mędrcem będziesz snadnie."
Natomiast by znalesc się w Hufflepuff trzeba być wyrozumiałym, lojalnym, prawdomównym i odważnym. Tiara Przydziału mówi tak: "A może w Hufflepuffie, gdzie sami prawi mieszkaja, gdzie wierni i sprawiedliwi Hogwartu szkoły SA chwała."
Lecz gdy do Slytherin chcesz należeć to musisz być przebiegłym i silnym (przypomnę, ze Slytherin przyjmuje tylko młodych czarodziejów czystej krwi tzn., ze ich rodzice nie SA jugolami*)słowa Tiary Przydziału: "A jeżeli chcecie zdobyć druhów gotowych na wiele, to czeka was Slytherin, gdzie cenią sobie fortele."

Tabelka poniżej pomoże Wam sie trochę zapoznać z domami:
Dom Kolory Duch Zwierze Opiekun
Gryffindora zloty i czerwony Prawie Bezgłowy Nick gryf Minerwa McGonagall
Hufflepuff żółty i czarny Gruby Mnich borsuk Pomona Spruto
Ravenclaw niebieski i srebrny Szara Dama orzeł/łabędź Filus Flitwick
Slytherin zielony i srebrny Krwawy Baron waz Sewerus Snake/Horacy Slughorn




Tajemnice Hogwartu

Do największej tajemnicy Hogwartu zliczana jest Komnata Tajemnic. Została potajemnie założona przez Salazara Slytherin, założył j. po przegranej \"wojnie\" z innymi założycielami, na temat Przyjmowania do Hogwartu czarodziejów czystej krwi, czyli tych, którzy wywodź się z rodzin wyłącznie czarodziejów bez kropli krwi mugolskiej. Wówczas, gdy inni założyciele przyjmowali czarodziejów i z rodzin mugolskich i czarodziejskich. Na temat Komnaty Tajemnic powstała Legenda, która mówiła, że ów komnatę ma otworzyć jego potomek (dziedzic Slytherin), a gdy by to zrobił to Hogwartu został by oczyszczony z czarodziejów nie czystej krwi (szlam*). Jednak komnata została już otwarta, a zło w niej znajduje się unicestwiono było to potwór zwany Bazyliszkiem.
Dróg tajemnic Hogwartu jest Zakazany Las. Dużo o nim nie wiadomo, wiemy jednak, że w tym lesie znajduje się dużo różnych osobników takich jak: centaury, olbrzymie Ajki czy nawet wodne potwory. Uczniom Hogwartu nie wolno wchodzić do tego tajemniczego lasu.
Trzeci, a zarazem ostatni Pisan tajemnic przeze mnie, jest Kamień Filozoficzny. Jest to tajemnicza substancja Dacja życie wieczne i która zamienia różne rzeczy w złoto. Nad jej stworzeniem trudniło się wielu Alchemików takich jak: Arnold de Villanovy, Rajmundus Lullus, mistrz Ortulanus, a w Polsce Michał Sędziwój(HP I tom).Lecz w końcu udało się to Nicolasowi Flamel który żył dzięki temu kamieniowi 667 lat!!!


Voldemort czyli kto to taki?

Voldemort to pseudonim pewnego ucznia Hogwartu niejakiego Toma Marvolo Riddle'a. Tiara Przydziału umieœciał go w Slytherinie gdzie dokształcał się wiedzy o czarnej magii. Ministerstwo Magii przypuszcza, że to on zabił swój rodzinę. Na całym œwiecie ma tysiące swoich zwolenników jednym z bardziej oddanych mu ludzi jest Glizd ogon i Lucjusz Malfoy. Zabił rodziców Hardego Pottera i prawie Hardego. Wyjąœnenie pojęć: Mugole - tak orekœłaj czarodzieje ludzi zwykłych. Szlam - czarodziej lub czarownica nie czystej krwi, czyli taka osoba, która ma w żyłach chociaż kroplę mugolskiej krwi.


Wœród pierwszych nauczycieli Hogwartu

Oto pierwszy skład Hogwartu:
Dyrektor - A. Sniggilan
V-ce Dyrektor i nauczyciel OPCM - J.McCron
Zaklęcia - M.Mineral
Transmutacja - W. Sortholn
ONMS - B. Harlem
I to pierwszy skład nauczycieli Hogwartu było ich bardzo mało w dalszych latach załoga personelu powiększała się. Największš liczbę pracowników zanotowano w 1865r. kiedy pracowało w Hogwarcie 2976 osób (nie licz duchów i skrzatów).



Willa i Harpia - Pierwsze stworzenia jako dyrektorzy

Co to Wiła? Co to Harpia?
Harpia - połączenie orła z kobiet klasyfikowana przez ministerstwo jako bardzo niebezpieczne stworzenie. Doskonale naœładuje ludzik mowę potrafi być bardzo zawistna . Corocznie przez Harpie ginie co najmniej 4000 kobiet. Jeœli jakiœ mężczyzna się im spodoba, a ma żonę rozrywaj j. na strzępy i zjadaj jej mięso. Po czym się pod ni podszywaj. Potrafi zmieniać kształt.
Willa - demoniczny potwór wabiący mężczyzn swoimi wdziękami. Gdy coœ j. zdenerwuje zamienia się w demona i atakuje mężczyznę, który jest w niej totalnie zakochany. Tak samo jak harpia jest klasyfikowana do bardzo niebezpiecznych stworzeń. Przez wille co roku ginie co najmniej 80 000 mężczyzn!!!
Dyrektorka - Potwór
W historii œśredniowiecznego Hogwartu bardzo rzadko zdarzało się by dyrektor była kobieta. Lwie i Harpie były tym bardzo niezadowolone podobno od ich rozpoczęły się ataki feministyczne, które odbywaj się też w œwiecie mugoli. Wiła o imieniu: Labresia. I Harpia o imieniu: Filidia. Zabiły dyrektora szkoły i używaj jego włosów do wytwarzania eliksiru wieloskokowego przemieniły się w niego i rządziły Hogwartem na zmianę. Wydało się to wtedy, kiedy uczennica drugiej klasy niejaka Ma Harrenman znalazła ciało zabitego mężczyzny przez przypadek gdy chowała się przed oŸnm. w zbroi Sir. Gregoricka . Harpię i Willę skazano na natychmiastowa œmieć poprzez klątwę Avada Kedavra.


Czary wym.œLeno w Hogwarcie

Czary ich działania.
W tym temacie Bed napisane czary, które zostały najprędzej odkryte w Hogwarcie i z których korzysta się do diœ.
Wirgardium Leviosa - umożliwia lewitację
Incendio - rozpala ogień
Alohomora - otwiera drzwi
CRUCIO!! - poddaje ofiarę torturom
Serrogoma - odkurza półki itd.
Chłoœćczyœć - sprząta mieszkanie



Rozłam Hogwartu. Bunt uczniów

Pod koniec XVIII w. w Hogwarcie jedna z uczennic sprzeciwiła się tym , że do Slitherinu dostajš się prawie sami chłopcy postanowiła skończyć t. szkołę. Jednak po dostaniu dyplomu pojechała do Francji i zbudowała tam własna szkołę gdzie miały rządzić tylko kobiety. Kobieta ta miała na imię Ferumina a na nazwisko Beauxbatons. Od jej nazwiska pochodzi nazwa szkoły. Nie odkryto jej położenia, ale podobno leży nad jeziorem Breauchsharze. W którym żył stary stwór zwany potocznie parogłowa. W œlady Beauxbatons poszli inni uczniowie np. Alexei Durmstrang.




Inne szkoły magii


Wielkim przełomem w dziejach Świata Magii było założenie pierwszej szkolymagicznej, w której kształcono mlodzych czarodziejów. Szkoła została założona w Grecji, a dokładniej niedaleko Sparty w XXXII w. p.n.e. Nauczano tam eliksirow,transmutacji i zaklęć. Szkoła ta nazywała sie Światowa Szkoła Sztuk Magicznych i przez wiele setek lat była jedyna taka instytucja. W VII powstała nowa szkoła zwana Cielenterre na terenie obecnej Francji. Szkoła ta istniała tylko przez 52 lata, bo rospetala sie wielka wojna pomiędzy jugolami a czarodziejami. Do końca starożytności panował pokój miedzy magicznymi a niemagicznymi. Kolejna szkoła magii powstała w XI w. n.e. Szkoła ta nosiła nazwę Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwartu. Założyło ja czterech wielkich czarodziejów XI wieku-Gordyk Gryffindor,Helga Hufflepuff,Rovena Ravenclaw i Salazar Slytherin (więcej na ten temat w rozdziale powyżej). Następna szkole magii założyła uczennica o imieniu Ferumina Beauxbatons. Ferumina założyła te szkole dlatego ze w Hogwarcie do Slytherin (za jej czasów) przyjmowano samych chłopców. Po zakończeniu nauki w Hogwarcie wyjechała do Francji i tam założyła Akademie Magii Beauxbatons, w której miały rządzić same kobiety. Nigdy nie odkryto położenia szkoły, ale mówi sie ze szkoła może znajdować sie gdzieś nad jeziorem Breauchsharze. W którym żył stary stwór zwany potocznie parogłowa. Jest to jedna z trzech największych europejskich Szkól Magii. Dyrektorka tej magicznej akademii jest Madame Olimpia Maxim. Herbem szkoły SA dwie skrzyżowane złote różdżki, każda tryskająca trzema gwiazdami. Uczniowie akademii nosili jedwabne bladoniebieskie szaty. W Beauxbatons uczniowie maja wielki szacunek do nauczycieli i osób, które pracuje w szkole przykładem może być to ze uczniowie wstają kiedy dyrektorka wchodzi do klasy. W Beauxbatons system oceniania wygląda zacznie inaczej niz. w Hogwarcie tak samo jest z systemem egzaminowania. Kiedy uczniowie Hogwartu maja Sumy w 5 roku nauki, a OWUTEM'y w 7 roku nauki, uczniowie Beauxbatons egzaminy maja w klasie 6. Cala szkoła umieszczona jest w pięknym pałacu. Jedzenie (jak mówiła Fleury Delacour) w Beauxbatons jest przepyszne. "Beaux Baton" oznacza "Piękne Różdżki" po francusku. historia tej szkoły idzie wstecz o 700 lat, czyli szkoła jest młodsza od Hogwartu o 300 lat. Kolejna szkole założył niejaki Alexei Durmstrang. Po skończeniu Hogwartu przeniósł sie do Rosji gdzie założył jedna z 3 największych szkol magii w Europie zwana Instytutem Nauk Magicznych Durmstrang. Instytut Durmstrang kładzie nacisk na naukę Czarna Magii (większość szkol uczy Obrony Przed Czarna Magia). Jak twierdza uczniowie Dumstrangu "Aby umieć obronić sie przed Czarna Magia trzeba najpierw ja poznać". W szkole nie dochodzi do żadnych tortur lub ataków estrony uczniów. Nauka Czarna Magii w tej szkole polega na nauczeniu sie teorii. Gellert Grindewald był uczniem tej szkoły. To on wyciął znak Insygniów Śmierci na jednej ze ścian Dumstrangu. Gellert został wydalony z Dumstrangu za znęcanie sie na innych uczniach. Uczniowie tej szkoły noszą ciężkie futra z krwisto czerwonymi szalami. Szkoła istnieje juz 700 lat i była założona kilka miesięcy po założeniu Beauxbatons.




Historia Quidditcha


Poprzednicy Quidditcha Pierwszymi grami miotlarskimi w jakie grali czarodzieje były (w niektórych przypadkach nadal SA):
- doroczny wyścig na miotłach (organizowany do dziś w Szwecji),
- stichstock wczesnośredniowieczna gra niemiecka - znana u nas jako sztychsztok, zaniknął w XIV w.,
- aingingein - gra popularna w Irlandii,
- creaothceann - szkocka gra z XI w. zakazana przez MM w 1762 r.,
- shuntbumps - gra popularna w hrabstwie Devon w Anglii,
- swivenhodge - narodziła sie w Herefordshire. Grywa sie w niego w Anglii do dzisiaj, hoc nigdy nie zdobyła ona wielkiej popularności.



Quidditch narodził sie w średniowieczu w Queerditch Marsh. Pierwsze wzmianki o grze znajdziemy w pamiętniku (znajdującym sie obecnie w Muzeum Quidditcha w Londynie) Gestie Keddle, która w XI w. zamieszkiwała na skraju moczarów Queerditch Marsh. Tuz obok jej posiadłości młodzi sąsiedzi grali w grę, która polegała na rzucaniu do siebie piłka, starając sie ja wybić w rosnące nieopodal drzewa (ówczesna forma dzisiejszych bramek). W tym czasie śmigały wokół nich dwa ciężkie kamienie, które starały trafić sie w graczy i zwalić je z mioteł (pierwsze tłuczki). Kolejne wzmianki o tej grze napotykamy dopiero 100 lat później. W tym przypadku chodzi o list (znajdujący sie w archiwum norweskiego MM) czarodzieja Godwina Keę piszącego do swojego norweskiego kuzyna. W liście następuje pierwsza wzmianka o "łapaczu" - czyli prawdopodobnie poprzedniku dzisiejszego ścigającego. Po raz pierwszy tez strzelało sie nie do drzew, ale do beczułek umieszczonych na wysokich palach. Pierwsze wzmianki o złotym zniczu miały miejsce dopiero w Polowie XIII w. A wszystko zaczęło sie od małego ptaszka - Złotego znika cza - który to dzisiaj jest gatunkiem chronionym. Ze względu na swoja zwinność i szybkość był on bardzo trudnym lupę, a ten kto go złowił zyskiwał powszechna sławę i otrzymywał worek pieniędzy. Po raz pierwszy użyto go w grze w 1269 r., podczas której udział Bral sam przewodniczący Rady Czarodziejów. To właśnie on przyniósł klatkę ze Znikaczem i zaproponował użycie go w grze, a ten kto go złapie miął otrzymać 150 galeonów. Jednak dzięki interwencji jednej z obserwatorek udało sie jej uratować biednego ptaszka i wypuścić go na wolność. Mimo pierwszego nieudanego meczu wkrótce podczas każdej gry zaczęto wypuszczać z klatek złote znikacie, a jeden z graczy miął za zadanie schwytanie ptaszka. Jak można sie domyślić biedny ptaszek ginął zgnieciony przez gracza. W związku z tym w Polowie kolejnego stulecia Znika czy było tak Malo, ze Rada Czarodziejów uczyniła ptaszki gatunkiem chronionym i zakażała wykorzystywania go w grze. Wtedy tez zaczęły sie intensywne prace nad wynalezieniem czegoś, co mogło zastąpić złotego Znika cza. Za wynalazcę dzisiejszego złotego znicza uważa sie Bosmana Wrighta z Doliny Godzika. Udało mu sie stworzyć piłkę z metalu o wielkości i wadze jaka miął ptak oraz naśladująca jego zachowanie. Można powiedzieć, ze zakończyło to okres kształtowania sie gry która jest tak dzisiaj powszechna w świecie czarodziejów.




Żad Magiczny


1 żad jaki był stworzony nie nazywał sie ministerstwem magii (tak jak teraz nazywa sie żad magiczny). Pierwszy żad magiczny założono przed XIV wiekiem n.e. wtedy nazywało sie to Rada Magów. Niewiele wiemy o tamtym żadzie magiczny. Rada Magów rządził przewodniczący, który był wybierany przez cala rade. W XIV w. Burdock Muldoon był przewodniczacym rady magów i postanowił podzielić stworzenia magiczne na grupy. Postanowił on ze każdy kto potrafi chodzić na dwóch nogach jest "istota", a reszta to "zwierzęta". Wezwał wszystkie istoty na zebranie aby ustalić nowe prawa czarodziejowi przerażeniem stwierdził ze sie przeliczył. Sala spotkań wypełniła sie goblinami, które przyprowadziły z Saba tyle dwunogich stworzę, ile udało im sie znalesc.

"Niewiele dało sie usłyszeć w straszliwym zgiełku, w którym skrzeczenie dirikraków i lamenty lelków wrózebników mieszały sie z nieustająca, przeszywająca pieśnią Swiergotników. Kiedy czarownice i czarodzieje próbowali omówić leżące przed nimi dokumenty, Ajn różniejsze chochliki i elfy zaczęły krążyć nad ich log wami, chichocząc i trajkocząc. Około tuzina trolli jęło rozbijać komnatę maczugami, podczas gdy babyjagi krążyły po sali w poszukiwaniu dzieci do zjedzenia. Przewodniczący rady wstał, poslizgnol sie na olcho dach kudlenia, i wybiegł z sali, miotając przekleństwa"
Kolejne próby nazwania istot miały podobne skutki. Dopiero w 1811 roku ustalono podział, który zadowolił większość magicznej społeczności. Gro gan Kikut, nowo mianowany minister magii, zdecydował ze istota jest każde stworzenie obdarzone inteligencja wystarczająca do zrozumienia praw magicznej społeczności i do współodpowiedzialności przy ustalaniu tych praw. Przedstawiciele trolli zostali przepytani pod nieobecność goblinów i stwierdzono, ze Gogole nie rozumieją co sie do nich mówi, w związku z tym zostali zakwalifikowani do zwierząt, mimo Iz poruczają sie na dwóch nogach.Po raz pierwszy zaproponowano trytonom, za pośrednictwem tłumaczy, status istot. Elfy chochliki i gnomy mimo ich humanoidalnej postury, bez skropulow zostały zakwalifikowane jako zwierzęta. Możemy ppodejrzewac ze gdzieś przed rokiem 1811 powstało Ministerstwo Magii, czyli nowy urząd magiczny. Nie było juz Rady Magów tylko Ministerstwo Magii. Nie wiadomo kto był ministrem na samym początku ministerstwa ale wiadomo kto był potem. Poniżej znajduje sie lista ministrów, których znamy:

1.?-? Gro gan Kikut
2.1980-1981 Milicenta Bagnold
3.1981-1996 Korneliusz Knot
4.1996-1997 Rufus Scrimgeour
5.1997-1998 Pius Thicknesse
6.1998-? Kingsley Shacklebolt



Ministerstwo Magii znajduje sie pod ziemia. Wejście dla interesantów znajduje sie w jednej z londyńskich budek telefonicznych (jest ona bardzo zniszczona, wiec żaden mugole nie wykręci przypadkowo tego numeru). Po wejściu do budki należy wykręcić numer 62442 na tarczy telefonu (numerologicznym odpowiednikiem kodu jest słowo "Magnic" - ang. magia). Należy tez podąć nazwisko i cel przybycia. Otrzyma sie wówczas plakietkę , po czym budka-winda zjedzie na poziom B8, gdzie znajduje sie hol główny Ministerstwa Magii. Innym sposobem dostania sie do Ministerstwa jest siec Fiu. W Ministerstwie można sie tez aportować. Ten ostatni sposób wykorzystuje zwykle pan Wesley.

W centrum holu głównego stoi Fontanna Magicznego Braterstwa, przedstawiająca parę czarodziejów, centaura, skrzata i globina. Podłoga holu jest wypolerowana, lśniąca posadzka z ciemnego drewna. W ścianach znajdują sie kominki, służące do podróży Siecia Fiu. Na granatowym suficie znajdują sie złote symbole, zmieniające sie jak tablica ogłoszeń. Biura i pokoje Ministerstwa posiadają zaczarowane okna, za którymi pogoda jest dowolnie modyfikowana przez pracowników. Siedziba Ministerstwa składa sie z kilku Pieter, miedzy którymi kursują złote windy. Przesyłki wewnętrzne pracowników wysyłane SA przez zaczarowane papierowe samolociki, zaopatrzone odpowiednia pieczątka. Dawniej używano sów, jednak ze względu na bałagan związany z nimi, zrezygnowano z nich.
Pierwszym ministrem Magii był : Seamonus Lamer uzdolniony młody Auror działający na rzecz dobra i sprawiedliwości. Po kolei zaczął tworzyć żad i zatrudniać pracowników, którzy wykonywaliby za niego większość pracy. I tak Az do dzisiaj ministerstwo posiada równe 180 000 pracowników oficjalnych i nieoficjalnych.

Wizengamot - sad założony jeszcze za kadencji Lamera, który przy pomocy nowego kodeksu karnego czarodziei miął ich skazywać za źle postępowanie do wiezienia zwanego Azkaban, w którym mieli odbywać kary od 2 lat wiezienia do dożywocia bądź śmierci za pomocą klątwy Avada Kedavra.
Wizengamot składa sie głównie z: Ministra Magii V-ce Ministra Magii Dyrektora z Departamentu Prawa i Łamania kodeksu przez nieletnich czarodziei, Protokólanta Lawy przysięgłych (20 osób), Prokuratora Sędziów biegłych (40) i pozostałych sędziów ( 123 osoby). Czyli w sumie Wizengamot składa sie z 208 osób. Wizengamot skażał juz ponad 1 900 867 osób za złamanie prawa od początku swojego istnienia.
Funkcje Głównego Maga Wizengamot (z roczna przerwa) sprawował do 1996 roku Albus Dumbledore Az do samej śmierci.




Miejsca zamieszkania czarodziejów


Fragment z Dzieje Magii Bathildy Bagshot: "Po uchwaleniu w 1689 roku Zasad Tajności czarodzieje ukryli sie na zawsze. było chyba naturalne, ze tworzyli swoje Male wspólnoty wewnątrz społeczności mugoli. Wiele wiosek i osad przyciągnęło po kilka rodzin czarodziejów, które trzymały sie razem, udzielając sobie wsparcia. Wioski Tinworth w Kornwalii, Upper Flagley w Yorkshire i Ot tery ST Catchpole na południowym wybrzeżu Anglii stały sie znanymi siedliskami wielu rodzin czarodziejow,ktore żyły wśród tolerancyjnych, a czasami omamionych Confundusem mugoli. Ale najsłynniejsza z owych polmagicznych siedlisk jest chyba dolina Godryka, mała mała miejscowość w poludniowo-zachodniej Anglii, gdzie urodził sie wielki czarodziej Godryka Gryffindora (stad wzięła sie nazwa) i gdzie Borman Wright, czarodziejski kowal, wykuł pierwszego złotego znicza. Na cmentarzu można do dziś napotkać wiele nazwisk starożytnych rodów czarodziejów, co zapewne stało sie źródłem rożnych opowieści o duchach, nawiedzających przez wiele stuleci mały kościół."




Wiezienia Świata Magii


W Świecie Magii istnieją dwa wiezienia dla czarodziejów, o których wiemy. wiemy tylko o dwóch ale niewykluczone jest ze inne kraje, w których żyją czarodzieje tez posiadają jakieś wiezienia, do których czarodzieje zostają zamknięci po wykonaniu jakiegoś przestępstwa typu zabicie czarodzieja lub mugola.Nurmengard położony jest gdzieś w Rosji na małym wzgórzu. Nad jego brama napisane jest "Dla większego dobra" co było mottem Gellerta Grindewald
Powołanie de mentorów.
Za czasów kiedy powstał pierwszy magiczny sad Wizengamot nie było miejsca, gdzie można było zamknąć skazanych. Ministerstwo potrzebowało wiezienia ale i zarazem strażników. Wiadomo, ze żaden człowiek o zdrowym umyśle nie chciał by pilnować osób, które jednym ruchem różdżki zabijały, torturowały, bądź kontrolowały umyśl czarodzieja. Potrzeba było kogoś, kto byłby odporny na wszelkie zaklęcia. I tak oto gdy Seamonus Lamer umarł i został pochowany, następny minister Rufus Sard er powołał de mentorów. Były to duchy, które miały być odporne na wszelkie zaklęcia i w razie potrzeby potrafiące opanować agresywnego więźnia. Na wszelki wypadek Wizengamot postanowił uwrażliwić strażników Azkaban na jedno zaklęcie gdyby oszaleli. To zaklęcie na początku znane było pod nazwa Szczęśliwy Patron. Jednak później nazwa przemieniła sie na Patronusa i tak zostało do dziś.

Mury Azkaban i pierwszy skazaniec.
Azkaban zaczęto budować 1498 roku co jest potwierdzone przez źródła pisane, które do dziś spoczywają na czwartym Pietrze w budynku Ministerstwa w Urzędzie Prawa Czarodziejów. Na początku projekt wiezienia był bardzo jakby to powiedzieć? "kijowy". Nawet pięciolatek mógłby spokojnie znaleźć z celi wyjście. Pojawił sie na szczęście człowiek, który budował takie budynki jak Hogwartu, Szpital Świętego Muna czy Bank Gringotta. Niejaki Joseph Gariette - słynny architekt wśród czarodziei. Znalazł luki w projekcie i zmienił go na lepsze. Budowa wiezienia potrwała trzy lata ze wszystkimi szczegółami od filarów po drobne zasłonki czy drobiazgi zdobiące ściany np. : tarcze, herby. Najciekawsza rzeczą jest to, ze z niewiadomych powodów miecz Godricka Gryffindora wisiał tam na ścianie jako ozdoba . Nikt nie miął pojęcia do kogo należy ta bron.
Pierwszym człowiekiem skazanym na pobyt w Azkabanie na 10 lat był Seamus Notherson. Ukradł on bowiem dwadzieścia sztabek złota ze skrytki numer 982 z banku Gringotta. Wziął zakładnika (jednego z pracowników) i torturował go zaklęciem Cruciatus. Za takie cos powinien zostać skazany na klątwę Avada Kedavra, ale Wizengamot złagodził wyrok, bo okazało sie, ze mężczyzna był kontrolowany przez klątwę Imperio.

Hazard i Rozrywka.
Cóż? Chociaż de mentorzy nie byli ludźmi podczas pilnowania więźniów przejęli parę cech od swoich podopiecznych. Bardzo popularna rozrywka wśród strażników wiezienia była gra w magiczne szachy (ich prototyp strzegł kamienia filozoficznego w Hogwarcie) na dodatek grali na galeony i rzeczy które posiadali.

Azkaban: Wiezienie dla czarodziejów, którzy popełnili najcięższe przestępstwa w czarodziejskim świecie. Zsyłani do niego byli przede wszystkim Śmierciożercy, poplecznicy Lorda Voldemort. Było kontrolowane przez Ministerstwo Magii. Wiezienia strzegli de mentorzy, wysysający z ludzi wszelka radość i szczęśliwe wspomnienia. Ich potężna moc sprawiała, ze uwiezieni w Azkabanie czarodzieje tracili zmysły, pogrążając sie w swoich najgorszych wspomnieniach. Wiezienie znajdowało sie na wyspie, gdzieś na Morzu Północnym, co sprawiało, ze niezwykle trudno z niego uciec.

Gellert Grindewald


Gellert Grindewald znany jest ze swojego zła i swej wielkiej mocy, która niegdyś wladal.Uczeszczal on do Dumstrangu, gdzieś w Rosji, gdzie uczył sie przez 6 lat. W 6 roku jego nauki wydalono go ze szkoły za prowadzenie niebezpiecznych eksperymentów, przez które o Malo nie zginęło paru uczniów. Zanim Grindewald całkowicie został wydalony ze szkoły wyrył on znak Insygniów Śmierci (czyt. więcej Rozdział: Insygnia Śmierci", których po szkole próbował znalescwraz z Albusem Dumbledorem. Jak tylko wyszedł ze szkoły wyjechał mieszkać u swojej ciotki Bathildy Bagshot, sławnej pisarki, która napisała Dzieje Magii, w Dolinie Godryka.Tam tez spotkał swojego przyszłego przyjaciela a potem wroga Labusa Dumbledore. Razem szukali Insygniów Śmierci i mieli zamiar zawładnąć nad światem magii i światem mugoli i rządzić nim "Dla Wyższego Dobra" jak mowili.Jednakze Aberforth, młodszy brat Labusa, nie zgadzał sie na te plany, gdyż bal sie, ze zwiedzeni wielkimi ambicjami, zostawia oni niepełnosprawna siostrę Labusa, Aranie, sama. Grindewald oskarżał Aberforth o to, ze jest ślepy i twierdził, Iz nie trzeba Bedzie ukrywać Arian, gdy czarodzieje zapanują nad światem. Punktem kulminacyjnym sporu była bitwa pomiędzy Aberforthem, Albusem i Gellertem, w której jeden z nich przypadkiem zabił Aranie. Grindewald uciekł, bojąc sie kary. Wtedy Albus zerwał przyjaźń z nim.

Grindelwaldowi udało sie zdobyć jedno z Insygniów - Czarna Różdżkę. Został on mistrzem tej legendarnej różdżki, kradnąc ja jej poprzedniemu właścicielowi - wytwórcy różdżek Grygorowiczowi. Dzięki mocy tej różdżki Grindewald zabił wiele osób, co mocno dotknęło wielu studentów Dumstrangu, np. Wiktora Kramu, którego dziadek został zabity przez Gellerta. W wyniku tego w szkole nie jest zbyt dobrze przyjmowane nic, co jest związane z tym czarnoksiężnikiem (także symbol Insygniów Śmierci). Dumbledore przez wiele lat odkładał ponowne spotkanie z Gellertem, gdyż bal sie stanąć twarz w twarz z faktem śmierci siostry oraz tego, ze to on mógł być tym, który ja przypadkowo zabił. Obaj czarodzieje byli bardzo inteligentni i uzdolnieni, a ci, którzy widzieli ich pojedynek, twierdza, ze żaden inny nie mógłby sie z nim równać. Grindewald, który posiadał wtedy uważana za niezwyciężona Czarna Różdżkę, przegrał z Dumbledorem.

Po tryumfie Labusa, pokonany Gellert został uwieziony w najwyższej celi Nurmengardu - wiezienia, które sam zbudował dla swoich wrogów. Grindewald przebywał tam Az do wydarzę w roku 1997 gdy Voldemort przybywa do Nurmengardu, szukając Czarnej Różdżki. Gellert, który nie boi sie Voldemort, mówi, ze nigdy jej nie posiadał. Czarny Pan w napadzie furii zabija go. W rozdziale pt. "King Cross", Harry sugeruje Dumbledore'owi, ze Grindewald mógł skłamać, aby Voldemort nie włamał sie do grobu Labusa, gdzie znajdowała sie Czarna Różdżka. Dumbledore mówi, ze pod koniec życia Grindewald miął wyrzuty sumienia z powodu tego, co zrobił w przeszłości.

Hoc nie zostało to sprecyzowane w książkach, w jednym z wywiadów Rowling powiedziała, ze Dumbledore był homoseksualista i zakochał sie w Gellercie.

Nicolas Flamel


Większość z tego co wiemy o Flamel pochodzi z jego pracy "Heiroglyphica", w której opowiada jak niemal przypadkiem został alchemikiem. Kiedy sie urodził w około 1330 roku w małym Francuskim miasteczku Pantoise, alchemia była juz szeroko praktykowana w całej zachodniej Europie. Oparte na praktykach starożytnych greckich i egipskich metalurgów karana alchemii znal świat arabski, a do Europy dotarły w początkach trzynastego wieku przez łacińskie książki. Gdy nadszedł czas na samodzielne Zycie Flamel wyjechał do Paryża i tam zaczął prace jako zawodowy kopista, notariusz i sprzedawca książek.

Flamel kopiował tez księgi i manuskrypty (druk został wynaleziony dopiero ok.100 lat później), a dodatkowy dochód przynosiły mu lekcje pisania, których udzielał bogaczom ucząc ich miedzy innymi jak sie podpisywać. Jego pierwsza pracownia mieściła sie na ulicy Notariuszy w obskurnej drewnianej budzie. Kiedy jednak interes rozwinął sie pomyślnie, zatrudnił kilku czeladników oraz kupił dom w okolicy i przeniósł swój zakład na parter.

Poślubił także Perenella atrakcyjna i zamożna wdówkę. Az do tego momentu Zycie skryby było dość zwyczajne. Wszystko zmieniło sie jednak kiedy do jego pracowni przyszedł nieznajomy mężczyzna i sprzedał mu książkę, która miała na zawsze odmienić jego Zycie. "Wtedy w me ręce dostała sie" - pisał. - "Za cenę dwóch florenów pozłacana ksiega,bardzo stara i duża. Nie była z papieru ani z pergaminu jak inne lecz z cienkiej uczyniona kory. Okładkę miała miedziana, wielce delikatna cala pokryta dziwnymi znakami". Flamel zapoznał sie z książka i nabrał przekonania, ze - o ile mógł rzec - zawiera ona tajemnice uzyskania kamienia filozoficznego. Jak bowiem wszystkie podręczniki do alchemii i ten w większości został napisany sekretnym językiem, najgłębsze tajemnice zawarte były nie w słowach ale w nieprzeniknionych symbolicznych rysunkach. Na przykład na jednej z ilustracji widniała pustynia pełna pięknych fontann z węzami, a inna ukazywała znów targany wiatrem krzew na szczycie góry otoczonej żyrafami i smokami. Flamel skopiował ilustracje, pokazał je znajomym i wywiesił w pracowni licząc na to, ze może ktoś wyjaśni mu ich znaczenie. Nikt jednak tego nie potrafił zrobić

Prawdopodobnie wtedy Nicolas zbudował własne laboratorium i zaczął eksperymentować, opierając swe procedury na tych częściach księgi jakie zrozumiał. Nic jednak nie wskórał zgodnie z tradycja ci którzy mieli sie nauczać alchemicznych "sztuk" musieli zostać najpierw wprowadzeni warana przez mistrza. Tak wiec po wielu nieudanych doświadczeniach Flamel znalazł sobie takiego mistrza w Hiszpanii. Kiedy wreszcie posiadł prawdziwe sekrety księgi powrócił do Paryża, gdzie po trzech latach intensywnej pracy osiągnął swój cel. "Pozwoliłem by czerwony kamień padł na pewna ilość rtęci" - pisze. - "Tylko w obecności Perenella, a rtęć przeobraziła sie niemal w taka sama ilość czystegozlota." Flamel uzyskał złoto tylko, jak twierdził, trzykrotnie, lecz i tak było go o wiele więcej niz. zawsze potrzebował. On i Perenella żyli skromnie wykorzystali swój majątek dla dobra innych.

Przez resztę życia zakładali i wspierali czternaście szpitali, stawiali religijne pomniki, budowali kaplice, łożyli na utrzymanie kościołów i przykościelnych cmentarzy i hojnie wspierali wdowy i sieroty. Perenella zmarła w 1397 roku, a Flamel ostatnie lata spędził na pisaniu o alchemii. Zmarł 22 marca 1417 i został pochowany w kościele Santi_Jacques la Boucherie nieopodal swojego domu.

I co dalej z jego historia? Czy naprawde uzyskał złoto? A może wyssał z palca opowieści o kamieniu filozoficznym, złotej księdze i podróży do Hiszpanii? Powszechnie mówiono, ze rabusie po śmierci Lamela włamali sie do jego domu, aby ukraść złoto, jednak nic tam nie znaleźli. W nadziei, ze Flamel zabrał swoje złoto do trumny, otworzyli wieko trumny i przekonali sie, ze nie ma tam ani złota, kamienia filozoficznego...ale i samego Lamela!

Prawda była taka, ze Flamel i Perenella nigdy nie umarli. Użyli kamienia, aby stworzyć eliksir życia i uzyskać niesmiertelnosc.Donoszono o spotkaniach z Flamelem. Według raportów jednego z Emisariuszy króla Ludwika XIV widziano małżonków w Indiach. W roku 1761 mieli podobno uczestniczyć w przedstawieniu w Operze Paryskiej, a ostatnio według pogłosek rozpowszechnianych przez samego Labusa Dumbledore mieli rozważać pożegnanie sie z nieśmiertelnością na rzecz miłego, długiego spoczynku.

Nicolas Flamel urodził sie w 1330 roku w Pantoise, żył 667 lat.

Tortury Czarownic

Tortury

Byłoby naprawdę miło pomyśleć, że Bathildy Bagshot w swej Historii magii powiedziała całą prawdę na temat polowań na czarownice, które odbywały się w początkach nowożytnej historii Europy. Uczniowie Hogwartu dowiadują się z niej, że czarownice i czarodzieje paleni na stosie nie czuli bólu ? proste zaklęcie sprawiało, że płomienie wydawały się przyjemnymi łaskotkami. Lecz dobra pani Bagshot milczy na temat losu tysięcy zwykłych kobiet i mężczyzn, których fałszywie oskarżono o czary i którzy nie dysponowali żadnymi magicznymi środkami, aby ulżyć sobie w cierpieniu. Niestety to ci ludzie byli prawdziwymi ofiarami histerii, jaka ogarnęła niemal całą Europę w połowie piętnastego wieku i trwała aż po kres siedemnastego stulecia.

Przez niemal 250 lat ludzie wszystkich warstw społecznych byli przekonani, że ich życiu zagraża spisek czarownic. Nikczemnicy zaprzedani idei pokonania chrześcijaństwa mieli uprawiać diabelskie sztuczki wszędzie ? od stodoły po królewskie komnaty. Kiedy gorliwi sędziowie i przywódcy religijni rzucili się wyplenić wszelkie zło i zmieść wszystkie czarownice z poaha.,wierzchni ziemi, tradycyjne prawnicze i etyczne zasady poszły w kąt. Współcześni uczeni oceniają, że w tamtym okresie poddano okrutnym torturom i stracono jako czarownice od trzydziestu do kilku tysięcy osób na podstawie dowodów, które w najlepszym razie były wątpliwe, a często po prostu nie istniały.

Dlaczego w ogóle doszło do tak przerażających wydarzeń? Trudno powiedzieć na pewno. Jednak bez wątpienia dużą rolę w stworzeniu atmosfery nieufności pośród sąsiadów, a nawet w rodzinie odegrał konflikt religijny, w tym podział chrześcijaństwa na wojujące obozy katolików i protestantów. Równie ważne było wynalezienie w połowie piętnastego stulecia druku, który umożliwił gwałtowne rozprzestrzenienie się idei i lęków związanych z czarami wśród ludzi znajdujących się u władzy.

Wiele z nich można było znaleźć w Malleus maleficarum, czyli Młocie na czarownice ? przewodniku umożliwiającym łatwą identyfikację czarownic, sprawne przeprowadzanie ich procesu i karanie, napisanym w 1486 roku przez dwóch niemieckich łowców czarownic. Książka odniosła natychmiastowy sukces ? czytało ją duchowieństwo, czytała palestra oraz każdy, kto posiadł tę umiejętność. Księga była tak popularna, że przez prawie dwieście lat w sprzedaży ustępowała wyłącznie Biblii. Chociaż to nie ona stała się powodem polowań na czarownice, jednak przez popularyzację i wspieranie wierzeń, na których zasadzały się prześladowania czarownic, Młot... z pewnością dopomógł unieśmiertelnić stereotypy i pogłębić dezinformację, co sprowadziło śmierć na tysiące niewinnych ludzi.

Autorzy Młota... podawali mrożące krew w żyłach szczegóły zawierania przez czarownice paktów z diabłem, przeobrażania się w dzikie bestie albo składania w ofierze niemowląt, a dzięki aprobacie papieża Innocentego VII ich twierdzenia stawały się niepodważalną prawdą. Setki procesów o czary przeprowadzono na postawie przedstawionych przez nich procedur, zgodnie z którymi odmawiano czarownicom prawa do adwokata albo wzywania świadków, zalecano natomiast tortury. Odnosząc się do biblijnej zapowiedzi, że "Nie będzie czarownica żyła na ziemi" (Księga Wyjścia 22, 18), autorzy zapewniali lud, że jedyną reakcją na zagrożenie ze strony szatana może być wykorzenienie i zniszczenie jego sług na ziemi.

Większość odpowiedzialności za przeprowadzenie tego żmudnego zadania spadła początkowo na Inkwizycję ? urząd Kościoła katolickiego, którego przeznaczeniem było odszukiwanie i tępienie herezji (wierzeń i praktyk niezgodnych z nauczaniem Kościoła). Zawodowi inkwizytorzy dysponowali szerokimi uprawnieniami umożliwiającymi wynajdowanie i karanie heretyków, a jednostki znane z trudnienia się magią były oczywistym celem ich poczynań. Chociaż Kościołowi nie podobali się wiejscy mądrzy i czarodzieje, którzy przygotowywali eliksiry miłosne i stosowali uzdrawiające zaklęcia, byli oni integralną częścią swych społeczności i władze nigdy nie myślały poważnie o tym, by się nimi zająć. Teraz jednak Kościół twierdził, że każdy, kto posiada nadprzyrodzone moce, otrzymał je od diabła, tak więc winny jest ? przestępstwu podlegającemu karze śmierci. Ta zasada odnosiła się zarówno do wiejskich znachorów i wróżbitów, jak i do wszystkich tych, których podejrzewano o uprawianie złowrogich form magii, takie jak rzucanie uroków w celu wyrządzenia krzywdy ludziom albo zniszczenia plonów.

Oskarżenia o czary nie ograniczały się do osób, którym przypisywano magiczną moc. Wraz z rozwojem histerii gdy polowaniem na czarownice zajmował się już nie tylko Kościół, ale również świeckie władze katolickie i protestanckie, od wszystkich bogobojnych obywateli zaczęto oczekiwać, że wskażą jak najwięcej podejrzanych. Starowinkę można było oskarżyć wyłącznie na podstawie jej wyglądu albo dlatego, że przechadzała się po wiosce, mrucząc coś pod nosem, a w dodatku miała miotłę. Sprzeczka o drobiazg mogła się zakończyć oskarżeniem o czary, jeśli tylko urażona strona zdecydowała się zasugerować władzom, że sąsiad rzucił na nią klątwę. Na terenach, gdzie własność skazanych czarownic można było przejąć, najbardziej prawdopodobnym celem donosów stawali się bogaci. Ofiarą pomówień o czary padali jednak wszyscy: kobiety i mężczyźni w każdym wieku, biedni i bogaci ? i wszyscy byli torturowani i paleni na stosie. Anonimowe oskarżenie można było rzucić na każdego, a oskarżyciel nie musiał się obawiać, że stanie twarzą w twarz z tym, kogo wydał.

Kiedy już czarownica została aresztowana, wytaczano jej proces, z góry uznawano ją za winną, chyba że dowiedzione zostało coś przeciwnego. Młot na czarownice mówił przecież, że sędziowie nie muszą wykazywać się nadmierną ostrożnością w ferowaniu wyroków, gdyż Bóg nie pozwoli, by niewinna osoba została skazana na czary. W Niemczech, Francji i Szwajcarii podejrzanych rutynowo poddawano torturom, by wymusić na nich szczegółowe zeznania. W takich koszmarnych okolicznościach torturowana niemal zawsze przyznawała się do wszystkiego, czego tylko chcieli inkwizytorzy ? oddawania czci szatanowi, wzywania demonów i paktowania z nimi, latania na miotle na sabaty o północy, rzucania klątw na sąsiadów i wielu innych zbrodni. Każde zaś takie wyznanie potwierdzało wiarę oskarżycieli w to, że diaboliczna konspiracja ma monumentalne rozmiary i podsycało w nich pragnienie, by szukać tym pilniej i karać jeszcze surowiej. W Anglii i Skandynawii, gzie tortury były zakazane, sędziowie opierali się na nie potwierdzonych zeznaniach"""" świadków oraz obecności tak zwanego ?znaku czarownicy? (wystarczył byle pieprzyk albo znamię). Wystarczyło też, by oskarżona posiadała demonicznego kompana ? zwierzaka. Każda ?czarownica? zmuszona była podać imiona wspólników, by można było wytoczyć kolejne procesy. Ta procedura wywoływała czasami reakcję łańcuchową, która kończyła się eksterminacją całej wioski. W roku 1589 jednego dnia stracono 133 mieszkańców miasteczka Quedlinburg w Niemczech.

Oczywiście nie wszyscy wierzyli w czary. Nie każdy podejrzewał swych sąsiadów o konszachty z diabłem. Dlatego więc rozsądni ludzie nie przemówili przeciw prześladowaniu czarownic i nie położyli kresu szaleństwu? Cóż, niektórzy próbowali, lecz procesy czarownic miały poparcie władz, a każdy, kto otwarcie powątpiewał w realność czarów albo winę nieszkodliwej staruszki, sam narażał się na postawienie przed sądem. Tylko ci, których chronili wysoko postawieni poplecznicy, mogli wziąć na siebie takie ryzyko, ale i tak w większości przypadków ich protest nie na wiele się zdawał.

Ostatecznie jednak panika związana z czarownicami wygasła sama, kiedy rewolucja naukowa wprowadziła do Europy powiew nowego sceptycyzmu, a wiara w magię stała się niemodna pośród wpływowych warstw społecznych. Do jednego z ostatnich większych wybuchów prześladowań doszło w 1692 roku w amerykańskim Salem w stanie Massachusetts. Ostatni proces o czary w Anglii odbył się w roku 1712, we Francji w 1745 roku, a w Niemczech w roku 1775. W Anglii i Szkocji ustawy zabraniające praktykowania czarów zostały uchylone w 1736 roku. Ci, w których wciąż jeszcze tliła się wiara w mieszanie się diabła w ziemskie sprawy, zachowywali ją dla siebie. Czary, które przestały być herezją (chociaż Kościół dalej to potępia), na nowo weszły do świata prostej ludowej magii. Jednakże skojarzenia czarownic ze złem nigdy do końca nie zniknęły. Jeszcze w dwudziestym wieku zanotowano wybuchy agresji wobec domniemanych czarownic w Europie i Stanach Zjednoczonych.

Tortury Czarownic

Łacińskimi terminami "inquisitio corporalis" lub "examinatio cum gravitate" określano w dawnym wymiarze sprawiedliwości środki dowodowe o charakterze cierpień fizycznych, zadawane w toku postępowania sądowego, celem wymuszenia zeznań oskarżonego, dla osiągnięcia przyznania się do winy lub udowodnienia zarzucanego czynu. Najskuteczniejszym sposobem uzyskania przez dawną Temidę wymienionych rezultatów, było stosowanie tortur.

Tortury były środkiem dowodowym znanym już w starożytności, stosowano je już w procesach attyckich (greckich) i rzymskich. Wykonywać je jednak można było wyłącznie w stosunku do niewolników. Moc dowodowa tortur w hierarchii innych środków była znaczna, większa chociażby od zeznań świadków i przysięgi. Zeznania niewolników składane na torturach były spisywane, a następnie odczytywane w toku procesu.

Najczęściej strony oddawały na tortury własnego niewolnika, co uznawane było za świadectwo pewności sprawy i gotowości poniesienia znacznej straty materialnej dla udowodnienia swoich racji, albowiem ich przeprowadzenie kończyło się przeważnie śmiercią lub trwałym kalectwem niewolnika. Dopuszczalne też było poddanie torturom niewolnika będącego własnością przeciwnej strony procesowej. Ofiarowanie niewolnika na tortury nie wynikało wcale ze znajomości przez niego przedmiotu sprawy (nawet ze słyszenia), lecz było sposobem wykazania własnej niewinności, zwłaszcza gdy był on wytrzymały, a inne dowody miały niewielką moc.

Najpopularniejszym narzędziem tortur w Grecji było rozciąganie niewolnika na obwodzie koła, do którego go przywiązywano, a następnie wprawiano w wolny ruch obrotowy za pomocą korby umieszczonej w piaście koła.

W państwie rzymskim tortury posiadały podobny charakter i stosowane były także tylko wobec niewolników. Z bardziej znanych tortur, źródła rzymskie wymieniają wyciąganie kości ze stawów za pomocą sznurów (fidiculae) oraz przykładanie do nagich boków rozżarzonych blach (lamina). Nie jest natomiast jasne, czy narzędzia do zdzierania i kaleczenia skóry (uncae, ungulae) były odrębną formą tortury, czy też służyły wyłącznie obostrzeniu wykonania kary śmierci. Jednym z największych apologetów stosowania tortur w rzymskim wymiarze sprawiedliwości, był słynny teolog św. Augustyn z Ippon (354 - 430), który w swoim traktacie "De civitate Di" opowiadając się za katowską funkcją państwa jako bicza bożego, uważał tortury "za niezbędne", mimo że "niejeden niewinny niezasłużoną karę musi cierpieć".

Po upadku cesarstwa zachodniorzymskiego na jego obszarze utworzyły się germańskie państwa szczepowe. Najstarszymi źródłami prawa germańskiego były spisy prawa zwyczajowego, zwane "leg es barbarorum". Miały one charakter uniwersalny i dokonały ich wszystkie państwa szczepowe, z wyjątkiem Wandalów. Niektóre szczepy weszły na terytorium cesarstwa jako sprzymierzeńcy (Ostrogoci, Wizygoci, Burgundowie), inni jako zdobywcy (Longobardowie, Wandalowie). Śledząc dzieje rozwoju leg es, instytucję tortur spotykamy głównie w zbiorach sprzymierzeńców, których prawo pozostawało pod pewnymi wpływami rzymskimi. W prawie burgundzkim i ostrogockim tortury stosowano wyłącznie wobec niewolników i kolonów, natomiast u Wizygotów poddawano im również ludzi wolnych, ale tylko wyjątkowo, w razie wystąpienia istotnych wątpliwości. Natomiast ze spisów praw zwyczajowych zdobywców, tortury spotykamy w prawie frankońskim i bawarskim. Prawo Franków Balickich z lat 507 - 511 przewidywało stosowanie tortur wobec sługi obwinionego o kradzież. Za kradzież do 15 solidów - za torturę uznawano chłostę w wysokości 120 razów. Za kradzież do 35 solidów - sprawca obrywał 120 batów, co uznawano za górną granicę wytrzymałości ludzkiej, a następnie oprawca mógł go dalej torturować.

Miejsce tortur w hierarchii środków dowodowych stworzone w okresie starożytności, utrzymało się aż do XIII w., czyli do początków procesu inkwizycyjnego, który stał się do końca XVIII w. panującą formą procesu karnego. Proces inkwizycyjny wywodził się z postępowań prowadzonych przeciwko ruchowi waldensów, a potem albigensów, z którymi rozprawiono się krwawo w 1229r. (pokój paryski i sobór w Tuluzie).

Jego zasady zostały sformułowane przez cesarza Fryderyka II w konstytucjach Lombardii (1224r.), ustawodawstwie sycylijskim z Meli (1231r.), a powtórzone w dekretach papieża Grzegorza IX dla Rzymu (1231r.). Tymi ostatnimi utworzono kościelne trybunały inkwizycyjne, które oddano w ręce powstałego w 1215r. zakonu dominikanów. Po udowodnieniu winy, sądy kościelne przekazywały heretyków sądom świeckim, które orzekały karę śmierci przez spalenie i nakazywały przeprowadzenie egzekucji sprawcy. We Włoszech faktycznie stosowanie tortur w procesach o herezję ma jednak genezę późniejszą, gdyż zapoczątkowane zostało dopiero konstytucją Innocentego IV "Ad exstirpanda" z 1252 r. Natomiast w Niemczech, w oparciu o ustawy Fryderyka II, stosowanie tortur udowodniono jeszcze w pierwszej połowie XIII w., a pierwsza o nich wzmianka pochodzi z księgi prawa miasta Wiener - Neustadt z lat 1221-1230, chociaż prawdopodobnie były już one w użyciu w końcu XII stulecia. Zapewne też już wtedy stosowano je nie tylko odnośnie heretyków, ale także przestępców, którzy dopuścili się czynów przeciwko Bogu i religii: bluźnierstwa, sodomii, magii, alchemii i czarów. Z czasem, obok ustawodawstwa cesarskiego i miejskiego, tortury przewidywały również powstające w XIII wiecznych Niemczech zbiory prawa zwyczajowego. Wymienia je "Zwierciadło Szwabskie" (1275r.), pozostające pod wpływem prawa kanonicznego i rzymskiego, które dopuszcza ich stosowanie w każdym procesie poszlakowym, a więc wtedy, gdy nie ma dwóch wiarygodnych świadków, stwierdzając, że oskarżonego można "chłostać i ciężkim więzieniem o głodzie i zimnie oraz innymi złymi rzeczami karać, aż do zmęczenia". Jeszcze pod koniec XV w. tortury były rzadkością, ustępując innym środkom dowodowym. Wspominają o tym ustawy o sądach, karzących gardłem dla miasta Ellwang (1466r.), które wprawdzie przewidują tortury, lecz za ważniejsze uznają: przysięgę złożoną przez 2 uczciwych ludzi i zeznania świadków. Obydwa te środki stosowano zresztą w razie odwołania przez oskarżonego zeznań złożonych na torturach, zwłaszcza, gdy nie przekonani ławnicy pragnęli zaostrzyć sankcję. Wątpliwości te rozwiała już ustawa gardłowa dla Tyrolu wydana w 1499r. przez Maksymiliana I. Zalecała ona - dla przyspieszenia procesu za zamkniętymi drzwiami stosowanie tortur w razie wystąpienia uzasadnionych podejrzeń. Tortury przeprowadzała wtedy specjalna komisja sądowa, a zeznania oskarżonego były spisywane i służyły za główny materiał dowodowy przy wydaniu wyroku.

W okresie średniowiecza najsłynniejszym procesem inkwizycyjnym z użyciem tortur, był proces przeciwko zakonowi templariuszy. Wszczęto go we Francji na początku XIV w., za sprawą króla Filipa IV Pięknego i za zgodą papieża Klemensa V. Templariuszy poddano wymyślnym torturom, zmuszając ich do przyznania się, że oddają cześć bożkowi o imieniu Bafometa. Uprawiać też mieli wyuzdane orgie, składać ślubowanie szatanowi, a swoich przełożonych całować w nieprzyzwoite miejsca. Kilkudziesięciu braci zamęczono na torturach, a 57 templariuszy, którzy odwołali wymuszone zeznania, spalono w Paryżu w 1313 r., wśród nich wielkiego mistrza J. de Moulay. Ogromne bogactwa zakonu zagarnął król. Szeptano potem wśród ludu, że wielki mistrz ze stosu wezwał papieża i króla przed sąd samego Boga, w każdym razie obydwaj zmarli w sile wieku, w przeciągu pół roku.

W Polsce proces inkwizycyjny i stosowanie tortur przyjmowały się na zasadzie wędrownej idei. Następowało to wskutek: oddziaływania prawa niemieckiego - zwłaszcza w prawie miejskim, wzrostu władzy monarszej od połowy XIV w. i studiów prawników polskich na obcych uniwersytetach, głównie włoskich i niemieckich, skąd przejmowano popularne doktryny karne, następnie stosowano je w praktyce sądowej.

W prawie ziemskim, tendencje do stosowania zasad procesu inkwizycyjnego, ujawniły się w drugiej połowie XIV w. i łączyły się z utworzeniem urzędu oprawcy, który skupiał w swoim ręku większość funkcji procesowych. Oprawca (iusticiarius) ścigał przestępców, a po ich schwytaniu przeprowadzał śledztwo i odbywał nad nimi sąd. Działalność oprawców najbardziej rozwinęła się w Małopolsce. Wszakże pod koniec XIV w. przeciwko urzędowi temu wystąpiła szlachta, która w przywileju z 1388r. uzyskała przyrzeczenie jego zniesienia, powtarzane zresztą kilkakrotnie w XV w. (1425, 1430, 1433). Nie zostały one wprawdzie zrealizowane, lecz w praktyce doprowadziły do podporządkowania oprawcy staroście i przekształcenia go w urzędnika policyjnego. Ostatnia wzmianka o istnieniu urzędu oprawcy w Koronie pochodziła z 1481 r., dłużej utrzymał się on tylko na Mazowszu. Załamanie się na przełomie XV i XVI w. tendencji absolutystycznych i rozwój demokracji szlacheckiej, uniemożliwiły dalszy rozwój budzącego obawy szlachty postępowania inkwizycyjnego oraz pozostanie przy dotychczasowych zasadach procesu skargowego. Jedynym wyłomem w tym względzie było stosowanie tortur względem szlachty, która dopuściła się przestępstw przeciwko państwu i królowi.

W prawie miejskim pierwotne zbiory prawa magdeburskiego, lubeckiego i chełmińskiego nie wymieniały procesu inkwizycyjnego ani też nie przewidywały tortur jako środka dowodowego. Sytuacja zmieniła się w połowie XV w. wraz z przenikaniem do największych miast nowych doktryn karnych. W Gdańsku pierwszym przejawem zastosowania zasad postępowania inkwizycyjnego, był proces oskarżonego o zdradę miasta Marcina Kogg ego. Oprawca pojmał go 6 lutego 1457 r. i postawił przed sądem śledczym w Pucku, gdzie -poddany torturom, ujawnił nazwiska 5 wspólników, a następnie po sprowadzeniu wszystkich do Gdańska i ponowieniu tortur, ujawnili oni 2 dalszych wspólników. Wszystkich skazano na karę śmierci. Generalnie do wydania w 1532 r. Karoliny, proces inkwizycyjny i tortury w prawie polskim zarówno ziemskim, jak i miejskim, miały znaczenie zaledwie marginalne, a przypadki ich stosowania były sporadyczne.

Odmiennie przedstawiała się sytuacja w sądownictwie kościelnym. W 1424r. pod naciskiem Kościoła, Władysław Jagiełło wydał edykt wieluński, przeciwstawiający się wpływom husyckim w Polsce. Wyznawanie herezji husyckiej było w nim przyrównane do zbrodni obrazy majestatu, a starostom i sądom miejskim nakazano ściganie podejrzanych, wskazanych przez inkwizytorów i przekazywanie ich sądom duchownym, które po uznaniu ich winnymi oddawały ich w ręce świeckiego wymiaru sprawiedliwości, celem przeprowadzenia egzekucji. Od połowy XV w. tendencja ta ulega jednak poważnemu ograniczeniu, a sądownictwo kościelne starano się odseparować.


Piekło Kobiet

Magia zajmowali sie zarówno mężczyźni, jak i kobiety, ale wykształciły sie odrębne stereotypy czarownika i czarownicy. Ten pierwszy miął w sobie cos z uczonego, a nawet Kaplana, czarownica zawsze była kojarzona ze złem. Kobieta była uważana za istotę intelektualnie nizsza,niemozliwe wiec było, by tego, co umie, nauczyła sie bez udziału demonów, którym sie zamian za wiedze zaprzedała.

Kim tedy była czarownica? Oczywiście - kobieta, najczęściej samotna stara i uboga, pochodząca z plebsu. Przeciwko nim najłatwiej kierowano podejrzenia, bo były one najbardziej niechcianymi członkami społeczności. Gdy machina oskarżeń Szla w ruch, nie liczył sie jedna kani wiek, ani majątek, ani status społeczny ofiar.

W czasach, gdy Tysiace kobiet torturowano i skazywano na okrutna śmierć za czary, czarnoksiężnicy płci męskiej, otwarcie przyznający sie do współpracy z ciemnymi silami, mogli spokojnie uprawiać swa sztukę pornosem Inkwizycji i byli chętnie przyjmowani nie tylko na dworach książęcych czy królewskich, ale i w pałacach biskupich. Byli to ludzie wykształceni, lekarze bądź przyrodo znawcy, a nierzadko i duchowni. Oni tez ostro atakowali czary, nie odnosząc wszakże tego określenia do siebie.

Trithemius, mistrz magii a zarazem opat klasztoru Wurzburgu, pisał 1508roku: "Czarownicy to wstrętni ludzie, a zwłaszcza kobiety pośród nich,wyrzadzaja bowiem one rodzajowi ludzkiemu nieobliczalne szkody,uciekajac sie do pomocy złych duchów i czarodziejskich napojów. W każdej połaci kraju i nawet w najmniejszej wiosce znaleźć można czarownice. Przez złośliwość tych kobiet umierają ludzie i bydło, a nikt nie pomyśli o tym, ze dzieje sie to przez te wiedzmy".

Czarownica żyje na uboczu, w jej domu pełno jest ziół i różnych ohydnych ingrediencji, z których sporządza napoje i inne produkty magiczne. Nocami, nasmarowawszy sie specjalna maścią, wzbija sie w powietrze i odbywa dzikie loty. Może Zamienic sie w zwierze, np. w wilka, kota albo kruka, by w tej postaci karmić sie krwią niewinnych. potrafi wyleczyć z choroby, ale tez w chorobę wpędzić, a nawet uśmiercić. Może rzucić urok słowem, gestem lub wzrokiem. Widzi przeszłość i przyszłość, obcuje z demonami i ma władze nad pogoda. Ten wizerunek zawiera elementy znane wszystkim kulturom i epokom.

Czarownice z Salem

W Denver w Massachusetts znajduje sie pomnik poświecony ofiarom jednego z najbardziej znanych polowań na czarownice (Salem 1692r).Jesli oskarżano je za lataniem, to wyłącznie na sabat. Jeśli o zabicie niemowlęcia - to w celu złożenia go w ofierze. Takie zarzuty pojawiały sie w donosach sąsiadów czy krewnych czarownicy. Wysuwali je i podsuwali świadkom - dopiero sędziowie.

Czarownice z Salem to zwyczajowa nazwa grupy około 80 kobiet (ale także mężczyzn), oskarżonych w procesie sadowym o czarnoksięstwo, w 1692 w Salem Village i Salem Town, w Nowej Anglii (obecnie stan Massachusetts,USA). Rezultatem tej sprawy była egzekucja 13 kobiet i 7 mężczyzn. Proces rzekomych "czarownic" skutkował odsunięciem purytanów od wpływu na władze i zapoczątkował ewolucje społeczeństwa amerykańskiego w kierunku państwa neutralnego ideologicznie.

Historia
W 1692 mieszkanki Salem: córka miejscowego pastora Bety Harris i jej kuzynka Abigaile Williams zaczęły cierpieć na dziwne konwulsje i twierdzić, ze zostały "zaczarowane" przez żebraczkę Sarę Foods, stara kobietę Sarę Osborne i murzyńska niewolnice Tiube. Stopniowo objawy choroby zaczęły pojawiać sie tez u innych mieszkanek Salem.

Domniemane 3 "czarownice"" osadzono w wiezieniu, jednak liczba kolejnych osób oskarżanych o czarnoksięstwo Rośla lawinowo (do około 80 oskarżonych) i wiezienia nawet w okolicznych miejscowościach były przepełnione. W maju 1692 gubernator William Chips ustanowił sad w Salem do zajęcia sie sprawa.

Proces oparł sie na zasadzie: przyznanie sie do bycia czarownica czarownikiem) oznaczało wypuszczenie na wolność, nie przyznanie sie groziło skazaniem na śmierć. Miedzy 10 czerwca i 19 października 1692 powieszono na szubienicy 19 osób, głównie starsze i ubogie kobiety, ale także pastora, który odmówił dalszego aresztowania rzekomych czarownic. jednego 80-letniego starca Gisela Coreya(odmawiajacego przyznania sie do winy) zabito przez powolne miażdżenie go pod ogromnymi kamieniami.

Proces zakończył sie w styczniu 1693 i wywołał powszechne oburzenie społeczeństwa Nowej Anglii oraz zadania zadość uczynienia rodzinom ofiar oraz osobom niesłusznie aresztowanym i prześladowanym. Jednak Az do 1954 nie wszyscy skazani na śmierć byli formalnie uniewinnieni. Wiedza tajemna nie musi być wykorzystywana do czynienia zła, ale w epoce polowań na czarownice rozróżnienie miedzy magia czarna i biała sie zatarło. Ten, kto umie Łęczyc, umie tez zabijać, a ten, kto odczynia uroki - wie, jak je rzucać. Magie nie mogła być wiec "dobra skoro przyjęto za pewnik, ze pochodzi od diabla. Do lochów Inkwizycji trafiały znachorki i akuszerki, które łatwo było oskarżać o porywanie noworodków dla szatana lub o zabijanie ich dla zdobycia składników doczarodziejskich maści.

 

Słowiańskie Czarownice

Cioty inaczej Złote baby albo wróżki lub czarownice - kobiety zajmujące się u Słowian magią.
Cioty mieszkały zwykle w lasach unikały wścibskich oczu), ale jeśli im się chłop spodobał to przyjmowały postać piękną i uwiódłszy swego wybranka, mieszkały z nim we wsi i nikt ich od zwyczajnej dziewczyny odróżnić nie umiał. Głównym zajęciem Ciot było leczenie okolicznej ludności. Odbywało się to następująco:
Ciota odurzała się mieszaniną wywarów z Bieluniu (datury) i muchomora czerwonego, (obie rośliny są halucynogenne, ale dosyć toksyczne, więc pewnie znały jakąś odtrutkę). W tym transie mogły zobaczyć co dolega choremu i jakie są środki zaradcze na jego przypadłość. Ponadto wróżyły i za opłatą mogły przepowiadać przyszłość.
Jednak poza leczeniem i wróżeniem były Cioty dość kapryśne, i z byle powodu mogły sprowadzić nieszczęście. Uroki czyniły na nabiale i drobiu, i zdrowych czyniły chorymi. więc lepiej było się im bez potrzeby nie naprzykrzać. Kiedy zaczarowały jedzenie, wtenczas zdradzały to ogień lub kipiąca woda.
Aby się przed ich urokami uchronić, trzeba było na przykład odwrócić garnek uchem do ognia. Miało to taką siłę, że czarownica musiała przyjść do tegoż domu, gdzie chciała czynić zło. Wtedy pierwszą kobietę, która otworzyła tylko drzwi, uznawano za czarownicę. Aby odpędzić czarownice od domu, przybijano na progu podkowę; czarownice bały się ponadto ziół zbieranych podczas sobótkowej nocy.
Moc czarownic wzrastała szczególnie podczas zaćmienia słońca i księżyca, a także w dniach przesileń słońca - latem i zimą.

Opiekunką magii i czarownic była Wiła. Zapewne dlatego, że zajmowała się białą magią, nie wyglądała staro, brzydko i szkaradnie jak najczęściej widziano czarownice. Wiła miała skrzydła i szybko przenosiła się z miejsca na miejsce. Nie miała litości dla karanych przez bogów, chociaż niekiedy zdradzała im wyroki piekieł. Adam Mickiewicz tak pisał o niej w "Literaturze słowiańskiej" (1841r.):
"Wiła jest coś na kształt geniuszów, gnomów sylfów. Łączy w sobie własności tych wszystkich tworów fantazji. Poeci wyobrażają sobie ją zawsze jako dziewice cudnej piękności. Unosi się ona w powietrzu; ugania się za obłokami. Niebezpiecznie jest spotkać się z nią, a tym bardziej przerwać jej mit rygę (zabawę). Niekiedy udziela dobrych rad podróżnym; częściej jednak zwodzić ich zwykła".

Polskie Czarownice

Do spokojnego, słowiańskiego zaścianka wielkie polowanie na czarownice zawitało dosyć późno. Pierwszą znaną nam czarownicę stracono w 1511 roku, w Waliszewie koło Poznania. Osławieni inkwizytorzy nie mieli nic wspólnego z wyrokiem ? kobiecinę skazał sąd miejski. Co było później, trudno powiedzieć: przyjmuje się, że na śmierć skazano od 5 do 10 tysięcy domniemanych czarownic. Skąd biorą się owe szacunki, ciężko zgadnąć, jako że zasoby archiwów nie zostały jeszcze dokładnie przebadane. Wiadomo natomiast, że polowanie na czarownice trwało w Polsce dłużej, niż w innych krajach europejskich i jeszcze w wieku XIX podobno chłopstwo utłukło kilka nieszczęsnych babin, co zresztą pruska propaganda skwapliwie wykorzystała jako dowód ogólnego zdziczenia i cywilizacyjnego zacofania Polaków.

Same czarownice znamy jedynie z przekazów pośrednich ? pośrednich, więc i stronniczych, trudno bowiem polegać na zeznaniach wymuszonych na torturach. Nawet zeznania "dobrowolne" niekoniecznie zasługują na wiarę, ponieważ przed rozpoczęciem badania kat miał zwyczaj oprowadzać rzekomą wiedźmę po izbie tortur i wyjaśniać jej funkcjonowanie zgromadzonych tam przedmiotów. Nic dziwnego, że skonfrontowana z katowskimi narzędziami niewiasta nabierała większej ochoty do zeznań, zaś sam dobór pytań zadawanych przez oprawcę mógł sugerować odpowiedzi. Stąd dość trudno jest zgadywać, czy oskarżone o czary naprawdę stosowały jakieś praktyki magiczne i na czym one polegały.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że istniały dwa poziomy magicznych stereotypów. Dla wieśniaka z podlaskiej wioszczyny wiedźmą była baba, która osusza wymiona krów i sprowadza niepłodność na niewiasty. Dla sędziów i ludzi obeznanych z traktatami demonologicznymi, wiedźma była heretyczką, służyła szatanowi i w piątkowe latała na sabaty. Sędziowie i kaznodzieje prawili, że diabeł spółkuje z wiedźmami pod postacią kozła, zaś jego nasienie jest zimne jak lód; wieśniacy przyjmowali te rewelacje z zadziwieniem. Dopiero po pewnym czasie oba zespoły wierzeń, ludowy i elitarny, przemieszały się ze sobą. Należy jednak pamiętać, że stereotyp wiedźmy nigdy nie był statyczny, zmieniał się pod wpływem literatury demonologicznej, ale też "wymogów chwili". Dlatego czarownicą mogła być równie dobrze zamożna wdowa po majstrze cechowym ("za dobrze się babie powodzi, musi być z czartem w spółce"), jak i uboga żebraczka ("odmówiłam jej jałmużny, popatrzyła koso na kołyskę i na drugi dzień dziecko zmarło ? ani chybi wiedźma rzuciła urok"). Polowania na czarownice miały własną dynamikę i niejednokrotnie służyły nie tyle pognębieniu diabelskich zastępów, ile celom daleko bardziej praktycznym i przyziemnym. Pozwalały usunąć kłótliwą sąsiadkę, zagrabić dobytek zamożnej mieszczki czy pozbyć się z wioski kłopotliwej ladacznicy. Oskarżenie o czary było tu o tyle użyteczne, że ofierze było bardzo trudno udowodnić własną niewinność; zresztą same sądy częstokroć zdawały sobie sprawę, że procesy są skutkiem zadawnionych konfliktów. Próbowano ów proceder jakoś ukrócić. Na przykład włoska inkwizycja wymagała, aby oskarżyciel, który nie był w stanie dowieść słuszności zarzutów, ponosił karę, miałaby spotkać ofiarę oszczerstw.

Sabat

Czym "nowa" czarownica różni się od czarownic i wiedźm dawnych? Otóż czarownica jest nie tylko heretykiem, który odwrócił się od Boga. Ona należy do sekty, która znalazła sobie nowego Boga w postaci szatana. Najmocniejszym dowodem przeciwko każdej czarownicy było jej przyznanie się do uczestnictwa w sabacie i rzekoma przysięga złożona diabłu.

Obraz sabatu czarownic wszedł do historii sądownictwa już w związku z wielkim procesem, który toczył się przeciwko templariuszom w Tuluzie w 1335 roku.

Heretycy musieli przyznać, że wzlatywali na wierzchołki gór, że modlili się do szatana, który ukazywał się im w postaci kozła, że uprawiali rozpustę, wreszcie - pożerali niemowlęta.

Obraz ten w wyobraźni prześladowców czarownic zyskiwał na kolorycie, nowych szczegółach i okrucieństwie.

Kobiety miały przylatywać na sabat (z reguły w czwartki lub piątki) na miotłach, widłach, kijach (w 1727 roku spalono na stosie niejaką Jatne Horn, która latała na grzbiecie własnej córki), natarłszy się uprzednio maścią zrobioną z ciała niechrzczonego niemowlęcia, blekotu i wodnej cykuty, co pomagało w wylatywaniu przez komin. Potem (na przykład na "Łysej Górze", to znaczy na każdej górze, gdzie przebywają siły nieczyste) urządzano diabelską mszę, tańczono i ucztowano, jedząc straszne okropności, z reguły niemowlęta i padlinę bez soli i wina.

Sabatowa erotyka, która dawała możliwość skazywania na stos nawet dzieci, będących rzekomo owocem diabelskiego nasienia, również wydawała się nie sprawiać czarownicom żadnej radości; zadawały się one co prawda - do wyboru - z demonami żeńskimi (sukubami) lub męskimi (inkubami), ale ich uściski, tudzież narządy były nieprzyjemne, zimne jak lód, a sam szatan mimo niejednokrotnie urodziwej twarzy miał zawsze jakieś mankamenty: a to bocianie nogi, a to kłaków za dużo, ponadto cuchnął z reguły kozłem. Kulminacyjnym punktem sabatu było całowanie szatana "pod ogon". Tylko niekiedy bywało ciekawiej, na przykład niejaka pani Goguillon, spalona za czary 24 maja 1679 roku, opowiadała, że jeździła na sabat raz w tygodniu, gdzie jej diabelski kochanek wznosił ją w powietrze we własnym uchu, zamienioną w małego czarnego pieska.

Jaki interes miały czarownice w udawaniu się na sabat i składaniu przysięgi szatanowi? Dzięki temu umiały powodować ulewne deszcze, susze, gradobicia, rzucały uroki odbierające płodność, mogły do woli zatruwać studnie proszkiem sporządzonym z ludzkich kości, rozprzestrzeniać dżumę (przez posmarowanie specjalną maścią klamek), przemienione w koty dusiły niemowlęta, potrafiły rzucić urok, opętać kogokolwiek, uczynić jajko miękkim, a nawet produkować "kolorowe myszy z liścia różanego", w czym specjalizowała się dziesięcioletnia Anna, spalona na stosie w 1703 roku. Umiały również skłócić małżonków, spowodować impotencję (czyli "odjąć ruchome przyrodzenie"). Również za grzech masturbacji nie odpowiadał nikt inny jak podłe czarownice.

Jednym słowem, potrafiły to, co zawsze czyniły czarownice, czyli pomagać albo szkodzić. Głównie jednak szkodzić. Czarownice były bezinteresownie złośliwe. Co ciekawe, diabeł za ich zło i posłuszeństwo nie obdarzał ich ani bogactwem, ani zdrowiem, ani nawet poczuciem bezpieczeństwa. Bo jednej rzeczy nie umiały czarownice na pewno: nie potrafiły nigdy wyrwać się z rąk oprawców. Posiadając wszelkie diabelskie moce, różne zaklęcia i maści były zupełnie bezbronne, gdy je aresztowano, biczowano, torturowano, męczono, palono żywcem.

Konszachty z Diabłem

Wiara w magię towarzyszy nam od dawna. Najstarszy rysunek szamana liczy 20,000 lat. Zawsze i wszędzie żyli ludzie dysponujący wiedzą niedostępną ogółowi. Czy było to przepowiadanie przyszłości, czy zamawianie deszczu, czy praktyki medyczne - stanowiły one domenę czarowników i czarownic. Ludzi tych szanowano ale i bano się ich, lecz dopiero w nowożytnej Europie uznano czary za zbrodnię.
We wczesnym średniowieczu oficjalne stanowisko Kościoła głosiło, iż nie ma czegoś takiego jak czary, a za wiarę "wzorem pogan" w czarodziejów i czarownice groziła kara śmierci. W roku 906 "Canon Episcopi" nazywa czary "wynalazkiem diabelskim" podając w wątpliwości tylko te cechy i atrybuty czarownic, które mają wyraźny związek z kultami pogańskimi, np. nocne loty na miejsca tajemnych spotkań.
W 1486 roku inkwizytor papieski Heinrich Kraemer i profesor teologii Jecob Sprenger publikują "Malleus Maleficarum" ("Młot na czarownice") książkę, która miała uświadomić ludziom zagrożenie "plagą czarownic" i stałą się podstawą niezliczonych procesów. Dzieło zawierało, oprócz rozprawy teologicznej, wyraźne określenie czarów jako zbrodni, przenosząc sprawę z płaszczyzny religijnej na prawną.
Chociaż płonące stosy kojarzą nam się z okresem średniowiecza, to dopiero w dobie reformacji rozpętało się prawdziwe polowanie na czarownice. Nastąpiło przy tym tragiczne w skutkach przesunięcie ciężkości z pospolitego zabobonu na konszachty z diabłem. Kolejne po "Malleues Maleficarum" znaczące dzieło na temat czarownic - traktat "Demonolatiae" opublikowany w 1595 roku przez Nicolasa Remy - otwarcie już łączy czary z satanizmem, zawierając m.in. szczegółowy opis sabatu. Ten aspekt bardzo szybko zdominował procesy o czary. Podczas śledztwa coraz mnie pytań dotyczyło czynności tak prozaicznych, jak odebranie mleka krowie sąsiadów czy zatrucie studni. Inkwizytorzy za to chcieli wiedzieć, czy i ile razy wiedźma współżyła cieleśnie z diabłem, gdzie odbywały się sabaty i kto w nich uczestniczył.



Merlin



Merlin - czarnoksiężnik, prorok i doradca króla Artura - to najslawniejszy chyba czarownik wszech czasów. Ulubione angielskie legendy mówił, ze za pomocą czarów potrafił wygrywać wojny, przedzierzgać sie w charta albo jelenia, spoglądać w przyszłość i wpływać na ludzkie losy.

Chociaż Merlin i jego Zycie SA przedmiotem legend, jego postać można łączyć z osoba żyjącego w szóstym wieku walijskiego poety Myrddyna, który oszalał podczas bitwy i schronił sie w lasach Szkocji, gdzie przepowiadał przyszłość. Imię "Myrddyna" na "Merlin" zmienił historyk Geoffrey z Mounmouth, który wprowadził maga do angielskiego folkloru w swej Historia Re gum Britanniae, kronice legendarnych początków Brytanii spisanej w 1136 roku. W ciągu wieków legendę Melina wzbogaciło wielu pisarzy, szczególnie sir Thomas Molary, tor piętnastowiecznej historii rycerzy Okrągłego Stołu zatytułowanej El More Arthur ("Mirce króla Artura"). Jak wiele mitycznych postaci, Merlin miął niezwykłych rodziców, którzy przekazali mu szczególne zdolności. Geoffrey z Mounmouth donosi, ze matka wielkiego maga była cnotliwa i prawa córka króla, a jego ojcem demon czy zły duch zwany inkubem. Merlin odziedziczył dobroć swej matki i czarodziejska moc ojca. Jeszcze w dzieciństwie zaprezentował nadprzyrodzone umiejętności, ratując w ten sposób swoje Zycie.

Po śmierci Wortigerna Merlin został doradca trzech królów - Aureliusza, Luthera Pen dragona i jego syna, Artura. Według legendy, za panowania Aureliusza Merlin postawił jeden z angielskich skarbów - Stonehenge, za pomocą czarów przenosząc olbrzymie kamienne bloki z Irlandii. Aureliusz bardzo chciał wznieść jakiś imponujący monument, a Merlin wybrał kamienny krąg zwany w Irlandii Tańcem Olbrzymów, ze względu na jego domniemana nadzwyczajna moc uzdrawiania. I hoc piętnaście tysięcy żołnierzy uzbrojonych w liny i drabiny nie było w stanie ruszyć kamieni ani o cal, Merlin poradził sobie z nimi w okamgnieniu. Kamienne bloki, które dzięki magicznemu działaniu stały sie lekkie jak piórka, przeniesione zostały do lodzi, a następnie na równinę Salisbury w Anglii, gdzie stoją do dziś. (W rzeczywistosci Stonehenge powstało około 2100 roku przed nowa era, Tysiace lat przed pojawieniem sie najwcześniejszych podań o Melinie. Ponieważ jednak wśród kamiennych bloków Stonehenge znajduje sie kilka niebieskawych, które musza pochodzić z Walii, jest ziarno prawdy w opowieściach o tym, ze kamienie zostały znalezione gdzie indziej i sprowadzone droga morska do Salisbury.

Za panowania Luthera Penddragona Merlin dokonał czegoś jeszcze śmielszego. Stało sie tak bowiem, ze Luther zakochał sie w mężatce, księżnej o imieniu Igerna (Igranie), skutkiem czego jej małżonek, książę Kornwalii Gorlois zamknął ja w pilnie strzeżonym zamku. Tymczasem Merlin za pomocą czarów sprawił, ze Luther przybrał postać Gorlois i dzięki temu przedostał sie do zamku. Straże dały sie nabrać, tak samo zresztą jak Igerna. Tej nocy poczęty został Artur dziedzic Utherowego tronu i przyszły władca Anglii. Po latach, gdy prawdziwy Gorlois zginął w bitwie, Igerna i Luther pobrali sie.

Merlin sprawował piecze nad Arturem do chwili, kiedy ten wstąpił na tron, a później służył królowi jako prorok, czarodziej i doradca wojskowy, zapewniając mu wielkie sukcesy. Gdy Artur skończył piętnaście lat, Merlin pomógł mu zdobyć magiczny miecz, Ekskalibur. Później, pośród bitewnego zgiełku, nakazał mu trzymać miecz w pochwie, dopóki nie da mu sygnału. Artur posłuchał jego rady, co nie przyszli mu jednak łatwo, gdyż szala zwycięstwa chyliła sie na stronę przeciwników. Lecz kiedy w końcu Merlin dal znak i Artur obnażył swój miecz i wzniósł go wysoko w gore, światłość, która z niego błysnęła, była tak osepiajaca, ze nieprzyjacielscy rycerze zupełnie sie pogubili. Los odwrócił sie i Artur zwyciężył. W innej znów potyczce Merlin zapewnił Arturowi wygrana, rzucając na wojowników wroga czar, który sprawił, ze posnęli na polu bitwy.

Merlin miął podobno zdolności transmutacji i umiał przemieniać sie w dziecko, starca, kobietę, krasnala albo zwierze w zależności od potrzeb. Potrafił kontrolować rozszalałe morze i sprawić, ze mury Camelotu - zamku Artura - strząsały z siebie próbujących je sforsować nieprzyjaciół. Mimo tak nadzwyczajnych umiejętności wielki mag popełnił głupi błąd, który zadecydował o jego upadku. Zakochał sie bowiem w czarodziejce Vivienne (kojarzonej czasem z Panią z Jeziora) i zdradził jej swe czarodziejskie tajemnice. Vivienne wykorzystała te wiedze przeciw niemu i na wieki uwięziła go wewnątrz dębu.

Niemniej jednak Merlin zajmuje w literaturze i legendach tak poczesne miejsce, ze żaden inny mag nie dorównuje mu świetnością. Polaczenie jego mądrości i czarodziejskiej waleczności przemawiało do rozmaitych artystów, tak ze stal sie wybitnym bohaterem niezliczonych dziel literackich, teatralnych i filmowych. Nie należy sie wiec dziwić, ze Albus Dumbledore odnotowuje w swej oficjalnej korespondencji, ze jest kawalerem Orderu Melina. To zaszczyt, z którego każdy mag byłby dumny.

 

 Morgana

 

Umiejętność czarowania, latania w powietrzu, zmieniania się w zwierzęta i uzdrawiania na pomocą magicznych ziół zapewniły czarodziejce Morganie miejsce na kartach czarodziejskich żab. Znana również jako Morgana El Fały, siostra albo siostra przyrodnia króla Artura. Morgana była wszechstronną czarownicą.

 

Opisywana była jako piękna niewiasta, która ma moc uzdrawiania, potrafi latać i zmieniać kształty. Wraz z ośmioma siostrami mieszkała na wyspie Avalon. Kiedy w ostatecznej bitwie król Artur zostaje ranny, Morgana zabiera go do Avalonu, kładzie na złotym łożu i przywraca zdrowie. W wielu późniejszych podaniach jest mowa o tym, że Morgana nauczyła się czarów od Melina.

 

Ciekawostka - Fatamorgana

 

Morgana dała nazwę jednemu z najsławniejszych miraży na świecie – fatamorganie we Włoszech. Ta optyczna iluzja zdarzająca się nad Cieśniną Messyńską miedzy kontynentalną Italią a Sycylia początkowo jawi się jako grupa zwieńczonych wieżyczkami zamków wyrastających pośród mgły z morza. Jeśli przypatrywać się im dość długo, wieże mogą przybrać kształt niewiasty – podobno to sama Morgana – unoszącej się nad wodami. To zdumiewające zjawisko jest podobno wynikiem złożonej interakcji między warstwami wilgotnego powietrza, które zniekształcają i powiększają obraz skał i budynków u wybrzeży cieśniny.

 

 

 



Rasy magiczne






Harpie i Lwie oddawały cześć tylko jednej bogini tak zwanej Herbonii. Obrzędy składały sie z 5 podstawowych kroków:

a) Wyznanie Wiary
b) Składanie ofiary
c) Biczowania
d) Dogryzania sie do własnej krwi
e) Podpalanie lasu w imię bogini



Przez te obrzędy plemiona tych "kobiet" zyskały nieprzychylna sławę i zostały mocno tępione. Nikt nie chciał mięć z nimi nic do czynienia. Harpie żyją do dziś ale żyją w pokoju z magami. Jednak Lwie wciąż oddaja pokłony swej bogini i Wałcza z ludźmi na wieki wieków.

Olbrzymy
Olbrzymy cześć swoim bóstwom oddaja w bardzo niecodzienny sposób najczęściej jest to powodowanie trzęsienia ziemi bądź zabijania jugola i rzucania nim jak piłka w stronę nieba. Tak samo jak u Harpii i Wił tu tez panują podstawowe stopnie obrzędu "mszy":

a) Modlitwa
b) Rytualne trzęsienie ziemi
c) Składanie Jugola i rzucanie nim
d) Zjadanie człowieka
e) Spowodowanie lawin by zginęło jak najwięcej osób
f) Upić sie winem lub ognista whisky


Przedstawiciele tej rasy w świecie czarodziejów nie SA mile widziani wśród ich społeczności. Ich liczba w ostatnich latach gwałtownie zmalała. Jest to efekt nietolerancyjnej polityki magów wobec nich. Powodem jest także wojownicza mentalność omawianej rasy. Okoliczności zmuszają je do życia w niedostępnych dolinach górskich i grupowania sie w plemiona (niegdyś wrogich sobie szczepów), liczące kilkadziesiąt osobników. Co pewien czas wybuchają krwawe walki o wpływy i władze pomiędzy współplemieńcami. Durgiem (przywódca) zostaje członek zwycięskiej strony.

Olbrzymy charakteryzują sie wzrostem w granicach 20-24 stóp. Ich gruba skóra koloru szarego jest odporna na niektóre zaklęcia. Posiadają jak na swój wzrost duże stopy, które SA pokryte naturalna podeszwa. Nie SA zaliczane do bystrych i inteligentnych. Niewielka ilość zna ludzki język. Dyplomata chcący zyskać przychylność wodza musi składać podarki, które wywołają zainteresowanie plemienia.



Krasnoludy Pracowite
Krasnale nie maja tak strasznych obrzędów jak wyżej wymienione istoty. Ich msza jest bardzo spokojna i nie jest drastyczna przez co nawet dwu letnie dziecko może brać w niej udział. W ich obrzędach wystarczy tylko topór i kielich z winem. Oto części wyznania wiary:

a) Milczenie
b) Modlitwa
c) Wychwalanie dóbr
d) Wypicie wina
e) Śpiewanie pieśni religijnych
f) Pocieszanie rodzin zmarłych.
g) Oddanie ofiary z płodów rolnych Sherobie


Więżenia Centaurów






Centaury to według ludzi z Ministerstwa wybryk natury pytanie czemu?

Astrologia Centaurów. Centaury SA świetnymi wróżbiarzami potrafią przewidzieć więcej niz. niejeden ludzki jasnowidz bądź wyrocznia. Polegają oni jedyni na astrologii i fazach księżyca. Wynaleźli takie rzeczy jak luneta , mikroskop.

Wodzowie Centaurów.
Wodzowie Centaurów nazywani byli inaczej Chanami. Potrafili wykorzystywać magie szamanów, nie korzystali z różdżek.!

Oto poczet wodzów centaurianskich.
Alfred Gniewny - 1892r - 1899r
Szaf red Milczący - 1899r. - 1912r
Michalis - 1912r.- 1946r.
Gruchał Wstydliwy - 1946r. - 1972r.
Zakała - 1972r. - po dzisiejszy dzien.

Pierwszy wódz charakteryzował sie tym, ze na Glowie zawsze nosił pióropusz z piór koguta, które chroniły go przed złymi duchami. Zakała żyje do dziś w zakazanym lesie Hogwartu wychowywał sie w ubogiej centaurze rodzinie w wieku siedmiu lat nauczył sie strzelać z luku i zabił swojego pierwszego przeciwnika Testrala.


Alchemia i Kamień Filozoficzny



Alchemia jest w zasadzie dziedzina magii. Ma jednak bardzo wiele wspólnego z mugolski chemia, dlatego możemy potraktować ja oddzielnie. Była praktykowana zazwyczaj przez magów, ale zdarzyło sie również paru mugoli, którzy zajmowali sie nią. Była to forma magii bardzo popularna w świecie egejskim. Jej powstanie prawdopodobnie zawdzięczamy Grekom. Słowo "alchemia" pochodzi od greckiego 'kem' ('czarna ziemia' - nazwa Egiptu) lub 'chamy' ('bezładna masa'/'stop'). W starożytnej Grecji zrodziła sie koncepcja kamienia filozoficznego, jako substancji potrzebnej do transmutacji metali w złoto za pomocą podstawowych elementów, WODY, OGNIA, ZIEMI I POWIETRZA. Z niektórych źródeł wynika, ze alchemia narodziła sie w starożytnym Egipcie, prawdopodobnie w Heliopolis gdzie kapłani egipscy przeprowadzali swoje badania. Pierwszym prawdziwym alchemikiem był Hermes Trismegistos, identyfikowany z egipskim bogiem magii i mądrości - Totem. Stworzył on wspaniale dzieło alchemiczne "Tabula Smaragdina" ("Szmaragdowa Tablica"). Opisuje tam cele alchemii, 4 żywioły i kamień filozoficzny. Zosinom z Panolisu jest twórca największego dzieła alchemicznego, 28 tomowej "Encyklopedii Alchemii". Niestety prawie cale dzieło zniszczono. Rhaisis, arabski alchemik, pierwszy twórca kamienia filozoficznego. Niestety wykorzystywał go tylko do tworzenia złota, przez co miął wielu wrogów, a jego kamień zaginął. Wiliam de Lori i Piotr d'Aponna byli jednymi z pierwszych alchemików w zachodniej Europie. Alfons X Mądry, król Kastylijski, to pierwszy i ostatni przypadek alchemika (nie skrywanego) w europejskiej rodzinie królewskiej. Najwspanialsze dzieła alchemiczne powstały w XIV w. a ich autorzy to: Albertus Magnum, Aquinos i Rajmundus Lullus. W tym czasie również został stworzony kolejny Kamień Filozoficzny. Jego twórcami byli Gore Ripley i Thomas Charoeck. Większość alchemików było prześladowanych przez kościół katolicki, ale największe tortury przeżył wybitny alchemik Alexander Seton. To on prawdopodobnie jako pierwszy stworzył eliksir odmładzający, lecz zabrał ta tajemnice do grobu. Chciwi możnowładcy torturowali go Az zmarł, ale on nic im nie powiedział. Najsławniejszym polskim alchemikiem był Michał Sędziwój, który pracował u czeskiego króla Rudolfa II w Pradze. Rozkwit alchemii przypada na okres od XVII do XVIII wieku. Tworzyli w tedy: Jan Battista von Hebnont, Sigmunt Richter i Heleretius. Ten ostatni prawie odkrył Kamień Filozofów. Nicolas Flamel, jeden z najsławniejszych ówczesnych alchemików odkrył Kamień. George Ripley i Thomas Charoeck przedstawili jako pierwsi główne składniki potrzebne do jego stworzenia. SA to: Neon (nieaktywny chemicznie, Ne), Azot (N), miedz (Cu), wodór (H), protaktyn (Pa) i frans (R.). Zaskakujące jest to, ze mugole nie znali jeszcze wtedy wszystkich podanych wyżej pierwiastków. Mimo to Nicolas Flamel potwierdził skład. Dodał jeszcze ołów (Pb) i fluor (F). Pan Flamel poinformował nas również o tym, ze podgrzewanie niektórych składników nawet do temperatury 1083 stopni Celsjusza jest czasami męczące i niebezpieczne (w tym wypadku chodzi o miedz).


Kamień Filozoficzny
Kamień filozoficzny jest to mityczny artefakt dający temu co go ma nieśmiertelność. Naukowo nie potwierdzono czy on naprawde istnieje nie jaki H. Potter mówi, ze kiedyś go miął ale nie wiadomo czy to nie kolejny bajerant próbujący zwrócić na siebie uwagę. Jednak jest stwierdzone, ze istniała przynajmniej jego jedna sztuka. SA na to dowody spoczywające w wielkiej Bibliotece w Skalnym Klifie. Kamień był przez ludzi bardzo pożądany i cóż chyba jest pożądany do dzisiaj. Gdzie był przechowywany ? Kamień przechowywany był zazwyczaj w górskiej wodzie by sie nie pobrudził. Był bardzo delikatny wystarczyłoby jedno chuchniecie na niego i juz by sie rozpłynął. Woda utwardzała go przez co można było nim zamiast kaflem grac w Quidditcha.

Magia Stonehenge



Stonehenge -pomnik ten jest wielka tajemnica minionej religii i nauki. Zbudowany z potężnych kamiennych ciosów, tworzy krąg zwany Stonehenge. Dla świata do dnia dzisiejszego stanowi odwieczna zagadkę. Jest cudem architektonicznym, a także dowodem ludzkiej wyobraźni. Czym naprawde jest Stonehenge? Czy jest to starożytne cmentarzysko, czy tez prehistoryczne obserwatorium astronomiczne, a może miejsce potężnych magicznych mocy? Głazy Stonehenge piętrzą sie po środku równiny Salisbury w Wilshire. Do dziś SA niewyjaśniona łamigłówka. Tylko 13 kilometrów od kręgu, znajduje sie jedna z najpiękniejszych katedr Anglii, a przecież siedem stuleci które minęły od jej wybudowania, to chwila wobec wieku kamiennego kręgu.
To co dziś zostało z kręgu to tylko cię dawnej świetności. Polowa z jej kamieni runęła bądź zaginęła. Dlatego dziś można zobaczyć wielkie braki, które kiedyś tworzyły przepiękna całość. Budowa rozpoczęła sie w 2800 roku przed nasza era, lecz daty SA sprzeczne, inni uważają ze został wybudowany tysiąc lat później kiedy wykopano rów i wydrążono 56 jam, dziś nazywamy je pierścieniami Audreya. Na cześć ich odkrywcy. Heelstone jest kamieniem który wyznacza wejście na teren. Stoi poza kręgiem na swoim pierwotnym miejscu. Kolo niego położone SA dwa inne pierścienie jam -Y i Z- które mogą mięć znaczenie czysto astronomiczne.

Aura tajemniczości Do dnia dzisiejszego, jest jednym z najczęściej odwiedzanych stanowisk archeologicznych. Aura, jaka otacza to miejsce przyciąga turystów zwłaszcza w okresie letniego przesilenia. Mawiano ze to niekorzystnie wpływa na stan zabytku, dlatego dojście do kręgu zostało znacznie ograniczone.

Starożytne Cmentarzysko Wielu współczesnych archeologów , wskazuje na kopce które znajdują sie w okolicy, będącej zresztą największym skupiskiem kurhanów grzebalnych w Brytanii, ze Stonehenge służył jako obrzędowe cmentarzysko. W wielu jamach, znaleziono ślady kremacji. Jednak mogły one służyć w innych celach, przy obrzędach rytualnych związanych z winem. Rolnicy wlewali je do jam, aby zdobyć przychylność bogów rządzących silami przyrody.

Insygnia Śmierci



Insygniami SA:
* Czarna Różdżka - podarowana najstarszemu bratu Antiochowi różdżka o niezwyklej mocy. Różdżka ta pojawia sie w historii pod wieloma nazwami, m.in. jako Berło Śmierci czy Różdżka Przeznaczenia. Wykonana z czarnego bzu o rdzeniu z włosa Testrala. Aby ja zdobyć, co było marzeniem czarnoksiężników, należy pokonać jej poprzedniego właściciela. Uzasadnia to m.in. morderstwo popełnionym na bracie Antiochowi. W jej posiadanie wchodzi Grygorowicz, wytwórca różdżek. Kradnie mu ja Grindewald, a następnie przegrywa ja w 1945 w pojedynku z Dumbledorem. W końcu zdobywa ja Sami-Wiecie-Kto, wyjmując ja z grobowca Labusa Dumbledore. Różdżka jednak nie była mu w pełni posłuszna, wiec myśląc, ze jej prawowitym właścicielem jest Sewerus Snake (zabójca Dumbledore), zamordował go. To również nic nie dało - prawowitym właścicielem różdżki był najpierw Drąco Malfoy, który rozbroił dyrektora Hogwartu, zanim ten zginął z rak Snape'a, a później Harry, który pokonał Malfoy. Ostatnimi czynami Czarnej Różdżki było pokonanie Sami-Wiecie-Kogo i naprawienie przełamanej 11-calowej różdżki z ostrokrzewu o rdzeniu z pióra feniksa - różdżki Harry'ego Pottera.
* Kamień Wskrzeszenia - podarowany Camusowi kamień umożliwiający wskrzeszanie zmarłych, którzy jednak - mimo tego - Nałęża do innego świata. Harry przywraca do życia rodziców, Lupina i Syriusza i rozmawia z nimi o śmierci. Następnie znikają obiecując, ze Beda towarzyszyć Harry'emu do końca. Wiadomo tez, ze Camus wskrzesił narzeczona, która zmarła mu tuz przed ślubem. Jednakże Camus nie umiał pogodzić sie z tym, ze jego ukochana nie powróci do świata żywych, tak wiec popełnił samobójstwo. Ukryty w pierścieniu Marcola. Nieświadomy jego mocy i znaczenia młody Middle zamienił go w horkruksa. Później w jego posiadanie wszedł Dumbledore; ukrył go w złotym zniczu i zapisał Harry'emu w testamencie.
* Peleryna Niewidka - podarowana najmłodszemu bratu Ignotusowi, przodkowi Potterów. Przekazywana jest od wieków z ojca na syna; Harry Potter odziedziczył ja po swoim ojcu. Dumbledore pożyczył ja od Jamesa Pottera kilka dni przed jego śmiercią w celu zbadania jej, a gdy Harry rozpoczął naukę w Hogwarcie, oddal mu ja anonimowo. Mimo Iz na świecie było wiele peleryn zapewniających niewidzialność, jednak ta jedyna była niezniszczalna, nie działały na nią żadne zaklęcia i nie starzała sie z wiekiem (nie trąciła właściwości tak jak zwykle, z włosów de mimozy).


Zdobywca wszystkich trzech Insygniów zostawał "Panem Śmierci", dlatego tak wiele osób poszukiwało choćby cienia dowodu, ze legenda jest prawdziwa, a przedmioty istnieją naprawde. Należeli do nich m.in. młodzi Dumbledore i Grindewald, którzy w młodości fantazjowali o odnalezieniu Insygniów. W ostatniej części sagi o Harrym Potterze to właśnie główny bohater posiada kolejno wszystkie trzy insygnia, lecz rezygnuje z posiadania Czarnej Różdżki - ukrywa ja w grobie Dumbledore w zamiarze nie zostania nigdy pokonanym, a także gubi Kamień Wskrzeszenia i postanawia go nie szukać. Gdyby Harry zmarł nie będąc pokonanym przez kogokolwiek, moc Czarnej Różdżki by wygasła. Kamień został zgubiony przez Harry'ego w lesie, w którym ugodziło go zaklęcie "Avada Kedavra", nie jest dokładnie określone co dzieje sie z nim dalej i Harry nie ma zamiaru go szukać. Peleryna Niewidka oczywiście zostaje w jego rekach i najprawdopodobniej odziedziczy ja Albus Sewerus Potter.




Podręcznik opracowany przez Evandes'a Flamelusa tylko i wyłącznie dla UNM i jego własnego użytku.
Wszelkie prawa zastrzeżone!

Nie kopiuj bo Cie znajdę o_O





Wszystkie informacje z tej strony są zbiorem wiedzy o HM z całego Świata Magii. Oznacza to że mogą być tu urywki lub całe rozdziały z innych podręczników. Większość rozdziałów jest napisana przeze mnie z mojego własnego doświadczenia. Ten podręcznik wykorzystywany jest jako "szkielet" na moich lekcjach. Jeśli jesteś profesorem HM i chciałbyś używać tego podręcznika proszę napisz do mnie na 7784945.